Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I tak winni są Ci starzy zgredzi, którym wszystko i wszyscy , a w szczegolności dzieci przeszkadzają. Mam takich u siebie na bloku. Drodzy państwo wiecej uśmiechu i radości z życia. Bo i tak go Wam malo zostało.
Mlodzi
bardzo mało jest nauczycieli ktorzy angazuja sie w podejsice do wychowania fizycznego, w ten sposób dzeci i młodzież traci chę do uprawiania sportu, komputer internet teraz to wciga i zajumuje duzo wicej czasu.kiedys mozna bylo popatrzec jak dzieciaki graji w piłkę przed bloiem a teraz rzadkosc na naszych osiedlach.wiec skirujmy apel do rodziców zwróćcie uwagi na swoje dzieci i zachecajcie ich do uprawiania sportu
Myslę, że to młodziez jest do bani. Gdy chodziłem do szkoły podstawowej nr 4 na wf"ie była zawsze super frekwencja. Nie miało znaczenia, że nie ma sali i trzeba było grać w piłkę na śniegu. Grało się bo się chciało, a zajecia były tylko raz w tygodniu. Korzystało sie z zajęć pozalekcyjnych, które były. Jak chcialo sie grac w turnieju między klasowym to sie go organizowało, a nauczyciele byli zawsze bardzo chętni aby w organizacji jego pomóc. Tak samo było w liceum. Dlatego zawsze będę mile wspominał nauczycieli z SP nr 4 :Panią Pytel (moja wychowawczynię), Panów Maciągowskieo, Pszczólkowskego i Orliowskiego, z liceum Pania Zduńczak, Kowalewską, Pana Cwalinę i Bednarskiego. Zawsze byli chętni i nadal są aby mlodziez uprawiała rózne dyscypliny sportowe. Wiem, że w mieście są i również inni nauczyciele, którzy się angażują. Ale oni są osamotnieni bo brak chęci z tej drugiej strony...MŁODZIEŻY.
zgadza sie w zawodach biorą udział "konie" którzy maja więcej niz 20 lat.
głowyny problem tkwi w szkołach gdzie nie podchodzi sie do sportu od najmłodszych lat.
wina leży u nauczycieli w-f ktorzy nie wczuwaja sie w swój zawód tylkor obią wszystko "na odwal się"
Dlaczego jeszcze nikt nie zauważył że nie ma młodzieży w tym wieku która chce brać czynny udział w tych dyscyplinach? Jak zwykle całe zawody będą ratować weterani. Co ze sportem w szkołach ? A może w tym mieście nie ma juz fanów siatkówki i koszykówki?! Nie ma ciągu pokoleniowego. Tragedia...
I tak winni są Ci starzy zgredzi, którym wszystko i wszyscy , a w szczegolności dzieci przeszkadzają. Mam takich u siebie na bloku. Drodzy państwo wiecej uśmiechu i radości z życia. Bo i tak go Wam malo zostało.
Mlodzi
bardzo mało jest nauczycieli ktorzy angazuja sie w podejsice do wychowania fizycznego, w ten sposób dzeci i młodzież traci chę do uprawiania sportu, komputer internet teraz to wciga i zajumuje duzo wicej czasu.kiedys mozna bylo popatrzec jak dzieciaki graji w piłkę przed bloiem a teraz rzadkosc na naszych osiedlach.wiec skirujmy apel do rodziców zwróćcie uwagi na swoje dzieci i zachecajcie ich do uprawiania sportu
Myslę, że to młodziez jest do bani. Gdy chodziłem do szkoły podstawowej nr 4 na wf"ie była zawsze super frekwencja. Nie miało znaczenia, że nie ma sali i trzeba było grać w piłkę na śniegu. Grało się bo się chciało, a zajecia były tylko raz w tygodniu. Korzystało sie z zajęć pozalekcyjnych, które były. Jak chcialo sie grac w turnieju między klasowym to sie go organizowało, a nauczyciele byli zawsze bardzo chętni aby w organizacji jego pomóc. Tak samo było w liceum. Dlatego zawsze będę mile wspominał nauczycieli z SP nr 4 :Panią Pytel (moja wychowawczynię), Panów Maciągowskieo, Pszczólkowskego i Orliowskiego, z liceum Pania Zduńczak, Kowalewską, Pana Cwalinę i Bednarskiego. Zawsze byli chętni i nadal są aby mlodziez uprawiała rózne dyscypliny sportowe. Wiem, że w mieście są i również inni nauczyciele, którzy się angażują. Ale oni są osamotnieni bo brak chęci z tej drugiej strony...MŁODZIEŻY.