Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego panu Ciurze tak zależy, żeby specjaliści POIK pracowali w PCPR? Czy przez te lata funkcjonowania Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie instytucja ta nie przygotowała sobie swoich specjalistów? Przecież od początku swojego istnienia PCPR prowadzi specjalistyczne poradnictwo rodzinne - psychologiczne, pedagogiczne i prawne. Jak to działało do tej pory, jeśli teraz im tych specjalistów brakuje? Porad udziela tam nawet dyrektorka z DPS-u.
Może te około 150 tysięcy oszczędności rocznie zabrane POIK przez wcielenie go do PCPR pójdzie na kolejnego etatowego członka zarządu powiatu?
Proszę spojrzeć tutaj: Szampan na niezgodę - sesja rady powiatu
Polityka, polityka, wszystko zdaje się ze sobą powiązane....
Dziękuję Ci Aniu za uwagę. Ufam, że podyktowana była koleżeńską życzliwością (poprawkę naniosłam). Pozdrawiam Cię ciepło, życząc spełnienia najskrytszych marzeń, osobistych i zawodowych, w Nowym Roku.
Dla przeciętnego czytelnika nie ma znaczenia czy jest zarząd powiatu czy starostwa, ale autorka tekstu, zorientowana od lat w sprawach samorządu lokalnego powinna to wiedzieć i używać właściwych pojęć a nie jak się podoba. Wiem, że w całym powyższym artykule to nieistotne, ale jeśli popełnia się taki błąd pisząc artykuł, to co można pomyśleć o przekręcaniu innych zagadnień i kwestii....
supełek-może aby dać zarobić znajomym utworzyli zarząd Starostwa(miasta),radę nadzorczą starostwa(miasta),radę programową,radę doradców do spraw obchodów czegoś ? kto nie przeszedł w wyborach musi mieć gdzieś fotel? może społecznie pracują za 3 tys.-cóż to za pieniądz ?:-))
A ja tylko dodam, że nie istnieje coś takiego jak zarząd starostwa....nie ma takiego pojęcia, instytucji, ale co tam...
a ja mam pytanie dlaczego autor(ka) tekstu rozmawiała z wice, a nie ze starostą w tak ważnej sprawie. czyżby juz starosta w żadnej sprawie nie miał nic do powiedzenia? i jeszcze jedno, autor(ka) nie zadała najważniejszego pytania: dlaczego to POIK ma być wcielony do PCPR a nie odwrotnie?
Pytanie do Pani Komosy: na ilu etatach i gdzie pracuje. I jak jest w stanie godzić te wszystkie obowiązki?
Dlaczego panu Ciurze tak zależy, żeby specjaliści POIK pracowali w PCPR? Czy przez te lata funkcjonowania Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie instytucja ta nie przygotowała sobie swoich specjalistów? Przecież od początku swojego istnienia PCPR prowadzi specjalistyczne poradnictwo rodzinne - psychologiczne, pedagogiczne i prawne. Jak to działało do tej pory, jeśli teraz im tych specjalistów brakuje? Porad udziela tam nawet dyrektorka z DPS-u.
Może te około 150 tysięcy oszczędności rocznie zabrane POIK przez wcielenie go do PCPR pójdzie na kolejnego etatowego członka zarządu powiatu?
Proszę spojrzeć tutaj: Szampan na niezgodę - sesja rady powiatu
Polityka, polityka, wszystko zdaje się ze sobą powiązane....
Dziękuję Ci Aniu za uwagę. Ufam, że podyktowana była koleżeńską życzliwością (poprawkę naniosłam). Pozdrawiam Cię ciepło, życząc spełnienia najskrytszych marzeń, osobistych i zawodowych, w Nowym Roku.