Łagodzenie skutków powodzi oraz przyspieszenie procesu odbudowy terenów dotkniętych kataklizmem i pomoc cywilom – to główne założenia operacji Feniks – największej tego typu operacji w historii Wojska Polskiego. Przedsięwzięcie oparte jest o żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, wojsk inżynieryjnych i logistycznych.
Terytorialsi z 6 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej prowadzą działania kryzysowe na południu Polski od początku powodzi. Teraz - decyzją szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generała Wiesława Kukuły - będą realizować je w ramach operacji „Feniks”. Żołnierze WOT są jednym z jej filarów, obok wojsk inżynieryjnych i logistycznych. Każda z tych formacji zorganizowana została w zgrupowanie zadaniowe i delegowana do działań zgodnych ze swoją specjalizacją wojskową. Działania wojska ujęto w pięć kluczowych linii wysiłku: bezpieczeństwo, zdrowie, mobilność, logistyka i szkolenie.
Operacja „Feniks” - największa w historii
O zaangażowaniu Sił Zbrojnych w usuwanie skutków powodzi zdecydowały dwa czynniki – niewyobrażalne skutki żywiołu i reżim czasowy (zbliżająca się zima). W ramach operacji wojsko wspierać ma odbudowę infrastruktury drogowej, mostowej, kolejowej, energetycznej i telekomunikacyjnej. W tym celu wykorzystane będą wszystkie dostępne mechanizmy współpracy cywilno-wojskowej, dzięki czemu możliwe będzie kierowanie sił w miejsca, gdzie pomoc jest najbardziej potrzebna.
Żołnierze 6MBOT w działaniu od 10 dni
Terytorialsi z 6 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej w ramach walki z powodzią i jej skutkami są w działaniu od 15 września. Aktualnie – już w ramach operacji Feniks – pomoc powodzianom niesie ponad 200 żołnierzy z batalionów w Książenicach, Radomiu, Nowym Mieście nad Pilicą oraz Pomiechówku wchodzących w skład Brygady. Terytorialsi pracują przy sprzątaniu szlamu, oczyszczaniu ulic i domów; umacniają wały przeciwpowodziowe, prowadzą patrole, transportują wodę, żywność i artykuły pierwszej potrzeby. Na potrzeby operacji „Feniks” do akcji wydzielono również 33 jednostki specjalistycznego sprzętu wojskowego, w tym pojazdy, agregaty prądotwórcze, zestawy oświetleniowe, cysternę i koparko-ładowarkę.
Według wstępnych założeń operacja „Feniks” potrwa do 31 grudnia br. i nie będzie miała wpływu na przebieg innych operacji wojskowych prowadzonych na terenie kraju.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cześć i chwała tym weekendowym wojownikom. W zamierzchłych czasach, kiedy okrzyk na ulicy "PANIE MAGISTRZE", nie powodował że zatrzymywała się i rozglądała połowa przechodniów, istniała w wojsku taka formacja --BiB--Bataliony inżynieryjno budowlane, młodzi żołnierze,w czynnej zasadniczej służbie pochodzący z zapomnianych rejonów Polski, z Podlasia, ze Skierniewic,zdobywali szlify w różnych specjalnościach- operatorzy pojazdów gąsiennicowych -koparki, spychacze,wywrotki i dzwigi samojezdne. I w takich sytuacjach jak dzisiaj- pierwsi stawali na wałach i tamach, a jak nie daj boże spotkali się z saperami, w ciągu krótkiego czasu stawiali mosty tymczasowe, jedno lub dwuelementowe, które nieraz służyły latami.Zostawali specjalistami , którzy potem budowali elektrownie i ciepłownie., dzisiejsi terytorialsi też się krztałca, w telewizorni pokazali jedną ładna celebrytke , infulucerkę (czy cóś), tiktokerke , która w mundurze, chwaliła się, że odbyła dwutygodniowy kurs i została SAPERKĄ! Potrzebna rzecz, mam w samochodzie
Mamy jeszcze kilka formacji zmilitaryzowanych, Rycerzy, Obrońców, Powierników --Jezusa ,Maryi i wszystkich świętych, gdzie oni są ? Winni ramię w ramię , pod sztandarami wspomagać ratowników powodziowych. Taki Bąkiewicz dostał za PiS kupę szmalu na swoją drużynę narodowców i śpi bydlak ? Krzyże w dłoń, i na wały goń, goń, goń
hahahahah, za moich czasów te wojska, o których piszesz nazywano "Wojskami rakietowymi Ziemia - Ziemia". A kiedyś, gdy byłem młody i piękny, spotkałem mieszkańca Chodakowa ( na wsi, w której byłem na wakacjach) który był na miesięcznych ćwiczeniach przy układaniu torów. Do tej pory pamiętam smak serka topionego, którego od niego otrzymałem, gdy dogadaliśmy się, że obaj pochodzimy z Chodakowa.
Cześć i chwała tym weekendowym wojownikom. W zamierzchłych czasach, kiedy okrzyk na ulicy "PANIE MAGISTRZE", nie powodował że zatrzymywała się i rozglądała połowa przechodniów, istniała w wojsku taka formacja --BiB--Bataliony inżynieryjno budowlane, młodzi żołnierze,w czynnej zasadniczej służbie pochodzący z zapomnianych rejonów Polski, z Podlasia, ze Skierniewic,zdobywali szlify w różnych specjalnościach- operatorzy pojazdów gąsiennicowych -koparki, spychacze,wywrotki i dzwigi samojezdne. I w takich sytuacjach jak dzisiaj- pierwsi stawali na wałach i tamach, a jak nie daj boże spotkali się z saperami, w ciągu krótkiego czasu stawiali mosty tymczasowe, jedno lub dwuelementowe, które nieraz służyły latami.Zostawali specjalistami , którzy potem budowali elektrownie i ciepłownie., dzisiejsi terytorialsi też się krztałca, w telewizorni pokazali jedną ładna celebrytke , infulucerkę (czy cóś), tiktokerke , która w mundurze, chwaliła się, że odbyła dwutygodniowy kurs i została SAPERKĄ! Potrzebna rzecz, mam w samochodzie
Mamy jeszcze kilka formacji zmilitaryzowanych, Rycerzy, Obrońców, Powierników --Jezusa ,Maryi i wszystkich świętych, gdzie oni są ? Winni ramię w ramię , pod sztandarami wspomagać ratowników powodziowych. Taki Bąkiewicz dostał za PiS kupę szmalu na swoją drużynę narodowców i śpi bydlak ? Krzyże w dłoń, i na wały goń, goń, goń
hahahahah, za moich czasów te wojska, o których piszesz nazywano "Wojskami rakietowymi Ziemia - Ziemia". A kiedyś, gdy byłem młody i piękny, spotkałem mieszkańca Chodakowa ( na wsi, w której byłem na wakacjach) który był na miesięcznych ćwiczeniach przy układaniu torów. Do tej pory pamiętam smak serka topionego, którego od niego otrzymałem, gdy dogadaliśmy się, że obaj pochodzimy z Chodakowa.