Iza ma troje dzieci. Sochaczewską Kartę Rodziny odebrała
niemal w chwili jej pojawienia się, blisko rok temu. Dwoje z trójki jej dzieci
intensywnie korzysta z basenu. Miesięczny karnet z 50-procentową ulgą przekłada
się na poważną korzyść dla jej domowego, napiętego budżetu. – Za internet
płacimy połowę abonamentu, podobnie za miesięczne bilety ZKM. Perspektywa
podobnej ulgi w opłatach za śmieci również mnie bardzo cieszy - twierdzi.
Iza należy do 152 sochaczewskich rodzin, które odebrały Kartę Rodziny 3+. I należy do tych, którzy doceniają korzyści, jakie jej posiadanie powoduje. Oczywiście nie wszyscy korzystają z basenu, miejskiego boiska, oferty Miejskiego Ośrodka Kultury, a nawet z usług Zakładu Komunikacji Miejskiej, więc odczuwalność wspomnianych korzyści może być różna.
W przypadku Izy miesięczne oszczędności są jednak znaczące.
Ponad 200 złotych. Gdy najmłodszy syn dorośnie do basenu i miejskich autobusów
– kwota ta wzrośnie, wzrośnie też już w lipcu, gdy dojdą ulgi za śmieci, i pomnoży
się, jeśli Iza zdecyduje się skorzystać z usług prywatnych przedsiębiorców,
którzy dołączyli do projektu: salonów fryzjerskich, szkoły językowej, zakładu
fotograficznego czy księgarni, a także kolejnych, których ratusz ma nadzieję
„pozyskać”.
Joanna Kamińska, naczelnik Wydziału Polityki Społecznej i Ochrony Zdrowia Urzędu Miasta, przed wdrożeniem programu dokonała rozeznania w liczbie rodzin wielodzietnych na terenie Sochaczewa. Z danych, które pozyskała, wynika, że w styczniu 2012 było w naszym mieście:
239 rodzin z 3 dzieci,
70 z 4 dzieci,
17 z 5,
7 z 6,
4 z 7
i 1 rodzina z 8 dzieci.
To koronny dowód na powszechnie znany fakt, że czasy, gdy wielodzietność była powszechna, dawno minęły, ale też 338 dużych rodzin w Sochaczewie dowodzi potrzeby wdrożenia Karty – bo jest dla kogo.
- Do dziś ratusz wydał 787 kart 152 rodzinom z Sochaczewa,
bo karty dostają wszyscy ich członkowie. Zainteresowanie taką formą ulgi
zdecydowanie wzrosło po podjęciu uchwały o objęciu kartą opłaty za odbiór
śmieci – mówi J. Kamińska.
Faktycznie, 25 stycznia br. rada miejska przyjęła nowe
zapisy dotyczące zakresu ulg, do których upoważnia Sochaczewska Karta Rodziny,
w tym 50 % do cen za gospodarowanie odpadami komunalnymi w sposób selektywny
(ulga wejdzie w życie wtedy, gdy nowy „podatek śmieciowy”, zatem 1 lipca br. Według
prognozowanych cen, ma to być 6 złotych od osoby miesięcznie za odbiór
segregowanych śmieci, oraz 12 złotych za śmieci niesegregowane). Dzięki
wspomnianej uchwale, od początku roku sochaczewskie rodziny z kartą mogą
korzystać z 50-procentowej ulgi do jednorazowych biletów na basen Orka
(dotychczas ulga obejmowała wyłącznie karnety).
Skoro jesteśmy przy śmieciach, warto wspomnieć, że podobne
ulgi do „podatku śmieciowego” dla wielodzietnych rodzin szykują gminy powiatu
sochaczewskiego, jak Nowa Sucha czy Iłów. Gmina Teresin, wzorem miasta i innych
samorządów w Polsce, pod koniec minionego roku zdecydowała o wprowadzeniu Karty
Dużej Rodziny 3+ również na swoim terenie.
W projekcie karty istotne jest zaangażowanie prywatnych przedsiębiorstw
z regionu. W sochaczewskim programie działa w tej chwili 10 firm – każda
samodzielnie decyduje, czy chce dać zniżki wielodzietnym rodzinom i jakie ulgi
będą ich dotyczyć. Wartości zniżek udzielanych przez podmioty, które jak
dotychczas zdecydowały się dołączyć do programu, waha się od 10 do 50 %. Sochaczewski
ratusz liczy na to, i czyni starania, by firm wspierających duże rodziny było
jak najwięcej.
- Dla rodziny z dużą liczbą dzieci wszystko jest
trudniejsze. Wydatki na jedzenie, na chleb, ciuchy, leki mnoży się
wielokrotnie. Często okazuje się, że starcza nam tylko na niezbędne utrzymanie,
a czasami wręcz brakuje – mówi Iza. Dołączamy się do działań ratusza i
apelujemy do właścicieli prywatnych, lokalnych, przedsiębiorstw, w tym
zwłaszcza piekarni, o wejście w program.
Warto w tym miejscu podkreślić, że Sochaczewska Karta Rodziny przyznawana jest zainteresowanym rodzinom 3+ niezależnie od ich sytuacji materialnej. Przede wszystkim dlatego, że chodzi tu bardziej o prorodzinny gest, z drugiej strony zaś wynika ze świadomości, że nawet w przypadku średnio zamożnych rodzin, większa liczba dzieci powoduje dotkliwe obciążenie finansowe.
Iza mówi, że jest dobrze, ale nie ukrywa, że byłoby jeszcze
lepiej, gdyby na przykład ulgami objęto opłaty za wodę i ścieki. – W każdym
momencie zużywam więcej wody, niż mniejsze rodziny, czy gdy gotuję dla dzieci
zupę, czy gdy je myję. Jakakolwiek ulga za wodę bardzo by mi pomogła –
argumentuje.
Joanna Kamińska odpowiada, że miasto czyniło takie starania,
ale ZWiK jest spółką i podejmuje decyzje niezależnie (w odróżnieniu do
instytucji miejskich, jak MOK czy Orka). Mamy nadzieję, że jednak dla 382
dużych rodzin ZWiK będzie mógł zaoferować jakieś zniżki, bez szkody dla swojego
budżetu.
Na zakończenie, optymistycznie, informujemy, że ratusz już
niebawem zamierza wprowadzić Kartę Seniora, funkcjonującą na podobnych zasadach
jak Sochaczewska Karta Rodziny.
figa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Karolu, zadziorny z Pana ptaszek. Więc coś dla Pana: http://www.youtube.com/watch?v=WOUWoIlpNho. :)
Panie Jerzy ostatnio pana wypowiedzi są płytkie by nie powiedzieć ostrzej...
Karol
Panie Sobiesiak, wszystko ma swoją cenę. Jaka stawka, taka usługa. Radzę o tym pamiętać, zamiast wierzyć kciukom.Co do Karty, racja.
Stawka śmieciowa obecnie jest najniższa w całej okolicy mam nadzieję i trzymam kciuki, że zostania utrzymana. Trzeba pozytywnie myśleć, a nie widzieć świat w czarnych kolorach.
Karta to świetne narzędzie do kreowania polityki rodzinnej :-)
oczywiście przy tym burmistrzu osieckim są przewidziane podwyżki , te od śmieci podobno już w lipcu.
a czy dla rodzin z niskimi dochodami jest coś przewidziane ?? ja mam dwoje dzieci które też chętnie poszły by na basen za 50% zniżki !
..miasto czyniło takie starania, ale ZWiK jest spółką i podejmuje decyzje niezależnie (w odróżnieniu do instytucji miejskich, jak MOK czy Orka). Mamy nadzieję, że jednak dla 382 dużych rodzin ZWiK będzie mógł zaoferować jakieś zniżki, bez szkody dla swojego budżetu. Dla kogo ta bajka o niezależności decyzyjnej spółki? Burmistrz, jako Zgromadzenie Wspólników, powołujący prezesów i członków rad nadzorczych, czynił starania i nie wysłuchał sam siebie? A sam siebie do innej rady delegował? Chętnie przyznaje po 50% ulgi (nie z oszczędności, a kosztem inwestycji), sprzedał działkę w mieście za 50%, a w przypadku wynagrodzeń Rady Nadzorczej (50% to byłoby ok.1400 zł miesięcznie) zapomniał o tej regule. Ale na dopłaty wzorem poprzedniego burmistrza już miasta nie było stać. Płacą za tę "racjonalność" wszyscy mieszkańcy m.in. w cenach wody i ścieków. Ja też i dlatego mam prawo uważać obecne działania burmistrza za nieracjonalne, wbrew jego deklarowanym intencjom oglądania każdej złotówki. Czy nie lepiej byłoby wesprzeć środkami zaoszczędzonymi na części wynagrodzeń członków rad nadzorczych, duże rodziny, które też biorą udział w tworzeniu budżetu ZWiK i finansowaniu tych wynagrodzeń?
Panie Karolu, zadziorny z Pana ptaszek. Więc coś dla Pana: http://www.youtube.com/watch?v=WOUWoIlpNho. :)
Panie Jerzy ostatnio pana wypowiedzi są płytkie by nie powiedzieć ostrzej...
Karol
Panie Sobiesiak, wszystko ma swoją cenę. Jaka stawka, taka usługa. Radzę o tym pamiętać, zamiast wierzyć kciukom.Co do Karty, racja.