Swój głos poparcia będziemy mogli oddać na jednego z jedenastu kandydatów. Niezależnie kogo popieracie, spotkajmy się w niedzielę przy urnach wyborczych. Głosowanie nie jest prawem jest obowiązkiem dla wszystkich tych komu zależy na naszym kraju.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Głosowałem :) Mój kandydat jest pierwszy według sondaży :) Co do baboli stylistycznych, uśmiałem się czytając wpis autora :) No cóż, w dzisiejszych czasach jest to normalne. Ba na dodatek są specjaliści od takich przypadłości, nie leczą ale wystawiają zaświadczenie o chorobie :)
Łojtam, @wkurzony chodziło pewnie o to, że powinniśmy traktować głosowanie jako obowiązek wynikający z poszanowania posiadanego prawa. Jeśli nie będziemy z tego prawa korzystać, to albo roztrwonimy to co mamy (czego jak zwykle nie doceniamy) i nastanie stan Bordello Maximus ;) - wszyscy będą niezadowoleni, ale nikt palcem nie kiwnie i jedyną aktywnością będzie czekanie na cud lub "zbawiciela", albo znajdzie się taki, który nam te prawa odbierze mówiąc "Po co wam prawa jak i tak z nich nie korzystacie" i da nam swoje prawa. W obydwu przypadkach będziemy nieszczęśliwi. Po szkodzie. A babole stylistyczne mogą przytrafić się każdemu. :)
"Głosowanie nie jest prawem jest obowiązkiem dla wszystkich tych komu zależy na naszym kraju". Primo - nie komu, a którym, secundo - niestety jest dokładnie odwrotnie. To prawo, nie obowiązek.
Głosowałem :) Mój kandydat jest pierwszy według sondaży :) Co do baboli stylistycznych, uśmiałem się czytając wpis autora :) No cóż, w dzisiejszych czasach jest to normalne. Ba na dodatek są specjaliści od takich przypadłości, nie leczą ale wystawiają zaświadczenie o chorobie :)
Łojtam, @wkurzony chodziło pewnie o to, że powinniśmy traktować głosowanie jako obowiązek wynikający z poszanowania posiadanego prawa. Jeśli nie będziemy z tego prawa korzystać, to albo roztrwonimy to co mamy (czego jak zwykle nie doceniamy) i nastanie stan Bordello Maximus ;) - wszyscy będą niezadowoleni, ale nikt palcem nie kiwnie i jedyną aktywnością będzie czekanie na cud lub "zbawiciela", albo znajdzie się taki, który nam te prawa odbierze mówiąc "Po co wam prawa jak i tak z nich nie korzystacie" i da nam swoje prawa. W obydwu przypadkach będziemy nieszczęśliwi. Po szkodzie. A babole stylistyczne mogą przytrafić się każdemu. :)
"Głosowanie nie jest prawem jest obowiązkiem dla wszystkich tych komu zależy na naszym kraju". Primo - nie komu, a którym, secundo - niestety jest dokładnie odwrotnie. To prawo, nie obowiązek.