Zielone patio przy sochaczewskim Ogrodniku zostało otwarte. Projekt zrealizowano w ramach Budżetu Obywatelskiego Powiatu Sochaczewskiego.
Kosztem 336,5 tysiąca złotych zagospodarowany został teren przy "Ogrodniku". Powstało tam "Zielone patio", czyli miejsce do rekreacji i odpoczynku, nie tylko dla uczniów szkoły, ale przede wszystkim dla nich. Teren został zagospodarowany w ten sposób, że może służyć zarówno do odpoczynku w czasie przerw czy przed lub po lekcjach, ale także jako arena szkolnych uroczystości jeśli pogoda dopisuje. Powstały leżaki, duża szachownica, zadaszenie, pod którym nauczyciele będą mogli prowadzić lekcje na świeżym powietrzu, są też nowe nasadzenia. Ciągi piesze zostały wyłożone kostką brukową. Teren odwodniono i oświetlono. Z czasem pojawią się drzewa i krzewy.
Był to jeden ze zwycięskich projektów powiatowego Budżetu Obywatelskiego, zebrał ponad 7 tysięcy głosów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pustynia bez drzew i krzewów. A patio będzie podpórką dla pnącej fasolki i groszku pachnącego.
Metaskwojo, jeśli nie dostrzega Pani kilkudziesięciu rododendronów, pierisów i hortensji, to polecam wymianę monitora lub wizytę u okulisty. Jeśli mimo to, nie widzi Pani kilkuset runianek i barwinków, to już nie wiem, co powiedzieć. Wszystko jest opisane w "internetach", proszę zadać sobie nieco trudu i popatrzeć na inne zdjęcia. Kreuje się Pani na osobę kochającą zieleń, ale nienawidzi Pani ogrodów. Bo każdy, kto kocha ogród wie, że wymaga on czasu i cierpliwości. Rośliny są ze szkółek, za kilka lat będzie tu gaj kipiącej zieleni. Czy dzieci zaraz po urodzeniu idą do ogólniaka? Proszę o mniej jadu, szczególnie w odniesieniu do sukcesu młodzieży. Takimi wpisami nie wychowuje i nie wspiera Pani kształtowania postaw społecznych, a w wielu miejscach narzeka na "młodzieży chowanie".
Pustynia bez drzew i krzewów. A patio będzie podpórką dla pnącej fasolki i groszku pachnącego.
Metaskwojo, jeśli nie dostrzega Pani kilkudziesięciu rododendronów, pierisów i hortensji, to polecam wymianę monitora lub wizytę u okulisty. Jeśli mimo to, nie widzi Pani kilkuset runianek i barwinków, to już nie wiem, co powiedzieć. Wszystko jest opisane w "internetach", proszę zadać sobie nieco trudu i popatrzeć na inne zdjęcia. Kreuje się Pani na osobę kochającą zieleń, ale nienawidzi Pani ogrodów. Bo każdy, kto kocha ogród wie, że wymaga on czasu i cierpliwości. Rośliny są ze szkółek, za kilka lat będzie tu gaj kipiącej zieleni. Czy dzieci zaraz po urodzeniu idą do ogólniaka? Proszę o mniej jadu, szczególnie w odniesieniu do sukcesu młodzieży. Takimi wpisami nie wychowuje i nie wspiera Pani kształtowania postaw społecznych, a w wielu miejscach narzeka na "młodzieży chowanie".