Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Prawie nie wierzę. To opłaca sie Pani naczelnik jeździć do brzozowa? To będzie ze 20 km od Sochaczewa? Musi być nieźle zdesperowana. A swoją drogą Pan Grabarek taki nieskazitelny, a też tkwi w układzie! Pewnie udaje! Przecież oni startują do wyborów, żeby zapewnić sobie korytko i posadki dla rodziny i znajomych. A w tym samym czasie Sochaczew więdnie jako miasto.
Gruby, Agata Kalińska pracuje w szkole w Chodakowie, jej dyrektorem jest Zbigniew Pakuła, Joanna Kamińska pracuje w szkole w Brzozowie w której dyrektorem jest radny powiatowy Grabarek obydwaj dyrektorzy są radnymi z ekipy burmistrza.
Ponadto uważam, że wszystkie takie wiadomości pokazujące prawdziwą twarz i motywacje ludzi pełniących funkcje publiczne i żyjące z przysłowiowych "podatków" powinny być maksymalnie upubliczniane. Może wtedy unikniemy sytuacji, że wybieramy na stanowiska ludzi o szemranej reputacji. Ja nie życzę sobie, żeby mnie reprezentowali ludzie sami mający problemy z prawem, moralnym prowadzeniem się czy po prostu ze sobą.
Zabronione janek5000 to może nie jest, ale ja jak czytam takie wiadomości to aż mnie zalewa. Wychodzi na to, że ten Głuchowski, Ziółkowski, Pakułą to osoby, których arogancja i bezczelność nie mają granic. Człowiek w pocie czoła zasuwa, żeby te dwa tysie na miesiąc zarobić, a tu proszę. To prawdziwa klika bez honoru. Patrząc na nich po kolei to nie ma nawet jednej uczciwej osoby. Jeżeli prawdą jest, że ten Głuchowski miał 4 promile to powinien się leczyć, a nie ludzi reprezentować i pouczać. Ja jeszcze jestem ciekawy, kto te urzędniczki z miasta zatrudnił w pracy w szkole. Obstawiam, że pracują w szkole kontrolowanej przez burmistrza, albo ludzi z nim związanych (może u Pana Głuchowskiego?).
Głuchowskiemu gadanie głupot można wybaczyć przecież miał poważny uraz głowy w wyniku upadku ze schodów po pijanemu w PEC w końcu 4 promile w pracy to ładny wynik. Nie wiadomo czy może na rowerze jeździć. Z tego co wiem już w radzie nadzorczej banku nie zasiada natomiast faktem jest że jako dyrektor szkoły zatrudnia żonę ale czy to zabronione? Może to i lepiej dla banku że mu podziękowali. Przed wyborami ludzie mogli by się w końcu zastanowić kogo wybierają do rady powiatu i podziękować temu panu i nie tylko jemu Pakuła bohater sex afery który molestował podwładną też nie powinien już reprezentować mieszkańców w radzie Ziółkowski przecież był skazany, Budzyńska która pracowała na odległość w urzędzie miasta. Czy ludzie którzy zachowują się w taki sposób powinni piastować tak odpowiedzialne funkcje społeczne? Ale praca w urzędzie miasta na odległość lub w dwóch miejscach jednocześnie się zdarza tak pracują panie Kamińska i Kalińska ostatnio Express pisał o tym.
Na rajd powinien zapisać się radny Głuchowski. Wtedy może przewietrzałoby mu w głowie i zrozumiałby, że jeśli chce się innym wytykać błędy należy być przede wszystkim samemu bez winy. Postawa tego Pana, który z niezrozumiałych powodów jest radnym i dyrektorem szkoły czy członkiem rady nadzorczej w jednym z banków oraz pełniącym inne funkcje zaufania społecznego pozostawia wiele do życzenia. Znane są jego ekscesy w PEC, sam będąc dyrektorem jest zwierzchnikiem żony, na forum rady powiatu szkaluje ludzi według własnej fantazji, a w całkowitej niezgodzie z faktami. To obrzydliwe. Panie radny - zapisz się Pan!
Prawie nie wierzę. To opłaca sie Pani naczelnik jeździć do brzozowa? To będzie ze 20 km od Sochaczewa? Musi być nieźle zdesperowana. A swoją drogą Pan Grabarek taki nieskazitelny, a też tkwi w układzie! Pewnie udaje! Przecież oni startują do wyborów, żeby zapewnić sobie korytko i posadki dla rodziny i znajomych. A w tym samym czasie Sochaczew więdnie jako miasto.
Gruby, Agata Kalińska pracuje w szkole w Chodakowie, jej dyrektorem jest Zbigniew Pakuła, Joanna Kamińska pracuje w szkole w Brzozowie w której dyrektorem jest radny powiatowy Grabarek obydwaj dyrektorzy są radnymi z ekipy burmistrza.
Ponadto uważam, że wszystkie takie wiadomości pokazujące prawdziwą twarz i motywacje ludzi pełniących funkcje publiczne i żyjące z przysłowiowych "podatków" powinny być maksymalnie upubliczniane. Może wtedy unikniemy sytuacji, że wybieramy na stanowiska ludzi o szemranej reputacji. Ja nie życzę sobie, żeby mnie reprezentowali ludzie sami mający problemy z prawem, moralnym prowadzeniem się czy po prostu ze sobą.