Zmarł Bernard Pacholski – pedagoga, multiinstrumentalisty, dyrygenta i aranżera, który przez pięć dekad kształtował muzyczne oblicze Sochaczewa. Jego życie i twórczość wrosły w historię miasta, a wpływ na młodych muzyków trudno przecenić.
Był twórcą i liderem dwóch zespołów, które stały się wizytówką miasta: big-bandu Państwowej Szkoły Muzycznej oraz orkiestry dętej. Dzięki jego wyczuciu rytmu, zamiłowaniu do swingu i konsekwencji w pracy, w Sochaczewie rozbrzmiewał jazz, a młode talenty mogły rozwijać się w warunkach artystycznej swobody i wymagającej dyscypliny.
Artystyczną drogę rozpoczął od kontrabasu, klarnetu i fortepianu. Ukończył Akademię Muzyczną w Warszawie na wydziale wychowania muzycznego w zakresie dyrygentury, kształcił się także w Instytucie Organistowskim. Po kilku latach pracy w domach kultury związał się z nowo powstałą szkołą muzyczną w Sochaczewie, która stała się jego sceną i drugim domem.
Koncertował w Kanadzie, USA, Hiszpanii, Włoszech, Niemczech i Szwecji. Współpracował z czołowymi postaciami polskiej estrady, aranżował, komponował i prowadził zespoły w kraju i za granicą. W 1968 roku, z jego inicjatywy, w Sochaczewie powstał pierwszy dixielandowy skład – od tamtej pory jazz stał się trwałym elementem życia muzycznego miasta.
Wychował całe pokolenia muzyków, którzy dziś kontynuują jego pracę, prowadząc własne zespoły, ucząc i koncertując. W uznaniu zasług otrzymał m.in. odznaczenie „Zasłużony dla kultury polskiej”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zbyt słodka i zbyt nieprawdziwa laurka. A tekst językowo woła o pomstę do nieba.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Zawiść zazdrość czy cynizm p. racjonalny?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Zbyt słodka i zbyt nieprawdziwa laurka. A tekst językowo woła o pomstę do nieba.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Zawiść zazdrość czy cynizm p. racjonalny?