Śpiewając o tym, że czeka na wiatr, co rozgoni ciemne, skłębione zasłony – kłamała. W ogóle nie czekała. To Ona była tym wiatrem. Przez 5 lat dzielnie rozpędzała ciemne chmury, które się nad Nią zebrały. Przez 5 lat walczyła z rakiem jajnika. Widziała rój motyli, tam gdzie wielu nie widzi. Dzisiaj pożegnaliśmy legendę. Pierwszą Damę polskiego rocka.
Zadebiutowała z zespołem Maanam w roku 1980 wykonując utwory Boskie Buenos i Żądza pieniądza. Charyzmatyczna dziewczyna o oryginalnym stylu, krótkich włosach, szczerym uśmiechu i ogromnym talencie. Mocny wizerunek z niezwykle delikatnym wnętrzem, w które stopniowo wchodziło się odkrywając teksty piosenek Maanamu. 31 lat później przyjechała do Sochaczewa. Dla wielu autorytet. Dla wielu drogowskaz. Nie tylko muzyczny.
Mówienie o przegranej walce byłoby głupotą. Wygrała. Wygrała wieczne spotkanie z Markiem Jackowskim. Teraz nic im więcej nie potrzeba oprócz błękitnego nieba.... i muzyki.
Olga Aleksandra „Kora” Sipowicz zmarła 28 lipca br. w Bliżowie. Dziś odbył się jej pogrzeb.
w moim śnie, cudownym śnie
tylko kocham, kocham, kocham
bawię się
la
laj
la
laj
...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze