Reklama

Sochaczew staje się dronową stolicą Polski - rusza produkcja Szerszenia

To ma być prawdziwy przełom w polskich zdolnościach obronnych. W Sochaczewie zaprezentowano pierwszą linię produkcyjną bezzałogowców „Szerszeń” - dronów zdolnych do głębokich uderzeń na zapleczu wroga. Maszyny, nazywane już polskimi Shahedami, będą powstawać w setkach sztuk miesięcznie.

W czwartek, 9 lipca, Cezary Tomczyk  oraz Stanisław Wziątek, wiceszefowie resortu obrony narodowej, odwiedzili zakład spółki Hornet - Polskie Drony w Sochaczewie. Okazją była oficjalna prezentacja linii produkcyjnej nowoczesnych maszyn w wersji celu powietrznego oraz uderzeniowej.

Polski gen i pełna niezależność

„Szerszeń” (Hornet) narodził się z wyciągniętych wniosków z wojny za naszą wschodnią granicą. Gdy na ukraińskim niebie pojawiły się irańskie drony Shahed-131 używane przez Rosję, polski Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych natychmiast przystąpił do działania. Naukowcy opracowali prototyp, ale do masowej produkcji potrzebny był silny partner przemysłowy - została nim Grupa Boryszew, która udostępniła swoją infrastrukturę w Sochaczewie. Wiceminister Cezary Tomczyk mocno akcentował, że projekt gwarantuje Polsce pełną niezależność technologiczną.

Reklama

Co niezwykle ważne w dobie kryzysów geopolitycznych, komponenty do budowy „Szerszenia” pochodzą wyłącznie z Polski lub innych krajów europejskich. To celowy zabieg, który ma całkowicie odciąć łańcuch dostaw od kaprysów chińskich producentów.

Tysiąc kilometrów zasięgu

Obecnie „Szerszeń” w wersji bojowej potrafi razić cele oddalone o około 400 kilometrów. Dla Ministerstwa Obrony Narodowej to jednak dopiero początek. Wojsko postawiło przed konstruktorami jasne żądanie: zasięg ma zostać zwiększony do około 1000 kilometrów, co da polskiej armii realne zdolności do tzw. głębokich uderzeń i skutecznego odstraszania.

Reklama

Wiceszef MON Stanisław Wziątek zwrócił uwagę na to, jak diametralnie zmieniła się specyfika konfliktu w Ukrainie. O ile na początku Kijów potrzebował czołgów i ciężkiej artylerii, dziś kluczem do przetrwania są zaawansowane systemy obrony powietrznej oraz drony. Europa musi wziąć odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo, a Sochaczew ma stać się jednym z filarów tej nowej strategii.

Miliardy na armię i rewolucja w zakupach

Prezentacja w Sochaczewie pokazuje gigantyczny skok finansowy i proceduralny, jaki dokonuje się w polskim wojsku. W 2023 roku na systemy bezzałogowe przeznaczono zaledwie 100 milionów złotych. W tym roku budżet ten wzrósł do niewyobrażalnych 26 miliardów złotych.

Reklama

MON zerwał też ze starą, biurokratyczną tradycją, gdzie procedury zakupowe ciągnęły się latami. Dzięki wyłączeniu zamówień dla wojska z prawa zamówień publicznych, kluczowe stały się szybkie testy polowe i natychmiastowe reagowanie na potrzeby frontu.

Rewolucja czeka też samych żołnierzy. W Wojsku Polskim masowo powstają laboratoria dronowe - obecnie działają w 10 jednostkach, a za chwilę pojawią się w kolejnych 20. Docelowo każda wojskowa drużyna ma mieć na wyposażeniu drony obserwacyjne, a umiejętność ich pilotażu stanie się dla żołnierzy tak samo podstawowa, jak obsługa osobistego karabinka. Nowe technologie wejdą też do szkół średnich - resort planuje uruchomienie specjalnych klas dronowych w ramach oddziałów przygotowania wojskowego.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: polska-zbrojna.pl / milmag.pl Aktualizacja: 13/07/2026 15:00
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2026-07-13 15:31:39

    Co to za ćwok na zdjęciu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • pislandczyk - niezalogowany 2026-07-13 15:34:18

    racja - lepsze ćwoki z pisiarni

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości