Na ostatniej, XL sesji Rady Miejskiej skierowano pod obrady zmiany w Wieloletniej Prognozie Finansowej oraz w bieżącym budżecie miasta w tym dodatkową emisję nowych obligacji w 2024 r. w kwocie 1,4 mln zł. Wcześniej wprowadzono już do WPF na 2024 r. emisję na 5,5 mln zł. Razem emisja obligacji w 2024 r. to 6,9 mln zł.
Na poprzedniej sesji majowej wprowadzono do budżetu i WPF realizację zadania pn. Kraina Przygód – rewitalizacja ogródka jordanowskiego przy Al. 600-Lecia z zapewnieniem, że w budżecie miasta są zarezerwowane środki na finansowanie zadania inwestycyjnego.
Tutaj należy mocno zaakcentować, że w tym roku otrzymaliśmy od marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika kwotę 1,4 mln zł na dofinansowanie realizacji zadania rewitalizacja Ogrodu Jordanowskiego przy Al. 600 - lecia, w przyszłym roku mamy otrzymać 2,6 mln zł. Łącznie 4 mln zł pomocy finansowej od sejmiku na realizację zadania szczególnie ważnego dla rozwoju najmłodszych mieszkańców miasta.
Wszystkie kluby jednogłośnie poparły wówczas realizację tej inwestycji. Po dwóch tygodniach okazuje się niestety, że na realizację tego zadania brakuje 1,4 mln zł, choć wcześniej zapewniono nas, że środki są zarezerwowane. Najprostszym rozwiązaniem wg burmistrza jest kolejna emisja obligacji i kolejne zadłużenie miasta i mieszkańców. Wg WPF po emisji kolejnych obligacji, od 2023 r. do 2034 r.: spłaty rat kapitałowych, wykup obligacji to 62,2 mln zł (kol., 5.1 str.5 WPF) , obsługa długu 15,7 mln (kol. 2.1.3 str. 3 WPF) . Razem zadłużenie do spłaty w latach 2023-2034 to 77,5 mln zł. po kolejnej emisji, czyli dalsze życie na kredycie.
Na sesji stanęły również uchwały dotyczące votum zaufania i absolutorium dla Burmistrza za 2022 r..
Niezmiernie trudno jest pokrótce omówić sprawozdanie z wykonania budżetu, to bardzo duży i skomplikowany dokument zawierający bardzo dużą ilość danych liczbowych.
Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na fakty:
Dodatkowo przeanalizowaliśmy kilka wskaźników, spośród 21, do oceny sytuacji finansowej j.s.t. a dotyczących naszego miasta i publikowanych przez Ministerstwo Finansów.
Nasza krytyczna ocena dotycząca kreowania budżetu przez Burmistrza, zarządzania tym budżetem oraz prowadzoną polityką ekonomiczną w oparciu, o co roczną emisję kolejnych obligacji nie pozwoliła nam na głosowanie na „TAK” przy udzielaniu Burmistrzowi absolutorium i votu zaufania.
W imieniu klubów radnych KdS i BS radna Jolanta Szczepaniak
P.S.
1. do p. radnej Seleny Majcher, bardzo proszę panią publicznie o zaprzestanie pouczania mnie na sesjach w jaki sposób mam wypełniać mandat radnej, to jest bardzo niegrzeczne z pani strony.
2. do p. przewodniczącego Sylwestra Kaczmarka, proszę pana publicznie o zaprzestanie obrażania mnie na sesjach, co czynił już pan także wielokrotnie wcześniej.
radna Jolanta Szczepaniak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Podczas ostatniej sesji burmistrz Osiecki znowu populistycznie zaatakował radnych opozycji podczas dyskusji o budżecie: -"Z powodu tych 4 procent byliście gotowi zagłosować przeciwko przyjęciu 27 mln dotacji. Z powodu 4 procent wychodzicie z sesji, oczywiście argumentując, że tak się rozpędziliście w tym wyjściu z powodu Papieża Jana Pawła II, że zapomnieliście wrócić. A kolejny punkt obrad był roboczy. Na sesji rady miasta 28 marca uchwała w sprawie obrony dobrego imienia papieża to nie był jedyny punkt, co dobrze wiecie. Kolejny punkt porządku obrad, na który mieliście obowiązek wrócić, bo za to bierzecie diety, to był punkt dotyczący inwestycji za 50 mln złotych". Żałosna argumentacja buńczucznego włodarza miasta, który zapomniał, że 21 osobowa Rada Miejska jest organem kontrolnym dla burmistrza, a nie odwrotnie! Radni opozycji wyszli z sesji na znak protestu przeciwko manipulacjom decydentów miejskich, a nie z powodu Papieża. Bzdurą jest twierdzenie, że radni mieli obowiązek wrócić na sesję, bo za to biorą diety!!! Dieta przysługuje m.in. za udział w sesji, ale funkcja radnego to nie tylko udział w sesjach, komisjach, ale również w kontaktach ze społeczeństwem. Za nieobecność na sesji, czy komisji radny ma obniżoną wysokość diety, więc bez populizmu i wprowadzania mieszkańców w błąd!
Blisko 80 milionów złotych zadłużenia, na jedną kadencję rządów tego burmistrza wypada około 27 milionów pln, jakby wygrał kolejne wybory to zadłużenie zapewne biorąc pod uwagę inflację znacznie przekroczy 100 milionów przy końcu jego panowania, kto i jakim cudem to spłaci.
Czy Selena Majcher...Sylwester Kaczmarek...tymi samymi słowami ślubowali wypełniać mandat radnej..radnego co i pozostali radni...czy tez oni inaczej ślubowali...??
pis i sfs pod przywództwem posła i burmistrza doprowadzili finanse Sochaczewa do kompletnej ruiny, długi spłacane są przez rządzących miastem zaciąganiem kolejnych zobowiązań co wpływa na wzrost zadłużenia, nawet jeśli ekipa tych nieudaczników przegra na wiosnę 2024 wybory to ich następcy będą mieli straszny ból głowy by choćby zahamować wzrost zadłużenia, spłata zadłużenia zahamuje rozwój Sochaczewa na długie lata o ile wogóle ten dług uda się spłacić.
To nie jest telenowela, to jest dramat z elementami horroru, trzeba zrobić wszystko by nie było dalszego ciągu.
Takiej opozycji w naszym mieście przy wyborach pokażemy czerwoną kartkę i coś więcej.
Wy już pokazaliście na co was stać, to nie opozycja tak zrujnowała finanse miasta, tylko rządząca koalicja pis z syfesem.
Pokażcie co chcecie...tylko pytam...A ILE JEST WAS???Slysze odpowiedz...A.RAZ!!!
no proszę, kolejna emisja papierów wartościowych przeznaczona na spłatę długu, czyli tzw. rolowanie długu, uważam, że jest to bezczelne rolowanie społeczeństwa miasta przez obecnego włodarza.
Przyjęta przez koalicję rządzącą miastem (SFS+PiS) uchwała dotycząca WPF na lata 2023-2034 obejmuje emisję kolejnych obligacji w roku 2023 - 5,4 mln zł i w 2024 - 6,9 mln zł, a ich spłaty przypadną jakiemuś Burmistrzowi Sochaczewa na lata 2032, 2033, 2034 po ok. 5,5 mln zł. Przypomnę, że od pierwszej emisji obligacji w 2013/14 roku na kwotę ok. 27 mln zł (z tej kwoty spłacono 21,5 mln zł wcześniejszego długu) przez kolejne lata emitowano obligacje w 2017, 2018, 2019, 2020, 2021, 2022, 2023 i przegłosowane w 2024! Przez ten czas zadłużenie Sochaczewa nie maleje, a systematycznie rośnie do 49,8 mln zł (2023) i 51 mln zł (2024), natomiast coroczne rolowanie zadłużenia kosztować będzie budżet miejski za okres 2014-2034 ok. 92,5 mln zł (raty długu) plus obsługa długu z wydatków bieżących za lata 2011-2034 ok. 30 mln zł.
,,Cudotwórcy" z opozycji chcą ,,uzdrowić " nasze miasto.? Pójdą do wyborów pod hasłem,,to nie my ,to oni ,nas nie było, wychodziliśmy."
Znacjonalizować majątek burmistrza i jego kliki.
Komuno wróć, widać tęsknisz.
Bedzie dobrze. Zmian po wyborach w mieście nie bedzie.
A czy wiadomo kto bedzie startował na burmistrza?????????
Osieckiego nikt nie pokona.
Propaganda miejska zarzuca opozycji mówienie o nadmiernym zadłużeniu, które przecież wynika z dokumentów finansowych udostępnianych wszystkim radnym. Obecne zadłużenie miasta na ok. 50 mln zł jest bezspornym faktem!!! Jego poziom od 2011 do 2023 (w argumentacji burmistrza) wzrósł tylko o 10 mln zł, ale w tym czasie budżet miasta oddał bankom już ok. 72 mln zł (raty) + obsługa długu (ok. 15 mln zł). Tych informacji się nie podaje, podobnie jak i tych, że gdyby budżet miejski drastycznie zaczął redukować zadłużenie (nie biorąc już żadnych kredytów, czy emisji obligacji), to i tak do 2034 roku musi oddać bankom ok. 55,4 mln zł (raty) + obsługa długu (ok.13,5 ml zł). Pan burmistrz Osiecki od dawna stosuje kreatywną księgowość, wybiórczo zestawiając wygodne dla niego informacje dla populistycznych celów autokreacji i dyskredytacji opozycji. Ostatni przykład, to jego argument z sesji, że "spłata zobowiązań stanowi zaledwie 4 procent rocznego budżetu. To tak, jakby czteroosobowa rodzina mająca 80 tys. dochodu musiała co miesiąc odłożyć na ratę i odsetki od kredytu 270 zł". Skoro te 4% to takie "prawie nic", to dlaczego od 2017 roku burmistrz roluje dług sięgając po obligacje niemal corocznie? A spłatę swojego długu zostawia następcom do roku 2034!!! Podkreślę, że wszystkie moje wyliczenia są prawdziwe i pochodzą z miejskich dokumentów (WPF).
Propaganda jest rozumiana jako forma manipulacji opinią publiczną, indoktrynacja natomiast to wpajanie idei, doktryny zwłaszcza politycznej, często za pomocą środków masowego przekazu.
Groźniejsza w skutkach jest propaganda zwłaszcza...PROPAGANDA SUKCESU...która Polacy przeżyli w komunie?.a upadek był i będzie bolesny...tyle tylko ze ci młodzi ludzie nie martwią się ze te długi to oni będą spłacać...indokrynacji zaś poddaje się najmniej ludzi bo ta forma manipulacji stała się nieskuteczna.kosciol jeszcze trochę to czyni ale coraz mniej tam ludzi zachodzi.
Osieckiego nikt nie pokona.
A propos prowadzenia przez Osieckiego polityki finsowej miasta: "Obuwie i stanowisko trzeba mieć na miarę. Najwygodniejsze rozwiązania są rzadko najlepszymi"
Osieckiego już pokonał Osiecki.
mieszkaniec pożyjemy , zobaczymy .
Podczas ostatniej sesji burmistrz Osiecki znowu populistycznie zaatakował radnych opozycji podczas dyskusji o budżecie: -"Z powodu tych 4 procent byliście gotowi zagłosować przeciwko przyjęciu 27 mln dotacji. Z powodu 4 procent wychodzicie z sesji, oczywiście argumentując, że tak się rozpędziliście w tym wyjściu z powodu Papieża Jana Pawła II, że zapomnieliście wrócić. A kolejny punkt obrad był roboczy. Na sesji rady miasta 28 marca uchwała w sprawie obrony dobrego imienia papieża to nie był jedyny punkt, co dobrze wiecie. Kolejny punkt porządku obrad, na który mieliście obowiązek wrócić, bo za to bierzecie diety, to był punkt dotyczący inwestycji za 50 mln złotych". Żałosna argumentacja buńczucznego włodarza miasta, który zapomniał, że 21 osobowa Rada Miejska jest organem kontrolnym dla burmistrza, a nie odwrotnie! Radni opozycji wyszli z sesji na znak protestu przeciwko manipulacjom decydentów miejskich, a nie z powodu Papieża. Bzdurą jest twierdzenie, że radni mieli obowiązek wrócić na sesję, bo za to biorą diety!!! Dieta przysługuje m.in. za udział w sesji, ale funkcja radnego to nie tylko udział w sesjach, komisjach, ale również w kontaktach ze społeczeństwem. Za nieobecność na sesji, czy komisji radny ma obniżoną wysokość diety, więc bez populizmu i wprowadzania mieszkańców w błąd!
Blisko 80 milionów złotych zadłużenia, na jedną kadencję rządów tego burmistrza wypada około 27 milionów pln, jakby wygrał kolejne wybory to zadłużenie zapewne biorąc pod uwagę inflację znacznie przekroczy 100 milionów przy końcu jego panowania, kto i jakim cudem to spłaci.
Czy Selena Majcher...Sylwester Kaczmarek...tymi samymi słowami ślubowali wypełniać mandat radnej..radnego co i pozostali radni...czy tez oni inaczej ślubowali...??