Reklama

Walka o budżet gminy Sochaczew - radni chcą odebrać pieniądze szkołom

Za nami kolejna odsłona walki o budżet gminy Sochaczew. Tym razem miała ona miejsce podczas posiedzenia Komisji Budżetowej Gminy Sochaczew. Radni zaproponowali na niej wójtowi zmianę wydatków. Problem jednak w tym, że na kolejnym posiedzeniu komisji radni będą musieli je bardzo dokładnie uszczegółowić, a z tym mogą być kłopoty.

Za nami kolejna odsłona walki o budżet gminy Sochaczewa. Pierwsza miała miejsce na sesji rady, która odbyła się 17 grudnia. Wtedy to uchwała budżetowa nie została przyjęta. Za jego uchwaleniem było sześciu radnych, a ośmiu było przeciw. Podczas dyskusji nad budżetem opozycja zarzuciła wójtowi niepanowanie nad finansami samorządu, brak inwestycji itd.  Na tej samej sesji uchwalono natomiast Wieloletnią Prognozę Finansową Gminy Sochaczew na lata 2026–2032. Za było 7 radnych, przeciw – 3, wstrzymało się – 4. To strategiczny dokument dla samorządu. Określa on planowane dochody, wydatki, wynik budżetu, dług oraz ich finansowanie na co najmniej trzy kolejne lata. Inaczej mówiąc jest to streszczenie planowanego budżetu. 

Najlepszego budżetu życzy - Minikoparka

Chcą odebrać środki szkołom 

Odrzucenie przez opozycję uchwały budżetowej skutkuje tym, że teraz to na opozycji spoczywa obowiązek wniesienie poprawek do projektu budżetu na 2026 r. Ma ona na to czas do 31 stycznia. W związku z tym, w tym tygodniu zwołano posiedzenie Komisji Budżetowej Rady Gminy Sochaczew. Druga część posiedzenia ma się odbyć w poniedziałek, 12 stycznia o godzinie 15.00.   
Posiedzenie miało przybliżyć samorząd do przyjęcia budżetu na 2026 rok. Tak się jednak nie stało. Powód był prozaiczny. Zaproponowane poprawki ograniczyły się jedynie do przedstawienia propozycji dotyczących zmniejszenie wydatków zarówno majątkowych i bieżących na 2026 rok. Dotyczą one zmniejszenia o: 
438 000 złotych - wydatków na modernizację budynku gminnego w miejscowości Katy na potrzebę Gminnego Zakładu Gospodarki Komunalnej Sochaczewie. 
750 000 złotych - wydatków na projekt i budowę parkingu na działce gminnej nr 40/2 w miejscowości Dzięglewo.
1 000 000 złotych - wydatków statutowych szkół podstawowych w gminie Sochaczew.
1 000 000  złotych - wydatków celowych dla GZGK Gminy Sochaczew.
700 000 złotych - wydatków związanych z bieżącym utrzymanie dróg, m.in. zakupem kruszywa do utwardzania dróg gminnych i poboczy dróg.
200 000 złotych - wydatków na zakup materiałów budowlanych niezbędnych do remontu budynków komunalnych. W tym  usług remontowych budynków komunalnych.
300 000 złotych - wydatków statutowych Urzędu Gminy, zakup: artykułów biurowych, środków czystości oraz wyposażenia.
100 000 złotych - wydatków statutowych Gminnego Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Szkół. 
470 000 złotych - wydatków związanych z funkcjonowaniem działu promocji.

Reklama

Samo chcenie nie wystarczy 

Jak argumentują opozycyjni radni: “(...)wprowadzając takie poprawki do budżetu na 2026 rok w działach, które budzą najwięcej wątpliwości możemy uzyskać 4 958 000 zł na inwestycje, które nie zostały ujęte”. Dodając, że: “(...) inwestycje, które znalazły się w budżecie również wymagają poprawek. Nie ma w uchwale budżetowej na rok 2026 inwestycji kluczowych, które zostały zgłoszone przez radnych”
Wszystko wygląda bardzo ładnie, gdy nie pewno ale. Otóż sama propozycja zmniejszenia wydatków nie wystarczy. Nie są to bowiem żadne poprawki. Radni oprócz tego muszą wskazać, na co zabrane środki z danej pozycji zostaną przeznaczone. Dotyczy to zarówno wydatków majątkowych i bieżących. Na przykład, zabierając środki z budowy budynku GZGK muszą wskazać w poprawce, na jakie inwestycje zostaną one przeznaczone. Podobnie jest w przypadku wydatków bieżących, choćby środków zarezerwowanych w budżecie na funkcjonowanie oświaty. A tej chce się zabrać milion złotych. 

Trzeba zmienić nie tylko budżet

I tu zaczynają się kolejne schody. Otóż poprawki muszą być uzgodnione z innymi Komisjami Rady Gminy Sochaczew. Co prawda w poniedziałek, 12 stycznia, odbędzie się wspólne posiedzenie wszystkich komisji, ale wydaje się mało prawdopodobne, aby tego dnia osiągnięto kompromis. Nawet gdyby tak się stało, to jest jeszcze wójt. Ten może przyjąć lub odrzucić zaproponowane przez radnych propozycje zmian budżetowych.
Jednak po pierwszym posiedzeniu komisji nic nie wskazuje na to, aby wójt przychylił się do zaproponowanych zmian. Wynika to z konieczności zmiany nie tylko projektu uchwały budżetowej, ale przede wszystkim zmiany WPF, która już została uchwalona. A to do niej trzeba najpierw wpisać zwiększenie wydatków majątkowych, kosztem wydatków bieżących. To z kolei powoduje, że będziemy mieli do czynienia z nową WPF. Tymczasem wójt był temu przeciwny.

Reklama

Czarne chmury nad gminą

Prawdopodobnie dlatego, że zmieniona WPF i projekt nowego budżet gminy będą musiały ponownie trafić do Regionalnej Izby Obrachunkowej. A ta ma 30 dni na wydanie opinii. Wydaje się więc mało prawdopodobne, aby opinia została wydana przed 31 stycznia, czyli ustawowym terminie, do którego należy uchwalić budżet i WPF. 
Radni muszą pamiętać także o tym, że w przypadku nieuchwalenia budżetu i prognozy, Regionalna Izba Obrachunkowa w terminie do końca lutego, ustala budżet gminy w zakresie zadań własnych oraz zadań zleconych. Tym samym w budżecie Izby nie zostaną uwzględnione żadne środki na Fundusze Sołeckie, w związku z czym sołectwa zostały bez przewidzianych dla nich środków.  
Gmina traci także możliwość realizacji nowych inwestycji i planowania strategicznego. Brak budżetu może doprowadzić do paraliżu i braku skuteczności w wykonywaniu zadań publicznych. To z kolei do naruszenie wielu ustaw. Konsekwencją tego może być, choć nie musi, zarząd komisaryczny, czyli rozwiązanie rady. Czego radnym, wójtowi oraz mieszkańcom nie życzę.

Trzymanie nerwów na wodzy

I na koniec jeszcze jedna sprawa. Jest nią apel do radnych opozycji i przedstawicieli Urzędu Gminy o trzymaniu na kolejnym posiedzeniu Komisji nerwów na wodzy. Tym bardziej, że sytuacja jest podbramkowa. A w takiej sytuacji niedopuszczalne jest między innymi niszczenie przez radcę prawnego Urzędu Gminy przekazanej mu przez radnych notatki dotyczącej uprawnień radnych do wprowadzania poprawek do budżetu.
Z kolei radnym radzimy, aby nie wprowadzali mieszkańców gminy w błąd. Chodzi o ich wniosek dotyczący odwołania przewodniczącego Rady Gminy.  Nie ma w nim ani słowa o tym, że sesja w tej sprawie powinna być zwołana w ciągu siedmiu dni od dnia złożenia wniosku, czyli powinna być zwołana w trybie nadzwyczajnym.
Napisano tam natomiast, że wnoszą oni o: “(...) wprowadzenie niniejszego wniosku do porządku obrad najbliższej sesji Rady Gminy Sochaczew”. 
A tak między nami to, wniosek powinien zawierać również porządek obrad oraz projekty uchwał. I powinny być one dołączane do wniosku w formie załączników. Ale to tak na marginesie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/01/2026 17:19
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2026-01-09 15:09:51


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • TPK - niezalogowany 2026-01-09 16:16:19

    Stefek, wienio i moherowa to ten sam ....... w różnym opakowaniu.

    • Zgłoś wpis
  • Wieniawa - niezalogowany 2026-01-10 13:51:16

    No to żeś już mądrość swoją powiedział a teraz wracaj do pieczary

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości