Podczas największego nasilenia choroby, Gośka wymiotowała po 10 razy dziennie, a mimo to uważała się za „zdrową” osobę. Oto, jak udało jej się w końcu pokonać bulimię. Siedziałam w łazience, patrząc na wymiociny w muszli klozetowej. Śmierdziały niemiłosiernie, ale nie zwracałam uwagi na ich zapach. Cieszyłam się, że zwymiotowałam i, że nie utyję od lodów, które właśnie pochłonęłam. - więcej wstrząsających wyznań w reportażu Kasi Kęski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze