14 listopada w Kinie Odeon rozpocznie się wyjątkowy cykl filmowy, który będzie związany z podejmowaniem trudnych, czasem przemilczanych tematów. Pierwszy seans to "1800 gramów", który przedstawia historię kobiety angażującej się w pracę na rzecz rodzicielstwa zastępczego.
Kobiety w Roli Głównej to nowy cykl, który będzie odbywać się w każdy drugi czwartek miesiąca. Będzie to stały punkt w wydarzeniach organizowanych przez Kino Odeon. Wszystkich zapraszamy 14 listopada, na godzinę 18.00 na inaugurację cyklu. Będzie można wówczas obejrzeć najnowszą produkcję twórców "Mój biegun"czy znane i lubiane "Listy do M".
Dla gości będzie przygotowany słodki poczęstunek oraz odbędzie się także losowanie nagród, które ufundowane zostały przez partnerów cyklu: Restauracja Fresco, Ederm Salon Urody, Only Wood, Salon Urody Aleksandra Dutkiewicz, Klinika Witaminowa, Łoskot CAFE, KinAds.
Zapraszamy także do udziału w konkursie w którym można wygrać jedno podwójne zaproszenie na seans "1800 gramów", który odbędzie się 14 listopada o godzinie 18.00. Wystarczy w krótkim opisie pod artykułem umieścić odpowiedź na pytanie:
Kogo zabierzesz na seans i dlaczego?
Na odpowiedzi czekamy do 12 listopada do godziny 12.00. Wybierzemy najciekawszą, a bilet będzie można odebrać przed seansem bezpośrednio w Kinie Odeon.
WYNIKI KONKURSU:
Wszystkim bardzo serdecznie dziękujemy za udział w konkursie. Każdy miał swój, oryginalny pomysł.
Bilet na seans "1800 gramów" do Kina Odeon wygrywa użytkownik o loginie Szel.
Gratulujemy i zapraszamy po odbiór biletu do Kina Odeon przed seansem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chciałabym zrobić małą przyjemność - upominek mojej Przyjaciółce, z którą rozumiemy się jak siostry, mamy podobny pogląd na świat i nawet płaczemy na tych samych filmach. Mogłabym kupić bilety i zaprosić ją do kina, ale to żadna sztuka. Zasługuje na to, żeby dać jej kawałek siebie, uwagę, czas, serce, myśli. Chcę, żeby wiedziała, że myślałam o niej starając się wygrać dla nas bilety. Nie znam nikogo innego, tak wrażliwego na krzywdę drugiego człowieka. Bezinteresowna, potrafi słuchać i na miarę swoich możliwości pomóc. Oprócz materialnego wsparcia, daje to, co ma najlepsze - czas i uwagę. Niewielu jest takich ludzi, jak ona. A jacy są dziś w większości? Myślą głównie osobie i swoich najbliższych. Guzik ich obchodzą inni. O zrobieniu czegoś dla wspólnego dobra mowy nie ma. Zasłaniają się brakiem czasu, albo nie zasłaniają się niczym, twierdząc, że to ich nie dotyczy. A tak naprawdę nigdy nie wiesz człowieku, kiedy będziesz z drugiej strony i los się odmieni. Wracając do pójścia na film w przedświątecznym czasie, to zwiastuny filmu zapowiadają ucztę dla ducha i wejście w klimat najpiękniejszych świąt. Zależy mi, żeby E. poczuła bożonarodzeniowy klimat i zobaczyła, że takich osób, jak ona i bohaterka filmu „1800gramów”, które po cichu codziennie ratują jeden mały świat, jest więcej.
Na seans chętnie zabiorę swoją mamę, ponieważ im jestem starsza, tym coraz bardziej doceniam każdą chwilę z nią spędzoną :)
Na seans zabrałabym swojego chłopaka. Film porusza ważny i trudny temat. Jestesmy młodymi osobami i nie byłaby to tylko okazja do spędzenia czasu milo, ale także myślę, że moglibyśmy coś z tej produkcji wynieść. Jestesmy też wrażliwymi osobami, więc to film dla nas! :)
Na seans bardzo chciałabym zabrać mojego chłopaka. Piszemy maturę za pół roku, uczymy się i nie mamy czasu na wspólne wyjście do kina. Jesteśmy młodzi, a tak rzadko gdzieś wychodzimy. Jak to na młodych przystało, wolą wydać pieniądze na inne rzeczy niż na kino, dlatego wygrane bilety byłyby niesamowitą niespodzianką dla mojego chlopaka jak i dla mnie samej. Obchodzę imieniny 4 dni po seansie, myślę, że taki prezent byłby wspaniały. Pozdrawiam!
A Ja nie będe kwasił jak wszyscy stać mnie na bilety ale darmo to przyjmę bo nigdy nic nie wygrałem a z zonom było by super być na seansie filmowym
Na seans zabiorę TOMASZA, żeby przez 2h był spokój na forum e-Socho. He he hue heh
Na ten dzień mam już inne plany:), ale chcę aby moja mama poszła na seans z koleżanką, ponieważ musi odpocząć od taty :)
Na seans z chęcią zabrała bym swoją koleżankę albo męża. Ostatnio jesteśmy z mężem zapracowani i brak czasu na cokolwiek. Jeśli uda się Nam wspólnie wyjść i spędzić ten czas razem i SAMI to będzie coś wyjątkowego. Zawsze jak coś w pogotowiu będzie moja koleżanka z którą również chętnie się wybiorę na taki babski wypad.
Z wielką chęcią zabrałabym ze sobą mojego ukochanego męża, który jest dla mnie wsparciem w trudnych chwilach i moim najlepszym przyjacielem. Wspólny seans byłby okazją do spędzenia czasu razem, a tego nie mamy zbyt wiele. Rzadko wychodzimy tylko sami, bo najczęściej towarzyszą nam dzieci, więc randka bardzo by nam sie przydała, a wiadomo, że uczucia trzeba pielęgnować.
Chciałabym zrobić małą przyjemność - upominek mojej Przyjaciółce, z którą rozumiemy się jak siostry, mamy podobny pogląd na świat i nawet płaczemy na tych samych filmach. Mogłabym kupić bilety i zaprosić ją do kina, ale to żadna sztuka. Zasługuje na to, żeby dać jej kawałek siebie, uwagę, czas, serce, myśli. Chcę, żeby wiedziała, że myślałam o niej starając się wygrać dla nas bilety. Nie znam nikogo innego, tak wrażliwego na krzywdę drugiego człowieka. Bezinteresowna, potrafi słuchać i na miarę swoich możliwości pomóc. Oprócz materialnego wsparcia, daje to, co ma najlepsze - czas i uwagę. Niewielu jest takich ludzi, jak ona. A jacy są dziś w większości? Myślą głównie osobie i swoich najbliższych. Guzik ich obchodzą inni. O zrobieniu czegoś dla wspólnego dobra mowy nie ma. Zasłaniają się brakiem czasu, albo nie zasłaniają się niczym, twierdząc, że to ich nie dotyczy. A tak naprawdę nigdy nie wiesz człowieku, kiedy będziesz z drugiej strony i los się odmieni. Wracając do pójścia na film w przedświątecznym czasie, to zwiastuny filmu zapowiadają ucztę dla ducha i wejście w klimat najpiękniejszych świąt. Zależy mi, żeby E. poczuła bożonarodzeniowy klimat i zobaczyła, że takich osób, jak ona i bohaterka filmu „1800gramów”, które po cichu codziennie ratują jeden mały świat, jest więcej.
Na seans chętnie zabiorę swoją mamę, ponieważ im jestem starsza, tym coraz bardziej doceniam każdą chwilę z nią spędzoną :)
Na seans zabrałabym swojego chłopaka. Film porusza ważny i trudny temat. Jestesmy młodymi osobami i nie byłaby to tylko okazja do spędzenia czasu milo, ale także myślę, że moglibyśmy coś z tej produkcji wynieść. Jestesmy też wrażliwymi osobami, więc to film dla nas! :)