Spotkajmy się w "Siódemkach"
Znacie "Klub 77" - kultowe miejsce sochaczewskiej młodzieży (tej starszej też). Pewnie, że znacie. Od lat "Siódemki" prowadzone przez Zbyszka i Marzenę Kalińskich należą do ścisłej czołówki lokali w naszym mieście. U "Kalego", można śmiało tak powiedzieć, wychowało się już kilka pokoleń młodych ludzi. Bo tam ludzie naprawdę się wychowują. Właściciel od lat dba to to, by jego lokal był miejscem miłego spędziania wolnego czasu, propaguje kulturę, historię naszego miasta. Co jakiś czas odbywają się tu świetnie koncerty. Goście "Siódemek" po prostu muszą trzymać poziom, bo to jest lokal na poziomie.
W najbliższą niedzielę 7 listopada o godz. 19:00 w "U Kalego" pojawi się Piotr Osiecki.
- To nie będzie jednak żadna polityczna agitka. Nie będziemy nikogo atakować naszym programem. Chcę po prostu porozmawiać z młodymi ludźmi. O ich problemach, pragnieniach, oczekiwaniach. Spotkać się z nimi w fajnym miejscu i w fajnej atmosferze - mówi Piotr Osiecki.
Spotkanie z kandydatem na burmistrza z ramienia Sochaczewskiego Forum Samorządowego poprowadzi Szymon Maciejewski – współorganizator koncertów jazzowych w "Klubie 77", który jak zwykle zagra też kilka standardów.
To będzie naprawdę fajny wieczór przy muzyce. Spotkajmy się zatem u "Kalego" . Serdecznie zapraszamy.
PS. A jeśli ktoś nie może, to takie same spotkanie zaplanowaliśmy na jeszcze jedną niedzielę, 14 listopada, taże o 19, także w "Siódemkach". Zapraszamy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oj coś widzę, że wyborcza gorączka poszerza horyzonty zainteresowań kandydatów… Nagle zaczynają się pojawiać w miejscach w których wcześniej nie bywali i robić rzeczy, których wcześniej nie robili. Miejsce gdzie pije się piwo i słucha muzyki to nie najlepsze lokum na głoszenie haseł wyborczych i obiecywanie gruszek na wierzbie – od tego są spotkania wyborcze w neutralnych miejscach. A to, że młodzi ludzie ogólnie ignorują kandydatów jest spowodowane tym jak są traktowani w okresie „poza kampanijnym”. Słuchanie listy życzeniowej kandydata, który powie wszystko to co chcą młodzi ludzie usłyszeć (nic go to nie kosztuje) w trakcie koncertu mija się z celem. Szkoda Siódemek, bo nie zasługują na szarganie sobie opinii – to unikat na jałowej sochaczewskiej ziemi rozrywki.
Ludzie wam dogodzić... Dla mnie rybka czy spotkam kandydata w 77 czy przed kościołem albo w kościele. Ja chcę go po prostu spotkać. Gdzie są pozostali, bo do każdego mam parę pytań?
Wszystko w tym wszystkim byłoby OK, gdyby nie to ogłoszenie w zakładce "WYBORY". Spotykać się można, tym bardziej wieczorami przy piwie. Ale robienie z tego politycznej zagrywki to słaby, bardzo słaby, mierny pomysł. I niech się organizatorzy nie tłumaczą, że to "nie jest polityczna agitka". Jak zaczniemy politykę wciągać w znajomości to niedługo nikt z nikim nie będzie chciał iśc na piwo.
Gdyby gimnazjaliści mogli głosować, mozna by ich również zaprosic na wieczorek z kandydatem. Tylko jaką wtedy zaserwować muzykę? Nie wiem, czego tam sie slucha w gimnazjum. Może ktoś doradzi.
A czy prawdą jest, że dziś miało być spotkanie z kandydatem Osieckim w parafi Karwowo? Ktoś mi mówił, że ksiądz z ambony zapraszał. Prawda to czy fałsz? Oglądałam listy kandydatów Osieckiego i sporo tam osób z rad parafialnych. A liste do powiatu otwiera były członek LPR. Brawo Piotrze. Takiej mieszanki to chyba nikt nie ma :) pozdrawiam Troja
To wybierzmy luzaka z browarem, który bawi się z młodzieżą... Ludzie, Burmistrz to nie jest "rzecznik nas wszystkich od dobrej zabawy". Mącą Wam głowy tym, że się z Wami piwa napije i muzyki posłucha? Do rządzenia trzeba mieć olej w głowie, doświadczenie, wykształcenie... A w czym niby ma pomóc luzackie spotkanie przy muzyce? Chyba jedynie w zbieraniu głosów, którym wszystko jedno, ale podjarani tym, że uścisnęli dłoń kandydata pójdą na wybory i go zakreślą... Zamiast skupić się zarządzaniu, bawmy się po lokalach. Jeszcze do gimnazjum na dyskotekę niech się Osiecki wybierze.
Właśnie takimi metodami należy docierać do róznych środowisk z naszego miasta. Niepotrzebnie zastrzega Pan, że to nie jest „agitka”. A jak inaczej dotrzeć do ludzi, gdzie ich wysłuchać? Właśnie min. poprzez takie bezpośrednie spotkania. Oczekiwałbym więcej tego typu spotkań zarówno z Panem jak i z innymi kandydatami ponieważ mając bezpośredni kontakt z kandydatem można lepiej zorientować się co dana osoba sobą reprezentuje, jaką ma kulturę osobistą, jak się wysławia itp. Bo to nie jest sztuka kiedy ktoś napisze za nas program wyborczy a jeszcze ktoś inny za nas go przeczta a potem okazuje się, że wybraliśmy ćwoka, który ani be ani me.
I jeszcze dodam, że skoro to ma nie być "polityczna agitka", to po co o tym pisać na e-sochaczew? Młodzi (i nie tylko) ludzie są tam cały czas. Wystarczy przyjść i rozmawiać, a nie robić z jednego z najfajniejszych miejsc w mieście polityczną scenę...
Po pierwsze Club77 pisze się przez C.Po drugie - upolityczniać w takim wydaniu 77 to zbrodnia. Aż mi przykro, że Marzena i Zbyszek się na to zgodzili.
Chciałoby się za klasykiem zapytać - czy wy nas macie za idiotów?!? Minimum uczciwości nakazywałoby nazwanie rzeczy po imieniu, że jest to spotkanie wyborcze. Miało nie być agitki, a wyszło jeszcze gorzej. Swoją drogą zastanawiam się, ilu młodych ludzi to łyknie...
a jeśli Zbyszek z Marzeną są zwolennikami Piotra Osieckiego to dlaczego nie wolno im zrobić takiego spotkania? Co jest w tym obciachowego? A jeśli nawet nie są jego zwolennikami to pewnie Szymon jako kandydat do rady miasta zagadał z nimi, bo zna ich bardzo dobrze a oni się zgodzili. Być może tak samo by się zgodzili gdyby przyszedł inny kandydat i chciał zrobić takie spotkanie?
Po prostu żenujący pomysł z tym spotkaniem. Obciach dla 77.
odpowiem tak... jak mówię Stocznia Gdańska to mam Lecha Wałęsę na myśli i tam była publika i elektorat, jak mówię Aleksander Kwaśniewski to widzę Okrągły Stół i wiecznie starych-młodych, jak mówię Leszek Miller to słyszę Żyrardów, jak słyszę Sochaczew to zaczynam zastanawiać się z kim kojarzyć się ma kandydat.... to nie jest tak ,że ten czy inny kandydat jest zły, tylko dziwię się ... :po pierwsze , że prywatni właściciele klubu 77 a inni nie , godzą się w tym uczestniczyć ale to ich sprawa i ja zamierzam tego miejsca unikać..na razie... choć bardzo je lubiłam...: po drugie co ważniejsze pytam, gdzie oficjalne spotkania z wyborcami? w 77 zawsze jest publika... tak najłatwiej .... faktycznie tam zawsze jest ktoś ...kto posłucha ... nawet zapraszać nie trzeba ...
Oj widzę, że konkurencja nie może przeżyć tego, że sama nie wpadła na taki świetny pomysł. Bo to jest świetny pomysł. Spotkanie w luźnej atmosferze z młodymi ludźmi. Powinniśmy wszyscy kibicować Piotrowi Osieckiemu, bo on ewidentnie chce przyciągnać do wyborów młodych ludzi, którzy do tej pory raczej lokale wyborcze omijali szerokim łukiem. Żeby pójść na takie spotkanie trzeba mieć odwagę, trzeba mieć też pomysł na to jak i co młodym ludziom powiedzieć. Zresztą co ja tak piszę, jakby sam był jakimś leśnym władkiem. Nie mam jeszcze 40 lat. Na pewno pójdę do "Kalego". I ja mu się wcale nie dziwię. Bo on zawsze był atywny i zależało mu na mieście. Kto tam chodzi i z nim gada to wie. Ja idę do "Siódemek" i zamierzam się dobrze bawić. Jak zwykle u Kalego. I jak zwykle będzie można u niego pogadać na różne tematy. Także na tematy wyborcze. Brawo, naprawdę świetny pomysł!
Mam pytanie od znajomych: Czy będzie darmowe piwo? Może przyjdą :) :) i się skuszą :) :) Po 22 listopada mina Szymka i Piotra Osieckiego będzię - Bezcenna :) pozdrawiam Troja
.... nie ... no to już pomysł stałego bywalca klubu 77 z listy samorządowców(...natworzyli komitetów dla wyborców.. kto się w tym połapie??? kto z kim i dlaczego? ) ... , no ale skoro ma to być... muzyczne spotkanie i mam posłuchać kto w czyją nutkę gra , ewentualnie czyja to sonata a może ediuda rewolucyjne, gorzej jak Requiem to zobaczę a póżniej postanowię.... ,że raczej przestanę już bywać tu i tam w Sochaczewie bo to zatrąca o halloween...
Po wyborach i tak okaże się, że koniec i bomba, kto słuchał ten trąba.
Już jeden kandydat tam kiedyś robił swoją promocje. Pan Szymon pamięta. Chyba nawet mocno wspierał kandydata, który przegrał z kretesem. To był Artur P.
Szkoda, że Klub 77 zamienia się w tubę propagandową.
A tak fajnie tam było :(
Dziwie się Zbyszkowi.
Jestem ciekawa co nam Piotr Osiecki zaśpiewa. Pewnie program :)
Może wdepnę. Kabarecik może być ciekawy.
pozdrawiam
Troja
Oj coś widzę, że wyborcza gorączka poszerza horyzonty zainteresowań kandydatów… Nagle zaczynają się pojawiać w miejscach w których wcześniej nie bywali i robić rzeczy, których wcześniej nie robili. Miejsce gdzie pije się piwo i słucha muzyki to nie najlepsze lokum na głoszenie haseł wyborczych i obiecywanie gruszek na wierzbie – od tego są spotkania wyborcze w neutralnych miejscach. A to, że młodzi ludzie ogólnie ignorują kandydatów jest spowodowane tym jak są traktowani w okresie „poza kampanijnym”. Słuchanie listy życzeniowej kandydata, który powie wszystko to co chcą młodzi ludzie usłyszeć (nic go to nie kosztuje) w trakcie koncertu mija się z celem. Szkoda Siódemek, bo nie zasługują na szarganie sobie opinii – to unikat na jałowej sochaczewskiej ziemi rozrywki.
Ludzie wam dogodzić... Dla mnie rybka czy spotkam kandydata w 77 czy przed kościołem albo w kościele. Ja chcę go po prostu spotkać. Gdzie są pozostali, bo do każdego mam parę pytań?
Wszystko w tym wszystkim byłoby OK, gdyby nie to ogłoszenie w zakładce "WYBORY". Spotykać się można, tym bardziej wieczorami przy piwie. Ale robienie z tego politycznej zagrywki to słaby, bardzo słaby, mierny pomysł. I niech się organizatorzy nie tłumaczą, że to "nie jest polityczna agitka". Jak zaczniemy politykę wciągać w znajomości to niedługo nikt z nikim nie będzie chciał iśc na piwo.