Osiem samochodów co jakieś pół minuty. Nie więcej niż dwie i pół minuty czekania. Tak w piątek wczesnym popołudniem wyglądała sytuacja na wyjeździe z ulicy Gawłowskiej. We wszystkich pozostałych kierunkach ruch płynny. Od piątku na jednym z najbardziej zatłoczonych, zakorkowanych i niebezpiecznych skrzyżowań w mieście czyli ul. Gawłowskiej z ulicą Płocką działają wreszcie światła. Sygnalizacja pojawiła się też na skrzyżowaniu Płockiej z Łowicką. Zmianie uległa też organizacja ruchu w tym miejscu.
Na zakończenie tej inwestycji czekały tysiące mieszkańców lewobrzeżnej części miasta, pracownicy, pacjenci i goście szpitala powiatowego, a także wszyscy ci, którzy od tej strony wjeżdżali do miasta.
Zdaję sobie sprawę, że światła nie rozwiążą wszystkich problemów. Najbliższe tygodnie pokażą, jak będzie się wyjeżdżać z Gawłowskiej w godzinach szczytu. Na pewno bezpieczniej i bez dwóch zdań szybciej. Światła, jakie zamontowano na tych dwóch skrzyżowaniach, są obsługiwane przez najnowocześniejszy system sterowania ruchem. Mają się dostosowywać do jego natężenia . W razie potrzeby wydłużać czas wyjazdu z ul. Gawłowskiej.
Bardzo się cieszę, że udało się zakończyć tę wspólną inwestycję miasta i powiatu. Przypomnę, że oba samorządy solidarnie wydały na dokończenie remontu ulicy Gawłowskiej i budowę świateł po 435 tysięcy złotych. Do tego miasto całkowicie samodzielnie sfinansowało budowę sygnalizacji na skrzyżowaniu Płocka-Łowicka za kwotę ponad 170 tysięcy złotych.
Teraz czas na kolejną naszą wspólną wielką inwestycję – ulicę Staszica. W czwartek złożyłem w biurze Rady Miejskiej projekt budżetu na 2013 rok (o samym budżecie następnym razem). Jest w nim zarezerwowana kwota 1 124 948 zł na remont tej jednej z najważniejszych ulic miasta, choć będącej w zarządzie starostwa.
Oczywiście żałuję, że powiat tym razem sfinansuje tylko 20% wartości inwestycji, miasto da aż 50%, resztę dołoży budżet państwa, ale najważniejsze, że na wiosnę ruszymy z kolejną wielką drogową inwestycją, która będzie służyć mieszkańcom nie tylko Sochaczewa, ale i okolic.
Póki co cieszmy się tą chwilą. Dziękuję i gratuluję wszystkim, którzy byli zaangażowani w ten projekt zarówno ze strony miasta, jak i powiatu, a szczególnie naczelnik Wydziału Inwestycji UM Urszuli Cielniak i jej zespołowi, oraz dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Małgorzacie Dębowskiej i jej zespołowi.
Pozdrawiam serdecznie
Piotr Osiecki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Proszę jeszcze raz i uważniej przeczytać moją odpowiedź. Wymieniłem trzech etatowych członków zarządu: starostę, wicestarostę i etatowego członka zarządu. Oprócz nich w składzie Zarządu Powiatu Sochaczewskiego jest jeszcze dwóch nieetatowych członków, którzy są zarazem radnymi powiatowymi.
Trudno mi też zrozumieć, że Pan jako radny nie zna zakresu zadań tak kluczowych pracowników :-)
W porządku najbliższej sesji powiatowej w przyszłym tygodniu znajduje się regulamin organizacyjny starostwa. W nim będzie również wskazany interesujący Pana zakres kompetencji. Mam nadzieję, że ta informacja ułatwia zrozumienie (nie pracowałem nad tym dokumentem).
Partnerstwo wymaga zgody. Jeśli zostało zawiązane to partner nie powinien go osłabiać dyskusjami na temat większego czy mniejszego wkładu finansowego w partnerstwo, bo to świadczy o egoizmie i fałszywym rozumieniu partnerstwa.
Panie Jerzy ja nie znam sąsiedniego powiatu, który ma aż trzech etatowych członków. Rzeczywiście zarządy mają 5 osobowe, ale etatowych pracowników w nich jest tylko trzech (starosta, wice oraz członek), a pozostała dwójka to członkowie nieetatowi. Nie wiem jak po zmianach wygląda sytuacja w powiecie łowickim tylko. Patrząc na zakres zadań gmina - miasto to kuriozalna jest tak rozbuchana administracja. Marnotrawstwo kasy :-(
Trudno mi też zrozumieć, że Pan jako radny nie zna zakresu zadań tak kluczowych pracowników :-)
Panie Jurku dobrze przecież Pan wie, że skuteczne pozyskiwanie środków opiera się na partnerstwach. Jednak musi Pan przyznać, że partnerstwo powiatu opiera się praktycznie na większościowym sfinansowaniu inwestycji przez petenta.
Most obiecał burmistrz i trzeba kierować pytania do UM lub na sochaczew.pl.
Panie marcinie-socho w Powiecie Sochaczewskim, tak jak w wielu sąsiednich powiatach, funkcjonuje trzech etatowych członków zarządu. Ich kompetencje wynikają z zakresu obowiązków ustalonych przez Ustawę o samorządzie powiatowym - dla starosty i przez Starostę Sochaczewskiego - dla wicestarosty i etatowego członka zarządu. Na pytanie o konkretne kompetencje nie odpowiem, bo nie jestem rzecznikiem starosty.
Doceniam, że rozróżnia Pan zadania gminne i powiatowe (w przeciwieństwie do wielu mieszkańców). Ale stwierdzeniem, że powiat pozyskuje pieniądze dzięki partnerstwu z miastem, daje Pan dowód cząstkowej wiedzy. Bezspornym jest, że powiat pozyskał środki na ul. Staszica w partnerstwie z Gminą Miejską, podobnie dobrze i skutecznie funkcjonuje partnerstwo powiatu z innymi gminami, ale miałem na myśli również skuteczność gdzie powiat stara się o środki samodzielnie i dzięki temu inwestuje w infrastrukturę.Oczywiście może Pan mi zarzucać złe intencje przy analitycznych informacjach, ale podaję je bazując na wiedzy i doświadczeniu oraz w przeciwieństwie do Pana firmując swoim nazwiskiem.
Pisanie sranie w banie można tak bez liku kto i po co i za ile ,tylko jedno jest pewne w tym przypadku rozwiązanie korków to tylko MOST i nic więcej ,znikną korki z dnia na dzień jak tylko pojawi się most.
Na youtubie jest nagranie jak wygląda ruch z użyciem świateł:http://youtu.be/3ooEfybxbrM palą się przynajmniej 20s plus zielona strzałka skrętu non stop. Warto też pamiętać, że organizację świetlną na skrzyżowaniu przygotowuje wydział w Starostwie, a więc tam warto kierować wszystkie uwagi ich działania.
Panie marcinie-socho radni nie zatrudniają pracowników starostwa czy jednostek podległych. To nie jest ich kompetencja. Proszę pytanie skierować do decydentów. Funkcjonowanie etatowego członka zarządu ma miejsce w większości okolicznych powiatów. Proszę więc nie traktować sochaczewskiego przypadku za nowość, bo taka sytuacja w powiecie sochaczewskim miała już miejsce w pierwszej kadencji powiatu.
Oczywiście, że etatowi funkcjonują, ale w związku z oszczędnościami w powiatach coraz częściej rezygnuje się z ich usług, aby zaoszczędzić. Moje pytanie ilu członków etatowych jest w powiecie i jakie są ich kompetencje? Zanim zacznie Pan snuć prognozy co do przyszłości powiatów, proszę poczytać jak są finansowane. Powiat sochaczewski liczący ok. 85 tys. mieszkańców ma budżet ok. 70 mln zł, a 37 tysięczny Sochaczew dysponuje ok.100 mln zł. Miasto ma ok.60 mln zł dochodów własnych, którymi może swobodnie dysponować. Powiat ma ok. 15 mln zł dochodów własnych tj. zaledwie 23% budżetu, którymi może zadysponować np. na inwestycje. Reszta jest tzw. znaczona, na realizację konkretnych zadań, m.in. na oświatę. Jak różne są możliwości zaspokajania potrzeb mieszkańców przez sochaczewski samorząd miejski i powiatowy świadczy fakt, że miasto ma budżet w wysokości 2700 zł na 1 mieszkańca, a powiat 800 zł na 1 mieszkańca. Miasto zbiera podatki lokalne, a powiat nie. Dlatego należy docenić skuteczność powiatową w pozyskiwaniu środków zewnętrznych na realizowane inwestycje. Proszę więc nie oceniać pochopnie, czyniąc bardzo płytkie porównanie. Panie Jerzy, a jakie zadania ma powiat, a jakie miasto? Czy powiat prowadzi przedszkola lub żłobki? Ile uczniów utrzymuje powiat, a ilu miasto. Ile powiat przeznacza na pomoc społeczną, a ile miasto? Jeżeli ktoś uczynił płytkie porównanie to właśnie Pan Panie Jerzy, bo zmanipulował danymi w wygodny dla siebie sposób. Jeżeli powiat i miasto miałyby takie same zadania statutowe to bym się z panem zgodził, ale w tej sytuacji problem finansowy powiatu to przerost administracji i polityczny wybór zarządu powiatowego. Pan ma najlepsze porównanie jako radny powiatowy i były burmistrz miasta jak wygląda praca tych dwóch instytucji i jestem zdumiony, że mówi Pan takie herezje.
ps: Skuteczność pozyskanych przez powiat środków wynika z partnerstwa i wkładu finansowego danego przez Miasto, a więc w mojej ocenie jest to sukces obu stron.
Co do instalacji świateł na skrzyżowaniu ul Gawłowskiej z ulicą Płocką, jest to inwestycja która może dla Pana jest znakomitym rozwiązaniem ale nie dla mieszkańców którzy co dzień muszą stać w korku. Instalacja ta jest tak beznadziejna że na ul Gawłowskiej jest korek czeka się 20minut na światłach, a na Płockiej nie ma żadnego samochodu na światłach.Nie wiem z skąd Pan policzył ,,osiem samochodów co pół minuty". Może to Było w nocy gdzie światła powinny być wyłączone a i tak działają i blokują ruch. Może i na zakończenie tej inwestycji czekały tysiące mieszkańców, ale z nadzieją rozładowania ruchu a nie jego nawarstwienia. Niech Pan łaskawie zobaczy jaki ruch jest w godzinach 16 - 18 i jak beznadziejnym rozwiązaniem jest sygnalizacja świetlna. A po za tym jakość zalania ul Gawłowskiej i równość z jaką zostało to wykonane ma wiele do życzenia, ale cóż tak jest już u nas w tym Sochaczewie.
PS.Teraz władza podniesie nam podatki żeby wyremontować ul Staszica. i znów ktoś na tym zyska tylko znowu nie mieszkańcy.
światła na Gawłowskiej palą się z 5 do 10 sekund, co to za bzdury wypisuje nasz kochany burmistrz chyba tam nie był, albo liczyć do 30 nie potrafi, jest bezpieczniej to prawda ale na pewno nie jest szybciej
Jeżdżę dosyć czesto Płocką , Gawłowską , czy Łowicka ( cztery piąć razy dziennie ). Mam nadzieję , że ktoś z ludzi kompetętnych opserwuje ruch po uruchomieniu świateł i i skorygują czasy palenia się zielonego w poszczególnych miejscach . Po moich kilkudniowych obserwacjach , na Gawłowskiej za krótko pali się zielone , a na Plockiej i Łowickiej światła są całkowicie zbędne . W sobotę i niedzielę kilkakrotnie stałem na Płockiej na czerwonym a z żadnej strony żywego ducha nie było . Nie mierzyłem , ale za każdym razem trwało to dosyć długo . Czerwone światło bez zielonej strzałki w prawo na Łowicką to całkowity bezsens . Ciekawy jestem jak inni to odczuwają ?
Witam
Świateł nie było narzekaliście, światła są też narzekacie.Zastanawiam się ile osób tu piszących mieszka w tamtym rejonie i te światła go tak irytują. Mnie ta sygnalizacja dotyczy bo mieszkam tam, podchodziłem do tego tematu sceptycznie, ale poczekajmy. Jak napisali oświetlenie dostosowuje się samo do sytuacji na skrzyżowaniu więc troche musi potrwać zanim oceni sytuację. A jak zmian nie będzie to wtedy można wyraźić swoje niezadowolenie a nie od razu koszty przepychanki słowne itp, a nie o to przecież tu chodzi.
Pozdrawiam Kuba
światło zielone z ul. Gawłowskiej pali się niezmiernie krótko , można więc dłużej popatrzeć na ten piękny kolor na fotce dołączonej do tego tematu
Tłumacząc jaśniej, nie pracuję w Starostwie Powiatowym, dlaczego mam zatem wypowiadać się za decydentów: starostę - który zatrudnia w Starostwie, dyrektorów - którzy zatrudniają w jednostkach czy burmistrza - zatrudniającego w Urzędzie Miasta, instytucjach podległych? Oczywiście co do polityki kadrowej w samorządach mam swoje zdanie i poprzeczkę ustawiłbym wysoko. Podobnie sanacji wymaga dobór reprezentantów do rad samorządowych, aby pieniądze publiczne były profesjonalnie zarządzane, aby redukować populizm.O fakty i liczby, w ydatki administracyjne (pracownicy, promocja itp) powiatu w latach 2008,2009,2010,2011,2012. proszę też pytać w Starostwie. Ja tych informacji nie posiadam. Radni tworzą organ uchwałodawczy, uchwalają budżet na każdy rok, który szczegółowo realizuje Zarząd Powiatu, jako organ wykonawczy. Sprawozdania z każdego roku zamieszcza na stronie internetowej w BIP.Natomiast nie jest prawdą, że zadań administracji samorządowej ubywa. Wręcz przeciwnie z każdym rokiem ich przybywa i niestety mieszkańcy, o czym świadczy Pański przykład, nie mają tej wiedzy.
Ale zasadnicze pytanie do Pana jest po co w starostwie dodatkowy członek zarządu?
I kim są ci tajemniczy decydenci?
W starostwie obowiązków ubywa a nowe etaty powstają.
To samo się tyczy też miasta.
Ogólnie administracja samorządowa i rządowa to twory które wymagają ostrych cięć personalnych. Każda ekipa wprowadza swoich nowych ludzi nie zwalniając starych.
Przepraszam że ciągnę temat poboczny ale irytuje mnie strasznie uciekanie od odpowiedzi na zadane pytanie przez polityków.
Fakty i liczby poproszę.
Wydatki administracyjne (pracownicy, promocja itp) powiatu w latach 2008,2009,2010,2011,2012.
Panie marcinie-socho radni nie zatrudniają pracowników starostwa czy jednostek podległych. To nie jest ich kompetencja. Proszę pytanie skierować do decydentów. Funkcjonowanie etatowego członka zarządu ma miejsce w większości okolicznych powiatów. Proszę więc nie traktować sochaczewskiego przypadku za nowość, bo taka sytuacja w powiecie sochaczewskim miała już miejsce w pierwszej kadencji powiatu.Zanim zacznie Pan snuć prognozy co do przyszłości powiatów, proszę poczytać jak są finansowane. Powiat sochaczewski liczący ok. 85 tys. mieszkańców ma budżet ok. 70 mln zł, a 37 tysięczny Sochaczew dysponuje ok.100 mln zł. Miasto ma ok.60 mln zł dochodów własnych, którymi może swobodnie dysponować. Powiat ma ok. 15 mln zł dochodów własnych tj. zaledwie 23% budżetu, którymi może zadysponować np. na inwestycje. Reszta jest tzw. znaczona, na realizację konkretnych zadań, m.in. na oświatę. Jak różne są możliwości zaspokajania potrzeb mieszkańców przez sochaczewski samorząd miejski i powiatowy świadczy fakt, że miasto ma budżet w wysokości 2700 zł na 1 mieszkańca, a powiat 800 zł na 1 mieszkańca. Miasto zbiera podatki lokalne, a powiat nie. Dlatego należy docenić skuteczność powiatową w pozyskiwaniu środków zewnętrznych na realizowane inwestycje. Proszę więc nie oceniać pochopnie, czyniąc bardzo płytkie porównanie.
Te światła to najlepiej zmarnowane pieniądze przez nasze władze.Nie dokonano żadnej przebudowy skrzyżowania tylko dołożono światła i nowe znaki nie zdejmując nawet starych.Jadąc Płocką mamy znak informujący że dojedziemy do drogi z pierwszeństwem a to jest sprzeczne ze znakiem który stoi 150m dalej.Po prostu bubel za wielkie pieniądze.
Drogi jerzyk2205, a czy starostwo nie ma pieniędzy, bo zatrudnia dziwnie potrzebnych ludzi? Naglę się okazuje, że potrzebny jest dodatkowy etatowy członek zarządu, albo wicedyrektor od inwestycji? Jako Radny powiatowy chciałbym, aby Pan udzielił mi informacji jak wzrosło zatrudnienie w urzędzie powiatowym oraz jednostkach podległych od 2010 roku.
Ze skrzyżowania należy się cieszyć, ale nie możemy cały czas dokładać do ciągle "biednego" starostwa :| Skoro to ma tak wyglądać to może warto rozważyć likwidację tego tworu, bo po co takie coś ? Gratuluje cierpliwości Panu Burmistrzowi, bo ja bym trzasnął drzwiami i umył ręce.
Dziś skorzystałem ze świateł i trzeba przyznać, że widać różnicę.
Szkoda, że wyjazd z Gawłowskiej bez prawoskrętu ---- no i trzeba, aby światło zielone na skrzyżowaniu w miescie (Warszawska- Staszica) za mostem paliło się dłużej w godzinach porannych. Bo jak popatrzeć to od ulicy Staszica 5 samochodów to samo na Traugutta i od strony Warszawy a od mostu korek na 120 aut. Aż się prosi coś z tym zrobić w godzinach porannych.
Oczywiście żałuję, że powiat tym razem sfinansuje tylko 20% wartości inwestycji, miasto da aż 50%, resztę dołoży budżet państwa, ale najważniejsze, że na wiosnę ruszymy z kolejną wielką drogową inwestycją, która będzie służyć mieszkańcom nie tylko Sochaczewa, ale i okolic. Panie burmistrzu budżetu powiatowego w przeciwieństwie do miejskiego, który można zwiększyć uchwałą o wyższych podatkach, nie stać na podobne kwoty. Dlatego chcąc realizować kosztowną inwestycję powiat stara się pozyskać środki zewnętrzne. Budżet państwa nie dokłada każdemu samorządowi, nawet jeśli ten bardzo chce wsparcia. Przekonał się Pan w ubiegłym roku zgłaszając do "schetynówek" ul. Kościńskiego! Powiat pozyskał 30% dotację i nie ma czego żałować, bo bez tego wsparcia finansowego byłoby nadal tylko dużo gadania i "bicia piany". Żałować to raczej należy, że miasto kolejny raz nie złożyło wniosku na ul. Licealną, która miała być realizowana i zgłoszona do Narodowego programu przebudowy dróg lokalnych tzw. "schetynówek" w kolejności po ul. Warszawskiej.
jerzyk i masłowski w tym co pisze ma 100% racji .zgadzam się .maczeta nie wie co pisze.Osobiście nie byłem za światłami tylko za rondem ,ale jechałem już tam i nie jest źle,na pewno lepiej niż było .
A my społeczeństwo i tak wiemy że rondo by było lepsze :)
Niech każdy zostanie przy swoim przekonaniu i uznaje za słuszność swoje racje.
Coś Pan maczeta jednak ma kłopoty z ostrością umysłu. To pomogę - to starostwo było inwestorem. Bo skrzyżowanie jest powiatowe, droga też. Starostwo nie tak dawno temu chciało wstrzymywać inwestycję i czekać na prywatnego inwestora, który miał budować market po metalowcu. To burmistrz przyciskał, także w blogu, co można sprawdzić, by nie czekać na inwestora, nie etapować inwestycji, bo to oznacza odłożenie jej na "święte nigdy". Tak dla jasności i ostrości kto tu co opóźniał, kto kogo poganiał. Gdyby nie Osiecki, powiat do dziś czekałby na to co zrobi inwestor. Jakoś chyba nic tam na działce po dawnym metalowcu chyba się nie dzieje. Ostrej maczecie życzę większej ostrości umysłu. A jak "wzorowo" informuje się o inwestycji, polecam tekst starostwa o odpaleniu świateł. Jakoś im się zapomniało wymienić choć raz nazwę miasta. Ale może oni też z rodziny "ostrych brzytew"? Musimy im wybaczyć...A światła git. Już jechałem. Zobaczymy, jak się sprawdzą rano...
Gratulacje dla starostwa , że podkręciło i zmusiło do działania tego Osieckiego . Bez Pana Panie starosto, Osiecki te światła oddawałby jeszcze dwa lata , aby przed wyborami powiedzieć to ja , ja Wam to dałem. Jeszcze raz nasza dzielnica dziękuje staroście . Panie Osiecki ucz się Pan od mądrzejszych.
Oj, chyba wkradł się we wpisie błąd. Powinno być tak: powiat daje 50 % (tj. 20 % ze środków już zapisanych w budżecie i 30 % z pozyskanych do budżetu powiatu ze "schetynówki") oraz miasto 50 % (14,5 % z już posiadanych środków w budżecie i 35,5 % z podatków - ostatnia uchwała podnosząca podatki na ul. Staszica kwota 800 tys). Osobiście również bardzo się cieszę, że udało się zakończyć wspólną inwestycję miasta i powiatu. Niech służy nam wszystkim.
i tu brakuje tej kamerki pokazującej widok z Płockiej na most
Parafrazując:
Oczywiście starostwo też dało połowe kasy ale MY MY MY daliśmy więcej bo jeszcze światła :)
I przy staszica też jesteśMY lepsi. Bo dajemy tyyyyyle pieniędzy a starostwo marne 20%.
W końcu MY możemy to zawsze sfinansować z podwyższonych podatków. A starostwo nie.
ha ha ha.
Czekam na analizę ruchu w godzinach porannych. Bo popołudniu to ludzie wracają do domów.
Korek chyba tam zawsze się robił rano a nie wieczorem.
i jeszcze dopisek-od kiedy Staszica jest cytuję- 1 124 948 zł na remont tej jednej z najważniejszych ulic miasta, głównym traktem jak napisałem niedawni jest ulica do Chodakowa-od Trojanowskiej do mostu i za mostem do świętego ronda a nie jakaś Staszica!
z Gawłoskiej światła zielone działają 8 sekund-trzy,w porywach 4 samochody
Proszę jeszcze raz i uważniej przeczytać moją odpowiedź. Wymieniłem trzech etatowych członków zarządu: starostę, wicestarostę i etatowego członka zarządu. Oprócz nich w składzie Zarządu Powiatu Sochaczewskiego jest jeszcze dwóch nieetatowych członków, którzy są zarazem radnymi powiatowymi.
Trudno mi też zrozumieć, że Pan jako radny nie zna zakresu zadań tak kluczowych pracowników :-)
W porządku najbliższej sesji powiatowej w przyszłym tygodniu znajduje się regulamin organizacyjny starostwa. W nim będzie również wskazany interesujący Pana zakres kompetencji. Mam nadzieję, że ta informacja ułatwia zrozumienie (nie pracowałem nad tym dokumentem).
Partnerstwo wymaga zgody. Jeśli zostało zawiązane to partner nie powinien go osłabiać dyskusjami na temat większego czy mniejszego wkładu finansowego w partnerstwo, bo to świadczy o egoizmie i fałszywym rozumieniu partnerstwa.
Panie Jerzy ja nie znam sąsiedniego powiatu, który ma aż trzech etatowych członków. Rzeczywiście zarządy mają 5 osobowe, ale etatowych pracowników w nich jest tylko trzech (starosta, wice oraz członek), a pozostała dwójka to członkowie nieetatowi. Nie wiem jak po zmianach wygląda sytuacja w powiecie łowickim tylko. Patrząc na zakres zadań gmina - miasto to kuriozalna jest tak rozbuchana administracja. Marnotrawstwo kasy :-(
Trudno mi też zrozumieć, że Pan jako radny nie zna zakresu zadań tak kluczowych pracowników :-)
Panie Jurku dobrze przecież Pan wie, że skuteczne pozyskiwanie środków opiera się na partnerstwach. Jednak musi Pan przyznać, że partnerstwo powiatu opiera się praktycznie na większościowym sfinansowaniu inwestycji przez petenta.
tańsze by było rondo