Reklama

Wątpliwe uroki lata

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
01/08/2006 12:42
Sezon urlopowy dla wielu osób wiąże się nie tylko z wypoczynkiem, ale niestety również z szeregiem utrapień. Dla osób z nadciśnieniem słońce może być dosłownie zabójcze, a ludzie uczuleni na jad niektórych owadów, przede wszystkim pszczół, os i szerszeni, muszą uważać na te zwariowane latacze brzękacze.
Żar leje się z nieba
W lipcu ilość wyjazdów naszego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego do zasłabnięć i zawałów wzrosła o sto procent. Jak twierdzi jego szef dr Paweł Pietkiewicz, na obecną chwilę, tylko do takich przypadków karetka wyjeżdża sześć, siedem razy dziennie.
Na zgubny wpływ słońca i przegrzanie organizmu narażone są przede wszystkim osoby z nadciśnieniem tętniczym, ale nie tylko. Niemowlęta w tak ciepłe dni są często nieświadomie zaniedbywane przez rodziców. Trzeba pamiętać, że maleństwa nie mogą same sięgnąć po napój, kiedy poczują pragnienie, a przecież też bardziej się pocą i muszą częściej uzupełniać płyny.
Zgubne w skutkach może być również picie nadmiernej ilości alkoholu, który co prawda wskazany jest w małych ilościach (szklanka piwa, drink z lodem), bo wtedy pomaga wychłodzić organizm. Jednak upicie się na słońcu praktycznie na sto procent skończy się omdleniem.
Nie należy również przesadzać z opalaniem się. Brąz wychodzi powoli z mody, na szczęście, gdyż słońce w zenicie przesyła na ziemię najwięcej promieni ultrafioletowych. Pół biedy, jeśli skończy się na poparzeniu słonecznym pierwszego (zaczerwienienie skóry) lub drugiego (bąble i schodzenie skóry) stopnia. Niestety osoby opalające się coraz bardziej narażone są na raka skóry, który co prawda przy odpowiednio wczesnym wykryciu jest w stu procentach wyleczalny, ale wiąże się z przykrym zabiegiem. Nie wspominając już o tym, że zaśniecie podczas opalania może skończyć się udarem mózgu.
Na czas upałów lekarze zalecają unikanie słońca w godzinach od 11.00 do 17.00. Musimy być również zaopatrzeni w duże ilości płynów. Ciało dorosłego, zdrowego człowieka jest w stanie w ciągu doby wygenerować 300 mililitrów wody. Tymczasem podczas upałów tracimy nawet do kilku litrów wody w ciągu dnia. Należy po prostu pić dużo napojów.
Zasłaniajmy także głowy, ale raczej kapeluszem, nie czapką. Znaczenie ma dające cień rondo – tak radzą lekarze oddziału ratunkowego. Również minister Religa apeluje do pracodawców o zwolnienie pracowników z obowiązku noszenia garniturów.
Przykre ukąszenia
Osoby uczulone na jad pszczół, os czy szerszeni muszą wykazać się w lato szczególną ostrożnością. Śmierć Ewy Sałackiej wywołała pewien rodzaj paniki. Co prawda sochaczewska erka nie odnotowała jakiegoś znaczącego wzrostu ilości wyjazdów do osób ugryzionych, jednak na pogotowie zgłasza się coraz więcej, matek z dziećmi ukąszonymi przez jakiegoś owada. Lekarze ze szpitala informują, że z takimi dolegliwościami należy kierować się do lekarza pierwszego kontaktu. SOR zajmuje się ratowaniem życia, nie przykładaniem cebuli.
U osób naprawdę uczulonych na jad owadów może nastąpić wstrząs alergiczny, który kończy się znacznym obrzękiem, a w skrajnych przypadkach nawet zatrzymaniem krążenia. Dlatego w przypadku reakcji alergicznej nie można ugryzienia bagatelizować. Osoby odratowane z takiego wstrząsu kierowane są często na zabiegi odczulania, polegające na podawaniu małych dawek alergenu, przez co z czasem uodparniają się na jego działanie. Osoby, u których udokumentowano uczulenie, mogą również otrzymać strzykawkę z adrenaliną, którą w przypadku użądlenia należy wstrzyknąć podskórnie. Tymczasem nieuczuleni mogą sobie doskonale poradzić, przykładając do miejsca użądlenia cebulę lub cytrynę i lód. To wystarczy, żeby przestało boleć.
Innym utrapieniem letnich dni są kleszcze. Ich ugryzienie nie jest może tak bolesne, ale o wiele bardziej niebezpieczne. Kleszcza jak radzi dr Piątkowiecz, należy wykręcić z ranki odwrotnie do ruchu wskazówek zegara, ranę przemyć wodą utlenioną, a potem przez około miesiąc dokładnie ją obserwować. Jeśli w tym czasie wokół miejsca ugryzienia pojawi się czerwony pierścień, trzeba niezwłocznie skontaktować się z lekarzem. Oznacza to bowiem, że doszło do zakażenia wirusowego.
Najrzadziej odnotowywane są u nas przypadki ugryzienia żmii, która jest jedynym występującym na tym terenie wężem jadowitym. Jeśli zostaniemy jednak ugryzieni, należy natychmiast skontaktować się z pogotowiem, które zaaplikuje odpowiednią surowicę. Trzeba także pamiętać, by nie tamować krwi, która wypływa z ranek.
To większość z zagrożeń, które przygotowała dla nas natura na okres urlopowy. Mimo wszystko życzę przyjemnego wypoczynku.
Sebastian Stępień
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama