Reklama

Ważna rzecz: prognoza

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
25/07/2007 10:31
Prognoza pogody urosła w ostatnich latach do rangi ważnego społecznie komunikatu. Nie ma już chyba osób, które nie oglądałyby, zwłaszcza latem, doniesień meteorologicznych. Mało kto jednak uświadamia sobie, że obecnie to wielki przemysł, na który pracują specjalne systemy komputerowe, satelity i sztaby specjalistów. To, co przez kilka minut oglądamy na ekranie telewizora lub czytamy w prasie, to efekt końcowy pracy wielu ludzi i wyspecjalizowanego sprzętu.
Zamiast Wicherka
„W dziedzinie zobrazowania pogody dla potrzeb mediów nastąpił wielki postęp, a to ze względu na rozwój komputeryzacji i nauk informatycznych – mówi Jakub Grabiec, nasz redakcyjny Cumulus i synoptyk z 30-letnim stażem. - Dziś już mało kto pamięta Wicherka, który ręcznie rysował na mapie temperatury. W tej chwili to, co dochodzi do widza czy czytelnika, to efekt końcowy wysoce zautomatyzowanego systemu przewidywania pogody” – dodaje Jakub Grabiec.
Telewizje i redakcje posługują się danymi przetwarzanymi przez wyspecjalizowane systemy komputerowe, również zagraniczne. Proponują one nie tylko mapy pogodowe, wykresy i zdjęcia satelitarne, ale także komunikaty dla alergików czy meteoropatów.
„W Polsce oficjalnie prognozowaniem pogody zajmuje się Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, który także testuje kilka programów komputerowych – mówi Cumulus. – Dla mnie jednak najbardziej wiarygodne są prognozy Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego, opracowywane we współpracy z naukowcami z Anglii. Poza tym Internet „zawalony” jest doniesieniami pogodowymi, choć można wierzyć tylko niektórym. Ja polecam te na stronach www.imgw.pl oraz www.icm.edu.pl . Przy konstruowaniu prognozy pogody korzystam natomiast ze sprawdzonych źródeł prognozowania długoterminowego. Są to opracowania niemieckich uczonych pod kierunkiem prof. Wolfganga Roedera, współpracującego z Amerykanami, znanymi z kolei z tego, że posiadają bardzo mocne komputery do obliczeń”.
Opowiedzieć ciekawą historyjkę
Jak widać możliwości jest wiele, ale czy technika zastąpi człowieka, w tym wypadku synoptyka? Zdecydowanie nie, twierdzą znawcy tematu. „Mapy pogodowe, zdjęcia satelitarne, wydruki komputerowe trzeba umieć prawidłowo odczytać i zinterpretować – uważa Jakub Grabiec. – I nie należy tu mylić synoptyka z telewizyjnym prezenterem pogody. Ci ostatni nie są u nas z reguły fachowcami, w przeciwieństwie do angielskiej BBC, gdzie w charakterze prezenterów pracują meteorolodzy. Pozwala to, w przypadku szybko zmieniającej się pogody, uniknąć ewentualnych błędów”.
Na Zachodzie ludzie tej profesji cieszą się wielką estymą, a przykładem może być angielski synoptyk BBC Michael Fish, który został kawalerem Orderu Imperium Brytyjskiego przyznawanego przez królową.
Od kilku lat również w Polsce rynek prezenterów pogody rozwija się w nieprawdopodobnym tempie, a niektórzy „zapowiadacze” pogody są już prawdziwymi telewizyjnymi gwiazdami. Wystarczy wymienić tu Maję Popielarską, Tomasza Zubilewicza czy Jarosława Kreta. To od nich zależy, czy informacja zostanie podana w atrakcyjnej, zrozumiałej formie. Maja Popielarska z TVN Meteo powiedziała w jednym z wywiadów, że jej zadaniem jest „wymyślić i opowiedzieć pasjonującą historyjkę o przemieszczaniu się frontu atmosferycznego.” Nic więc dziwnego, że prezenterzy prześcigają się w stosowaniu coraz bardziej sugestywnych metod przekazu. Nikogo nie dziwią już płaszcze przeciwdeszczowe czy parasole przynoszone do studia lub zapowiedzi pogody prezentowane z kwiecistej łąki czy ośnieżonych gór.
Żeby uatrakcyjnić przekaz medialny zaczęto nawet zjawiska atmosferyczne określać imionami. Zaczęło się od huraganów w USA czy tajfunów w Australii. Pewnie niektórzy pamiętają jeszcze huragany Karina czy Rita, które nawiedziły wybrzeża USA. Obecnie TVN używa także imion na określenie wyżów i niżów. To łatwiej wpada w ucho i pozwala odróżnić np. jeden wyż od drugiego.
Pogoda na krótką metę
Coraz trudniej niestety o długoterminowe prognozy. Dziś nikt ze 100-procentową pewnością nie powie, co się wydarzy w pogodzie za kilka dni, nie mówiąc o tym, co będzie za kilka miesięcy. Meteorolodzy i klimatolodzy uważają, że to wina stałego zatruwania środowiska i koszty, jakie płacimy za rozwój cywilizacyjny, a więc urbanizację, motoryzację, uprzemysłowienie czy wycinanie lasów. Efektem tego jest emisja ogromnych ilości dwutlenku węgla do atmosfery i w związku z tym tworzenie się efektu cieplarnianego, a także niszczenie warstwy ozonowej, naturalnej ochrony przed szkodliwymi promieniami słonecznymi.
Jakub Grabiec przypomina, że do niedawna sprawdzały się w prognozowaniu obserwacje pewnych powtarzalnych zjawisk, jak np. pory roku. Teraz coraz bardziej zacierają się różnice między okresami ciepłymi i zimnymi. Równie pomocne były badania geologiczne. Cumulus przypomina, że badania takie prowadzone były również w pobliskiej Koszelówce. Na podstawie odwiertów w dnie jeziora i warstw osadów naukowcy określali pewne prawidłowości na przestrzeni lat.
Teraz coraz częściej świat nawiedzają huragany, powodzie, długotrwałe susze. Dlatego wkrótce prognoza pogody będzie z konieczności zajmować się również zagadnieniami leżącymi u podłoża tych zjawisk, a więc zanieczyszczeniem środowiska i nieuchronną zmianą klimatu – uważają specjaliści.
Problemy związane z nieprzewidywalnością pogody jeszcze zwiększają nasze zainteresowanie prognozami, zwłaszcza w wakacje, kiedy „mieszczuchy” wybierają się na urlop, a rolnicy myślą o żniwach. Wychodząc naprzeciw tym oczekiwaniom prezentujemy obok mapę pogodową na sierpień zinterpretowaną przez Cumulusa.
Jolanta Śmielak-Sosnowska
Pogoda na sierpień
Mapa pokazuje półkulę północną, na czerwono zaznaczono niże, na niebiesko wyże, czarna linia to strefa przejściowa.
Wiedząc, gdzie będzie w danym miesiącu określona aktywność wyżowa i niżowa, możemy mniej więcej przewidzieć, jak będzie się kształtować pogoda w wybranym rejonie.
Mapa wskazuje wyż napływający nad Europę, obejmujący Skandynawię i m.in. Polskę. Przeważający front napływu mas powietrza do Polski będzie ze wschodu, a to zapowiada piękną pogodę w całym kraju. Nie będzie już tak upalnie, jak w niektóre dni lipca, ale za to słonecznie i sucho. Ci, którzy zaplanowali urlop w sierpniu, nie powinni żałować.
Cumulus
Jakub Grabiec pracuje nad stworzeniem na swojej posesji stacji pomiarowej. Zapowiada, że pomiary z Sochaczewa będą dostępne w Internecie. Życzymy powodzenia.
(s)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama