Policjanci dostali zawiadomienie o tym, że z jednej z firm zostało skradzione kilkadziesiąt kilogramów miedzianego drutu. Straty zostały wycenione na 3 tysiące złotych. Podejrzenie padło na jednego z mieszkańców gminy Sochaczew, którego policjanci z referatu operacyjno-rozpoznawczego zatrzymali w miejscu jego zamieszkania i doprowadzili na komendę.
"Kto nie ma miedzi, ten w domu siedzi".
37-latek w toku prowadzonego śledztwa przyznał się do kradzieży i sprzedaży miedzi na jednym ze skupów złomu. Grozi mu pięć lat pozbawienia wolności.
medycyna estetyczna warszawaChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
❤️
❤️