Reklama

Znamy wyniki ubiegłorocznego liczenia wiernych. Jak to jest z naszą religijnością?

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
28/07/2009 11:55
Tylko 40 proc. wiernych chodzi na niedzielne msze święte, a około 15 proc. przyjmuje komunię św. W dodatku rok 2008 był statystycznie gorszy od poprzedniego. Dominicantes i communicantes Powszechne liczenie wiernych w ubiegłym roku odbyło się w polskich kościołach 23 listopada. Tego dnia miał miejsce pierwszy atak zimy, być może dlatego frekwencja była niższa niż oczekiwano. W każdej parafii liczono zarówno wiernych obecnych na kolejnych mszach, jak i wszystkich przystępujących do komunii. Dane z parafii, za pośrednictwem kurii, docierały m.in. do Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego SAC, który z kolei opublikował opracowane wyniki na swoich stronach internetowych. Instytut religijność Polaków bada dwoma wskaźnikami: dominicantes i communicantes. Dominicantes to odsetek wiernych uczęszczających na niedzielne msze św., w odniesieniu do ogólnej liczby zobowiązanych. Dodać należy, że dla każdej parafii przyjęto, iż zobowiązani do udziału w niedzielnej mszy stanowią 82 proc. wiernych. Pozostałe 18 proc. to dzieci do lat 7, chorzy, osoby starsze itp. Communicantes – to odsetek wiernych przystępujących podczas mszy do komunii św. Najlepsze lata 80. Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC swoje badania prowadzi od 1979 r., dzięki czemu możliwa jest analiza religijności Polaków na przestrzeni wielu lat. Najwyższy poziom religijności osiągaliśmy w latach 80. kiedy dominicantes przekraczał zdecydowanie 50 proc., a w roku 1982, a więc po wprowadzeniu stanu wojennego, wyniósł 57 proc. Za to mniej osób przystępowało wtedy do komunii, w poszczególnych lata do 11 proc. maximum. Już wtedy najbardziej religijnymi diecezjami były przemyska i tarnowska. Dominicantes wynosił tam od 70-86 proc. Lata 90. przyniosły osłabienie naszych coniedzielnych praktyk. Do kościoła chodziło już mniej niż 50 proc. wiernych, ale za to więcej z nich przystępowało do komunii, w 1998 r. blisko 18 proc. W powstałej w tym czasie diecezji łowickiej do kościołów chodziło niecałe 40 proc. wiernych, ale to i tak więcej niż w diecezjach warszawskiej czy łódzkiej. W nowe tysiąclecie weszliśmy z rekordowym wynikiem communicantes, a więc osób przystępujących do komunii św. W 2000 r. było to 18,4 proc. w skali kraju, ale np. w diecezji tarnowskiej 36 proc. Nigdy później nie udało się już osiągnąć takiego wyniku. Gorszy rok? Rok 2008 przyniósł kolejne pogorszenie wyników badań. O ile w 2007 poziom dominicantes wynosił ponad 44 proc., a communicantes 17,6, to w ostatnim roku spadły one odpowiednio do 40 i 15 proc. Rzeczywiście pewnym wytłumaczeniem może być fatalna pogoda w dniu liczenia wiernych, która zatrzymała w domach mniej zdeterminowanych, ale czy to jedyny powód? Od dłuższego czasu słychać, że zmniejsza się liczba Polaków uczęszczających regularnie do kościoła. Socjologowie tłumaczą ten fakt naszym zbliżeniem z Europą, gdzie poziom laicyzacji jest jeszcze większy. Poza tym migrujemy, przemieszczamy się, podróżujemy więcej niż kiedyś, a weekendy lubimy spędzać poza domem, a więc i poza rodzinną parafią. Tendencji spadkowej nie zauważa jednak proboszcz parafii św. Wawrzyńca w Sochaczewie, ks. Piotr Żądło. Podczas sześciu lat probostwa i wielu lat wikariatu w naszym mieście, nie dostrzega specjalnych różnic w ilości wiernych. Co więcej, zdaniem proboszcza, oprócz niedzielnych mszy dobrą frekwencją cieszą się poranne i wieczorne nabożeństwa w dni powszednie, dużo osób przystępuje do spowiedzi, a co za tym idzie, mamy wysoki communicantes. Dużo gorzej ta religijność wygląda w niektórych pobliskich miastach, np. w Żyrardowie czy Kutnie, a to wpływa na ogólny wynik diecezji. Nie wszędzie tak samo W naszej diecezji łowickiej 23 listopada do kościołów poszło 31 proc. wiernych, do komunii przystąpiło niecałe 14 proc., co i tak na tle innych ośrodków nie jest złym wynikiem. W diecezjach koszalińsko-kołobrzeskiej, łódzkiej, sosnowieckiej czy szczecińsko-kamieńskiej frekwencja wyniosła między 26 a 28 proc., a do komunii przystąpiło średnio ok. 10 proc. wiernych. Warto jednak dodać, że w przywoływanej już diecezji tarnowskiej stawiło się blisko 68 proc. wiernych, przy czym do komunii przystąpiło 21 procent. Na określenie, jaka tendencja panuje w polskim kościele, trzeba poczekać przynajmniej rok. Jednorazowy spadek nie jest jeszcze wyznacznikiem stałych zachowań, ale każe mimo wszystko zastanawiać się nad naszą religijnością. Nijak bowiem do tych wyników ma się opinia, że 95 proc. Polaków to katolicy. Z drugiej jednak strony w rankingu międzynarodowej firmy doradczej GoodBrand&Company na najwartościowsze polskie marki, o czym pisze ostatnia „Polityka”, pierwsze miejsce zajął Kościół katolicki. Jolanta Śmielak-Sosnowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości