Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Witam!
Pragnę Wam bardzo serdecznie podziękować za udział w akcji Wieszak w Kosmosie.Jestem pod wrażeniem waszych sugestji i propozycji.Pojawiły się również propozycje z poza portalu
Wybór nie był łatwy
Więcej na ten temat wypowiem się juz niebawem.
Pozostaje mi nic innego jak zaprosić na finał akcji dziś na godzinę 18.00 do MOK-u w Boryszewie.
Do zobaczenia na wernisażu.
Pozdrawiam Marcin Hugo-Bader. Już się ujawniłem
Dziękuję również tym którzy pomogli mi i wspierali na duchu.
Akademia otrzymała kolejny wieszak. Jest nam tym bardzij miło, że odnosi się on do naszych warsztatów filzoficznych pt. "O czym nie można mówić". Mogę mówić jedynie za siebie, ale mnie bardzo się on spodobał. Pozdrawiam twórcę!
Trzy ostatnie dodalem przed chwila. Artysta ten sam, co poprzednie 4.
Uwaga!!! Dodałem cztery nowe wieszaki od kolejnego artysty, który również chce pozostać anonimowy. Licząc od góry są to wieszaki od 4 do 7.
W imieniu inicjatora akcji dziekuję za propozycje słowne i graficzne... Artysta obiecuje, że bierze wszystko pod uwagę:-)))
jesli mogę zasugerować napis do zamieszczenia na tym kosmicznym wieszaku to napisałabym na nim poprostu : home alone...
tak sobie mysłę że na takim kosmicznym wieszaku mogłaby sie znalezć jakaś głęboka myśl...filozoficzna na przykład!
chociażby jakiś fragment.
Uwaga!!!
Stała się rzecz, której ani Akademia „e-Sochaczew”, ani nasz bohater – artysta – nie przewidywali. Na portalu spontanicznie zaczęły się pojawiać nowe, sparafrazowane wieszaki. Mogą je Państwo obejrzeć na zdjęciach niżej. Inicjator „wieszakowej” akcji zapowiada w związku z tym, że postara się spełnić jak najwięcej Państwa sugestii, gdyż jego szafa jest – jak mi niedawno obwieścił – wyładowana starymi wieszakami, jednocześnie dodając, że bardzo mu się podobają te wieszakowe wariacje. Wraz z nim zachęcamy nadal do zgłaszania propozycji, tudzież – jak inny tajemniczy twórca – tworzenia własnych wersji wieszaków.
Podkreślamy – wieszaki, które można obejrzeć niżej nie są autorstwa inicjatora akcji. Stworzył je spontanicznie jeden z użytkowników portalu. Przynajmniej na razie, również anonimowy.
Andrzej Gąsiorowski
Akademia „e-Sochaczew.pl”
Prawdę mówiąc robiłem po prostu enter`em duże odsępy i jakoś się udało. Ale trzeba zapytać administratora, tak zwanego Sepixa...:-)))
Więć Andrzeju powiedz mi tylko na razie, jak Ci się udało zachować akapity w swoim wystąpieniu i dlaczego moje wszystkie zniknęły (a było ich z dziesięć - tych przerw między akapitami)? figa
Żeby mi się na samym początku napisało "więć" zamiast "więc" to już jest przegięcie:-)
No więć tak. Jest godzina 5:17, przynajmniej na moim zegarze (w momencie, kiedy zaczynam pisać). Figa się rozpisała. Ja niestety jestem również w tej złej sytuacji, że wiem, co to za artysta/tka. Tym niemniej staram się oderwać moje myślenie od osoby.
Przyznam szczerze, że ja również należę do tych prostolinijnych osób, które nie lubia wytrącać przedmiotów z ich istoty. I faktycznie, może być tak, że jeśli artysta powiesi na wieszaku jakieś ubranie po prostu, powstanie dzieło sztuki. Specyficzne, ale nie pod prąd ustalonemu porządkowi. W innym ujęciu faktycznie można go wykorzystać jako motyw, czy element sam w sobie "estetyczny", jeśli wkomponuje się go w większą całość. To by było mniej więcej tak, jak ktoś to już na portalu zrobił. W dziale ogłoszenia pojawil się przetworzony wieszak. Nie wiem, czy to widziałaś, Figa? Mnie sie nawet to przetworzenie podoba. Tam obok "wieszaka matki" nabrzmiewają inne wieszaki, może młode. Wyszło nieźle. Jeszcze ten symbol - "tylko dla dorosłych"!
Chrystus i papież też się nasuwają. to by się jednak mogło sprawdzić jako symbol. Nie jestem przesadnie zaangażowany w życie religijne, ale mam świadomość, że mimo pozorów, to Chrystus szczególnie wisi sobie w szafie, wcale nie na krzyżu, a na wieszaku właśnie.
I nie musiałby to być Chrystus umęczony, tylko Chrystus w chwale, w dobrym nastroju, w czystej szacie. ale to mogłoby szybko zosatć odczytane opatrznie i nasz artysta stranąłby przed sądem - jak to, powiesił pan Chrystusa w szafie. Przy okazji pojawia się w mojej głowie obraz innego Chrystusa też jakby schowanego do szafy... Dobrze Go my sochaczewianie znamy.
Proszę zwrócic uwagę, że pisząc "papież" ciągle piszemy o "naszym" papieżu...
Jest zbyt wcześnie, żeby się wdawać w jakiejś dalej idące rozważania stricte estetyczne, ale ostatecznie zostawiłbym mojego Castorpa. Dla mnie to osobiście jest symboliczne bo "Czarodziejsja góra" przysparza mi w życiu pewien kłopot.
Do "Świń w Kosmosie" powrócę za dnia...
Pierwsze skojarzenie niesie mi przed oczy „świnie w kosmosie”, ale pseudosatyryczność takiego przedstawienia (widzę jednocześnie reklamy współczesnych sklepów mięsnych) byłaby tu nie na miejscu, a nawet, poza kosmicznym wymiarem (który zbyt wiele pomieścić może), bez związku. Drugie skojarzenie mam również nie do wykorzystania, a mianowicie: cóż, wieszak, ponieważ wiesza, kojarzy się z wieszaniem, a ponieważ jest tak a nie inaczej skonstruowany i wykorzystywany, a zatem – ramienny - kojarzy się również – chcąc nie chcąc – z ukrzyżowaniem. Jednak, aczkolwiek głowa Chrystusa na tymże kosmicznym wieszaku, byłaby bardzo na czasie (choć może, jeśli chodzi o arozwojową historię sztuki, bardziej na czasie byłaby gdzieś u hucznego schyłku ubiegłego wieku) – tak czy inaczej takie rozwiązanie głęboko odradzam artyście, a to dlatego mianowicie, że byłoby tylko obrazoburcze – nic poniżej tego, a przede wszystkim nic ponadto, czyli kompletnie nie prowokujące… do rozmyślań. I takież byłoby, choć może jeszcze bardziej na czasie, umieszczenie głowy naszego zmarłego niedawno Papieża. Wobec powyższego mogę, jeśli już, doradzać drogę bardziej uniwersalną, bo taką, która sztuce przystoiła od wieków, a nawet była do niej nierozerwalnie przywiązana. Drogę artystycznego JA. To nasz anonimowy artysta daje wieszakowi kosmiczne istnienie, więc niech bardziej lub mniej przyzna się do siebie, tym bardziej, że najbardziej tu chodzi o niego, i jeszcze tym bardziej, że to zaproszenie na Jego wystawę, i niech zamieści na tym wieszaku swój bardziej lub mniej zawoalowany portret. Będzie wówczas bez kresu KOSMICZNY, bo właśnie uniwersalny, w końcu La Gioconda to w jednej z ulubionych wersji portret samego Leonarda, a współcześnie to już nawet nikomu się nie chce w woal jakiś przyowdziewać, a większość wręcz woli się wszem i wobec właśnie wieszać (mówię o autopornografii przez powieszenie, czyli o artystycznym ekshibicjonizmie – „mata i krzyczta”). Więc jeszcze ten wieszak jak nic innego mógłby stać się niczym ta dwuznaczność płci, ten zasugerowany klasycystycznie hermafrodyta, mógłby stać się znakiem naszych czasów (nic to, że mogłoby się tym stać cokolwiek zaprzeczającego swym cywilizacyjnym obskurantyzmem wszechpotężnemu kosmosowi, na przykład oberwany kosz na śmieci lub zasikany peron). A ponieważ mnie osobiście nic nie razi bardziej niż bardziej lub mniej zawoalowany portret artysty (chyba że zupełnie nie zawoalowany), sugeruje drogę najprostszą, w związku z czym najsilniejszą: PROSZĘ UBRAĆ TEN WIESZAK W ZNOSZONY PŁASZCZ LUB NOWIUTKI GARNITUR ŚLUBNY. MOŻE TO TEŻ BYĆ SUKNIA WIECZOROWA. I PROSZĘ TO ZROBIĆ SZYBKO, BO WIESZAK – CZY W KORYTARZOWYM LUB SZAFNYM MIKROKOSMOSIE, CZY TEŻ W NASZYM WIĘKSZYM KOSMOSIE LUDZKIM (TYLKO NASZYM, BO ZWIERZĘTA I ROŚLINY OBCHODZĄ SIĘ BEZ), OD TEGO JEST, BY OKRYWAĆ SWE RAMIONA NASZĄ CODZIENNĄ LUB ODŚWIĘTNĄ SZATĄ. W PRZEWCIWNYM RAZIE PROSZĘ TEN WIESZAK ZOSTAWIĆ W SPOKOJU. Inaczej mówiąc – nasz drogi anonimowy artyście, chociaż wiem, kim jesteś – nie próbuj odnaleźć więcej niż ludzkiej metafory istnienia ludzkiego wieszaka, tyleż samo ono znaczy, co ten płaszcz zużyty lub weselny surdut, a w zasadzie nawet mniej. W moim odczuciu, albo ubierzesz wieszak w to, co mu właściwe, podnosząc lub zatracając ekspresję, albo, co w zasadzie jest najlepsze, pozostawisz go tak jak jest – czystym i pełnym skojarzeń – w przeciwnym razie temat po prostu przegadasz. Amen. figa PS Chyba że w byczym (pawim, cyklonu lub perskiemu…) oku wieszaka znajdzie się nasz sochaczewski herb, a wtedy, poprzez lokalny wymiar, temu przedstawieniu i tej wystawie można by nadać dodatkową wartość.
ale gdzież tam kaczuszki polityczne????!;) to tylko profilaktyka w kwestii ptasiej grypy - ja wierzę, że artysta zrozumie, bo ta grypa to już za ostro w ostatnim czasie podziałała na mózgi Polaków...:P więc zaszczepmy się wreszcie na "kwa, kwa" - szczepionka ponoć dziala przez 5 lat od zażycia;)
Kaczuszki... nie! To powinno być apolityczne. No bo w odniesieniu do lokalnej polityki to by chyba musiały być Pola Czerwonkowskie z kawiarnią i kinem na środku. Ale to się za skarby świata nie zmieści. Pola = 54 ha/
Z drugiej strony, Sokrates pijący cykutę też apolityczny nie jest. Jest uniwersalnie nieapolityczny:-)
Obstaję za czarodziejską górą ostatecznie:-)
Ale gwiazdy też ładnie:-)
A może mleczną drogę? Patrząc w gwiazdy można pomarzyć.
ja proponuję kaczuszki - to niestety najmodniejszy motyw tego sezonu..., a żeby jednej nie było smutno, to namaluj dwie, drogi artysto ;P
Pierwsze dwie myśli, jakie mi przychodzą do głowy:
Sokrates w chwilę przed wypiciem cykuty,
Hans Castorp, bohater "Czarodziejskiej góry" Tomasza Manna w swojj lodżii w sanatorium w Davos.
Ale czy to się zmieści na wieszaku???:-)
O kurcze... poważna sprawa :) interaktywna sztuka... a to ci :P Mam nadzieję, że artysta się nie zawiedzie na urzytkownikach portalu :)
Witam!
Pragnę Wam bardzo serdecznie podziękować za udział w akcji Wieszak w Kosmosie.Jestem pod wrażeniem waszych sugestji i propozycji.Pojawiły się również propozycje z poza portalu
Wybór nie był łatwy
Więcej na ten temat wypowiem się juz niebawem.
Pozostaje mi nic innego jak zaprosić na finał akcji dziś na godzinę 18.00 do MOK-u w Boryszewie.
Do zobaczenia na wernisażu.
Pozdrawiam Marcin Hugo-Bader. Już się ujawniłem
Dziękuję również tym którzy pomogli mi i wspierali na duchu.
Akademia otrzymała kolejny wieszak. Jest nam tym bardzij miło, że odnosi się on do naszych warsztatów filzoficznych pt. "O czym nie można mówić". Mogę mówić jedynie za siebie, ale mnie bardzo się on spodobał. Pozdrawiam twórcę!
Trzy ostatnie dodalem przed chwila. Artysta ten sam, co poprzednie 4.