Reklama

Wybrakowany S...CHACZEW

14/07/2015 16:28

Dlaczego S…chaczew, a nie Sochaczew? A jeśli już ktoś dojrzy małą główkę kompozytora, z wątpliwym polotem wmontowaną zamiast „o”, to co ma wspólnego Chopin z naszym miastem? Te, a i inne pytania cisną się na usta, gdy widzimy funkcjonujące od zeszłego roku logo Sochaczewa, którym niestety z uporem maniaka ozdabia się newralgiczne punkty naszego szacownego grodu.

 

Kiedy pierwszy raz ujrzałam nowe logo Sochaczewa na przystanku autobusowym przy ul. Staszica, pomyślałam, pewnie grafika wisi kilka dni, a już literkę „o” wypruli wandale. W miarę zbliżania się do przystanku dostrzegłam jednak jakiegoś rysunkowego ślimaczka, gdy podeszłam bliżej, dotarło do mnie, że „o” zastąpił cieniutki profil Fryderyka Chopina i że najwyraźniej to działanie świadome.

Reklama

 

Zdumiona zaczęłam szukać urzędowych informacji na temat nowej formy promowania się Sochaczewa logiem i znalazłam. W tekście na stronie internetowej UM napisane było m. in. Ostatnio ratusz zwrócił się do kilku wyspecjalizowanych firm z propozycją, by opracowały logo, znak promujący Sochaczew, najbardziej oddający duszę miasta, jego specyfikę, tradycje, położenie, nazwę itd. Najlepszy okazał się znak z motywem chopinowskim, twarzą kompozytora, najbardziej znanego mieszkańca ziemi sochaczewskiej. Po czym informowano, że logo będzie zdobić odtąd wszelkie materiały promujące nasze miasto.

Reklama

 

Że pogodzić się z wyglądem logo nie potrafiłam (i nie potrafię), poprosiłam burmistrza na piśmie o wyjaśnienie, do jakich wyspecjalizowanych firm urząd się zwrócił, by logo opracowała, jak, kto i na jakich zasadach  dokonał wyboru „najlepszego znaku z motywem chopinowskim”, czy jeśli była komisja, to w jakim składzie, którą firmę wybrano i ile jej ewentualnie za dzieło jej zapłacono.

 

W odpowiedzi Agata Kalińska, dyrektor Centrum Kultury, Promocji, Sportu, Turystyki i Organizacji Pozarządowych w Urzędzie Miasta, napisała, że niestety w informacji prasowej wdał się błąd i zabrakło jednego zdania informującego o tym, że logo zostało opracowane własnymi siłami, a mianowicie przez pracownika wspomnianego wyżej Centrum. Dyrektor A. Kalińska dodała też, że rzeczywiście UM zgłaszał się do firm zajmujących się opracowaniem logotypów, ale koszty znacznie przewyższały środki przeznaczone na ten cel.

Reklama

 

Gdy patrzę na logo, żałuję, że środki przewyższały i że zdecydowano się na własne siły graficzne. Przede wszystkim żałuję, że w ogóle logo wyszło na ulice, bo w mojej, i nie tylko mojej opinii, jest niedobre. Tak estetycznie, jak merytorycznie.

 

Poprosiłam znajomą graficzkę z warszawskiej agencji reklamowej o opinię, i ta rzecz ujęła tak: To jakieś nieporozumienie. To nie jest logo promujące Sochaczew, tylko znak, który ma pasować do wszystkiego. Do ewentualnych różnych treści w takiej formie, żeby się zmieścił i na wąskim pasku przystanku, i na słupie ogłoszeniowym. Równie dobrze można je użyć do promowania nowego centrum handlowego. Ten znak nie przestrzega żadnych zasad kompozycyjnych, informacyjnych, graficznych, emocjonalnych, po prostu nie ma tu nic. Jakby z góry założono, że trzeba połączyć nazwy Sochaczew i Chopin, a jak to zrobiono, to każdy widzi. Z estetycznego punktu widzenia ten znak nie zachowuje żadnej równowagi, pozbawiony jest spójności wizualnej, formalnej i informacyjnej. Bo w ogóle nie widać głowy Chopina, a nazwa Sochaczew wydaje się niekompletna. Ryzykowne jest też używanie podobizny znanej postaci zamiast litery, to brak szacunku dla dorobku kompozytora. Kto tu promuje kogo? Kompozytor miasto? Miasto kompozytora?

Reklama

 

Podpisuję się pod tą opinią obiema rękami. I podsuwam wątpliwość innej natury. Co myśmy się tak uparli na promowanie się Fryderykiem Chopinem? Wszak naszego miasta z wielkim kompozytorem w zasadzie nie łączy nic. Nie mamy w Sochaczewie żadnych po nim pamiątek, żadnych miejsc, w których by zwykł bywać, lub które w jakikolwiek sposób „pamiętałyby” jego wizyty.

 

Jak czytamy w książce Piotra Stefaniaka i Tomasza Karolaka „Panny Dominikanki w Sochaczewie”, Chopin był w naszym mieście tylko dwa razy, odwiedzając na krótko nieistniejące już zabudowania klasztoru dominikanek (wówczas służyły jako koszary): Latem 1830 r. mury poklasztorne gościły dwukrotnie młodego Fryderyka Chopina. Słynny polski kompozytor podczas wakacji spędzanych w pobliskiej Żelazowej Woli, miejscu swych narodzin, wybrał się w towarzystwie jej dziedzica, hrabiego Michała Skarbka, na wycieczkę do Sochaczewa, podczas której obaj odwiedzili również Piotra Szembeka, wówczas już generała i świeżo mianowanego dowódcę 3. brygady 1. Dywizji Piechoty. […] Szembek, znany z wielkiego zamiłowania do muzyki, sam zresztą grywający na skrzypcach, najwyraźniej znalazł z Chopinem wspólny język, w związku z tym umówili się na kolejne, tym razem dłuższe, spotkanie w Sochaczewie, podczas którego planowali wspólne muzykowanie. Gdy przed wyjazdem Chopina z Żelazowej Woli jego powtórna wizyta nie doszła do skutku, w dniu 29 sierpnia 1830 roku z inicjatywy generała wysłano powóz do Warszawy, który przywiózł zaskoczonego artystę do sochaczewskich koszar. Tu gość z zainteresowaniem wysłuchał m. in. specjalnie przygotowanego występu pułkowej orkiestry, a następnie sam dał koncert fortepianowy, który spotkał się z takim aplauzem generała, że przedłużony ponad miarę stał się przyczyną spóźnienia kompozytora na zaplanowane na wieczór tego samego dnia przedstawienie operowe w stolicy. Stacjonujący w murach poklasztornych żołnierze i oficerowie 1. Pułku strzelców pieszych byli świadkami jednego z ostatnich koncertów Fryderyka Chopina w Ojczyźnie.

Reklama

 

I to by było na tyle. Te dwie krótkie wizyty, po których nie został żaden ślad, nie są w stanie przyciągnąć turysty z Żelazowej Woli do Sochaczewa, choćby, a może tym bardziej, gdy zobaczy nieszczęsne logo, a już na pewno nie stanowią istoty naszej bogatej przecież historii. Może jednak turysta z Żelazowej Woli chciałby odwiedzić nasz gród z innych powodów, jak wzgórze zamkowe, czy oba muzea? Może warto zweryfikować to, czym ma się Sochaczew promować, zostawiając Chopina gminie Sochaczew, Brochowowi i Warszawie? I może warto mieszkać w Sochaczewie, a nie w S…chaczewie, przynajmniej w logo nie bądźmy wybrakowani. Jeśli w ogóle to logo musimy mieć.

Reklama

 

figa

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kacperskyy 2015-07-24 13:56:39

    medik_a z naszym - jak to piszesz - regionem rowniez zwiazana jest twierdza modlin, KPN, kosciol w brochowie, zabytki w: czerwinsku nad wisla, radziejowicach, leącinie, grodzisku itd... wiec moze kazda literke czyms zastapmy, urzedasy potrafia chwalic sie tylko czyms innymi niz cos zwiazanego stricte z sochaczewem... bo czym tu sie chwalic.. to tak samo jak ja bym byl miernym uczniem ale na koszulce nosil nazwisko mojego kolegi i napis "Piatkowy uczen" :) zenua i tyle.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wbienko 2015-07-19 22:17:03

    @medika_a To napisane tak na poważnie??? Gdzie tam jest popiersie? Raczej "poszyje". Oryginalny to on faktycznie jest, uuuuuuuu!! - nawet bardzo. Bardzo "oryginalny" i równie nieczytelny. Co do związku Chopina z Sochaczewem, to już ktoś to wyjaśniał. Promocji Sochaczewa nie da się zbudować na tym, że komuś się wydaje, że Chopin był związany z naszym miastem. To takie zawłaszczenie wizerunku. A może jeszcze zamiast "A" mogłoby być "poszyje" Krzywoustego? A, i Marszałek kiedyś przejeżdżał przez Sochaczew ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    medika_a 2015-07-19 14:21:21

    a mnie pomysł bardzo się podoba , zamiast " O" popiersie Chopina - super sprawa , ktoś zaprojektował oryginalny napis i widoczny bo to się Wam też nie pasuje Znów krytykujecie .A Chopin jednak jest związany z naszym regionem i chyba dobry to fakt do promocji naszego miasta .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama