www.maciejmalecki.pl
Dzień dobry.
Znamy się długo, jestem przecież mieszkańcem Sochaczewa. Jednak chciałbym Wam kilka słów o sobie powiedzieć.
Jestem absolwentem historii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Skończyłem też podyplomowe Studium Samorządowe KUL-u oraz Studia Menedżerskie i Zasady Zarządzania Zasobami Ludzkimi w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Zasady wykorzystywania funduszy Unii Europejskiej poznawałem w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.
Od 13 lat jestem samorządowcem. W latach 2002-2006 byłem przewodniczącym Rady Miejskiej w Sochaczewie. Obecnie pełnię funkcję wiceprzewodniczącego. W pracy samorządowej najważniejszy jest dla mnie zwykły człowiek.
Założyłem i jestem prezesem lokalnego stowarzyszenia „Zamek”, w ramach którego od 2001r. z grupą wspaniałych ludzi organizujemy m.in. Rodzinne Rajdy Rowerowe im. Tadeusza Krawczyka (500 uczestników), Rajdy Motocykli Zabytkowych, piłkarskie Turnieje Dzikich Drużyn (500 uczestników) oraz spotkania młodzieży z historią najnowszą.
W społecznej działalności od lat współpracuję z wieloma instytucjami i organizacjami m.in. Stowarzyszeniem na Rzecz Rozwoju Ziemi Iłowskiej, Fundacją Jesteśmy Razem, francuskim stowarzyszeniem Sur un Air de Pologne, Instytutem Pamięci Narodowej, samorządami różnych szczebli, klubami sportowymi, parafiami, lokalnymi mediami oraz szkołami.
Jestem i będę dla Was.
• Zawsze do Waszej dyspozycji
Dziś człowiek jest sam ze swoimi problemami. Sądy, urzędy, instytucje działają powolnie. Zwykły obywatel jest bez szans w starciu z biurokracją. Jeśli postawicie na mnie, będę Waszym człowiekiem w Sejmie. Zawsze będziecie mogli przyjść do mnie z Waszym problemem. Nie obiecuję, że wszystko załatwię, ale każdej Waszej sprawie przyjrzę się osobiście.
• Biuro poselskie Waszym domem
Chciałbym aby moje poselskie biuro w waszym mieście żyło każdego dnia. Będę w nim organizował m.in.: bezpłatne porady prawne, kursy dla młodych i starszych, spotkania lokalnych stowarzyszeń.
• Dajmy szansę młodym
Dziś młodzi ludzie odbijają się od szklanych drzwi wielkich korporacji, czy urzędów. W Sejmie chcę skupić się na tym problemie. Musimy otworzyć młodym ludziom drogę do kariery! W Polsce, a nie na emigracji!
• Opieka dla starszych
Kategorycznie sprzeciwiam się prywatyzacji szpitali. Państwo polskie zamiast prywatyzować, musi pomagać szpitalom. Prywatyzacja to prosta droga do zamknięcia szans leczenia poważniejszych chorób i urazów dla ludzi starszych, średnio zamożnych, ba nawet tych dobrze zarabiających. Starsi muszą mieć też pewność, że lekarz nie odmówi im skierowania na badania, że nie będą czekać w kolejce na zabieg.
• Edukacja dla najmłodszych
Kategorycznie sprzeciwiam się zamykaniu szkół. Jako doświadczony samorządowiec wiem, jak wielkim wysiłkiem dla naszych miast i wsi jest utrzymanie oświaty. Państwo przekazuje zbyt małe środki na ten cel. Samorządy, zwłaszcza małych miast i wsi stają przed dramatycznym wyborem. Ograniczać wydatki na inne ważne zadania, czy zamykać szkoły. Państwo nie może zostawiać nas z tym problemem. Szkoły w małych miastach i wsiach muszą zostać uratowane!
Pozdrawiam serdecznie, Maciej Małecki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pan Maciej Małecki został wybrany wiceprzewodniczącym Rady Miasta w Sochaczewie. Sam zgłosił i zdecydował, że inna osoba została przewodniczącym. Dziwi zatem fakt, iż to właśnie on pojawia się na wszystkich uroczystościach związanych z Sochaczewem. Nie ma chyba imprezy plenerowej gdzie nie można by go było zobaczyć. Do pewnego stopnia byłoby to korzystne, ale teraz staje się nachalne. Powszechna opinia o tym kandydacie jest taka, że osoba ta jest bardzo zdeterminowana w zostaniu posłem (a wszystkie inne wybory prowadzą tylko do tego celu). Gdyby tak nie było to bez wątpienia objął by on funkcje wiceburmistrza, którą zaproponował mu burmistrz Osiecki, po tym jak zarekomendowany przez lokalny komitet Prawa i Sprawiedliwości (czyli de facto przez Małeckiego, bo rządzi on tu w sposób całkowicie wodzowski) kandydat (pan Zawadzki z Płocka, a więc „spadochroniarz”) zrezygnował z bardzo prestiżowej funkcji i dobrze płatnej (wszak stanowisko zastępcy burmistrza miasta Sochaczewa) oznacza się dochodem rzędu co najmniej 12 tysięcy złotych plus rożnego rodzaju dodatki (przeciętny człowiek może o takiej pracy jedynie pomarzyć). Pan z Płocka odszedł i pozostawił po sobie olbrzymi niesmak. Pan Małecki zaś nie potrafił jasno się określić i przyjąć propozycji pracy na stanowisku wiceburmistrza. Nie oceniałbym tego tak negatywnie, gdyby nie fakt, iż jeszcze w listopadzie ubiegłego roku Pan Małecki, o którym tu mowa kandydował na stanowisko burmistrza naszego miasta (wówczas mnóstwo ludzi dla niego agitowało, zupełnie za darmo i jak się dziś okazuje całkowicie niepotrzebnie). Skoro wiec chciał on się zrealizować w samorządzie lokalnym (miejski w tym przypadku) to dlaczego nie przyjął posady wiceburmistrza ? Dlaczego wycofał się i nie został przynajmniej przewodniczącym rady miasta (przecież to on „dyryguje” miejską koalicją). Za duża odpowiedzialność ? Wielu mieszkańców naszego miasta zawiodło się na Macieju Małeckim. W mniemaniu znacznej części z nas – skompromitował on lokalne środowisko Prawa i Sprawiedliwości. O ile polityka historyczna jest przez nas pochwalana, o tyle wykorzystywanie zebrań w Ostoi św. Dominika do nachalnej auto-promocji jest wysoce naganne i nie powinno mieć miejsca. Jesteśmy przekonani, iż pan Małecki nie powtórzy nawet wyniku z poprzednich wyborów parlamentarnych z 2007 roku. Bardzo nieładnie zachował się również Pan Małecki, kiedy nie przyszedł na zebranie wielu bardzo zacnych i poważnych kolegów z partii z Płocka (m.in. byłego ministra Skarbu – pana Jasińskiego, radnego sejmiku województwa Mazowieckiego pana – Martynowskiego czy innych osób). Jego naganna postawa została zauważona nie tylko w zarządzie okręgowym Pis-u (w Płocku) ale nawet przez premiera Kaczyńskiego. Dla osób, które być może nie wnikają aż tak głęboko w politykę naszej partii – należy się wytłumaczenie – iż, chociażby w wywiadzie Prezesa Kaczyńskiego w jednej z lokalnej gazet z redaktorem Januszem Szostakiem – Premier nie wymienia pana Małeckiego jako kandydata, na którego można by było oddać swój glos. Niestety ale prawda jest taka, ze osoba taka jak pan Małecki (LPR, Przymierze a dopiero PiS) nie jest odpowiednim przedstawicielem lokalnego środowiska. Żal wielki kilku członków lokalnego PiSu, którzy dali się wmanewrować w brzydka grę, gdzie zwycięzcą jest tylko ministrant. Odradzamy glosowanie na pana Małeckiego, jeśli głosują Państwo na Prawo i Sprawiedliwość polecamy innych kandydatów (wybór jest spory). Niniejszy wpis nie ma charakteru zachęcania do glosowania na PiS czy tez udowadnia dlaczego warto (lub tez nie) głosować akurat na tą partię. Nie jest naszą rolą tego typu nagabywanie. Moglibyśmy dużo ostrzej wypomnieć wiele rzeczy panu Małeckiemu ale nie chcemy tego robić zbyt dosadnie i szeroko, gdyż niestety jest on ciągle uosabiany ze środowiskiem Prawa i Sprawiedliwość (koalicja z PO w radzie miasta to kolejny niepotrzebny zabieg, byle by tylko mieć jeszcze więcej głosów, gdy samemu wybiera się mecze piłkarskie zamiast sesji Rady Miasta). Sochaczew zasługuje na lepszego lokalnego kandydata z PiS ! Elektorat Prawa i Sprawiedliwości, ale już nie Macieja Małeckiego.
tez nie mam przekonania do tej osoby, unika publicznych debat(ostatnia debata PIS-u), nie podjął sie pełnienia roli v-ce w mieście, dla mnie swiardczy to o strachu przez odpowiedzialnością, a w tłumie posłów byłby(oby nie) jednym z wielu-wiec i odpowiedzialności nie ma zadnej Novjan
no +super proponował bym sprobować lepiej na księdza nie na posła
Pan Maciej Małecki został wybrany wiceprzewodniczącym Rady Miasta w Sochaczewie. Sam zgłosił i zdecydował, że inna osoba została przewodniczącym. Dziwi zatem fakt, iż to właśnie on pojawia się na wszystkich uroczystościach związanych z Sochaczewem. Nie ma chyba imprezy plenerowej gdzie nie można by go było zobaczyć. Do pewnego stopnia byłoby to korzystne, ale teraz staje się nachalne. Powszechna opinia o tym kandydacie jest taka, że osoba ta jest bardzo zdeterminowana w zostaniu posłem (a wszystkie inne wybory prowadzą tylko do tego celu). Gdyby tak nie było to bez wątpienia objął by on funkcje wiceburmistrza, którą zaproponował mu burmistrz Osiecki, po tym jak zarekomendowany przez lokalny komitet Prawa i Sprawiedliwości (czyli de facto przez Małeckiego, bo rządzi on tu w sposób całkowicie wodzowski) kandydat (pan Zawadzki z Płocka, a więc „spadochroniarz”) zrezygnował z bardzo prestiżowej funkcji i dobrze płatnej (wszak stanowisko zastępcy burmistrza miasta Sochaczewa) oznacza się dochodem rzędu co najmniej 12 tysięcy złotych plus rożnego rodzaju dodatki (przeciętny człowiek może o takiej pracy jedynie pomarzyć). Pan z Płocka odszedł i pozostawił po sobie olbrzymi niesmak. Pan Małecki zaś nie potrafił jasno się określić i przyjąć propozycji pracy na stanowisku wiceburmistrza. Nie oceniałbym tego tak negatywnie, gdyby nie fakt, iż jeszcze w listopadzie ubiegłego roku Pan Małecki, o którym tu mowa kandydował na stanowisko burmistrza naszego miasta (wówczas mnóstwo ludzi dla niego agitowało, zupełnie za darmo i jak się dziś okazuje całkowicie niepotrzebnie). Skoro wiec chciał on się zrealizować w samorządzie lokalnym (miejski w tym przypadku) to dlaczego nie przyjął posady wiceburmistrza ? Dlaczego wycofał się i nie został przynajmniej przewodniczącym rady miasta (przecież to on „dyryguje” miejską koalicją). Za duża odpowiedzialność ? Wielu mieszkańców naszego miasta zawiodło się na Macieju Małeckim. W mniemaniu znacznej części z nas – skompromitował on lokalne środowisko Prawa i Sprawiedliwości. O ile polityka historyczna jest przez nas pochwalana, o tyle wykorzystywanie zebrań w Ostoi św. Dominika do nachalnej auto-promocji jest wysoce naganne i nie powinno mieć miejsca. Jesteśmy przekonani, iż pan Małecki nie powtórzy nawet wyniku z poprzednich wyborów parlamentarnych z 2007 roku. Bardzo nieładnie zachował się również Pan Małecki, kiedy nie przyszedł na zebranie wielu bardzo zacnych i poważnych kolegów z partii z Płocka (m.in. byłego ministra Skarbu – pana Jasińskiego, radnego sejmiku województwa Mazowieckiego pana – Martynowskiego czy innych osób). Jego naganna postawa została zauważona nie tylko w zarządzie okręgowym Pis-u (w Płocku) ale nawet przez premiera Kaczyńskiego. Dla osób, które być może nie wnikają aż tak głęboko w politykę naszej partii – należy się wytłumaczenie – iż, chociażby w wywiadzie Prezesa Kaczyńskiego w jednej z lokalnej gazet z redaktorem Januszem Szostakiem – Premier nie wymienia pana Małeckiego jako kandydata, na którego można by było oddać swój glos. Niestety ale prawda jest taka, ze osoba taka jak pan Małecki (LPR, Przymierze a dopiero PiS) nie jest odpowiednim przedstawicielem lokalnego środowiska. Żal wielki kilku członków lokalnego PiSu, którzy dali się wmanewrować w brzydka grę, gdzie zwycięzcą jest tylko ministrant. Odradzamy glosowanie na pana Małeckiego, jeśli głosują Państwo na Prawo i Sprawiedliwość polecamy innych kandydatów (wybór jest spory). Niniejszy wpis nie ma charakteru zachęcania do glosowania na PiS czy tez udowadnia dlaczego warto (lub tez nie) głosować akurat na tą partię. Nie jest naszą rolą tego typu nagabywanie. Moglibyśmy dużo ostrzej wypomnieć wiele rzeczy panu Małeckiemu ale nie chcemy tego robić zbyt dosadnie i szeroko, gdyż niestety jest on ciągle uosabiany ze środowiskiem Prawa i Sprawiedliwość (koalicja z PO w radzie miasta to kolejny niepotrzebny zabieg, byle by tylko mieć jeszcze więcej głosów, gdy samemu wybiera się mecze piłkarskie zamiast sesji Rady Miasta). Sochaczew zasługuje na lepszego lokalnego kandydata z PiS ! Elektorat Prawa i Sprawiedliwości, ale już nie Macieja Małeckiego.
tez nie mam przekonania do tej osoby, unika publicznych debat(ostatnia debata PIS-u), nie podjął sie pełnienia roli v-ce w mieście, dla mnie swiardczy to o strachu przez odpowiedzialnością, a w tłumie posłów byłby(oby nie) jednym z wielu-wiec i odpowiedzialności nie ma zadnej Novjan
no +super proponował bym sprobować lepiej na księdza nie na posła