Już od 1 marca w ZDK- u ponownie zacznie działać ośrodek kultury. Przez kilkanaście lat znajdowała się w nim filia Szkoły Podstawowej nr 2. Niż demograficzny, odczuwalny zwłaszcza w klasach 1-3 oraz względy finansowe zadecydowały jednak, że od drugiego półrocza tego roku szkolnego uczniowie przeniosą się do głównego budynku. W ZDK- u powstanie zaś druga, obok Chodakowa, filia podległa ośrodkowi przy ul. Żeromskiego. Najwięcej obaw budzi jednak przyszłość finansowa trzeciego już domu kultury. Skąd miasto weźmie pieniądze na utrzymanie drugiej filii? Środki przeznaczone na funkcjonowanie placówki to 85 tys. zł na cały bieżący rok. Ta suma musi wystarczyć na przeprowadzenie niezbędnych remontów, utrzymanie budynku, opłacenie pracowników i zakup wyposażenia. „To zbyt mało- mówi dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury, Halina Pędziejewska.- Z analiz, które przeprowadziłam na podstawie rachunków z ubiegłego roku, wynika, że koszty utrzymania ZDK- u wynoszą rocznie ok. 50 tys. zł. To więcej niż połowa przyznanych środków. Dochodzą do tego koszty zainstalowania monitoringu, po to, aby nie wydawać pieniędzy na zatrudnienie dozorców, jak to było do tej pory.”- dodaje. Jak na razie dyrektor Pędziejewska złożyła do burmistrza wniosek o dofinansowanie i zwiększenie liczby etatów. Idea jest bowiem taka, aby obsadę nowego domu kultury stanowili dotychczasowi pracownicy. „Jeśli okaże się, że ze środków przyznanych MOK-owi nie da się wygospodarować więcej pieniędzy na nowy ośrodek, to utniemy coś z budżetu miasta- przekonuje Daniel Wachowski, rzecznik prasowy burmistrza.- Burmistrz zarządza jeszcze przecież rezerwą budżetową”- przekonuje. W rejonie Boryszewa brakowało do tej pory ośrodka kultury. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom tamtejszych mieszkańców, zdecydowano o tym, by w budynku ZDK- u zaczął działać właśnie dom kultury. Tak naprawdę to, czy będzie on funkcjonował zależy od zainteresowania ze strony mieszkających tam ludzi. „Samo zaangażowanie pracowników MOK nie wystarczy. Co nam przyjdzie z najciekawszych pomysłów, zajęć, jeśli do nowej filii nikt nie przyjdzie- tłumaczy Halina Pędziejewska. – Po kilku miesiącach działalności będziemy wiedzieć, czy nowa placówka zdaje egzamin- wyjaśnia dyrektor Pędziejewska. Budynek ZDK- u ma szansę stać się swego rodzaju centrum. Miejsce znajdzie w nim filia biblioteki publicznej mieszcząca się obecnie przy ul. Fabrycznej, choć wymaga to także adaptacji pomieszczeń. Rzecznik burmistrza poinformował nas, że zainteresowanie pomieszczeniami przejawiają też emeryci oraz Towarzystwo Przyjaciół Dzieci. Z kolei dyrektor MOK- u chciałaby wzmocnić finanse placówki, wynajmując jej niektóre pomieszczenia. To jednak wymaga przeprowadzenia niezbędnych remontów, np. sali widowiskowej. Dzisiaj wiadomo już, że kierownictwo w filii obejmie Jolanta Kawczyńska. Zarówno ona, jak i dyrektor MOK liczą na wsparcie ze strony młodzieży, w ramach wolontariatu. Martyna Mikulska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze