Już po raz piąty w majową niedzielę odbył się poprzedzony Mszą Świętą doroczny piknik, organizowany przez księdza proboszcza i Radę Parafialną w Kurdwanowie. Miał on na celu, jak i poprzednie, zbiórkę środków na kontynuowanie remontu zabytkowego, drewnianego kościoła, który przeszedł już w ostatnich latach kosztowną renowację, ale ciągle wymaga dalszych zabiegów. Zwyczajem, który się w Kurdwanowie już utrwalił, stoiska organizują parafianie, a zyski przeznaczone są na kościół. Pochodzą one ze sprzedaży różnorodnych przygotowanych w domach potraw, loterii z podarowanych przez ludzi drobiazgów, ze sprzedaży obrazków, czy konkurencji rzucania piłkami do puszek oraz wielu innych. Jednocześnie trwała potańcówka na deskach, a przygrywał również całkowicie za darmo zespół muzyczny. Ale jak mówi ks. proboszcz Maciej Mroczkowski, zbiórka środków na kościół jest w tym przypadku raczej pretekstem do zorganizowania spotkania integrującego lokalną społeczność. Wiadomo bowiem, że środki zebrane na festynie są kroplą w morzu potrzeb na renowację zabytkowego obiektu. Na przykład, jeden pieróg z kapustą i grzybami kosztował 1 zł. Renowacja rozpoczęła się w 2004 roku i, jak mówi ksiądz proboszcz, największe prace są już zakończone. Wyremontowano ściany oraz dach kościoła. Wymieniona została częściowo więźba dachowa, a także posadzka i rozbudowana zakrystia. Obecnie trwa proces przywracania pierwotnego wystroju wnętrzu kościoła. Wyremontowano ołtarz, z którego zdjęto aż siedem warstw farby olejnej. Na ścianach położono nową polichromię na wzór tej, odkrytej pod zerwanymi deskami. Nowy kształt otrzymał również chór. Drewniany kościółek w Kurdwanowie pod wezwaniem św. Michała Archanioła w starej części został zbudowany w Miedniewicach Klasztornych w 1676 roku. W kilkadziesiąt lat później, w 1737 roku został przywieziony do Kurdwanów przez generała wojsk polskich, niejakiego Goszczyńskiego, na miejsce poprzedniego z 1612-1615, przeniesionego do Puszczy Mariańskiej. Świątynia Kurdwanowska zbudowana jest z modrzewiowych bali, wewnątrz i na zewnątrz szalowana. Główny barokowy ołtarz pochodzi z XVIII wieku. Do innych zabytków w tutejszym kościele zaliczyć możemy obraz Przemienienia Pańskiego z XVIII-XIX wieku według Rafaela, przemalowany w 1959 roku; barokową ambonę z XVIII wieku z rzeźbą św. Jana Nepomucena w zwieńczeniu oraz obrazy przedstawiające Madonnę z Dzieciątkiem i Świętą Rodzinę. Przed kościołem znajduje się także niezwykle ciekawy krzyż nagrobny, jednego z dziedziców Kurdwanowa. W latach 30-tych XX w. dobudowano nowszy fragment kościoła i dodano wieżę, co ukształtowało podhalański styl tego obiektu, dlatego jest on dziś oryginalnym okazem na naszym terenie. Ks. Mroczkowski żałuje, że kościół nie został rozbudowany dokładnie według przygotowanych planów. Zakładają one, że miały go otaczać tzw. soboty, czyli krużganki drewniane, umożliwiające nocleg i zatrzymanie się na dzień lub dwa wiernym przybywającym z daleka. Gdy spytałem księdza o ogrzewanie kościoła, usłyszałem, że takiego nie ma. – Najlepsze ogrzewanie to tłum wiernych na nabożeństwach. U nas nawet w mrozy nie jest zimno. Od jednej z parafianek zaś usłyszałem: - Wie pan, podczas pogrzebu poprzedniego proboszcza przez dziurę w dachu deszcz na trumnę padał, a dzisiaj jest tu tak pięknie… Sławomir Burzyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze