Reklama

Wanda A. skazana

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
31/07/2007 12:21
Kilka dniu temu zapadł wyrok w głośnej sprawie Wandy A. Sąd Rejonowy w Sochaczewie uznał ją winną i wymierzył karę czterech lat bezwzględnego pozbawienia wolności oraz zwrot zagarniętego mienia o wartości blisko 290 tys. zł wraz z odsetkami.
Sprawa Wandy A. ma już długą historię. Została oskarżona o to, że w latach 1995-2002, będąc księgową w Spółdzielni Mieszkaniowej L-W w Sochaczewie przywłaszczyła sobie dokładnie 288.343,13 zł. Proceder wyglądał tak, że Wanda A., wieloletnia pracownica spółdzielni, zajmująca się m.in. sprawami rozliczania czynszów i wykupu mieszkań, „ułatwiała” klientom procedury, przyjmując od nich wpłaty od kilkuset złotych do kilku tysięcy złotych. Zainteresowanym wystawiała pokwitowania, ale pieniądze, zamiast do kasy SM, trafiały do jej kieszeni. W przypadku przekształceń własnościowych, gdy lokatorzy wpłacali nawet po 10 tys. zł, sprytna urzędniczka dokonywała przeksięgowania na wewnętrznych kontach spółdzielni i wszystko pozornie się zgadzało.
Działalność księgowej przerwało pod koniec 2002 roku złożenie doniesienia do prokuratury przez Zarząd SM. Rozpoczęło się żmudne śledztwo, przesłuchiwanie świadków, kontrole biegłych. Na wokandę sądową sprawa trafiła w kwietniu 2006 roku. Odbyło się kilkanaście rozpraw, ostatnia w lipcu.
Wandę A. uznano za winną, postawiono jej łącznie 156 zarzutów, za co została skazana na 4 lata więzienia oraz zwrot do spółdzielni zagarniętej kwoty wraz z odsetkami od dnia 28 sierpnia 2003 r. do dnia zapłaty, co zapewne też uczyni sporą kwotę. Ponadto Wanda A. została zobowiązana przez sąd do zwrócenia dokumentów wyniesionych ze spółdzielni, m.in. wydruków komputerowych kont, imiennych wykazów przekształceń mieszkań na własnościowe, wykazów budynków SMLW z numerami ksiąg wieczystych i działek oraz twardego dysku z serwera sieciowego.
W tym miejscu ponownie nasuwa się pytanie zadawane przez lata trwania tej sprawy: jak to możliwe, aby przez tyle lat nikt nie zorientował się w nielegalnych operacjach urzędniczki. I chyba jeszcze ważniejsze, czy dzisiaj system księgowy w SM jest szczelny? Prezes Stanisław Dziekoński twierdzi, że tak, choć nigdy nie można przewidzieć, że znajdzie się ktoś, kto przechytrzy system. Pytany, czy satysfakcjonuje go wyrok sądu, powiedział nam, że najbardziej cieszy go zasądzenie na rzecz spółdzielni zwrotu zagarniętych pieniędzy.
Wyrok w powyższej sprawie nie jest prawomocny i jak powiedział nam wiceprezes sądu i przewodniczący wydziału karnego, sędzia Jacek Woźnica, Wanda A. złożyła zapowiedź apelacji. Wygląda więc na to, że to jeszcze nie koniec trwającej od wielu lat sprawy.
(s)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    grzegorz.miki2 2007-07-31 19:15:42

    A Jacek Woźnica lata po stołkach w sądzie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama