Kolejna zima minęła mieszkańcom Sochaczewa ze starymi piecami. Urząd wnioskował o przyznanie dofinansowania dla 59 mieszkańców, którzy ubiegali się o dopłatę w ramach wymiany pieców. Obiecane rządowe wsparcia nadal nie trafiły do rąk mieszkańców miasta.
Program ogłosiła Mazowiecka Jednostka Wdrażania Projektów Unijnych. Samorządy mogły wziąć udział w konkursie, w którym można było pozyskać dofinansowanie, do 80 procent kosztów kwalifikowanych a dotyczyło to zadanie wymiany urządzeń grzewczych. Sochaczewski urząd zorganizował spotkanie w kwietniu ubiegłego roku. Wnioski można było składać do czerwca 2018 roku. Zainteresowanie tym programem było ogromne. Wniosków wpłynęło 59. Do tej pory jednak żaden z wnioskodawców nie otrzymał pieniędzy.
- Jeśli chodzi o program wymiany pieców, to ogłoszono wstępną listę projektów, które w MJDPU przeszły ocenę formalną. Nasz wniosek, złożony z 59 indywidualnych wniosków mieszkańców, został na tej liście umieszczony. Obecnie Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych jest na etapie oceny merytorycznej i ostateczną listę beneficjentów, którzy otrzymają dofinansowanie ma ogłosić na przełomie marca i kwietnia – odpowiada UM Sochaczew.
Sezon grzewczy minął, mieszkańcy już nie korzystają z ogrzewania, zatem mogą spokojnie czekać kolejne miesiące.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jaki sezon grzewczy minął? Zaprzaszam wieczorem na Malesin, bo akurat jest cały czas w pełni. Pala w piecach jak na zawodach pływania - byle czym i co w ręce wpadnie. Okna nie można otworzyć bo śmierdzi i wpada do środka. I co z tego, że gaz podciągneli jak tu biedacy mieszkają, co ich nie stać na podłączenie. A przecież boilera elektrycznego też nie podłączy jeden z drugim, bo nie po to sobie te deski po rozbiórce załatwiał. Impregnowane i po olejnej, to lepiej się palą. A najlepsze jest to, że robią to też swoim dzieciom. Trują własne dzieci, mysląc ile to zaoszczędzili paląc w piecu czymkolwiek.
Jaki sezon grzewczy minął? Zaprzaszam wieczorem na Malesin, bo akurat jest cały czas w pełni. Pala w piecach jak na zawodach pływania - byle czym i co w ręce wpadnie. Okna nie można otworzyć bo śmierdzi i wpada do środka. I co z tego, że gaz podciągneli jak tu biedacy mieszkają, co ich nie stać na podłączenie. A przecież boilera elektrycznego też nie podłączy jeden z drugim, bo nie po to sobie te deski po rozbiórce załatwiał. Impregnowane i po olejnej, to lepiej się palą. A najlepsze jest to, że robią to też swoim dzieciom. Trują własne dzieci, mysląc ile to zaoszczędzili paląc w piecu czymkolwiek.