Pochodzi z Nowych Mostek, niedaleko Żelazowej Woli. Z drewna potrafi wyczarować prawdziwe arcydzieła. Jego rzeźby zdobią zarówno obiekty sakralne w Polsce, jak i za granicą. Brał udział w wielu konkursach i wystawach.
Jan Piątkowski urodził się w 1952 roku. Zawodowo związany był z laboratorium Chemitex w Chodakowie, następnie przyszedł czas na politykę. Od zawsze rzeźbienie było jego wielką pasją i zawsze znajdował na nią czas. Teraz jest odwrotnie - sprawy polityczne to hobby, a rzeźbienie- źródło utrzymania. W swoim domu posiada małą pracownię, ale najczęściej rzeźbi w Żelazowej Woli.
Sochaczewski Wawrzek
Rzeźbą zajmuje się od najmłodszych lat i w jego przypadku nie jest to żadna tradycja rodzinna. - Wszystko zaczęło się, gdy będąc uczniem podstawówki obejrzałem Historię żółtej ciżemki. Tam ulubionym zajęciem małego bohatera filmu jest struganie w drewnie- wspomina.
- Mąż jest przykładem takiego Janka Muzykanta. Pochodzi ze wsi, jest jedynakiem. Od dzieciństwa cały czas coś dłubał w drewnie, a że Żelazowa Wola była blisko, to wywołało u niego chęć, by zająć się tym profesjonalnie. Mąż jest samoukiem, czasami coś u kogoś podpatrywał, często wyjeżdżał na różne plenery mówi żona rzeźbiarza, Maria Piątkowska.
Jak wspomina, na początku warunki domowe nie były sprzyjające, aby rzeźbić: - Mieliśmy jeden pokój, małe dziecko, a mąż z wielkim oddaniem poświęcał się swojej pasji. Wióry były dosłownie wszędzie- śmieje się.
Pan Jan od roku 1974 związany był z grupą plastyków działających przy Mazowieckim Ośrodku KKMP a w latach osiemdziesiątych z Ośrodkiem Kultury Wsi ZMW Scena Ludowa. Do 1984 r. twórczością rzeźbiarską zajmował się amatorsko. Ponadto jest współtwórcą Sochaczewskiego Lauru- pierwszej Wojewódzkiej Konkursowej Wystawy Amatorskiej Plastyki. Pierwszy wernisaż miał miejsce w 1976 r. w zakładowym Domu Kultury Chodakowskich Zakładów Włókien Chemicznych Chemitex.
Nie tylko święci
Przeważającą część twórczości Jana Piątkowskiego stanowią rzeźby o tematyce ludowej oraz sakralnej. W jego zbiorach można znaleźć między innymi Babę z kwiatami, Żydów, Anioły. Wiele rzeźb stanowi ozdobę różnych obiektów sakralnych.
Przed kościołem w Pruszkowie-Tworkach możemy podziwiać dziewięćdziesięciocentymetrową rzeźbę świętej Jadwigi. Przed hospicjum w tej samej miejscowości widnieje ponad metrowa rzeźba św. Kamila. Natomiast przed kościołem w Izabelinie znajduje się posąg św. Franciszka, który zamówił nieżyjący sochaczewianin, ówczesny proboszcz tej parafii ks. Maciej Cholewa. Kolejna rzeźba - Pieta usytuowana jest na frontowej ścianie kaplicy w Feliksowie. Do wielkich dzieł na pewno można zaliczyć płaskorzeźbę Konsolę z brzozy, którą zrobił pan Jan dla Konsulatu Polskiego w Paryżu. Przedstawia ona F. Chopina i wierzby - typowy mazowiecki motyw. Nie jest mu obce rzeźbienie figur szachowych. Może poszczycić się także pięknym, drewnianym polowym ołtarzem, który wykonał dla hufca ZHP w Sochaczewie.
Nagrody-rzeźby, takie jak Chodaczek oraz Flecistka, w konkursach piosenki dziecięcej i piosenki młodzieżowej Miejskiego Ośrodka Kultury w Sochaczewie również wyszły spod dłuta pana Jana. Wykonał on także figurę cykliniarza - nagrodę na Europejski Konkurs Parkieciarzy i Cykliniarzy w Bielsku Białej. W zbiorach sochaczewskiego muzeum znajduje się kilkanaście bożonarodzeniowych szopek wraz z kolędnikami. Chyba nie sposób zliczyć wszystkich rzeźb, które wykonałem - przyznaje.
Więcej w najnowszej "Ziemi".
Katarzyna Łażewska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze