Reklama

Znaki w pejzażu - Wystawa Malarstwa Sylwestra Piędziejewskiego

Miejski Ośrodek Kultury
29/04/2013 12:38

 Dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Sochaczewie serdecznie zaprasza na wystawę Malarstwa Sylwestra Piędziejewskiego.

Sylwester Piędziejewski (ur. 1966) – w latach 1989-1994 studiował na ASP na Wydziale Malarstwa w Pracowni prof. Rajmunda Ziemskiego. Aneks do dyplomu z malarstwa ściennego w pracowni prof. Edwarda Tarkowskiego.

Od 1997 pracuje jako adiunkt I stopnia w Pracowni Technologii i Technik Malarstwa Ściennego. Ma na swoim koncie liczne realizacje malarstwa monumentalnego oraz prace konserwatorskie w Polsce,

Reklama

Rosji i we Włoszech. Zajmuje się malarstwem sztalugowym, monumentalnym i rysunkiem. Wykonuje także wiele działań z zakresu malarstwa ściennego oraz konserwacji polichromii, m.in. wykonał prace konserwatorskie w Bazylice Katedralnej pw. św. Zygmunta w Płocku oraz w kościele parafialnym pw. św. Rocha w Brochowie.


Sylwester Piędziejewski ma w sobie coś z niespokojnego artysty – nomady, wiecznego

wędrowca nieustannie pozostającego w ruchu. Jego zróżnicowaną twórczość, na

którą składają się akwarele, gwasze, akryle, oleje, ale również malarstwo ścienne i

Reklama

rysunek, „naznacza” szlak podróży i eskapad, podczas których bacznie podpatruje on mijane miejsca z całą niepowtarzalnością ich pejzaży, ulic, architektury, gry świateł i kolorów.

Nie wyobraża sobie wyprawy bez zabrania ze sobą szkicowników oraz podręcznych teczek wypełnionych niezliczonymi kartkami papieru, na których w przelocie może zapisać swe impresje. Dlatego najłatwiej jest mu wypowiadać się w ulubionej technice akwareli –

niezwykle „lekkiej” i „ulotnej”, która pozwala na spontaniczność tworzenia oraz ekspresję

Reklama

indywidualizmu. Jego prace zazwyczaj powstają w plenerze, niekiedy - w ciągu paru

godzin. „W malarstwie najważniejsze jest samo malowanie” – powiada Piędziejewski. To

według niego „wędrówka” przez meandry życia oraz tworzenia, dlatego odrzuca uprawianie sztuki „na zimno”, z przymusu. Jego zdaniem ważny jest powód sięgnięcia po papier czy farby oraz nieustannie poszukiwanie, bez obawy zbłądzenia. Maluje więc dla przygody, z wewnętrznej potrzeby zdobycia nowego doświadczenia oraz zmierzenia się z naturą.

Reklama

W swych akwarelach z cyklu „Podróże”, namalowanych podczas podróży do Jerozolimy

w listopadzie 2011 roku oraz tych z Syrii - powstałych w Damaszku i w dawnym mieście

rzymskim, Palmyrze (2000), malarz ujawnił fascynację pejzażem śródziemnomorskim

krajów Bliskiego Wschodu, choć właściwie trudno powiedzieć, co ukazuje panoramiczny

widok zatytułowany „Jerozolima”. Artysta nie starał się odtworzyć precyzyjnie zabytków tego miasta, a rozróżnienie poszczególnych motywów kompozycji malarskiej może sprawić trudności. Niekiedy jego sumaryczne pejzaże, wzbogacone zamaszystym

Reklama

rysunkiem ołówkiem, bliższe są abstrakcjom. Szkicowy, bardzo intuicyjny zapis drzew

i domów Jerozolimy, których kształty wyłaniają się z rozmytych plam farby, stał

się „migawkowym” „portretem” miasta, pełnego świateł, obrazów, aromatów i dźwięków.

Doświadczenia wyniesione z uprawiania akwareli Piędziejewski przenosi do malarstwa

ściennego na tynku, w technice sgraffita oraz fresku mokrego. Tworząc w pracowni swe kompozycje, nieustannie je zmienia i poprawia. „Bawiąc” się wypukłością ich faktur, malarz zdziera z nich kolejne warstwy zaprawy tynkowej, po czym pokrywa je wapnem, drapie w nim, zarysowuje oraz igra z kolorem. Z pasów różnobarwnego tynku „ułożył” on „Pejzaż”, sprowadzając go do języka umownych form abstrakcyjnych. Z kolei budując kompozycję z poziomych, przenikających się pasm w tonach ultramaryny, zgaszonego brązu i ugru, artysta nieświadomie nawiązał do kontemplacyjnego malarstwa cenionego Marka Rothki.

Reklama

Ze struktury tynku prac Piędziejewskiego wyłaniają się również znaki i symbole. Niekiedy trudno dociec, co przedstawiają: brama wejściowa przypomina bijące źródło, znany z kultury semickiej motyw ręki został sprowadzony do śladu na ścianie, a z gry wypukłości i wklęsłości wielokrotnie zdrapywanego tynku wyłonił się 7-ramienny, żydowski świecznik menora o zamkniętej, skubizowanej formie. Znaków liter „hebrajskich”, które przybrały charakterystyczne, kwadratowe kształty, artysta świadomie nie dookreślił: bardziej interesowało go powtórzenie ich formy oraz zbadanie relacji, w jakie wchodzą z kolorem tła. Wybierając intuicyjnie swe motywy, Sylwester Piędziejewski kieruje się ich walorami plastycznymi, ale również – przypisywaną im symboliką. Jak choćby portalu – oznaczającego przejście, przemianę, transgresję, czy często pojawiającej się u artysty drogi, która konotuje

odwieczne pytanie: „Skąd przychodzimy? Kim jesteśmy? Dokąd idziemy?” Bowiem życie to nie kończąca się wędrówka w „sieci” znaków. Dokądkolwiek byśmy nie szli …

Reklama


Agnieszka Maria Wasieczko

Otwarcie wystawy odbędzie się 10 maja w chodakowskiej filii MOK  przy ul.Chopina 101

 o godzinie 17.00

Wystawa będzie czynna do 31 maja.

Zapisz się na wydarzenie na Facebooku.

Zapraszamy!

Organizatorzy:

Miejski Ośrodek Kultury "Chopina 101"

Fundacja Wspierania Kultury "MoART"  

Deco Arch - Pracownia Artystyczna


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości