Reklama

Wygrał wyjazd do Egiptu !!!

Zebra Off-Road Klub Sochaczew
03/09/2004 18:37
W dniach 27, 28 i 29 sirpnia 2004 roku odbył się finał imprezy, która wyłonić miała „Mistrza 4x4”, zorganizowanej przez miesięcznik „Auto Świat” i DaimlerChrysler Automotive Polska. Jak już wspominaliśmy brał w niej udział nasz przyjaciel – Sławek Cypel. Półfinały zakończył z najlepszym wynikiem (pokonał 40 innych zawodników) i jadąc w Bieszczady, jak nam się przyznał, interesowało go tylko 1. miejsce. Finał zaczął się w sobotę rano. Przed południem próby sprawnościowe i po południu jazdy.

1. Zadanie pierwsze – nad wąwozem na wysokości 8-12 m przeciągnięto most linowy. Zadanie polegało na przejściu mostem, klepnięciu taśmy i powrocie. Sławek niestety odpadł od liny, musiał sobie jednak dać radę (głębokie rany cięte od liny na udach). W tej konkurencji zajął 5. miejsce.

2. Zadanie drugie – na zboczu o nachyleniu około 45 stopni ustawiono zawieszonego na taśmie Jeepa Grand Cherokee. Próba polegała na dobiegnięciu do auta, podlewarowaniu jeepowskim (!!!) podnośnikiem, zdjęciu koła, przeniesieniu lub przetoczeniu go naokoło samochodu, założeniu z powrotem, opuszczeniu auta i powrocie na metę. W tej konkurencji trzeba było wykazać się nie lada kondycją i siłą. Sławek zajął tu 2. miejsce.

3. Zadanie trzecie – na górze stoku stał pieniek, zawodnik z młotkiem (!!!) startował w dół stoku, gdzie stało wiadro z ośmiocalowymi gwoździami, następnie wracał na górę i w przygotowany pniak wbijał gwóźdź. Tu Sławek wbił się na trzecie miejsce.

4. Zadanie czwarte – piłowanie na czas. Przygotowano żerdź ustawioną na kozłach. Zawodnik miał przepiłować ja na czas. Sławek drwalem chyba nie będzie :) , zajął tu 10. miejsce.
Po krótkiej przerwie na lekki posiłek zaczęły się popołudniowe zmagania.

5. Zadanie piąte – tyrolka. 150 m liny stalowej, po której trzeba było zjechać – tu liczyły się silne mięśnie brzucha – bez podniesionych nóg zawodnik był wyhamowywany przez krzaki, następnie należało sprintem wrócić na górę. W tym zadaniu Sławek zajął 3. miejsce.

6. Zadanie szóste – pierwsza jazda. „Pijany jeep”, czyli auto z odwróconym układem kierowniczym. Skręcając w lewo kierownicą, auto skręca w prawo i odwrotnie. Do pokonania był ciasny slalom, który trzeba było przejechać na czas. Jeden błąd powodował olbrzymie straty czasowe. W tej konkurencji Sławek wykazał się wielkim wyczuciem i zajął 2. miejsce.

7. Zadanie siódme – odcinek szybkościowy (OS) po słusznym trawersie ze zdradliwym błotem. Jeden niepewny i nieprzemyślany ruch kierownicą i kończyło się utratą cennych sekund. Sławek, jako jeden z czołowych sochaczewskich off-roadowców uplasował się w tej próbie na 2. miejscu.

8. Zadanie ósme – ostatnie. Rasowy off-roadowy OS, bardzo szybki i dynamiczny w prawdziwym terenie. Sławek zajął 2. miejsce.

W ten oto sposób, w sobotni wieczór, Sławek dowiedział się, że wygrał wyjazd na rajd do Egiptu. Niczym Jane Ahonen, nie wygrywając żadnego jednostkowego zadania, idąc równo do przodu, w końcowej klasyfikacji zajął 1. miejsce.

I chyba takiego „Mistrza 4x4”, dobrego w każdej dziedzinie, spodziewano się wyłonić z całej rzeszy chętnych. Tymczasem czekamy na egipski rajd i zdjęcia piramid i sfinksa. Powodzenia.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama