Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Jerzy Ż. Miał być tylko jeden mój wpis, ale jest Pan mistrzem prowokacji. Na jakiej podstawie wypowiada się Pan o cojones Piotra O? A może jakieś kompleksy? Nie wiem jak Pan, ale ja na NFZ płacę dużo, bardzo dużo i nie mam wrażenia, że coś dostaję za darmo.Placówki zdrowia nawet te niesprywatyzowane powinny być dochodowe i oparte na rachunku ekonomicznym. Podobno budżet NFZ w ostatnim czasie wzrósł o 100% z 30 do 60 miliardów zł. Gdzie one są? Szpital jest źle prowadzony, podatek powinien mieć wkalkulowany w koszty, a nie jechać na żebraka. Dopiero po umorzeniu podatku powinien wydawać kasę na podatek. Jak się nie udało to dramat i pretensje do wszystkich tylko nie do siebie. Należę do tej grupy, która dużo płaci a mało korzysta i tak właśnie rozumiem solidaryzm społeczny i zgadzam się na taki układ. Niech mnie Pan nie łapie za słówka, chodzi o to, że starostwo przeżera, dosłownie przeżera budżet, a na szpital nic nie daje rozkładając ręce, że niby nie ma kasy. Jako radny powiatowy niech nam Pan powie ile wynosi fundusz płac w tej "zacnej" instytucji, niech Pan powie o ile wzrosło w niej zatrudnienie w ostatnich latach i niech Pan z ręką na sercu powie ludziom, że wszyscy zapracowani. Prawda jest taka: przerost zatrudnienia, pensje jedne z najwyższych w całym powiecie, jeśli nawet nie w województwie i błąkający się po korytarzach senni urzędnicy. Chyba tylko komunikacja zarabia na swój chleb, z reszty połowę można zwolnić i nikt tego nie zauważy i będą pieniądze na szpital. Proste?Co byście nie pisali, ja już skończyłam, jeszcze trochę niedzieli zostało.
Pani kujawianko cojones? Fikcja!
Porównywanie dla przekory basenu miejskiego ze szpitalem jest nieporozumieniem. Basen jest przedsięwzięciem komercyjnym gdzie każdy (z innych gmin, województwa) korzystający płaci za wstęp. Wystarczy dbać o klienta i dobrze zarządzać, aby firma przy 50% dotacji z budżetu normalnie funkcjonowała. Za dyrektora Osieckiego był z tym duży problem, który skończył się wraz ze zmianą na stanowisku dyrektora MOSiR.
A szpital nie sprzedaje nam swoich usług. Dostaje z NFZ określony budżet na określoną ilość usług medycznych. Gdyby Pani odmówiono pomocy argumentując, że wyczerpano przyznany limit, czy byłaby Pani w stanie to zrozumieć? Wątpię.Dotychczas szpital nie odmawia i w efekcie zadłuża się w kontrolowany sposób. Rada Społeczna podeszła to tego ze zrozumieniem i wiarą, że szpital odzyska pieniądze za tzw. nadwykonania. Dlatego ktoś kto wypowiada się na temat szpitala powiatowego, że to tylko kwestia zarządzania albo oczekuje rozwiązań ze strony członków Rady Społecznej, buja w obłokach.
Natomiast miasto zamiast umarzać podatek, mogłoby podarować szpitalowi równowartość podatku w sprzęcie i wówczas wskaźniki budżetu byłyby utrzymane i poświęcenie szpitala byłoby docenione.
Chyba się nie mylisz tylko ta z "wyższych sfer"...:)
Karol
za Piotrem O. nie przepadam, ale w tej sprawie pokazał cojones. Tak dla przekory zapytam: z basenu (miejskiego) korzysta cały powiat z przyległościami, ile starostwo dołożyło do jego funkcjonowania? ile okoliczne gminy?Ta sytuacja ze szpitalem, przypomina mi patologiczną rodzinę, gdzie tate i mame przepijają kasę a ich dzieci utrzymywać muszą inni. Przez przypadek wyszło mi, że tych dwóch wice na tle wytłaczanek z jajek (gdzie wyłączono komentowanie) to patologia, ale czy bardzo się mylę?
Bardzo słuszna decyzja. Nie umie się zarządzać to się ma długi i trzeba ponieść tego konsekwencje. Dość cackania się z miejscem, którego każdy unika i woli nieraz ryzykować pędząc w kryzysowej sytuacji do Warszawy żeby tylko nie trafić do szpitala w Sochaczewie bo nieraz już była mowa o tym jak to się kończy.
A ja odpowiem Rebuz-owi choć nie lubię się wtrącać uważam, że prawda leży po środku. A mianowicie miasto zawsze zwalniało szpital z podatków gruntowych co jak słusznie zauważył Rebuz nie ratowało w pełni jego sytuacji ale jednak w dużym stopniu pomagało. Mieć a nie mieć 82 tysięcy złotych to też ważna sprawa. Pan Jerzyk promuje swoje osiągnięcia mimo iż mieszkańcy nie wyrazili swojej aprobaty dla niego w ostatnich wyborach ale to jego wybór i sposób na zaistnienie. Jeśli widzimy, iż władze miasta angażują się w sprawy które nie są związane bezpośrednio z życiem w naszym mieście to trzeba reagować jak to robi właśnie p. Jerzyk ale musi on wiedzieć, że nie wszyscy na forum będą się przedstawiać na życzenie...:) i mają prawo do anonimowości jeśli nie przekraczają regulaminu...:) "Walka" Miasto-Powiat trwa już od dłuższego czasu i może się odbić nie tylko na mieszkańcach ale i samych walczących. Co mnie obchodzi do jakiej partii należy burmistrz czy starosta oni mają robić wszystko by mieszkańcom żyło się dobrze a całą tę szopkę niech odstawiają gdzieś w zaciszu w szczerym polu...:)
To wszystko Panowie do pracy rodacy...:) szkoda słów na cyrk!!!
Karol
Zignoruję próbę szufladkowania mojej postawy wobec poczynań obecnej władzy miejskiej i sytuowania mnie na czele powiatowo-miejskiej wojenki. Każdy może zajrzeć na mój blog na e-sochaczew by przekonać się, że jestem konsekwentny w dezaprobacie dla zmasowanej miejskiej propagandy. I nie dlatego, że jestem radnym w powiecie, chociaż czasami daję temu wyraz, a zdecydowanie z powodu długotrwałego zaangażowania w sprawy miejskie i troski o dobro miasta, w co nie są w stanie uwierzyć moi anonimowi adwersarze.
Krótka odpowiedź:
złe rozwiązania na szczeblu centralnym służby zdrowia w Polsce, w szczególności w NFZecie.
To czy burmistrz umorzy czy też nie podatek od nieruchomości, choćby za cały rok, nie spowoduje rozwiązania problemu.
Nie spowoduje tego także populistyczna, powiatowo-miejska wojenka, w którą ku mojemu niezadowoleniu angażuje się coraz więcej osób, ostatnimi czasy z Panem Żelichowskim na czele...
Krótkie jedno pytanie:
Co sprawia że szpital z roku na rok popada w coraz większy dług?
maczetaostra - jeśli sytuacja taka rzeczywiście miała miejsce w przeszłości (nie piszę, że nie, co więcej wcale bym się nie zdziwił), to tak, masz rację, takie zachowanie burmistrza Osieckiego jest co najmniej niegodziwe i dwulicowe. Tylko, że mi tu nie chodzi o to żeby oceniać postawę innych ludzi, tylko o to aby pokazać, że umarzanie podatku od nieruchomości nijak ma sie do kompleksowego rozwiązania problemów finansowych szpitala i być może podjęcia szerszej debaty na ten właśnie temat. Może jakimś cudem uda się znaleźć jakieś rozwiązanie tego problemu? Przy okazji chciałbym uwidocznić to, że (mam nadzieje, że i bez mojego uwidaczniania większość osób to widzi) mamy obecnie na e-sochaczew sytuację, w której dwa obozy (miasto i powiat) toczą, śmieszną według mnie, bitwę (strasznie populistyczną) o to czyje działania są dla mieszkańców najlepsze. Często bezpodstawnie atakują przy tym politycznego przeciwnika. Najbardziej boli mnie to, że w ten sposób nigdy nie uda się rozwiązać żadnego problemu ale chyba wymagam byt wiele...
O czym ty facet gadasz . Jeszcze 3 lata temu Osiecki jako wicestarosta domagał się od czubka , aby ten umorzył podatek , bo to dla mieszkańców sochaczewa itd. i ble ble. I czub. umorzył . A dzisiaj co mamy , mamy człowieka burmistrza Osieckiego , który ludzi chorych ma w d...pie . To Pan na włościach , to on rozdaje karty , to On skazuje nas mieszkańców na powolne umieranie . Sam pewnie się tam nie leczy , bo przy tej pensji , stać go na prywatne kliniki , na nowe samochody co kila miesięcy itd . Ludzie nigdy więcej Osieckiego , już gorszych być nie może.
Panie Rebuz, po lekturze tego postu mam wrażenie, że Pan pisze szybciej niż myśli. Z reguły postępują tak Ci, którym obojętne jest co inni sądzą o nich i o tym co piszą, bo przecież są anonimowi! Chodzi bardziej o to, aby komuś przyłożyć zza węgła. A pisanie bzdur wówczas nie boli. Czy jeśli już mamy coś do powiedzenia, nie powinniśmy być uczciwi wobec adwersarza i czytelników?
" Ze zdumieniem Zarząd Powiatu przyjął decyzję burmistrza Piotra Osieckiego o odmowie umorzenia zaległości podatkowej z tytułu podatku od nieruchomości Szpitalowi Powiatowemu w Sochaczewie. " Jako mieszkaniec Sochaczewa jestem zdumiony, że właściciel szpitala (starostwo) nie jest w stanie (od ładnych kilku lat) zapanować nad sytuacją i miasto rok w rok musi dopłacać do tego interesu... Tak, tak, wiem - starostwo ma w porównaniem z miastem bardzo mały budżet... "Stosowanie ulg w przypadku podatku od nieruchomości wobec sochaczewskiego szpitala nie jest rzeczą nową i praktykowane było przez poprzednich włodarzy miasta. Szpital Powiatowy w Sochaczewie w ubiegłych latach zwracał się wielokrotnie z podobnym wnioskiem i spotykał się ze zrozumieniem i przychylnością. W okresie ostatnich dziesięciu lat szpitalowi zostało umorzone z tytułu podatku od nieruchomości około jednego miliona złotych." W takim razie jestem zdumiony, że przez te wszystkie lata nikt (łącznie z jakimiś tam etatowymi członkami zarządu) w starostwie nie był w stanie wymyślić (jako organ założycielski szpitala) żadnego rozwiązania tego problemu... Wiem, wiem - dużo łatwiej wymagać od innych... "...komu tak naprawdę burmistrz wyrządza krzywdę? Chyba tylko mieszkańcom Sochaczewa, bo z pewnością znalazłyby się działy w budżecie miasta, gdzie można poczynić znamienne oszczędności, nie szkodząc przy tym pacjentom naszego szpitala. " Hahaha... Czysty populizm, który Pan Żelichowski z takim zapałem, przy każdej nadarzającej się okazji zarzuca burmistrzowi... „Jeszcze pod koniec grudnia ubr. na posiedzeniu Rady Społecznej ZOZ podnoszony był temat ewentualnej zasadności zwolnienia szpitala z płacenia podatku od nieruchomości. Wówczas niektórzy członkowie Rady sugerowali, że to z pewnością tylko plotka…” Rada Społeczna ZOZ na swoich posiedzeniach niech zajmie się merytoryczną pracą i szukaniem rozwiązania problemu, a nie roztrząsaniem plotek!!! „Czy można wysnuć zatem wniosek, że burmistrz woli dotować spółki miejskie…” Nie no… pewnie, że woli dotować instytucje powiatowe :P „Czy zmieniona strategia polityczna burmistrza ukierunkowana jest na komercjalizację sochaczewskiego szpitala?” Jeśli powiat przez „x” lat nie może ogarnąć sytuacji i zmuszony jest stawiać dyrektora szpitala w sytuacji aby ten co roku musiał żebrać u burmistrza o pieniądze (słowa samego dyrektora Szenka) to może nie jest to takie złe wyjście… Znam wiele przypadków kiedy organizacje komercyjne działają lepiej niż państwowe czy samorządowe. Starostwo nie raz pisało na e-sochaczew jak to wspaniale zarządza szpitalem – i co? Teraz kiedy burmistrz nie chce umorzyć (lub nie może – nie mnie oceniać) 80 tysięcy złotych to starostwo robi wielki raban, że szpitalowi grozi nie wiadomo co?
"Chyba tylko mieszkańcom Sochaczewa, bo z pewnością znalazłyby się działy w budżecie miasta, gdzie można poczynić znamienne oszczędności, nie szkodząc przy tym pacjentom naszego szpitala.
" a w starostwie nie mozna robić oszczednosci? podejrzawam ze pensja nowego-kolejnego członka zarządu spokojnie by wystarczyła na pokrycie podatku. novjan
ciekawi mnie to w jakis posob sobie uzupelniliscie ten milion w budrzecie? czyim kosztem?
Panie Jerzy Ż. Miał być tylko jeden mój wpis, ale jest Pan mistrzem prowokacji. Na jakiej podstawie wypowiada się Pan o cojones Piotra O? A może jakieś kompleksy? Nie wiem jak Pan, ale ja na NFZ płacę dużo, bardzo dużo i nie mam wrażenia, że coś dostaję za darmo.Placówki zdrowia nawet te niesprywatyzowane powinny być dochodowe i oparte na rachunku ekonomicznym. Podobno budżet NFZ w ostatnim czasie wzrósł o 100% z 30 do 60 miliardów zł. Gdzie one są? Szpital jest źle prowadzony, podatek powinien mieć wkalkulowany w koszty, a nie jechać na żebraka. Dopiero po umorzeniu podatku powinien wydawać kasę na podatek. Jak się nie udało to dramat i pretensje do wszystkich tylko nie do siebie. Należę do tej grupy, która dużo płaci a mało korzysta i tak właśnie rozumiem solidaryzm społeczny i zgadzam się na taki układ. Niech mnie Pan nie łapie za słówka, chodzi o to, że starostwo przeżera, dosłownie przeżera budżet, a na szpital nic nie daje rozkładając ręce, że niby nie ma kasy. Jako radny powiatowy niech nam Pan powie ile wynosi fundusz płac w tej "zacnej" instytucji, niech Pan powie o ile wzrosło w niej zatrudnienie w ostatnich latach i niech Pan z ręką na sercu powie ludziom, że wszyscy zapracowani. Prawda jest taka: przerost zatrudnienia, pensje jedne z najwyższych w całym powiecie, jeśli nawet nie w województwie i błąkający się po korytarzach senni urzędnicy. Chyba tylko komunikacja zarabia na swój chleb, z reszty połowę można zwolnić i nikt tego nie zauważy i będą pieniądze na szpital. Proste?Co byście nie pisali, ja już skończyłam, jeszcze trochę niedzieli zostało.
Pani kujawianko cojones? Fikcja!
Porównywanie dla przekory basenu miejskiego ze szpitalem jest nieporozumieniem. Basen jest przedsięwzięciem komercyjnym gdzie każdy (z innych gmin, województwa) korzystający płaci za wstęp. Wystarczy dbać o klienta i dobrze zarządzać, aby firma przy 50% dotacji z budżetu normalnie funkcjonowała. Za dyrektora Osieckiego był z tym duży problem, który skończył się wraz ze zmianą na stanowisku dyrektora MOSiR.
A szpital nie sprzedaje nam swoich usług. Dostaje z NFZ określony budżet na określoną ilość usług medycznych. Gdyby Pani odmówiono pomocy argumentując, że wyczerpano przyznany limit, czy byłaby Pani w stanie to zrozumieć? Wątpię.Dotychczas szpital nie odmawia i w efekcie zadłuża się w kontrolowany sposób. Rada Społeczna podeszła to tego ze zrozumieniem i wiarą, że szpital odzyska pieniądze za tzw. nadwykonania. Dlatego ktoś kto wypowiada się na temat szpitala powiatowego, że to tylko kwestia zarządzania albo oczekuje rozwiązań ze strony członków Rady Społecznej, buja w obłokach.
Natomiast miasto zamiast umarzać podatek, mogłoby podarować szpitalowi równowartość podatku w sprzęcie i wówczas wskaźniki budżetu byłyby utrzymane i poświęcenie szpitala byłoby docenione.
Chyba się nie mylisz tylko ta z "wyższych sfer"...:)
Karol