Reklama

Zalew boryszewski - kąpielisko czy łowisko?

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
28/07/2011 08:57
Zalew boryszewski - kąpielisko czy łowisko?
Zwyciężą ludzie czy ryby? A może obie funkcje zalewu uda się połączyć?
Od kilkunastu lat urzędnicy sochaczewskiego ratusza składają wnioski, starając się uzyskać od wojewody mazowieckiego decyzję o komunalizacji działki boryszewskiego zalewu. Chodzi o 13 hektarów obejmujących znaczną część akwenu i jego brzegi od Energomontażu oraz strony wschodniej. To w zupełności wystarczyłoby, aby przywrócić zalewowi dawny rekreacyjny charakter.
Wielu pamięta czasy, gdy w ciepłe, letnie dni ZKM musiał uruchamiać dodatkowe autobusy, tak wiele osób pragnęło wyruszyć nad zalew, by spędzić czas na opalaniu i kąpielach. Były też pikniki i masowe imprezy, jak choćby Miss Mokrego Podkoszulka. Wszystko to jednak nie do końca zgodne z prawem, bo działki nie miejskie, ale na pewno zgodne z potrzebą ludzkiego odpoczynku, zwłaszcza dla tych, których nie stać na dalekie wojaże.
Niestety, złożony do wojewody mazowieckiego wniosek o komunalizację części zalewu nie przyniósł spodziewanego efektu. Wojewoda uznał, że nie możemy otrzymać z mocy prawa takiej decyzji, ponieważ na dzień komunalizacji, czyli 10 maja 1990 r., użytkownikiem terenu była Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna z Kozłowa Biskupiego. Miejscy urzędnicy z Wydziału Gospodarki Gruntami nie opuścili jednak rąk i postanowili walczyć o zalew w oparciu o artykuł ustawy komunalizacyjnej. Potrzebna była jednak do tego uchwała Rady Miejskiej, dająca odpowiednie upoważnienie burmistrzowi.
- Sprawę użytkowania terenu zalewu regulują przepisy kodeksu cywilnego – informuje Tomasz Ćwiek, szef Wydziału Gospodarki Gruntami UM. – Stwierdzają one, że jeśli użytkowanie nie było realizowane przez 10 lat, wygasa z mocy prawa. Wiadomo, że od 1981 roku, odkąd spółdzielnia wzięła grunty w posiadanie, nikt nie widział tam żadnych zasiewów ani upraw.
Rada uchwałę podjęła i lada dzień odpowiednie dokumenty skierowane zostaną do urzędu wojewódzkiego. Nastąpi więc próba komunalizacji na wniosek rady. W takim przypadku, nawet jeśli działka nie była na dzień 10 maja 1990 r. w zarządzie skarbu państwa, ale była w księgach wieczystych wpisana jako jego własność, można wystąpić o jej komunalizację. „Jestem dobrej myśli i sądzę, że otrzymamy w końcu prawo własności i można będzie funkcję rekreacyjną zalewowi przywrócić” – dodaje Tomasz Ćwiek.
Obecnie nad zalewem królują wędkarze, którzy dzierżawią część terenu od Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej. Co jednak będzie, gdy miasto pozyska zalew i przeznaczy go na cele rekreacyjne? Mariusz Bajurski z sochaczewskiego koła wędkarskiego twierdzi, że środowisko wędkarzy jest otwarte na różne propozycje. Była już nawet rozmowa z burmistrzem miasta, z której można wnioskować, że interesy obu stron da się pogodzić. „Byle nas przy planach zagospodarowania nikt nie pominął” – podkreśla Bajurski. Jest jednak problem. który widzi również Mariusz Bajurski. Część wędkarzy przesadza z zanęcaniem ryb. Są tacy, jak twierdzi, którzy potrafią wrzucić do wody i 15 kg zanęty. Ryby nie są w stanie tego zjeść i zanęta się rozkłada zabierając z wody tlen i degradując akwen.
To problem, z którym wędkarze muszą sobie poradzić. My zaś czekamy na decyzję wojewody. Może znów wykąpiemy się w boryszewskim zalewie?
Sławomir Burzyński


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jarekk 2012-05-28 08:39:13

    Czy ktoś może wie, czy coś się dzieje w tej sprawie? Wczoraj pojechałem na spacer nad nasz "piękny zalew" i aż się przykro robi, że taki obiekt się marnuje, naprawdę można byłoby zrobić jakiś chodnik wokół zalewu + plaże i byłoby super miejsce dla wielu ludzi z naszego miasta na odpoczynek, warto nawet byłoby wyskoczyć na 2-3h.
    Sam jeszcze pamiętam jak jeździłem się tam kąpać a teraz :(
    Szkoda, że teraz się tylko o tym mówi, a nic się w tym kierunku nie robi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    eff 2011-08-01 15:17:53

    Było by wspaniale jakby się udało reaktywować Zalew. Ale niestety dla wędkarzy nie ma tam miejsca. Zalew to kąpielisko albo miejsce tylko dołowienia ryb. Nie ma kompromisu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    swiatowid 2011-08-01 14:07:47

    Może w końcu ktoś coś zrobi z tym zamulonym zbiornikiem, bo na chwilę obecną jest to królestwo żab i wędkarzy wrzucających ogromne ilości karmy przyczyniających się do zarastania glonami zalewu. Ryby zdychają z niewiadomych przyczyn( ostatnio mnóstwo małych linów) kąpać się nie można, WSTYD!! Wszędzie dookoła miasta: Żyrardów,Skierniewice,Rawa Mazowiecka potrafią mieć piękne,zadbane zbiorniki z strzeżonymi kąpieliskami tylko u nas tragicznie od dobrych kilku lat, może nowy burmistrz pomoże??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama