Kontynuujemy cykl artykułów dotyczących dewastacji zieleni w Sochaczewie. Dzisiaj piszemy o wycince drzew i krzewów nad Bzurą, a także na terenie starej cegielni w Boryszewie. Wysiłki wandali, a często zwykłych złodziei, aby pozbawić miasto zieleni i oszczędzić na opale, nie ustają.
Na opał Po publikacji pierwszych tekstów o zielonym wandalizmie otrzymaliśmy wiele cennych informacji o podobnych przypadkach w najróżniejszych częściach miasta. Rabunkowa wycinka drzew i krzewów trwa również nad brzegami Bzury. Jeden z czytelników, poinformował nas, że widział ludzi z piłami spalinowymi i siekierami mniej więcej za Domem Pomocy Społecznej w Gawłowie. Osobnicy mieli także wóz, na który ładowano drewno. Sprawdziliśmy, rzeczywiście są ślady wycinki. Także w innych miejscach, wzdłuż obydwu brzegów znaleźliśmy ślady wandalizmu i złodziejstwa. Rozmawialiśmy na ten temat z Andrzejem Ciołkowskim, dyrektorem Wydziału Rolnictwa Starostwa Powiatowego. Ciołkowski powiedział nam, że problemem jest ustalenie własności gruntu, na jakim przeprowadzane są akcje wycinek. Część z nich to własność Skarbu Państwa, administrowana przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej, część grunty prywatne. W zależności od tego poszczególnymi przypadkami powinny być zainteresowane odpowiednie urzędy: burmistrz, starosta, RZGW. Zapewnił nas także, że dokona inspekcji terenów nad rzeką.
Cegielnia Inny czytelnik poinformował nas, że trwa wyrąb dużych drzew na terenie zarządzanej przez syndyka masy upadłości cegielni w Boryszewie. Poinformował nawet o tym fakcie policję, ale tej nie udało się ująć sprawców na gorącym uczynku. Pracownicy Referatu Ochrony Środowiska UM zapewnili nas, że dokonają niezwłocznej kontroli obiektu.
Odzew Są już pierwsze efekty naszych tekstów. Spółdzielnia mieszkaniowa zabezpieczyła drzewa przycięte niedawno na Parkowej. Cieszymy się również z odzewu czytelników zatroskanych stanem miejskiej zieleni. Jednocześnie informujemy, że w ubiegłym tygodniu omyłkowo poinformowaliśmy o nielegalnym wycięciu drzew na ulicy Toruńskiej. UM pokazał na decyzję na wycięcie dwóch topól, które były stare i obumarłe. Za pomyłkę przepraszamy.
Andrzej Gąsiorowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze