Jolanta Kulpa – Szczepaniak, dotychczasowy starszy specjalista ds. oświaty w Powiatowym Zespole Edukacji w Sochaczewie, a wcześniej wicedyrektor w ZSRCKU i dyrektor w ZSCKP w Sochaczewie, nie ma wątpliwości, że zwolnienie jej z pracy miało podłoże polityczno-osobiste, a nie ekonomiczne, jak podał w wypowiedzeniu jej nowy szef Adam Radożycki.
By mieć pełny obraz sytuacji, musimy wrócić do czasu, gdy Adam Radożycki był dyrektorem Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Sochaczewie (zwłaszcza lata 2012, 2013), a Jolanta Kulpa – Szczepaniak, jako jeden z członków komisji z ramienia organu prowadzącego (zarządu powiatu) uczestniczyła w kontroli doraźnej tej szkoły. Jak informował w wywiadzie w miejskim biuletynie samorządowym A. Radożycki, skutkiem tej oraz innych, zniechęcających go do pracy kontroli, przeprowadzonych w „Chopinie” w krótkim czasie, była jego rezygnacja ze stanowiska i odejście na emeryturę.
Gdy w kwietniu br. Adam Radożycki został wybrany nowym dyrektorem Powiatowego Zespołu Edukacji, relacja zawodowa obojga odwróciła się. Jolanta Kulpa – Szczepaniak uważa, że zwolnienie jej z pracy miało charakter zemsty. Formalnie A. Radożycki objął stanowisko dyrektora Powiatowego Zespołu Edukacji, Kultury i Sportu 1 czerwca 2015 r. i tego samego dnia ok. godz. 9.00 rano wręczył jej wypowiedzenie.
Samo zatrudnienie A. Radożyckiego w miejsce zwolnionego już w obecnej kadencji samorządowej (po zmianie „władzy” w powiecie) dyrektora PZE Bogusława Bęzla budzi w Jolancie Kulpa – Szczepaniak poważne wątpliwości. Ogłoszenie naboru na to – bądź co bądź poważne - stanowisko faktycznie było lakoniczne. Zawierało jedynie pięciopunktowe wymagania niezbędne, w tym wykształcenie wyższe magisterskie i studia podyplomowe w zakresie zarządzania oświatą oraz minimum 5-letni staż pracy, w tym 4-letni na kierowniczych stanowiskach w placówkach oświatowych ponadgimnazjalnych. Natomiast w ogóle nie podano w nim zakresu zadań i obowiązków dla obsadzanego stanowiska.
- Ogłoszenie naboru na to stanowisko nie zostało zamieszczone na tablicy informacyjnej w jednostce, gdzie prowadzony był nabór, nie podano w nim adresu tej jednostki oraz zawierało szereg innych nieprawidłowości, na przykład podany błędny termin trwania naboru w okresie siedmiu dni, od 27 marca do 3 kwietnia, choć ustawa przewiduje w takich przypadkach minimum 10 dni. W mojej ocenie zostały tu naruszone obowiązujące z ustawy zasady otwartości, a przede wszystkim konkurencyjności naboru, nie sposób nie mieć wrażenia, że przeprowadzono całą procedurę pod jednego kandydata - mówi J. Kulpa – Szczepaniak, która również wzięła udział w tym naborze, ale oczywiście bez powodzenia, mimo iż, jak podkreśla, udokumentowała duże kompetencje do zajmowania stanowiska.
Skoro już wspominamy, wróćmy jeszcze do czasu ostatnich wyborów samorządowych. Jolanta Kulpa – Szczepaniak związana była wówczas z Komitetem Wyborczym Wyborców Przyjazny Samorząd, któremu przewodził ówczesny kandydat na burmistrza Przemysław Gaik (jednocześnie szef lokalnych struktur PO i członek Zarządu Powiatu), co po zmianie władzy w powiecie również mogło mieć wpływ na jej dalsze losy zawodowe.
Na koniec teraźniejszość. Forma, w jakiej zwolniono starszego specjalistę ds. oświaty w Powiatowym Zespole Edukacji budzi nie mniejsze wątpliwości. Jolanta Kulpa – Szczepaniak wypowiedzenie z pracy otrzymała 1 czerwca br., tzn. , jak opowiada, otrzymała dwa wypowiedzenia, jedno po drugim, w pierwszym A. Radożycki podał jej jednomiesięczny termin wypowiedzenia, a kiedy zwalniana uświadomiła mu, że wypracowała już 3-miesięczny taki termin, otrzymała drugie pismo z prawidłowym okresem wypowiedzenia.
„Przyczyną wypowiedzenia umowy o pracę jest likwidacja zajmowanego przez panią stanowiska pracy wynikająca z konieczności zmniejszenia zatrudnienia w Powiatowym Zespole Edukacji, Kultury i Sportu w Sochaczewie z przyczyn ekonomicznych. Przy doborze pani do zwolnienia przyjęto kryterium w postaci posiadania przez Panią uprawnień emerytalnych, jako stałego źródła dochodu” – czytamy w wypowiedzeniu.
- Po pierwsze, podanie przyczyny ekonomicznej dyktującej konieczność likwidacji stanowiska w jednostce, w której jednocześnie tworzone są nowe etaty, bo są, jest nieprawdziwe. Po drugie, nie można, jako kryterium wytypowania kogokolwiek do zwolnienia podawać uprawnień emerytalnych. Zresztą dyrektor Radożycki również je posiada – wylicza Jolanta Kulpa – Szczepaniak.
Dodajmy, że w sprzeczności z przytoczonymi względami ekonomicznymi stoi fakt, że jeszcze tego samego dnia, tj. 1 czerwca 2015, otrzymała ona również z rąk dyrektora Radożyckiego pisemne zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia przez cały okres wypowiedzenia, czyli do… 30 września br., (bo czerwiec już się do okresu wypowiedzenia nie wliczał). Gdzie tu oszczędność?
Jolanta Kulpa – Szczepaniak zamierza wyjaśnić sprawę jej zwolnienia w instytucjach do tego powołanych. Wystosowana przez nią jeszcze w kwietniu br. skarga do Rady Powiatu Sochaczewskiego na złamanie przez Zarząd Powiatu Sochaczewskiego ustawy z dn. 21. 11. 2008 r. o pracownikach samorządowych w kontekście przeprowadzonego naboru na stanowisko dyrektora PZE ma być rozpatrzona podczas najbliższej czerwcowej sesji. Sprawa zapewne na tym się nie zakończy.
figa
W sprawie opisanej powyżej Jolanta Kulpa –Szczepaniak przekazała naszej redakcji komentarz, który publikujemy w całości:
„Kontrole w szkołach były, są i będą. Są to kontrole doraźne, planowe czy ewaluacje i zawsze służą podnoszeniu jakości pracy szkoły czy placówki oświatowej . W 2012 r. i 2013 r. do różnych służb: PIP-u, Mazowieckiego Kuratora Oświaty i organu prowadzącego szkoły, Powiatu Sochaczewskiego, wpłynęło wiele skarg na ówczesnego Dyrektora „Chopina”. Nie sposób było nie zareagować i sprawdzić, co tak naprawdę w tej szkole się dzieje. W wyniku przeprowadzonych kontroli dyrektor Radożycki otrzymał zalecenia i nie ma w tym nic dziwnego – wszyscy dyrektorzy je dostają, bo w szkole najważniejszy jest uczeń i jego potrzeby edukacyjne, wychowawcze, a dyrektor ma czuwać nad prawidłową realizacją zadań oświatowych. Dyrektor szkoły jest również pracodawcą i musi prawidłowo stosować prawo pracy. Każdemu członkowi społeczności szkolnej, zaczynając od ucznia, jego rodzica, nauczycieli, pracowników administracji szkolnej po panią sprzątaczkę czy ochronę należy się szacunek. Dlaczego dyrektor Radożycki poczuł się wtedy tak mocno urażony? - tego nie wiem. A przecież nie tak dawno głośna była sprawa, jak jeden z dyrektorów szkoły na skutek anonimowego zawiadomienia był badany przez Policję alkomatem w asyście organu prowadzącego – pracowników Starostwa Powiatowego, okazało się, że był trzeźwy, tak się też niestety zdarza. Podkreślam jeszcze raz, dyrektor w szkole jest liderem, który odpowiada za wszystko, co się w niej dzieje, a odpowiednie służby kontrolują i prowadzą działania mające na celu wczesne eliminowanie zagrożeń i niebezpieczeństwa. Zresztą nie była to jedyna szkoła czy placówka, która była kontrolowana w tym okresie.
Podkreślam również, że nikt z obecnych władz nie rozmawiał ze mną na temat wykorzystania mojej unikalnej wiedzy i doświadczenia zawodowego wynikającego z 33-letniej pracy na rzecz sochaczewskiej oświaty, szczególnie w szkołach kształcących w zawodzie oraz ich specyfiki, w których pełniłam funkcję wicedyrektora czy dyrektora oraz przygotowania merytorycznego popartego licznymi ukończonymi formami szkoleń, podnoszącymi kwalifikacje zawodowe czy studiami podyplomowymi nadającymi dodatkowe kwalifikacje. Przystępując do konkursu na dyrektora Powiatowego Zespołu Edukacji podkreślałam swoją gotowość do dalszej współpracy.
Chciałabym bardzo serdecznie tą drogą podziękować wszystkim dyrektorom szkół za ostatnie trzy lata współpracy, współpracy czasami niełatwej, ale zawsze merytorycznej, profesjonalnej i prowadzącej do konsensusu ekonomicznej równowagi prowadzonych przez Powiat Sochaczewski szkół, oczywiście w miarę możliwości.”
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
a czym takim naruszyłam regulamin, że mój wpis został usunięty???
Janek- w artykule jest napisane kogo badano, z jakiej przyczyny i kto badał. Wynik badania: 0,00. Inaczej już byłby inny dyrektor. Spokojnie, posyłaj dzieciaka do szkoły.
Kogo w ogrodniku badali alkomatem, belfrów czy dyrektora i jaki był wynik tej kontroli ? Pytam bo mój dzieciak idzie do tej szkoły w tym roku.
Co do Radozyckiego to kontrola ze starostwa wykazala w jego szkole nieprawidlowosci m.in. w sprawozdaniach finansowych, naruszanie praw pracowniczych i wiele innych powaznych uchybien a skargi na tego czlowieka skladali rodzice, nauczyciele pojedynczo, czlonkowie rady rodzicow oraz sami uczniowie. Kontrola kuratorium wykazala razace naurszenia prawa w wielu aspektach. Co prawda nikt nie wpadal tam z alkomatem jak do ogrodnika a pewnie gdyby to zrobil to byloby po Razodzyckim. Pan wymigal sie uciekajac na emeryture. Bledem bylo, ze mu na to pozwolili powinni go podac do prokuratury za nieprawidlowosci w sprawozdaniach finansowych.
Szanowni Państwo ! W swojej wypowiedzi wyraziłam się mało precyzyjnie i zabrzmiało to nieskromnie, jak słusznie Państwo zauważyli. Sformułowanie „unikalna wiedza” dotyczy tylko i wyłącznie mojej wiedzy nabytej przez długoletnią praktykę w pracy w szkole i związanej z jej organizacją. Chodziło mi o to, że w pracy na stanowisku urzędniczym (a na takim pracowałam) wiedza praktyczna posiadana przez urzędnika, dotycząca organizacji pracy szkoły i jej specyfiki jest rzadko spotykana i niewielu urzędników pracujących na rzecz oświaty posiada takie doświadczenia. Oczywiście taką wiedzę posiadają wszyscy, którzy w szkołach zarządzają lub zarządzali, dyrektorzy i ich zastępcy, kierownicy kształcenia praktycznego, cała kadra kierownicza - z tym się trzeba osobiście zmierzyć, dzień po dniu. Przepraszam wszystkich, którzy poczuli się urażeni moim niefortunnym skrótem myślowym. Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów Jolanta Kulpa-Szczepaniak
A na co ta pani liczyła? Z tak "unikalną wiedzą"? Gdyby miała odrobinę honoru i przyzwoitości, to sama by się zwolniła. Ja też bym ją zwolniła.Natychmiast!
do dzasti222 mnie też uczyła i tu się ja z tobą nie zgodzę, była wymagająca i zawsze pomagała, ja skończyłem porządną państwową uczelnię techniczną z matematyką której mnie nauczyła bez korków
"Unikalna wiedza" ? Uczyła mnie kiedyś ta Pani i tu się nie zgodzę ...
Nosił wilk razy kilka. Ponieśli i wilka. Swoją drogą skromności Pani Jolancie nie brakuje: "nikt z obecnych władz nie rozmawiał ze mną na temat wykorzystania mojej unikalnej wiedzy"
Kogo zwolnić? Jolantę Kulpę-Szczepaniak nie Kulpa-Szczepaniak. budzi w kim? w Jolancie Kulpie-Szczepaniak nie Jolancie Kulpa-Szczepaniak Od kiedy to w naszym języku odmienia się tylko imię?
"kandydat na burmistrza Przemysław Gaik (jednocześnie szef lokalnych struktur PO i członek Zarządu Powiatu), co po zmianie władzy w powiecie również mogło mieć wpływ na jej dalsze losy zawodowe." mysle ze w tym wypadku co innego moglo miec wplyw na jego dalsze losy zawodowe :)
Ośmieszyli się strasznie tym badaniem dyrektora.
a czym takim naruszyłam regulamin, że mój wpis został usunięty???
Janek- w artykule jest napisane kogo badano, z jakiej przyczyny i kto badał. Wynik badania: 0,00. Inaczej już byłby inny dyrektor. Spokojnie, posyłaj dzieciaka do szkoły.