Jeśli Sochaczew ma wyglądać pod rządami Piotra Osieckiego, jak niedzielna konwencja wyborcza Sochaczewskiego Forum Samorządowego, to możemy już dziś być pewni, że nasze miasto odniesie sukces z nowym burmistrzem. Bo konwencja, która w niedzielne popołudnie odbyła się w Miejskim Ośrodku Kultury przy ul. Żeromskiego, to był wielki sukces i przyznawali to nawet przedstawiciele konkurencyjnych komitetów wyborczych, którzy z ciekawości przyszli zobaczyć, jak wypadnie kandydat na burmistrza z ramienia Forum.
Pierwszy sukces to frekwencja.

Bez żadnej przesady można stwierdzić, że żaden inny kandydat nie ściągnął na swoje spotkanie takiej liczby mieszkańców. Oczywiście wśród gości byli też kandydaci na radnych do miasta i powiatu z ramienia Forum, ale na widowni siedziało grubo ponad 200 osób!
Sukces numer dwa to poziom i profesjonalizm prezentacji przygotowanej przez sztab Piotra Osieckiego. Na trzech dużych ekranach ustawionych na scenie MOK-u przedstawiono sylwetkę kandydata na burmistrza, program Forum, komitet honorowy i sylwetki wszystkich kandydatów Forum do rad miasta i powiatu. To była prezentacja, której nie powstydziliby się organizatorzy konwencji największych polskich partii politycznych!
Sukces numer trzy to umiejętne połączenie spotkania wyborczego ze sztuką przed duże S. Mini reczital chopinowski Aleksandra Krawczyka po raz kolejny pokazał, że w Sochaczewie jest mnóstwo wspaniałych, młodych, zdolnych ludzi, którym trzeba dać tylko szansę. Krawczyk to stypendysta Starosty Sochaczewskiego, laureat wielu nagród na prestiżowych konkursach, indywidualnie i z bratem, który także gra.
- Takich ludzi trzeba wspierać. Takich ludzi mamy w Sochaczewie bardzo wielu – mówił już po spotkaniu Piotr Osiecki, który był jednym z dwóch prelegentów tego popołudnia.
Jako pierwszy przemówił senior komitetu honorowego, legenda sochaczewskich społeczników, 87-letni Ryszard Łakomski. Podczas jego wzruszającego, pełnego ciepła, ale też i entuzjazmu przemówienia, niektóre, co bardziej uczuciowe Panie, ukradkiem wycierały łzy.
- Miasto, samorząd i my wszyscy musimy się troszczyć o młodych ludzi, pomagać im rozwijać swoje talenty, ale tak samo mocno musimy pamiętać o naszej tradycji, o takich wspaniałych ludziach, jak Pan Ryszard Łakomski, który od 65 lat działa na rzecz sochaczewskiego sportu i osób niepełnosprawnych. Jeśli młodość połączymy z doświadczeniem, odniesiemy sukces – komentował Osiecki, który wystąpił jako ostatni.
I to był kolejny, największy sukces tej konwencji. Piotr Osiecki po raz kolejny pokazał, że wie jak mówić i co mówić. Że ma jasną i spójną wizję rozwoju Sochaczewa jako miasta i „stolicy” naszego powiatu. Udowodnił, że Forum ma program zarówno dla Sochaczewa, jak i dla powiatu. Udowodnił, że jest prawdziwym liderem, który potrafi pociągnąć za sobą ludzi.
Udowodnił, że jest najlepszym kandydatem na burmistrza naszego miasta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Bosssie" czy mając prywatną firmę zatrudniającą kilkaset osób i generującą przychody rzędu kilkunastu mln złotych powierzyłbyś jej kierowanie osobie, która zrobiła sobie ładne zdjęcie do CV, napisała jak bardzo chce to stanowisko dostać, która napisałaby ogólnikowo, że w firmie trzeba "zwiększyć przychody", "zmniejszyć koszty" i "zoptymalizować działania". Ponadto, nie wykazuje się sukcesami z poprzednich miejsc pracy i raczej to wstydliwie przemilcza? Hm... chyba byś tego nie zrobił.
Tak jest z BURMISTRZEM - trzeba dokonać wyboru, trudnego wyboru. Kandydaci jacy są każdy widzi - MASAKRA! Ale z tego grona przeciętniaków MUSIMY wybrać najlepszego. Wiec proszę nie krytykować nikogo kto dopytuje się o dokonania Piotra Osieckiego, kto prześwietla jego życiorys i wykazuje "nieścisłości" miedzy tym co głosi a rzeczywistością. I dotyczy to każdego kandydata.
Czy prawdą jest,że pan Osiecki był pierwszym w historii polskiego rugby zawodnikiem, u którego wykryto doping? To ważne dla mnie, jako wyborcy.
I właśnie w tym miejscu bezwzględnie się z Panem zgadzam.
Doświadczony kandydat nie powinien mówić o swoich kompetencjach, tylko je wykazać. A z tym w przypadku Piotra Osieckiego nie jest najlepiej, choć mówienie o nich opanował w stopniu co najmniej dostatecznym (mógłby bardziej to kamuflować, lepiej oddziaływałoby na podświadomość). Znikome osiągnięcia w powiecie, a o innych sprawach nie wspominam. Co do merytorycznych wypowiedzi, to poza frazesami nic nam kandydat nie powiedział. Chciałby, żeby było dobrze i zrobi dobrze. Ale z tego nie wynika żadna wiedza, a raczej nieumiejętność dostrzegania rzeczywistych problemów. Nawet najbardziej krzykliwa kampania tu nie pomoże.
Tak czytam, niektóre komentarze szczególnie tych stałych "wyszczekanych" komentatorów na tym forum i wydaje mi się, że chcieliby oni aby do wyborów przystąpił niekompetentny,bez szkoły, mało elokwentny, nie znający realiów samorządowych, głupszy od przeciętnego wyborcy, głupszy również od was kandydat. Bo jeżeli ktoś reprezentuje trochę wyższy poziom od przeciętnego to wam nie odpowiada. Według części tu komentujących , kandydat na burmistrza nie powinien się promować w mediach, na plakatach, banerach, jak najmniej mówić o swoich kompetencjach i unikać merytorycznych wypowiedzi.
Myślę, że to cenne spostrzeżenie. Chyba podobnie (w sposób reprezentacyjny) postrzegał Piotr Osiecki swoje obowiązki w powiecie, bo nie bardzo się można dopatrzeć tych osiągnięć. Nie wiem pod jakimi sukcesami można się tam podpisywać. Może pod zamówieniem długopisów albo papieru do drukarek.
Czy kandydat ładny? Jestem mężczyzną, trudno mi oceniać, ale chyba niczego sobie. A czy miły i wygadany... Myślę, że człowiek z odrobiną doświadczenia łatwo odróżni tego, kto jest miły i wygadany od tego, kto stara się takim być. Jak to mówi Julia Pitera, umówmy się, wygłaszanie takich oczywistych oczywistości, jakie od początku tej kampanii są udziałem Piotra Osieckiego, nie świadczy jeszcze o wygadaniu, co najwyżej o gadaniu.
Faktem jest, że mniej doświadczeni wyborcy, szczególnie młodzi, dadzą się na ten lep złapać. Ja sam mam tylko nadzieję, że nie zostanę dziś w autobusie napastowany przez wyborcze pododdziały Forum, bo słyszałem, że takowe krążą po mieście.
Naprawdę sprawy naszego miasta są zbyt poważne, żeby powierzać je ludziom zdeterminowanym do rządzenia, ale niewiele ponadto, bo zamiast nowego Sochaczewa dostaniemy wtedy nowy układzik. A budżet trudno sklecić, a łatwo rozmontować, szczególnie jeżeli mierzy się siły na zamiary.
Mam wrażenie, że nieprzerwanie sochaczewianie żyją w przekonaniu, że Burmistrz to funkcja reprezentacyjna. Co gorsze, sztab wyborczy Pana Osieckiego również ślepo w to wierzy i kreuje jego wizerunek w tym właśnie kierunku - ładny, miły, wygadany. Tylko ciekawe jak poradzi sobie w zarządzaniu, papierkową robotą, negocjacjach i przydzielaniu priorytetów lub choćby pracą z personelem. Podoba mi się wypowiedź przedmówcy - dobrze ujęte. Agresywna kampania, mnóstwo szumu, sztucznie budowane wsparcie-poparcie - gorzej jak w PRLu. Takiemu kandydatowi mówię NIE.
AUTORZY TEKSTU – OPAMIĘTAJCIE SIĘ!!! NIE RÓBCIE Z WASZYCH WYBORCÓW IDIOTÓW!!! Czytam tekst, który nie pachnie, a wręcz śmierdzi propagandą z lat świetności PRL-u!!! Odrobina logiki: 1) „na widowni siedziało grubo ponad 200 osób” – liczba kandydatów do Rady Miejskiej (zadałem sobie trud i policzyłem) – 42, do Rady Powiatu – 42, czyli razem 84 osoby. Uwzględniając, że każdy kandydat zabiera po kilka osób z rodziny (żona, rodzice, dzieci) to okazuje się, że robi się nagle „blisko 200 osób”! 2) to, że „sztab Piotra Osieckiego” potrafi przygotować prezentacje, którą kandydat na Burmistrza zaprezentuje, nie daje kwalifikacji do zarządzania blisko 40-tysięcznym miastem! 3) umiejętność łączenia sztuki przez duże „S” to chyba nie najmocniejsza strona tego kandydata – nie będę się rozpisywał o poprzednich próbach w pubie 77, bo nie moim celem jest kopanie skądinąd sympatycznego człowieka!
Do zarządzania miastem potrzebny jest sprawdzony manager; osoba, która połączy wiedzę z pasją, ktoś kto nie będzie traktował posady Burmistrza jako synekury na kolejne 4 lata. Kiepska jakość kandydatów nie jest argumentem, żeby oddać głos na kogoś kto swoje talenty polityczne ujawnia na 2 miesiące przed wyborami, a kampanią sukcesów (jak na razie przyszłych) chce nadrobić stracony czas. Zamiast zjednywać wyborców niezdecydowanych, których jest zapewne większość - raczej ich odstrasza.
Ergo: więcej konkretów – mniej propagandy.
Drodzy Panowie szex dziwie się, że nie chcecie zauważyć tego co powszechnie wiadomo: wszystkie sukcesy powiatu, pod którymi podpisuje się wasz kolega, niejaki "Wiesław" są dziełem właśnie jego z-cy. To on stał na straży publicznej kasy i dzięki temu dużo zrobiono. Przestańcie atakować lepszą przyszłość nas wszystkich i wyleczcie się z chorych ambicji. Szkoda waszych i naszych pieniędzy.
Sochaczewianin1980, po raz kolejny się mnie czepiasz, choć się słowem nie odezwałem. Jeśli sikasz w majtki na każde mrugnięcie oka twego guru to twoja sprawa. Każdy kocha tak jak chce - jak śpiewał Rysiek Riedel! Ale odczep się ode mnie. Mnie twój kandydat wisi glutem i nic tego nie zmieni. Pustosłowie, slogany i buta, oto sukces tej konwencji.
Rozumiem, że 4 lata na stołku wicestarosty puszczamy w niepamięć... Faktem jest, że Piotra Osieckiego trudno jest merytorycznie krytykować, bo trudno się przyczepić do stwierdzeń typu: miasto potrzebuje dobrych dróg, Żelazowa Wola to prawdziwa perełka, oświata to bardzo ważna sprawa, trzeba wspierać kulturę itd., warto inwestować w młodych itp. itd. Krytyka tych stwierdzeń z konieczności musiałaby przypominać krytykę tablic logarytmicznych. Warto się jednak zastanowić, czy ktoś, kto wypowiada tego typu złote myśli, jedynie mówi, czy ma może coś istotnego do powiedzenia.
Szanowni Państwo, krytykanci nie tego co było, nie tego co jest (!),ale tego co będzie (?) Jeżeli już ze sztabowego obowiązku musicie kopać po kostkach Osieckiego, to proszę marytorycznie. Cała Wasza krytyka jest oparta na epitetach typu "szołmen". Proszę o takie "Szoł" w wykonaniu pozostałych kandydatów. Kandydatka do ludzi wyszła. Nie byłem więc nie wiem jak było. W niedzielę w MOK-u byłem. Ludzi było dużo ponad 200 osób. Osiecki wypadł megakorzystnie. Mówił mądrze, merytorycznie bez populizmu i z głowy. Zamiast krytykować zróbcie to lepiej. Czekam na info gdzie, kto i kiedy. Same uśmiechy z plaketów nie wystarczą. Panowie chyba nie chowacie się pod spódnice swoich żon lub matek? Jesteście wirtualnymi kandydatami.
Jeżeli ten wielki sukces poddać choćby niewielkiej analizie, to może może okazać się, że wcale nie był taki wielki. Przede wszystkim wielką salę wypełniają (jak dostrzegam na zdjęciu) wielkie sochaczewskie autorytety będący jednocześnie członkami komitetu wsparcia (czy poparcia) wielkiego kandydata, osobami popierającymi, a w części kandydatami z list Forum. Nawiasem mówiąc wielu z tych wielkich osób nie przeszkadza łączenie tych wszystkich ról. W ten sposób łatwo rozmnożyć zwolenników.
Ale tak naprawdę sporą część mieszkańców miasta zaczyna już razić ta nachalna kampania, w której wyczuwa się wielki apetyt na władzę. Oby po jej przejęciu nie okazał się odwrotnie proporcjonalny do możliwości, bo przecież wielu z kandydatów z list Forum (na czele z liderem) miało się już okazję wykazać w naszej małej ojczyźnie. Konia z rzędem temu, kto wskaże ich samorządowe osiągnięcia.
Ja też wycierałem łzy po przeczytaniu tego wielkiego tekstu. Zaręczam, że były wielkie.
Czy aż tak jesteście rządni władzy? do Forum Samorządowego...
Zgadzam się z teresas1978 Pan Osiecki to szołmen.Przed kościołem w obok tzw. okrąglaka umieścił głośniki, które puszczały jego populistyczną propagandę- to już przegięcie.
"Udowodnił, że jest najlepszym kandydatem na burmistrza naszego miasta." Chyba bardziej udowodnił, że jest tym wspomnianym szołmenem :) "Udowodnił" to w starostwie, że nie jest dobrym kandydatem...
To, że kandydat "wie jak mówić i wie co mówi" to trochę za mało, bo to jedynie rekomendacja, że następny burmistrz bedzie się sprytnie lansował i mówił co zrobi - a w końcu jego sztab zna go najlepiej! My chcemy burmistrza, który mniej będzie sie chwalił a więcej działał - dla miasta!
Droga mieszkanko vel stass i parę innych nicków. Ja byłem i widziałem. Rzeczywiście wszystko było superprzygotowane. Sala nie była pełna, ale policzyłem - w MOK-u jest ok. 400 miejsc. Dużo więc jeszcze by się ludzi zmieściło. Ale cóż ty biedaczku możesz innego pisać. Twój kandydat nie spotkał się do tej pory z nikim. Nikt nie chce się z nim spotykać?
200 osób to połowa musiałaby stać za drzwiami. Samopromocja mocna rzecz, ale twierdzenie, że kandydaci na radnych i ich rodziny to Sochaczew - to przegięcie. Ale cóż on może, biedaczek, innego opowiadać. Nakręcanie tych emocji przypomina mi samochwalstwo Gołoty - jestem najlepszy, rozjadę rywala - potem uciekał po ringu jak tchórzofretka. Podobne zachowania są typowe dla przedstawicieli sportów siłowych. Nadąć się jak paw i skrzeczeć. Żałosne!
"Bosssie" czy mając prywatną firmę zatrudniającą kilkaset osób i generującą przychody rzędu kilkunastu mln złotych powierzyłbyś jej kierowanie osobie, która zrobiła sobie ładne zdjęcie do CV, napisała jak bardzo chce to stanowisko dostać, która napisałaby ogólnikowo, że w firmie trzeba "zwiększyć przychody", "zmniejszyć koszty" i "zoptymalizować działania". Ponadto, nie wykazuje się sukcesami z poprzednich miejsc pracy i raczej to wstydliwie przemilcza? Hm... chyba byś tego nie zrobił.
Tak jest z BURMISTRZEM - trzeba dokonać wyboru, trudnego wyboru. Kandydaci jacy są każdy widzi - MASAKRA! Ale z tego grona przeciętniaków MUSIMY wybrać najlepszego. Wiec proszę nie krytykować nikogo kto dopytuje się o dokonania Piotra Osieckiego, kto prześwietla jego życiorys i wykazuje "nieścisłości" miedzy tym co głosi a rzeczywistością. I dotyczy to każdego kandydata.
Czy prawdą jest,że pan Osiecki był pierwszym w historii polskiego rugby zawodnikiem, u którego wykryto doping? To ważne dla mnie, jako wyborcy.
I właśnie w tym miejscu bezwzględnie się z Panem zgadzam.