Reklama

Wracają na wokandę

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
19/03/2008 09:17
Na wokandę Sądu Rejonowego w Sochaczewie wraca kilka głośnych spraw gospodarczych przekazanych wcześniej do Sądu Okręgowego w Płocku. Wśród nich znajduje się m.in. sprawa spółki śmieciowej Soeko, w której udziały miał Urząd Miejski oraz sprawa znanej w mieście firmy ochroniarskiej.
Przypomnijmy, że sprawy te trafiły do Płocka latem ubiegłego roku, kiedy ukazała się nowelizacja kodeksu postępowania karnego nakazująca od 1 lipca 2007 przekazywanie spraw, w których występowały szkody w mieniu znacznej wartości. Chodzi o sprawy trudne, wielowątkowe, które mieli rozpatrywać bardziej doświadczeni sędziowie sądów okręgowych.
Prezes sochaczewskiego sądu sędzia Sławomir Wodowski przypomina, że właściwość sądu mogły zmienić sprawy nie rozpoczęte lub z różnych względów odroczone. Sądy rejonowe zaczęły się takich spraw masowo pozbywać. „Dochodziło do takich sytuacji, że sprawa trwała w sądzie rejonowym np. dwa lata, ale zaistniało jej odroczenie i musiałaby zostać przekazana do sądu okręgowego. Tam musiałaby rozpocząć się od początku. Kiedy ustawodawca zorientował się, że popełnił błąd, wprowadził kolejną nowelizację. Według tych nowych przepisów sądem właściwym dla ww. kategorii spraw jest sąd, do którego akt oskarżenia wniesiono przed 1 lipca 2007 ” – wyjaśnia prezes Wodowski.
Ruszyła więc procedura zwrotu spraw wcześniej przekazanych sądom wyższej instancji. Sochaczewski sąd przekazał do Płocka pięć takich spraw, które po kilku miesiącach powróciły. Jest wśród nich m.in. sprawa Soeko, spółki śmieciowej, w której pakiet udziałów miało miasto, jest sprawa grupy przestępczej napadającej na tiry, którą prowadziła prokuratura w Łodzi, a także sprawa znanej w Sochaczewie firmy ochroniarskiej. Jak nas poinformował prezes sądu, w piątek 14 marca odbyło się posiedzenie organizacyjne w sprawie Soeko, natomiast 17 kwietnia ma trafić na wokandę, licząca 107 tomów akt i 16 oskarżonych, sprawa firmy ochroniarskiej.
Sprawy te mają kilkuletnią historię. W przypadku niektórych należało odtwarzać akta po pożarze w budynku sądu, a całe zamieszanie ze zmianami przepisów jeszcze wydłużyło czas oczekiwania na ich rozpatrzenie. Miejmy nadzieję, że tym razem zostaną doprowadzone do końca, mimo braków kadrowych, z jakimi boryka się wydział karny.
Jolanta Sosnowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama