Stawka to 13 hektarów Zalewu Boryszewskiego wraz z otoczeniem. Sochaczewianie znają doskonale ten akwen, w dawnych latach stanowiący sporą rekreacyjną atrakcję, przyciągający w letnie weekendy amatorów kąpieli i opalania, teraz przeważnie „wykorzystywany” przez wędkarzy. Intencją władz miasta jest uporządkowanie kwestii własnościowych, poprzez przejęcie Zalewu od skarbu państwa, a następnie przekazanie go w użytkowanie Polskiemu Związkowi Wędkarskiemu.
Jak argumentuje ratusz, przekazanie w użytkowanie PZW całości Zalewu Boryszewskiego umożliwi wędkarzom m. in. zadbanie o czystość terenu czy skuteczną walkę z kłusownictwem. Dodajmy, że według UM do tej pory PZW miał możliwość użytkowania tylko części linii brzegowej, wydzierżawionej od Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej z Kozłowa Biskupiego. Jak twierdzi wiceburmistrz Dariusz Dobrowolski, zaproponowane rozwiązanie będzie korzystne tak dla miasta, jak wędkarzy. Tym bardziej, ze PZW zarybia Zalew od lat, sprząta jego brzegi, organizuje zawody wędkarskie dla dorosłych i dzieci.
Zalew Boryszewski wraz z przyległymi działkami ma kilku właścicieli. Poza wspomnianą Spółdzielnią, są to Spółka Wavin Metalplast-Buk oraz Sarb Państwa, który jest posiadaczem znaczącej części terenu. Urząd Miasta od jakiegoś czasu próbował nabyć tę ostatnią część poprzez komunalizację. Okazało się to niemożliwe. Z tego powodu ratusz, wychodząc niejako naprzeciw prośbom PZW, zdecydował się na drogę cywilnoprawną. Chce przejąć nieruchomość albo na drodze darowizny, albo za symboliczną złotówkę. Na dzisiejszej sesji miejskiej radni podejmą stosowną, umożliwiającą podpisanie aktu notarialnego uchwałę.
Ale takie przedstawienie tematu ma też swoich oponentów. W mediach wędkarskich, a również na forum e-Sochaczew.pl, podnoszona jest, potwierdzona decyzją wojewody mazowieckiego, kwestia bezpodstawności, a nawet bezprawności zarówno użytkowania, jak i pobierania opłat od wędkarzy przez PZW na Zalewie Boryszewskim.
foto źródło: wopr.e-sochaczew.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Art.34 prawa wodnego daje Polakom prawo do powszechnego korzystania z wód publicznych w zakresie amatorskiego połowu ryb wg odrębnych przepisów. Odrębne przepisy to ustawa o rybactwie śródlądowych i przepisy wydane na jej podstawie. Art. 10 ust. 2 prawa wodnego „Wody stanowiące (płynące) własność Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego są wodami publicznymi. Art. 37 pkt 8 p. w. pozwala organom oddawanie wód do rybackiego korzystania. Art. 13 ust. 2 pozwala oddawać obwody rybackie do rybackiego korzystania tylko na wodach płynących. A więc wody samorządowe stojące zaliczono do wód publicznych na których nie pozwala się na rybactwo, na których tylko Polak może wędkować. Wynika z tych przepisów, że wód stojących samorządowych nie wolno oddawać do rybactwa komukolwiek w tym i PZW.
@mariuszb a co dokładnie naruszył? bo czytam ten art 34 i próbuje wywnioskować, ale chyba potrzebuje Twojej pomocy
Burmistrz już zdecydował nie pytając nikogo o zdanie i naruszając art.34 Prawa Wodnego
Chciałbym się zapytać skąd takie źródło informacji macie ? Czemu nikt nie zapyta ludzi którzy łowią czy są zadowoleni?Każdy by dbał jak był by w posiadaniu takiego zbiornika i robił wiele innych rzeczy.Ryb zero kłusownicy to ludzie którzy są dobrze znani, już nie będę więcej pisał bo i tak moje zdanie mało znaczące będzie w tej sprawie.Wędkarze opłacają składki które były przeznaczane na ten zbiornik i zarybienie,szkoda tylko że są cały czas oszukiwani jak wyszło z poprzedniego artykułu na E Sochaczew na temat zalewu.
Też uważam, że zalew powinien być własnością miasta, a nie jakiejś organizacji. Z ostatnich informacji wynika, że to jedyne miejsce gdzie mieszkańcy Sochaczewa mogą bez żadnych haraczy łowić ryby jedynie na podstawie karty wędkarskiej wydanej przez starostwo. Miasto powinno zadbać o to miejsce, a nie się go pozbywać.
Co miał na myśli autor newsa kojarząc wiadomość o zalewie i wędkarzach z WOPRowcami?
Ile to lat ja się tam kapałem ;-) i wcale nie trzeba było jeździć nad Białe,Rawkę i tym podobne.........szkoda szkoda bo miejsce ma duży potencjał i ogrom ludzi wspomina zalew bardzo miło :)
na kilometr widać że miasto chce się pozbyć problemu, bartosz9 dobrze napisał.
Pomysł bardzo słaby, miasto powinno zabiegać, aby zalew był własnością miasta czy też powiatu. Wtedy np. z budżetu obywatelskiego corocznie można byłoby coś działać aby ten teren odzyskał dawną świetność, przy lekkim wsparciu finansowym miejskich włodarzy można by zrobić bardzo fajne miejsce rekreacyjne, zamiast na siłę robić coś nad Bzurą i docelowo zniszczyć tor motocrossowy...
To można określić krótko -skandal.Przez lata w czynie społecznym uczniowie szkół sochaczewskich sadzili drzewa,sprzątali teren z budżetu Miasta oczyszczano zalew teraz nasze wspólne dobro przekazać chcą wąskiej grupie ludzi,którzy przez lata doprowadzili do zarośnięcia tego niegdyś rekreacyjnego zbiornika wodnego jedynego w Sochaczewie.Przelewa się już czara goryczy ,dość tych głupich pomysłów.
Wisła...Wisłą... Niech wędkarze korzystają z Zalewu. Ale Miasto powinno pomyśleć o kąpielisku miejskim jakie mają wszystkie okoliczne miasta. Żeby nie trzeba było dorabiać Skierniewic czy Żyrardowa.
Ten zalew to powinni troche wykarczowac z tych zarosli oczyscic nawiesc piasku i powinno byc tam kompielisko zeby Sochaczewianie nie musieli pedzic co Sobota w lato do Koszelowki. A wedkarze to maja bzure , nie daleko Wisla wiec nie maja co narzekac.
Art.34 prawa wodnego daje Polakom prawo do powszechnego korzystania z wód publicznych w zakresie amatorskiego połowu ryb wg odrębnych przepisów. Odrębne przepisy to ustawa o rybactwie śródlądowych i przepisy wydane na jej podstawie. Art. 10 ust. 2 prawa wodnego „Wody stanowiące (płynące) własność Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego są wodami publicznymi. Art. 37 pkt 8 p. w. pozwala organom oddawanie wód do rybackiego korzystania. Art. 13 ust. 2 pozwala oddawać obwody rybackie do rybackiego korzystania tylko na wodach płynących. A więc wody samorządowe stojące zaliczono do wód publicznych na których nie pozwala się na rybactwo, na których tylko Polak może wędkować. Wynika z tych przepisów, że wód stojących samorządowych nie wolno oddawać do rybactwa komukolwiek w tym i PZW.
@mariuszb a co dokładnie naruszył? bo czytam ten art 34 i próbuje wywnioskować, ale chyba potrzebuje Twojej pomocy
takie tam