WIELE ZROBILIŚMY, ZROBIMY WIĘCEJ
Mazowiecka Wspólnota Samorządowa powstała w 2001 roku. Wśród założycieli Stowarzyszenia, mającego na celu budowę lepszego samorządu lokalnego na Mazowszu, byli też Sochaczewianie.
Członkowie Stowarzyszenia, radni Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej, z wielkim zaangażowaniem wspierali przez kilkanaście lat wszystkie zmiany na lepsze. Uczestniczyli w rozwoju powiatu sochaczewskiego i naszego miasta w kolejnych kadencjach samorządowych, aż do dnia dzisiejszego.
Naszą dewizą jest uczciwa i kompetentna służba ludziom, a nie partiom. W naszych działaniach łączymy wiedzę i doświadczenie samorządowe z młodością i świeżym spojrzeniem na samorząd. Warto nam nadal ufać.
Jerzy Żelichowski, współzałożyciel i przewodniczący MWS w powiecie sochaczewskim.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Rzeczywiście widać, że nie jest Pan bywalcem sesji i ktoś Pana wprowadził w błąd. Rada Powiatu nie podejmowała uchwały o powołaniu p. Gaika na etatowego członka zarządu. Został członkiem zarządu na początku kadencji, kiedy starosta zaproponował Radzie łączne przegłosowanie składu zarządu. Dużo później była wprowadzona poprawka do regulaminu Starostwa o etatowym członku zarządu. Decyzja kto zostanie tym etatowym członkiem należała do Starosty, nie do Rady. Funkcja etatowego członka zarządu jest praktykowana w wielu sąsiednich samorządach powiatowych. W Sochaczewie była też w pierwszej kadencji powiatu. Daleki jestem od Pańskiej sugestii, aby przydatność danej funkcji oceniać w kontekście personalnym. Ludzie, albo się nadają do pełnienia danej funkcji, albo nie.
Nie jestem bywalcem sesji, więc proszę wybaczyć nieścisłości. Czy uważa Pan, że uchwały zwiazane z powołaniem p. Gaika na etatowego członka Zarządu były korzystne dla Powiatu? Chodzi mi o samorządny powiat, nie o interesy aktualnie rządzących. Czy dla Starostwa jest to stanowisko niezbędne? Moim zdaniem to zbędny koszt, zważywszy wyjątkowy brak sukcesów tego Pana na niwie powiatowej.
Nikogo pochopnie trollem nie nazywam, widocznie przekroczył granice przyzwoitości. Widzę, że trudno to zrozumieć, ale zbyt długo funkcjonuję w samorządzie, aby nie odróżnić interesu powiatu od koalicyjnego. Koalicja wie, że jeśli chce liczyć na mój głos, ma przygotowywać dobre projekty uchwał. Może poda Pan przykład złej uchwały za którą zagłosowałem, bo koalicja tak chciała?
Czemu nazywa pan użytkownika danielkow trollem? Dlatego, że napisał jak odbiera Pański alians z p. Ciurą? Pisał mi Pan, że tylko współpracuje w słusznych sprawach. Pytam więc, jaka to różnica. Albo się popiera, albo nie. Albo jest się przeciw komuś, albo z kimś. Przyjaźni z tym panem nikt Panu nie imputuje. Ale pan głosuje jak koalicja, więc o co się obrażać?
Odpowiedzią dla trolla jest tekst na moim blogu: Historycznie o wspieraniu i samorządowych sojuszach w powiecie
Jerzy Żelichowski szef Wspólnoty w Sochaczewie obronił Janusza Ciurę przed odwołaniem po wybuchu afery w DPS Jerzy Żelichowski/Bogumił Czubacki=Janusz Ciura=DPS
Rzeczywiście widać, że nie jest Pan bywalcem sesji i ktoś Pana wprowadził w błąd. Rada Powiatu nie podejmowała uchwały o powołaniu p. Gaika na etatowego członka zarządu. Został członkiem zarządu na początku kadencji, kiedy starosta zaproponował Radzie łączne przegłosowanie składu zarządu. Dużo później była wprowadzona poprawka do regulaminu Starostwa o etatowym członku zarządu. Decyzja kto zostanie tym etatowym członkiem należała do Starosty, nie do Rady. Funkcja etatowego członka zarządu jest praktykowana w wielu sąsiednich samorządach powiatowych. W Sochaczewie była też w pierwszej kadencji powiatu. Daleki jestem od Pańskiej sugestii, aby przydatność danej funkcji oceniać w kontekście personalnym. Ludzie, albo się nadają do pełnienia danej funkcji, albo nie.
Nie jestem bywalcem sesji, więc proszę wybaczyć nieścisłości. Czy uważa Pan, że uchwały zwiazane z powołaniem p. Gaika na etatowego członka Zarządu były korzystne dla Powiatu? Chodzi mi o samorządny powiat, nie o interesy aktualnie rządzących. Czy dla Starostwa jest to stanowisko niezbędne? Moim zdaniem to zbędny koszt, zważywszy wyjątkowy brak sukcesów tego Pana na niwie powiatowej.
Nikogo pochopnie trollem nie nazywam, widocznie przekroczył granice przyzwoitości. Widzę, że trudno to zrozumieć, ale zbyt długo funkcjonuję w samorządzie, aby nie odróżnić interesu powiatu od koalicyjnego. Koalicja wie, że jeśli chce liczyć na mój głos, ma przygotowywać dobre projekty uchwał. Może poda Pan przykład złej uchwały za którą zagłosowałem, bo koalicja tak chciała?