Napływające nad Polskę z piątku na sobotę niżowe masy powietrza spowodowały raptowną zmianę pogody. Po wielu dniach słońca na błękitnym niebie przyszła zimna, mokra i wietrzna aura. Wraz z jej zmianą zakończył się bardzo pracowity dla strażaków czas upływający pod znakiem płonących traw. Nie oznacza to jednak dla ratowników spokojniejszych służb, gdyż przyszło im się zmierzyć z kolejnym żywiołem.
Od godzin porannych w Stanowisku Kierowania KP PSP w Sochaczewie nie milkł dźwięk telefonu alarmowego. Z terenu całego powiatu wpływały zgłoszenia o powalonych na drogi drzewach, drzewach grożących przewróceniem na budynki i linie energetyczne, niebezpiecznie pochylonych tablicach reklamowych czy zerwanych przez wiatr i zwisających elementach konstrukcyjnych dachów.
W sumie w sobotę, 15 marca, jednostki ochrony przeciwpożarowej interweniowały na terenie powiatu sochaczewskiego 23 razy w związku z usuwaniem skutków silnego wiatru.
Tekst i zdjęcia: kpt. T. Fijołek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pierwsze fotki zostały zrobione pomiędzy senatorską a rynkiem, chodnik na którym starsze panie handlują jajkami, następne wejście do stacje PKP i tablica róg 600-lecja z pokoju (także rynek )niestety nie jestem w stanie podać powalonego drzewa na jezdni i świerku z podnośnikiem w akcji. ;-)
Myślę, że ktoś ma w tym interes. W naszym mieście panuje jakaś samowola. Nikt tego nie kontroluje.,,PozdrawiamDaniel
Ptaszku, specjalnie dla Ciebie podaję jeden adres poznałem na fotce a ostatnio jak jechałem zobaczyłem, że jest tam łyso...:) ul 600- lecia po przeciwnej stronie Błysku. Tam chyba te drzewa zagrażały budynkowi obok i nie ma tam tych garaży...:) Ale to już lekka przesada z tymi wycinkami jak napisał Pan Andrzej.
Karol
kurka wodna,kilka miejsc wydaje mi się znajomych,ale nie dałbym głowy,czy ogniomistrze zasdaliby sobie trud i napisali że taka i taka akcja ratunkowa odbyła się na ulicy...,mam trzy garaże pod nadzorem-lokatorzy wyjechali na parę miesięcy -można adresy Panowie Strażacy?-klikam z daleka
Sprawa jest złożona. Wycina się głównie dla przyjemności (ludzie lubią wycinać drzewa, to dziwne, ale prawdziwie), a jak przy okazji ktoś parę złotych zarobi, to jeszcze lepiej. Naturalnie nie myślę o strażakach, bo po zdjęciach trudno ocenić zniszczenia drzew.
Może komuś potrzeba opału i dlatego tak tną te drzewa.
W każdym razie wichura była kolejną świetną okazją do usunięcia kolejnych drzew, kawałków drzew i ogólnie co tam się da usunąć.
Pierwsze fotki zostały zrobione pomiędzy senatorską a rynkiem, chodnik na którym starsze panie handlują jajkami, następne wejście do stacje PKP i tablica róg 600-lecja z pokoju (także rynek )niestety nie jestem w stanie podać powalonego drzewa na jezdni i świerku z podnośnikiem w akcji. ;-)
Myślę, że ktoś ma w tym interes. W naszym mieście panuje jakaś samowola. Nikt tego nie kontroluje.,,PozdrawiamDaniel
Ptaszku, specjalnie dla Ciebie podaję jeden adres poznałem na fotce a ostatnio jak jechałem zobaczyłem, że jest tam łyso...:) ul 600- lecia po przeciwnej stronie Błysku. Tam chyba te drzewa zagrażały budynkowi obok i nie ma tam tych garaży...:) Ale to już lekka przesada z tymi wycinkami jak napisał Pan Andrzej.
Karol