Jesienią zeszłego roku
parlamentarzyści zmienili przepisy dotyczące uprawnień do
kierowania jednośladami. Na podstawie nowych rozwiązań większość
kierowców „osobówek”, może bez zbędnych formalności
przesiąść się na motocykle o pojemności do 125 ccm. Osoby bez
doświadczenia w jeździe takimi pojazdami w ciągu jednego dnia mogą
stać się pełnoprawnymi motocyklistami, wystarczy wybrać się do
salonu lub poszukać pożądanego modelu w ogłoszeniach.
Ortodoksyjni motocykliści mogą powiedzieć, że motocykl o
pojemności125 cm3 to nie motocykl, ale jeżeli spojrzymy w
przeszłość to zauważymy, że obecne sto dwudziestki piątki
swoimi parametrami nie różnią się od motocykli o pojemności 350
cm3 sprzed 25 lat i większych pojemności sprzed pól wieku.
Kilkanaście lub kilkadziesiąt koni prawie 200 kg masy, V-Max 130
km/h i więcej, sprawia, że każdy dosiadający mini motocykl jest
pełnoprawnym użytkownikiem szos. Sochaczew jest miastem bardzo
„zmotocyklizowanym”. Mamy trzy oficjalnie zarejestrowane grupy
motocyklowe, rzesze sympatyków oraz licznych nastolatków na
skuterach. Dzięki nowym przepisom to grono będzie się z pewnością
powiększać.
Wielokrotnie widząc osoby kupujące motocykl zaobserwowałem, że nabywanie tego typu pojazdu ma swoją specyfikę. Gdy fascynat widzi wyzierający spod koca w garażu wydech upragnionego motocykla zaczynają mu się świecić oczy, rumień wstępuje na lico, a ślinotok kończy się głośnym przełknięciem. Takie niekontrolowane odruchy fizjologiczne występują u 50 % „świeżych” motocyklistów i zanikają wraz z ilością przewijających się maszyn . Dlatego młodzi adepci zapoznajcie się z kilkoma radami osoby - u której co prawda nadal te odruchy występują - ale też zapala się czerwona lampka, która mówi – „szukaj dziury w całym”.
Kiedy kupować – „motocyklizm” jest w naszym kraju pasją sezonową i jest ściśle związany z wegetacją roślin. Sezon zakupów występuje od stopienia ostatnich śniegów i rozwija się do pierwszego dnia wakacji, w wakacje spada, aby wczesną jesienią znowu lekko odżyć. Dlatego najlepszym okresem na zakup jest późniejsza jesień oraz zima. Wtedy jeźdźcy zmieniają motocykle jak wylinkę lub pozbywają się ich, aby nie zagracać garażu. W uświadamianiu o zbędności motocykla w życiu prawie zawsze pomoże druga połówka. Chyba, że oboje jesteście zainfekowani tą nieuleczalną chorobą. Czego każdemu życzę.
Wyszukanie egzemplarza – jeżeli już przekonałeś siebie i wszystkich dookoła, że motocykl jest ci niezbędny do życia, na pewno masz jakieś plakaty motocyklowe, wygaszacze na ekranie na których jest twój ulubiony pojazd i będziesz szukał właśnie tego modelu lub typu. Poczytaj fora na ich temat i dowiedz się jakie są ich największe bolączki, następnie rozpocznij poszukiwania w promieniu do 150 km. Obecnie, w szczycie sezonu trzeba być czujnym, gdyż dobre egzemplarze sprzedają się w ciągu jednego dnia i gdy będziesz się zbyt długo wahał twojej upragnionej maszyny może już nie być u sprzedawcy. Dlaczego 150 km? Z doświadczenia wiem, że zanim kupisz swój pierwszy motocykl możesz odbyć około pięciu przejażdżek "po Polsce". Wypalona benzyna i stracony czas stanowią różnice w sumie jaką chciałbyś przeznaczyć na zakup, a ceną maszyny, która stoi 20 km od Ciebie, ale skreśliłeś ja na początku bo była za droga. Do tego rozczarowanie po wycieczce na drugi kraniec Polski, po wymarzony motocykl, który został wypicowany do zdjęć, może Cię w ogóle zniechęcić do zakupu. Dlatego też powinieneś nauczyć się odpowiednio rozmawiać ze sprzedającym...
...ocena przez telefon – chyba najbardziej wymagająca część zakupu motocykla. Opowieści typu dziadek jeździł do kościoła lub Niemiec płakał jak sprzedawał oznaczają, że mamy do czynienia z chytrym liskiem handlarzem, co z góry nie wyklucza dokonania transakcji, ale niesmak pozostaje. Najlepiej spytać, czy osoba sprzedająca jeździła na tym motocyklu i ile sezonów. Jakie jest pochodzenie motocykla (uwaga na angliki – kierownica po prawej stronie :), licznik w milach i światła dla ruchu lewostronnego)? Czy posiada książkę serwisową, rachunki za serwis i części? Czy motocykl ma oryginalny zestaw kluczy? Ile kluczyków? Dodatkowe wyposażenie: klimę :) kufry, olejarkę, grzane manetki. Jakie części są wymienione i z jakiego powodu? Kiedy był ostatni serwis? Co jest jeszcze do wymiany? Jak długie jeszcze OC i przegląd? Najważniejsze: jaka jest wypadkowa przeszłość pojazdu? Czy motocykl można sprawdzić w stacji kontroli oraz zdjąć plastiki przed zakupem?Profilaktycznie ile zejdzie z ceny - dobra pozycja do dalszych negocjacji na miejscu. Jeżeli lubimy się "podroczyć" to warto napomknąć, że przyjedziemy z „ekspertami” i motocykl ma być w stanie z opisu. :)
Wyszukanie kilku innych egzemplarzy w pobliżu – nawet jeżeli rozmowa telefoniczna przebiegła po naszej myśli istnieje ryzyko, że zdjęcie z ogłoszenia było czarno-białe, a motocykl jest różowy. Wtedy zadziała nasza zapobiegliwość, czyli umówienie z kilkoma sprzedawcami w promieniu np. 30 km. Można wtedy lekko rozluźnić nasze parcie na konkretny model i dać szansę różnorodności. Wielokrotnie słyszałem o wyjeździe po konkretny motocykl i powrocie zupełnie innym sprzętem, bo okazał się być w rewelacyjnym stanie.
Ocena na miejscu – gdy już przybyliśmy pod garaż sprzedawcy i zapobiegliwie założyliśmy przyciemniane okulary i zmusiliśmy się do okazania pokerowej twarzy, do akcji powinien wkroczyć kolega mechanik. My sami możemy już sięgać po pieniądze, gdy on wyleje na nas kubeł zimnej wody stwierdzając, że do oleju dostaje się płyn z układu chłodzenia (widoczna kawa z mlekiem pod korkiem).
Co sprawdzamy:
czy silnik był ciepły – odpalony przed przyjazdem;
czy po włączeniu zapłonu zapalają się wszystkie kontroli i następnie gasną;
rama – pęknięcia, spawy i na nich rdze (przydatne urządzenie laserowe do pomiaru geometrii);
czy oryginalnie wybite numery i przytwierdzona tabliczka znamionowa;
łożysko główki ramy;
lagi – prostota i wycieki (przydatne urządzenie laserowe do pomiaru geometrii);
stan napędu;
stan klocków i tarcz;
stan kierownicy i przyrządów oraz innych elementów gumowych – ich zużycie może świadczyć o innym przebiegu niż licznikowy;
stan plastików i tego co pod nimi – często pięknie zakamuflowane pęknięcia, widoczne tylko od spodu;
stan lakieru – czy naklejki są na lakierze bezbarwnym czy pod nim;
co jest pod siedzeniem;
stan akumulatora;
stan i wiek opon (DOT);
wycieki i ślady po nich;
poziom oleju i innych płynów i ich kolorystyka;
czy wydech pluje sadzą;
odgłosy z pracującego silnika;
elektroniczne sprawdzenie silnika poprzez złącze diagnostyczne (wymagany specjalistyczny komputer);
jazda próbna;
Uwaga niekiedy data pierwszej rejestracji za granicą jest mylnie odczytywana przez Wydział Komunikacji jako data produkcji. W ten sposób możemy kupić motocykl nawet kilka lat starszy, niż wynika z dokumentów. Sprawdzać VIN! Bo potem możemy się zdziwić, że jakieś części nie pasują do naszego motocykla.
Sprawdźmy dokumenty – czy właściciel jest właścicielem oraz czy motocykl ma wszędzie taki sam VIN itp.
Negocjacje – zbijamy cenę o koszt napraw i jeszcze ze 20 % tak dla formalności. W 10% przypadków sprzedawca przystanie bez dalszej dyskusji, więc warto zaryzykować. Jeżeli widzimy szansę - negocjować, aż do zamęczenia.
Zakup, umowa – najpierw wypełniamy umowę, potem wręczamy pieniądze, a następnie po ich policzeniu uzyskujemy podpis. Im wcześniej uzyskamy podpis tym lepiej. Najlepiej jedźmy z własną umową wydrukowaną z jednego z głównych portali motocyklowych. Weźmy co najmniej 4 egzemplarze. Po zakupie spytajmy, co szczerze może dolegać motocyklowi – teraz sprzedawca z zadowolenia może opowiedzieć nam kilka "historyjek" z przeszłości motocykla.
Po zakupie – pomimo zapewnień sprzedawcy o wczorajszej wymianie olejów i filtrów udajmy się do warsztatu celem oceny prawdziwości wszystkich zasłyszanych informacji.
Cieszmy się nowym nabytkiem.
ps. zastrzegam, że przekazane w artykule informacje są jedynie sugestiami autora i nie gwarantują satysfakcji z zakupu.
Autor jest członkiem najstarszego stowarzyszenia motocyklistów na terenie Sochaczewa - SMS, gdzie zawsze możecie zasięgnąć języka odnoście swoich planów, jak również swobodnie porozmawiać o wspólnej pasji. Każdy motoamator jest u nas mile widziany. https://www.facebook.com/motocyklisci.sochaczewa
News! SMS pragnie wspierać motocyklizm na terenie Sochaczewa, dlatego przed wakacjami już w sobotę 25 kwietnia zapraszamy na Sochaczewskie rozpoczęcie sezonu motocyklowego 2015. Informacje na temat planowanych wydarzeń będą się ukazywać na bieżąco na łamach e-sochaczew.
Autor prowadzi salon motocykli używanych oraz świadczy usługi diagnostyki przed zakupowej przy pomocy komputera diagnostycznego TEXA oraz laserowego miernika geometrii ProfiBAT.
Aktualne usługi oraz wybór motocykli na stronach:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ciekawe i pomocne info. dzięki gregor