Olaf czy Ty w ogóle słyszałeś komentarze Niesiołowskiego, Pitery czy Górskiego po tym rechocie? Po co komentujesz sprawy o których gówno wiesz? Tak jak po co używasz wyrazów których nie rozumiesz? Napawał?
Znam znaczenia wyrazów , no nie mniej przyznaję popełnienie błędu w u życiu tego wyrazu, sytuację mniej więcej znam, aczkolwiek nie wiem co mówił Niesiołowski czy Pitera, notabene posłowie Platformy Obywatelskiej. Szczawiu są pewne kanony mentalnościowe w naszym społeczeństwie i część ludzi nie lubi przekraczania pewnych granic co niema nic wspólnego z homofobią, nietolerancją itd.. Bo widzisz np. kiedy dwie koleżanki całują się w policzek na przywitanie to nikt im nie zarzuci żę to lesby itd. A nawet mąż koleżanki pocałuje twoja żonę w rękę a potem w policzek to też zazwyczaj nie wzbudza uczucia zazdrości , wiesz że to przyjacielski pocałunek a kolega nie przekroczy pewnych granic.. Dajmy na to w podobnych sytuacjach zachowanie geji , czy ów nie wiem jak to się pisze będzie już na oczach starszych osób wracajacych z kościoła już nie do przyjęcia.Obnoszenie się ze swoją seksualnością na ulicach , gdzie pełno ludzi w różnym wieku często z dziećmi bez względu czy są to osoby homo czy hetero jest bynajmniej nie przyzwoite i nikt a nawet UE w sprawach Polskiej Obyczajowości mają G... do gadania. Sprawa jest prosta jeśli ktoś źle się czuje w naszym kraju z powodu koloru skóry, orientacji czy innego to przecież Europa stoi dla niego otworem i może się stąd wyprowadzić.
napawać to wywoływać w kimś pewne uczucia dlatego Kaczyński kogoś mógł nie napawać dumą napawać się to odczuwać przyjemność pod wpływem czegoś :) obawiam się, że kto by nie był u władzy to widokiem dwu panów idących za rękę czy całujących się byś się nie napawał:) Zresztą ja też :)
Olaf podejście dwu babć wracających z Kościoła to nie sala sejmowa i to jest różnica. Ja nie mówię, że mamy zaraz kochać wszystkich gejów (tak bym raczej powiedział), ale szanujmy i nie traktujmy jak dziwolągów i nie dyskredytujmy tylko dlatego, że są takiej a nie innej orientacji seksualnej. Prywatnie możesz robić co chcesz, ale na sali sejmowej nie jesteś prywatnie tylko tam jesteś posłem i patrzenie na takiego Biedronia jako na przede wszystkim geja a nie człowieka jest po prostu żenujące i obrzydliwe. Niesioł i Pitera oczywiście z PO. Ja nigdzie nie pisałem, że tylko PiS tu zachował się jak hołota. Jedynie Kłopotek, którego nie lubię za wypowiedzi przeprosił za to, że się śmiał. Nawet Doniu rechotał jak głupek. Żenua i tyle.
Olaf rozpisujesz się tu namiętnie i bardzo szeroko, a tak naprawdę wszystko sprowadza się do jednego słusznego w/g ciebie argumentu...braku tolerancji do innych. Nie widziałem w naszym mieście osób o innej orientacji seksualnej obnoszącycych się z tym na ulicy. A babcie wracające z kościoła bardziej zdemoralizuje obecna młodzież niż gej czy lesba...(bo nie wiem czy o takich przypadkach coś wiedzą).
Podałeś skrajne przykłady i zapamiętaj nie mieszkasz na wyspie, a Polska należy do UE co musisz zrozumieć i zaakceptować nawet jeśli się to tobie nie podoba.
Nic nie muszę , podałem tylko pewne przykłady. Dla mnie to w zasadzie bez większego znaczenia, widząc takich gości staram się nie zwracać na nich uwagi. Mamy VII kadencję sejmu RP i było podczas tych wszystkich kadencji wiele przykładów zachowań niewłaściwych tudzież nietaktownych. Powiem ci szczerze że nie wiele to ma wspólnego z homofobią ale sytuacja jaka wyniknęła w tych wypowiedziach mnie tez by rozśmieszyła. Jeszcze trudniej było by mi powstrzymać śmiech gdyby Biedroń powiedział że wokalista grupy discopolowej Akcent śpiewa jak ciota bo faktycznie tak śpiewa i wiele osób które znam tak twierdzi . Puentując to powiem tak że sytuacja jak sytuacja ale to jest nadużycie ze strony partii Palikota aby każdą wpadkę medialną wykorzystywać w ten sposób.
Brawa, Gloria I Wielka Posłom Tego Sejmu Chwała!!! Na Światowej Arenie Polska Światłością Zajaśniała Posłowie skutecznie ,,za…dowolili’’ pedała…….
Cud to bez wątpienia
Opatrzność nad tym Bidrakiem czuwała
Bez wazeliny i mydła, jego dupa nie ucierpiała
Toż to nowa ,,Sejmowa Seksafera Śmiechowa’’ Afera Leppera przy niej się chowa ,,Polak Potrafi’’ pedała śmiechem wyj…ć Nie spuszczać mu spodni i w kakale nie grzebać
Słusznie Pi…a wyraz niesmaku i oburzenia wydała
Czy ważniejszą jest damska dupa?- Czy kloaka pedała?
„Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni”
Dołożył do pieca ,,Wielkiego Kota’’ kompan bratni
Sejmowa sala ze śmiechu ryczała i się pokładała
,,Ruda Małpa’’ w głos się również śmiała
Skąd się wzięła u eunucha tego
z ,,Ruchu byłego Błazna Platformianego’’
o jaja obawa?
Zabronić kotom sprzedaży waleriany w aptekach!
Kocimiętki w zoologicznych sklepach!
Może podobny incydent już się więcej nie wydarzy
Dać Kotom mleka może właściwie wtedy ich umysł zajarzy
Żydzi, socyaliści I masoni stanowią dziś głównie te znana trójkę, co prowadzi zażartą walke z Chrystusem I Kościołem.
Usta i pięści, zarówno żydowskie i socyalistyczne, jak i masońskie, zwracają się ku tej twierdzy Kościoła katolickiego, o której sam Chrystus powiedział, że bramy piekielne nie przemogą jej. O wrogiem usposobieniu socyalistów i żydów do naszej świętej wiary pisaliśmy już nieraz; najmniej może znane nam są sprawki masońskie, a przecież, jak to obaczymy zaraz, masoni, stanowią bodaj czy nie główny sztab bojowy przeciw całemu chrześcijaństwu.
Nieraz już spotykali się czytelnicy nasi z nazwą „masonów”. Po rozmaitych pismach czyta się także o istnieniu i działaniu masoneryi, mimo to mało kto zdaje sobie jasno sprawę, co to są właściwie ci masoni. Zaznajomienie naszego ludu polskiego i katolickiego z dążeniami i planami masońskimi uważamy w obecnych czasach za tem potrzebniejsze, ponieważ masoni, dawniej przeważnie skrycie pracujący, dziś wyszedłszy ze swych kryjówek agitują już jawnie, i otwarcie dążą do przeprowadzeniea swych masońskich planów.
I. Skąd pochodzi nazwa „mason”?
Jak słowo łacińskie „Deus” onzacza na polskie Bóg, albo słowo arabskie „alkohol” w języku polskim znaczy to samo, co trucizna, tak słowo francuskie „macon” w naszym języku polskim znaczy tyle co murarz, kamieniarz lub budowniczy. Ponieważ jednak masoni nie są takimi zwykłymi murarzami, co budują kamienice po miastach, dlatego tak w polskim jak i w innych językach zowią się masoni powszechnie wolnomularzami, a masonerya zowie się wolnomularstwem. Bądź co bądź nazwa „wolnomularz” albo „wolnomularstwo” jest poprostu przetłumaczeniem nazwy francuskiej na polskie. Dlaczego taką, a nie inną nazwę przybrali sobie ci ludzie, co oni właściwie chcą budować i stawiać na tym świecie, zobaczymy to w następnych rozdziałach.
II. P ierwsze związki masońskie.
Kto dał pierwszy początek związkom masońskim, o tem nic pewnego nie da się dotąd powiedzieć. Sami masoni czyli wolnomularze rozmaicie o tem piszą. I tak mason Bazot utrzymuje bluźnierstwo, że wolnomularstwo bierze swój początek od Boga samego, że „Bóg był pierwszych masonem”. Mason Enoch pisze, że masoni wywodzą swój początek od Aniołów, a w szczególności od Archanioła Michała. Mason Jerzy Oliver, rodem Anglik, napisał, że juz Mojżesz był wielkim mistrzem masonów, a Jozue jego pomocnikiem. Rytuał Krzyża różowego śmie znowu twierdzić, że „Jezus Nazareński, rodem żyd, nasz wielki mistrz, jest założycielem wolnego mularstwa szkockiego”. Są to oczywiste przechwałki przez masonów sfabrykowane. Inni znowu pisarze wyprowadzają początki masoneryi od zakonu Templaryuszów, który to zakon z powodu buntów jawnych przeciw Kościołowi Papieże z początkiem czternastego wieku rozwiązali. I to jednak twierdzenie nie ma zupełnej podstawy. Co się zdaje być rzeczą najprawdopodobniejszą, to wyprowadzanie początków masoneryi od średniowiecznych cechów murarzy i kamieniarzy. Przemawia za tem i sama nazwa wolnomularzy, oraz i sposób organizacyi, przypominający w wielu wypadkach organizacye z cechów dawnych. Cech kamieniarski i murarski należał w średnich wiekach do cechów najbardziej rozgałęzionych po całym świecie. Liczne budowy świątyń, katedr, pałaców biskupich i świeckich, dawały sposobność ówczesnym cechom budowlanym dobrego zarobku, poznawania ludzi i stosunków. Znaczenie to jednak wielkie owych cechów stało się po części i ich zgubą. Zamiast trudnić się budownictwem, zaczęli się ówcześni członkowie mieszać do sporów religijnych, poczęli brać w obronę kacerzy, skutkiem czego Kościół, najpierw w roku 1326 a później w roku 1731, cech kamieniarski i murarski zupełnie rozwiązał i zabronił zapisywania się doń. Zniesiona organizacya cechowa w krajach katolickich, w protestanckiej Anglii utrzymała się aż do wieku siedemnastego. Z tych cechów prawdopodobnie bierze początek organizacya dzisiejsza masońska.
Podobnie jak w Europie tak i w Anglii kwitnące tamże cechy murarsko-kamieniarskie, urósłszy w potęgę i znaczenie, zaczęły coraz więcej zatrudniać się polityką i dysputą religijną, aż w końcu doszło do tego, że członkowie cechowi, zawiesiwszy kielnię i fartuch na kołku, zmienili się całkiem w stowarzyszenie religijno-polityczne. Obecna zatem masonerya powstała właściwie dopiero w Anglii w osiemnastym wieku. Jej urodziny dokonały się w dniu 24 czerwca, w sam dzień św. Jana Chrzciciela, roku 1717.
W tym roku cztery loże czyli kółka wolnomularskie w Londynie połączyły sie w jedną „Wielką lożę”, i wybrały pierwszego wielkiego mistrza. Jak socyaliści 1 maj uważają za święty dzień robotniczy, tak masoni dzień 24 czerwca uznali za święty dzień masoński. Tak mniejwięcej przedstawiają się początki związków masońskich. Jeden z wybitnych uczonych katolickich, ks. Gruber, takie ciekawe i charakterystyczne daje wyjaśnienia o początkach masoneryi:
Masonerya, mówi tenże uczony, jako wcielenie złego, wywodzi swój początek od samego Lucypera, który pierwszy wydał walke dobrym Aniołom, na których czele stał św. Michał; będąc przedstawicielką nieposłuszeństwa i buntu rozumu i woli ludzkiej, wyprowadza swój początek z samego raju, gdzie pierwsi ludzie zbuntowali się przeciw Bogu. O ile zaś masonerya nie uznaje Boga i objawienia, to zaczyna się tam, gdzie się zaczyna i samo pogaństwo.
Masoni, jako nieprzejednani wrogowie Chrystusa i chrześcijaństwa, ujawnili się w pierwszych żydach, którzy Chrystusowi i chrześcijaństwu śmierć i zgubę zaprzysięgli, jako zaś tacy, którzy występują przeciw wszelkiej władzy i powadze i tylko własne „ja” ubóstwiają, to swój początek mają w głowach reformatorów 16 wieku i filozofów 18 wieku.
Mówiąc o masoneryi jako o stowarzyszeniu i związku, to początk tak pojętej masoneryi przypada na rok 1717 t.j. początek 18 wieku.
Temi słowami uczonego katolickiego kończymy rozdział o początkach masoneryi.
III. Organizacya masonów.
1. Różne stopnie czyli rangi masońskie.
Masoni posiadają najlepszą pod słońcem organizacyę. Główną siłą wewnętrzną organizacyi masońskiej jest tajemnica celów masońskich i bezwględne posłuszeństwo dla zarządu masońskiego. Sposób zaś, w który są zorganizowani masoni na zewnątrz, przypomina organizacyę dawnych cechów rzemieślniczych, a zwłaszcza cechu murarskiego. Z tego cechu zapożyczyli masoni różne nazwy, obrządki i ceremonie, a także główne swe odznaki.
Podobnie jak cechy średniowieczne dzieliły swych członków na różne stopnie, tak samo i masoni dzielą swych członków na rozmaite stopnie. Wszystkich stopni razem licza masoni 33. Po tych stopniach jakby po szczeblach drabiny wstępują członkowie masoneryi zwolna do nieba masońskiego, t.j. do najwyższego czyli 33 stopnia godności masońskiej. Mason w każdym stopniu ma też odpowiednią swą nazwę, tytuł zas brata masona jest im wszystkim wsólny. Masoni pierwszego stopnia nazywają się uczniami (chłopcami, terminatorami), drugiego stopnia nazywają się czeladnikami, w trzecim stopniu stają się majstrami czyli mistrzami masońskimi. Masoni w ostatnim stopniu zowią się wielkimi inspektorami generalnymi. Trzeba mieć wielkie szczęście i poparcie, aby zostać masonem ostatniego stopnia. Na 20.000 członków tylko około 80 dostępuje tego nielada zaszczytu.
Masoni pierwszych trzech stopni najniższych nazywają się masonami błękitnymi albo świętojańskimi. Nazwa masonów błękitnych pochodzi od fartuchów błękitnych i odznak tego koloru. Nazwa świętojańska pochodzi od imienia św. Jana Chrzciciela, którego święto było dniem zawiązania się pierwszej organizacyi czyli lozy masońskiej w dzisiejszym stanie. Wolnomularze wyższych stopni nazywają się czerwonymi z powodu odznak koloru czerwonego, jakie masoni wyższych stopni noszą.
2. Obrzędy i ceremonie masońskie.
Zarówno przy przyjęciu na członka masona, jakoteż w posuwaniu się z jednego stopnia na drugi, odbywają się liczne ceremonie i obrzędy.
I tak np. Kandydat na masona pierwszego stopnia w dzień przyjęcia musi się ogołocić ze wszystkiego co posiada, nawet z ubrania, następnie z zasłoniętymi oczyma, z przepaską i szurem zarzuconym na szyję, składa przysięgę, że całkowicie oddaje się pod zarząd i kierownictwo masoneryi.
To całkowite oddanie się w niewolę masońska jest pierwszym warunkim przyjęcia na członka czyli brata masona.
Ceremonia przy przyjęciu na drugi stopień jest tak bezwstydną, że nie można o niej pisać. Dosyć powiedzieć, że mason czeladnik przez odpowiednią ceremonią uznany zostaje za dojrzałego pod względem siły męskiej, dającej mu prawo do najbliższej przyjaźni z kobietami.
Ceremonie przy przyjęciu masona na 12 stopień t. j. na wielkiego architekta albo mistrza masona są najzwyklejszem przedrzeźnianiem sakramentów Spowiedzi i Komunii świętej. Kandydat na wielkiego mistrza masoneryi musi najpierw wyznać grzechy przeciw braciom, a następnie żłotą warzeszką czyli kielnią nabiera trochę ciasta, które spożywa.
Niepodobna w tak małej broszurce, jaką piszemy, wszystkie obrzędy z kolei przechodzić. To tylko ogólnie można o nich powiedzieć, że im bardziej bracia masoni zbliżają się do ostatniego stopnia, to tem więcej w nich przebija się wyszydzanie Boga, wiary, Chrystusa, i cnót chrześcijańskich, tem gwałtowniej zabijają w swej duszy sumienie, uczciwość, szlachetność.
Cóż dziwnego, że rytuał czyli przepis masoński w przyjęciu brata masona do trzydziestej rangi czyli stopnia masońskiego, każe wprost padać na kolana przed psoągiem Lucypera, całować jego szatańską chorągiew, i klęcząc wonne przed nim palić kadzidła!
Każdy inny człowiek zadrżałby, słysząc podobne żądanie, ale mason, którego masonerya przeprowadziła przez 29 stopni masońskich, miał juz dosyć czasu i sposobności przygotowania swej duszy do samego kultu czyli czci szatana. Owszem czczenie szatana jako przestawiciela wszelkieog zła, jako największego nieprzyjaciela Boga i tych, co Bogu służą, staje się potrzebą konieczną duszy masońskiej, zepsutej do szpiku kości, zaciekłą nienawiścią przepojonej do wszystkiego, co jakąkolwiek ma wspólność z Bogiem i porządkiem na Bogu opartym.
On tę zemstę Bogu, Kościołowi poprzysięgał juz nie raz jeden, kiedy np. W 10 stopniu pouczano go, że trzej są bezecni zabójcy świata: prawo, własność i religia i że z trzech tych bezecnych nieprzyjaciół najstraszniejszym jest religia, która powinna być celem ciągłych morderczych napadów; albo w 20 stopniu, gdzie mu kazano byc gwiazdą poranną, zwiastującą światło światu w imię święte Lucypera, przeciw obskurantyzmowi czyli katolicyzmowi; albo kiedy w 30 stopniu wręczono mu do rąk sztylet, aby sie nim dotknął serca zakneblowanego baranka, przedstawiającego symbolicznie Chrystusa i chrześcijaństwo. Tyle co do organizacyi masońskiej.
IV. Ilu jest masonów na świecie?
Głośne pismo masonów niemieckich „Herold” następująca liczbe masonów podaje:
Anglia lóż masońskich posiada 2.553, w tych sam Londyn liczy 577 lóż, razem wszystkich masonów w Anglii jest 300.000 czyli blizko pół miliona.
Irlandya liczy 450 lóż, a 22.000 członków.
Szkocya ma lóż 700, a braci masonów 75.000.
Francya posiada 386 lóż, a członków 24.000.
W Niderlandach suma lóż wynosi 51 z 4.500 braćmi.
Belgia ma 19 lóż, Włochy 143 lóż, Grecya 7, Hiszpania 64, Portugalia 70 lóż i 3.000 członków.
Niemcy mają 50 lóż i 780 braci masonów.
Na Węgrzech istnieje 56 lóż, a 4.000 członków.
Dania liczy 27 lóż i 43.000 masońskich braci.
Szwecya ma 12.000 masonów.
Norwegia posiada 12 lóż, a 3.000 członków.
Szwajcarya 23 lóż z 3.300 członkami.
W Turcyi znajdują się loże prawie wszystkich narodowości. Również w Australii, Afryce i Azyi znajdują się loże masońskie w koloniach europejski ch.
Ameryka jest główna siedzibą masonów. W samej północnej Ameryce mieści się 13.000 lóż, a masonów wszystkich 1.050.000.
Kanada posiada 383 lóż, a członków 33.000.
W Ameryce masoni posiadają nawet swe świątynie w głównych miastach jak w Czikago, Filadelfii i innych miejscach. Koszta pojedynczych świątyń obliczaja masoni na 15.000.000. Tak się przedstawia statystyka lóż z roku 1905.
Jeśli zliczymy razem wszystkie loże wyżej wymienione, to osiągniemy sumę wszystkich lóż wynoszącą 18.076 czyli blizko 20 tysięcy. Liczba zaś masonów wyniesie 1.576.080 czyli z górą póltora miliona.
V. Do czego dążą masoni?
Już same znaki symboliczne masonów, tj. kielnia, cyrkiel i fartuch robotniczy, świadczą o tem, że ci ludzie noszą się z planem jakiejś budowy nowego gmachu życia ludzkiego, nowego ustroju różnego od obecnie istniejącego. Jakże ma wyglądać ta nowa budowa w myśl planów masońskich pojęta? Nowy świat zbudowany przez masonów ma być światem, w którym Imię Boga, Jego wpływ na rządy i koleje życia ludzkiego będą całkowicie usunięte z serca ludzkiego. W życiu ludzkiem planowanem przez masonów ani jednostka ludzka, ani rodzina, ani szkoła, ani państwo nie mają się liczyć z Bogiem i z jakiemikolwiekbądź prawami Jego. W ludzkiści ukształconej na zasadach masońskich maja ustać wszelka modlitwa, wszelkie świątynie Bogu dotąd stawiane, wszelkie ołtarze dla ofiar Bogu poświęcane; ma ustać wszelkie kapłaństwo Boże, Bofa i ludzi nawzajem łączące! Każdy człowiek sam w sobie, i dla siebie wedle nauki masońskiej jest bogiem, kapłanem, królem. Masoni w życiu ludzkiem nie chcą znać żadnego Boga, ani pogańskiego, ani żydowskiego, ani chrześcijańskiego; ich kielnie, cyrkle i ręce robocze w pierwszym rzędzie skierowane są w stronę wykopania grobu i dołu wśród ludzi każdemu Bóstwu i każdej religii. Oto pierwszy plan, pierwszy cel wytknięty przez masonów, nad spełnieniem którego dziś juz blizko 2 miliony braci masonów pracuje.
Cóż dziwnego, że wszyscy Papieże katoliccy, począwszy od Klemensa XII, co głos w kwestyi sekry masońskiej zabierali, potępiali masońskie związki jako contra altare t. j. przeciw ołtarzowi czyli religii wszelkiej skierowane. Ale nietylko dla Boga, dla religii wszelkiej niema miejsca w świecie budowanym przez masonów, ale także niema miejsca dla jakiejkolwiek władzy i powagi ludzkiej.
Władza wszelka, powiadają masoni, czy to spoczywa w Bogu, czy królu, czy papieżu, czy ojcu, czy przełożonym jakimkolwiek, to czysty śmiech. Zaspokojenie osobistych żądz to jedyne prawo ludzkie. Przyszła zatem ludzkość, wedle pojęć masońskich, to ludzkość bez królów, bez namiestników, bez burmistrzów i wójtów, bez ojców i matek, mających prawo do rozkazywania i posłuszeństwa, to ludzkość zupełnie samowolna, zaspakajająca bez wszelkich przeszkód i odpowiedzialności wszystkie popędy i żądze osobiste. W budowie gmachu ludzkiego przez masonów projektowanej niema miejsca ani dla sędziów, ani sądów, ani kar, ani więzień, bo każdy czyn, który my dziś zowiemy zbrodniczym, w pojęciu masońskim jest dobrym, jako zaspakajający żądzw własne. Słusznie zatem w listach papieskich loże masońskie są nazwane organizacyą nietylko przeciw ołtarzowi, t. j. religii, ale i przeciw tronowi t. j. powadze i władzy zwróconą. „Contra altare et tronum”.
Tak wygląda druga myśl zasadnicza masońskiej roboty, jaką masoni w swym programie stawiają. Ludzkość zdaniem masonów ma żyć życiem zupełnej swobody, życiem nieskrępowanem żadną czy Boską czy ludzką władzą i powagą. Na grobie i cmentarzu dwóch potęg, tj. Boga i władzy, ma się wznieść gmach ludzki, który masoni w fartuch robotniczy ustrojeni, z kielnią i cyrklem w ręku wznieść usiłują.
Jeśli się w końcu zapytamy masonów, co wolno a czego nie wolno czynić w świecie masońskim, co jest cnotą a co zbrodnią, odpowiadają masoni: dobrem i dozwolonem jest wszystko, co człowiekowi może dogodzić i zaspokoić jego żądzę. A więc zbój w myśl masonów, co zaspakaja swą żądzę zbójecką, rozpustnik, co gwałci nieletnie dziecko celem zaspokojenia swej namiętności, złodziej co kradnie w celu dogodzenia swej chciwości, to nie zbój, to nie rozpustnik, to nie złodziej, ale uczciwy brat mason. Cnoty, jak sprawiedliwość, miłość, poszanowanie cudzego mienia, to nie cnoty, mówią masoni, ale głupstwa. Naszą cnotą jest pięść, sztylet i siła. My innych cnót nie uznajemy wcale.
Widzimy więc stąd, że etyka czyli moralność masońska, to moralność opryszków, i bandytów. Czyż nie słusznie Papież Leon XIII w encyklice Humanum Genus z 20 kwietnia 1884 taki o niej wydał wyrok, że „sekty tej całą podstawą i przyczyną jest występek i zbrodnia”. Aż strach pomyśleć, że blizko 2 miliony o zbójeckiej etyce z organizowało się do budowy nowego świata! Kiedy? Głównie w najnowszych czasach, a więc w 19 i 20 wieku!
Cały ten ustęp o duchu masoneryi, jej celach i dążnościach oparliśmy na własnoręcznym liście, pisanym przez wielkiego mistrza Angharra do brata masona Garibaldiego. Przytoczę tu jeszcze ostatnie słowa tego arcyciekawego listu.
„Bracie, oto jest koniec instrukcyi. A teraz powtórz z nami naszą najwyższą przysięgę:
Przysięgam, że nie będę miał innej ojczyzny, nad ojczyznę powszechną;
Przysięgam, że będę zwalczał z całą zaciętością zawsze i wszędzie granice narodów, granice pól, domów, granice rodzinne;
Przysięgam wywrócić z poświęceniem własnego życia granice, w których zabójcy ludzkości nakreślili krwią i błotem imię Boga;
Przysięgam całe życie poświęcić tryumfowi nieskończonego postępu i jedności, i oznajmiam, że przeczę istnieniu Boga i duszy.
A teraz Bracie, niechaj Naród, Religia i Rodzina znikną na zawsze dla ciebie wobec nieskończoności dzieła wolnomularstwa. Pójdz w nasze ramiona, potężny, sławny i drogi, i dziel odtąd z nami władzę bez granic i panowanie nad ludzkością – (Żydzi i masoni we wspólnej pracy. Warszawa 1908 r. str. 94).
Tyle o dążeniach masońskich w ogólności, teraz przypatrzmy się w szczególności ich stosunkowi zwłaszcza do Kościoła katolickiego. Samo przez się zrozumiałą jest rzeczą, że potężny Kościół katolicki, który buduje świat życia na fundamentach opartych na istnieniu Boga i Jego woli obowiązującej wszystkich, na walce z każdą namiętnością niezgodną z rozumem ludzkim i Boskim, stoi w pierwszej linii na zawadzie w przeprowadzeniu planów budowy masońskiej. Nic więc dziwnego, żewolnomularze wszystich krajów z największą zaciekłością rzucaja się na Kościół katolicki. Przypatrzmy się nieco bliżej tej walce.
VI. Masoni a wiara katolicka.
Kiedy żydzi zebrali się na dziedzińcu Piłata, wołali: Wypuść Barabasza, zbrodniarza, a Jezusa niewinnego zatrać na szubienicy. Podobnie czynią dziś masoni. Z historyą w ręku można wykazać, że począwszy od rewolucyi francuskiej nie było ani jednego zamachu na Kościół katolicki, w którymby masoni większego lub mniejszego nie brali udziału. Zniszczyć całkowicie Kościół katolicki, zabić zupełnie w ludach ducha chrześcijańskiego, to ich najbliższy cel. W okólniku wydanym przez wielką lożę francuską do wszystkich lóż masońskich czytamy te słowa: „Naszem ostatecznem zadaniem jest całkowite zniszczenie katolicyzmu i samej myśli chrześcijańskiej”.
Na zebraniu wolnomularskiem, odbytem w roku 1883, wołał wolnomularz Blatin: „Przyjdzie czas, że w tych samych kościłach, w których księża głoszą naukę Chrystusa, my nasze nauki będziemy głosili. Tam, gdzie dziś głosy psalmów śpiewanych rozbrzmiewają, będziemy słyszeć uderzenia młotów i wybuchy bateryi”. Inny mason na bankiecie masońskim tak wykrzykiwał: „Musimy pozbyć się tej największej hańby jaką jest chrześcijaństwo. Nie wolnomularstwo jest wstydem, ale Bóg głoszony przez chrześcijan”.
„Walka zacięta między katolicyzmem i masoneryą”, powiedział niedawno Desmons, „jest walką na śmierć bez wytchnienia i pardonu. Wszędzie, gdziekolwiek ukaże się człowiek czarny (kapłan), muszą znaleźć się masoni. Wszędzie, gdziekolwiek wzniosą krzyż na znak jego panowania, musi ukazać się sztandar masoneryi, jako znak wolności”.
Inny znów wolnomularz tak woła: „Gdy my masoni ostatecznie zwyciężymy, wtedy państwa myszą być socyalistyczne. Wolnomularstwo sprawi pogrzeb Bogu i niebo wypróżni. Czy Bóg rządzić ma światem, czy my masoni, to od nas zależy”.
Mason Delpech w roku 1903 na zgromadzeniu masońskiem tak przemawiał: „Dwadzieścia wieków tryumfował Galilejczyk z Nazaretu (Chrystus). Teraz wybiła już dla niego godzina śmierci... Oszukaństwo Galilejczyka juz dosyć sie napanowało. Kościół rzymski, zbudowany na baśniach Galilejczyka, szybkim krokiem kroczy ku ruinie, odkąd my bracia masoni pracować zaczęliśmy”.
Nie chcemy ucha czytelników naszych obrażać przytaczaniem większej jeszcze liczby bluźnierczych przemówień masońskich, gdyż podobne zdania mogą chyba nile brzmieć dla uch szatańskiego, lub takiego uch ludzkiego, które z szatańską mową już od dłuższego czasu się oswoiło. Przytoczę tylko jeszcze słowa jednego nawróconego masona Zola, który po swem nawróceniu w Rzymie r. 1896 takie w dziennikach ogłosił oświadczenie: „Ja, niżej podpisany, Zpla, były mistrz wielki... założyciel wolnomularstwa w Egipcie i przyległych prowincyach, oświadczam niniejszem, że byłem przez przeciąg 30 lat członkiem lóż wolnomularskich, a przez lat 12 rządziłem niemi, mając w ręku nieograniczoną władzę, a zatem miałem sposobność poznać dokładnie początek ich i cele, prawa i nauki.
„Wolnomularstwo udaje, że jest czysto filantropijnym związkiem... Udaje, że szanuje religijne przekonania drugich... Udaje, że jest świątynią sprawiedliwości, ludzkości, miłości i t. d.
„Zaręczam, że wolnomularstwo jest czemś zupełnie innem...
„Kłamstwo, obłuda, oszustwo, osłonięte pozorami prawdy, rządzą wszechwładnie wplnomularską rzeszą... Celem wolnomularstwa jest zniszczenie wszelkiej religii a przedewszystkim religii katolickiej, aby zająć jej miejsce, i zaprowadzić rodzaj ludzki do pierwotnego pogaństwa.
„Dziś przekonałem się jasno, wiem, żem błądził przez lat 30, przyznająć się do wolnomularskich zasad... Oświecony przez Boga, poznałem dotychczasowe zło, dlatego pożegnałem się z lożą, odstąpiłem ją raz na zawsze, i wyrzekam się w obec Kościoła wszystkich swoich błędów. Błagam Boga o przebaczenie za liczne zgorszenia, dane przezemnie w czasie, w którym należałem do sekty, i proszę również o przebaczenie Ojca św. Leona XIII, i wszystkich, których zgorszyłem. S. H. Zola”.
Cóż to za cenny dokument, odsłaniający całą ohydę i przewrotność masoneryi. Od mów i pism przejdźmy obecnie do czynów masonów.
Krajem, w którym w ostatnich czasach panowanie i rządy masoni w swe ręce ujęli, jest dziś Francya.
VII. Masoni a Francya.
Już w roku 1878 mieli masoni we Francyi 292 lóż, na których czele stanęła „wielka rada”, złożona z 50 najbardziej wtajemniczonych członków. Ta to właśnie „wielka rada” masońska obecnie rządzi Francyą. Oto co pisze jeden z dzienników francuskich o rządzie we Francyi.
„Francya dzisiajsza ma dwa rządy; jeden znają wszyscy, oznaczają go tytuły, galony, szpady, lampasy, pióropusze i pensye. Drugi rząd jest tajny, nie zna żadnych oznak, lecz w tej właśnie tajemnicy czerpie swoją siłe, on to właśnie ma znaczenie, reszta jest niczem. Ten drugi rząd to wolnomularstwo”. Jakie zaś sa owoce i skutki tego rządu masońskiego, o tem świadczą wymownie najświeższe wypadki, jakie miały miejsce we Francyi.
Pierwszem dziełem masońskich rządów było rozwiązanie zakonów zarówno męskich jak i żeńskich w całej Francyi. Liczba osób dotknięta tym ciosem wynosiła 160.000. Lecz nie sami tylko zakonnicy i zakonnice padły ofiarą wściekłości masońskiej. W rozmaitych zakładach zniesionych kongregacyi liczba starców, kalek i sierot przez kongregacye utrzymywana obejmowała 250.000 osób. Masoni, odebrawszy możność życia zakonom i zakonnikom, skazali ten samem na najokrepniejszą nędzę te całe tysiące najbiedniejszych ludzi.
Rządy masońskie dały się we znaki także tysiącom rodzin katolickich. W ochronkach, szkołach prywatnych różnych kongregacyi, trudniących się wychowaniem dzieci katolickich, naukę i wychowanie katolickie pobierało 1.600.000 dzieci. Z chwilą zniesienia zakonów, dzieci katolickie wbrew woli rodziców musiały pobierać swe kształcenie w zakładach państwowych, w których o Bogu i religii nawet wzmianki nie wolno było czynić!
Po zniesieniu zakonów wzięli się masoni do grabieży mienia kościelnego. – Sposób w jaki odbyło się to przymusowe wywłaszczenie wykazał najlepiej całą przewrotność masońskich rządów.
Dnia 11 grudnia 1906 roku, wydawszy prawo rozdziału Kościoła od państwa, zagrabili najprzód wszystkie majątki kościelne i klasztorne na rzecz państwa a raczej na rzecz własnych kieszeni. Wszystkie kościoły, domy klasztorne, budynki parafialne, nawet szkoły i szpitale katolickie wydarli z rąk katolików na własność państwa. Ograbiwszy w ten sposób żywych, nie dali spokoju i umarłym, przeznaczając cmętarze na swoją własność.
Ileż to świętokractw i zbezczeszczeń świątyń Bożych notuje historya tego kilkuletniego panowania bezecnej gospodarki masońskiej!
Były wypadki, że urzędnicy na rozkaz masonów pomimo sprzeciwy wirnych otwieraligwałtem dzwiczki do Tabernakulum, aby porachować puszki złote, mieszczące Pana Jezusa. W prześlicznym kościele Matki Boskiej, Notre Dame w Paryżu, żyd mason bezkarnie ustawił kinematograf, w którym publiczność masońska przypatrywała się najohydniejszym obrazom. W jednej z kaplic odebranej kongregacyi minister oświaty urządził wielką biesiadę masońską. Na miejscu głównego ołtarza ustawiono statuę Matki Boskiej Niepokalanego Poczęcia, aby następnie w mowach najbezecniejszych wydrwiwać i wyśmiewać Niepokalaność Matki Bożej.
W mieście Beaupreau, gdzie się znajdowało seminaryum duchowne, na razkaz żyda oficera, masona, tłucznono w kościele statuy świętych, szaty kościelne walano w prochu i deptano nogami, kradziono najdroższe naczynia kościelne, a krzyż rzucono na wychodki.
Po wioskach, gdzi lud katolicki zabraniał wstępu do kościołów urzędnikom z ramienia masońskiego wysłanym, żołnierze podkładali dynamit pod bramy kościelne; w ten sposób burzono i niszczono najstarsze zabytki sztuki, groszem i ofiara wiernych stawiane.
W Marylii żołdactwo przemocą, targając za włosy, wyrzuciło zakonnice z klasztoru, a w dodatku na bezbronnych dopuszczało się najbezwstydniejszych gwałtów.
Jedną z kaplic, zabraną OO. Dominikanom w Paryżu, przeminili masoni na dom rozpusty. Tam gdzie dawniej lud katolicki gromadził się na nabożeństwo, pod rządami masońskimi miał się schodzić na nocne orgie i bezwstydne uciechy.
Były nawet i takie wypadki, że kościoły klasztorne zamieniono na targowice końskie.
W wyrzucaniu kapłanów z własnych pomieszkań nie miano żadnego względu ni na godność, ni na wiek osób wypędzanych. I tak arcybiskup paryski Richard, pomimo sędziwego wieku, był to bowiem siedemdziesięcioletni starzec, i pomimo choroby, musiał opuszczać zaraz po wyjściu prawa swój arcybiskupi pałac.
W mieście Meaux biskupa Briey, liczącego 78 lat, pod groźbą użycia broni zmuszono do opuszczenia stolicy biskupiej.
Ci sami masoni uknuli także prawo usunięcia wszelkich figur i krzyżów z miejsc publicznych. Na sprzeciwiających się temu prawu nałożono karę pieniężną od 100 do 2000 franków. Ten sam los spotkał prawie wszystkie wizerunki męki Bożej, zawieszone po szkołach i szpitalach.
Oko masońskie nie mogło ścierpieć żadnego wizerunku świętego, zato chętnie przypatrywało się wizerunkom nagich niewiast ulicznych.
Czy duch masoński, tak na dobre rozpanoszony we Francyi, nie zaraża częściowo i naszych serc? Czy zalew niewiary masońskiej nie wciska sie także zwolna do naszych domów? Oto pytanie na które obecnie chcemy odpowiedzieć.
Pytanie tak postawione wyświeci najlepiej przypatrzenie się stosunkowi masonów do żydów i socyalistów, których jak wiemy nie brak w naszym kraju.
VIII. Żydzi a masoni.
„W szeregach burzycieli widzicie zawsze żydów”, tak przechwlał się pewien żyd w roku 1844. Święta prawda. Historya wszystkich wieków i czasów od Chrustusa wykazuje, że ilekroć chodziło o prześladowanie wiary katolickiej i Kościoła katolickiego, w tej walce nie zabrakło nigdy żydów. Czyż mogło więc ich zabraknąć i w szeregach masońskich, którzy walke z Kościołem na czele programu swego postawili?
Wszakże Chrustus i chrześcijaństwo to ich największy wróg, więc czyz mógł żydom nie przypaść do gustu program masoński, który także Chrystusa i chrześcijaństwo piętnuje jako swego wroga największego? Cóż dziwnego, że żydzi i masoni na polu walki z Kościołem prędko przy jednym zasiedli stole. Od pierwszej też chwili szerzących się związków masońskich żydzi juz to zawiązują swe własne loże, juz też wpisują się do innych lóż.
W roku 1784 powstaje pierwsza loża masońska czysto żydowska w Hamburgu, nazwana lożą „Melchizedecha”. Kilka lat później zakładają żydzi drugą lożę żydowską w Berlinie, pod nazwą „Tolerancya”. Roku 1808 podobną lożę zakładają we Frankfurcie i zowią ją „Jutrzenką Wchodu”. Oprócz lóż czysto żydowskich garnęli się i garną po dziś dzień żydzi całemi masami do lóż angielskich, francuskich, włoskich i węgierskich, gdzie wspólnie z nieżydami pracują najgorliwiej nad dziełem zniszczenia i obalenia Krzyża chrześcijańskiego. Dziś napływ żydów do lóż masońskich jest tak znaczny, że stanowią oni większość w lożach całego świata.
W lożach dziś żydzi piastują najwyższe godności i urzędy, i główny wpływ w rządach masoneryi wywierają. Z kuźni masońsko-żydowskiej wyszły wszystkie prawa przeciw Kościołowi zwrócone, których ofiarą padła katolicka Francya, Włochy, Węgry, Prusy a także Austya.
Niechże więc ten fakt niezbity, że żydzi obecnie stanowią główną w masoneryi siłę zarówno moralną jak i materyalną, będzie dla nas katolików przestrogą, że jeśli się mówi o masonach, to ich nie należy szukać gdzieś za granicami kraju naszego; ducha masońskiego mają bowiem wszyscy ci, którzy wrogo są usposobieni dla wiary katolickiej, do których w pierwszym rzędzie żydów zaliczyć należy!
Ale nietylko żydów, których nigdy nie brak w szeregach burzycieli, wedle ich własnego zeznania, mamy w kraju naszym, ale mamy i socyalistów, których pragram i dążenia prawie całkowicie się schodzą z programem masońskim.
IX. Socyaliści a masoni.
Chociaż socyaliści mają swe własne partyjne związki, swój własny pragram i własną komendę, mimi to pomiędzy masonami a socyalistami istnieje najsilniejsza jedność, wspólność środków i broni, oraz celu, do którego dążą.
„My masoni i socyaliści, mówił brat mason, Dr. Hollaender, tylko pozornie się różnimy. W gruncie rzeczy nasz ostateczny cel i socyalistów jest jeden i ten sam (Słowa wyjęte z mowy, wygłoszonej w Peszcie 16 kwietnia 1909).
Inny mason wiedeński, Rajmund Mautner, twierdzi to samo. „Nasza misya ma na celu zwalczanie klerykalizmu (czytaj chrześcijaństwa) i szowinizmu narodowego; nie inny też cel walki przyświeca socyalistyom; socyalizm jest żywem urzeczywistnieniem wolnomularstwa. Dlatego winniśmy z socyalistami iść razem”. Jeszcze wyraźniej i dobitniej jedność masoneryi z socyalistami zaznaczył inny mason węgierski, Szekely. „Naszym obowiązkiem jest nietylko poglądy socyalistyczne przyjąć za swoje, ale także czynnie przyczynić się do ich całkowitego urzeczywistnienia.my masoni nie powinniśmy poprzestać na teoretycznem sprawdzianiu wspólności naszych i socyalistycznych dążeń, ale przedewszystkiem powinniśmy wspólnymi środkami i wspólną bronią razem działać ze socyalistami. Już najwyższy czas zawiązania braterstwa i wspólności broni ze socyalistami”.
Tak mówią sami masoni o braterstwie myśli, broni i celu z socyalistami! W czemże to właściwie ujawnia się ta jedność i wspólność socyalistów i masonów?
Najprzód we wspólnej nienawiści do wszelkiej wiary i religii, a zwłaszcza do religii katolickiej! Jedni i drudzy są najzacieklejszymi jej wrogami. Jejdni i drudzy zgoła w żadnego Boga nie wiarzą.
Dalej jedni i drudzy są nieprzejednanymi wrogami szkół katolickich. Wyrzucić księdza, religię, znak krzyża świętego ze szkół, zatrzeć wszelkie ślady wychowania chrześcijańskiego w sercach młodzieży, to cel zarówno socyalistycznej jak i masońskiej roboty.
Wspólny program socyalistycznych i masońskich dążeń rozciąga się nietylko na szkołę, ale i na rozinę.
Wyrzucić z kościoła śluby małżeńskie a przenieść je na ulicę, jak u żydów, lub do Sali magistrackiej przez zawiązywanie ślubów cywilnych, odrzeć je z godności Sakramentu świętego, a zrównać z kontraktami jarmarcznymi na pods
Szczwiu, bo odnosze wrazenie ze Palikot tak jak Lepper próbował zrobic " kariere-furorę" na kontrowersjach.
P.Palikot, wziął by sie pan za szkolnictwo, służbe zdrowia, system emerytalny, czyli te dziedziny gospodarki gdzie społeczeństwo naprawde odniesie kożyści, bo jak sądze to społeczeństwo po to Pana wybrało, a nie profanujesz Pan krzyż, a z Papieżem to juz przeszedłes samego siebie!!!!!! Autorytet, którego szanują mądrzy tego świata.
Szczawiu napisz mi prosze co Cie tak fascynuje w tym człowieku??????? Zależy Ci tak bardzo w życiu na sciągnięciu tego krzyża ze ściany, na totalnym przawie do aborcji, na paleniu marihuany na przystanku??????? Bo mi to lotto..... Ja poprosu chce zyc w karaju gdzie zapewnone mam godne warunki życia, emerytury, zdrowia, socjalu na starość etc. I żeby moje dziecko mie musiało tyrac tak jak ja tyram po 17 godzin dziennie, (mimo ze ukończylam 2 fakultety) żeby godnie mieszkać i zeby moje dziecko nie było gorsze od innych....
CO ROBI W TYM KIERUNKU PAN PALIKOT???????????????????????????????? NARAZIE NIC. CZEPIA SIE KOŚCIOŁA. Bardzo podobnie jak LEPPER, tylko ten kościoła sie nie czepiał. Zrobił furofrę ale NIE KARIERĘ..
I absolutnie nie czekam na dzień smierci pana Plikota, ale z niecierpliwością oczekuje momentu kiedy ten pan osiądzie troche na du.......i przestanie sie wkońcu czepiać, tylko zajmie sie polityką i gospodarką w dosłownym tego słowa znaczeniu!!!!!!!!!!!!!!!!
I napsze Ci drogi Szczawiu tak - jezeli odniesie sukces w tej dziedzinie - obiecuje Tobie - wielkiemu fanowi tego człowieka - zagłosuje na PALIKOTA za 4 lata!!!
Nie róbcie se jaj , bo Szzczawiu gotów uwierzyć że to mąż stany i polityk wielkiego formatu.Dla mnie tzw. bulterier , lewa noga i ręka Donka , tudzież alternatywny ,niepisany koalicjant.
mks, nie oczekujesz zbyt wiele od nowo powstałego ugrupowania???? Ugrupowania które stawia przysłowiowe pierwsze kroki w parlamencie, a Palikot jeszcze pokaże na co go stać tylko Ty musisz uzbroić się w odrobinę cierpliwości. On nie szuka poklasku, kasy, stołka bo chyba wiesz, że jego biznes ma się dobrze. Życzę mu wytrwałości w tym bagnie obłudy i zakłamania. Porównujesz zupełnie inne i niepodobne do siebie osoby i nie chodzi tu o wygląd zewnętrzny lecz o obycie w kręgu osób z wyższe półki. Tego wszystkiego czego oczekujesz nawet wielebny Jarek nie zrobił a miał taką szansę, przypomnij sobie strajkujące pielęgniarki...
Nie Karolu, nie oczekuje zbyt wiele, oczekuje tego samego od wszystkich polityków w naszym kraju, nie tylko od pana Palikota. Kaczynski tez przegina i każdy o tym wie. Panowie nie tędy droga!!! Intrygą i komercją żaden z Was nie znajdzie miejsca w polityce. Chciałabym równiez przypomniec ze P. Plikot już "karierę" (nadmienię ze opartą na oczernianiu innych, naśmiewaniu sie w wydarzeń w kraju etc... etc..) w polityce robił w rządzie p. Tuska i jakie były tego efekty?????? (dobrze że Tusk poznał sie na tym panu). Sami wiemy i pamiętamy jak ta kariera sie skończyła. Dlatego tez Karolu mowienie coś w stylu "startu" p. Palikota w polityce jest troche przekłamane. Dlatego tez ujmę to w bardzo prosty sposób - nie ma sie co tak podniecać.... I jezeli ten Pan Plikot bedzie działał, tak jak działa do tej pory, czyli wbrew opini publicznej, to nie gwarantuje mu chyba dalszego pobytu w parlamecie...
Wracając również do elity tego pana. Wcześniej w postach została załączona wypowiedz p. Wandy Nowickiej po procesie przeciwko Joannie Najfeld. Proces ten wytoczyła p. Nowicka w zwiazku z pomówieniem, a dokładniej p. Najfeld w wywiadzie dla TVN24 powiedziała ze p. Nowicka czerpie kożyści majątkowe i jest na liście płac międzynarodowego koncernu, provideru aborcji. Za tą wypowiedz została pozwana.
Proces na życzenie p. Nowickiej toczył sie z wyłączeniem jawności (nie wolno cytować uzasadnienia wyroku). Pada pytanie po co?????????????????????? Otóż odpowiedz znajdziemy w wyroku!!!! P. Najfeld została uniewinnona, co oznacza ze jej wypowiedz była trafna. Jak twierdzą osoby, które słyszały uzasadnienie wyroku, był on druzgoczący dla oskarżyciela czyli p. Nowickiej. Prawda jest taka ze pani ta ma JEDNAK powiązania z tą instutucja i jest to faktem.
Dlaczego do tego wracam. Pojawią sie kolejna osoba w "świcie" p. Palikota, na obecną chwilę pani ta jest w naszm parlamencie....... Proces ten pokazał jedną ważną rzecz - kłamstwo i lawirowanie...... Rzeby tylko prawda nie wyszła na jaw???? Brawo p. Palikot, za to ze do Pańskiego ugrupowania weszli tak "szlachetni" ludzie.....
Będzie jakaś nagroda dla forumowiczy za najdłuższy wątek w historii tego forum? Nie dość że najdłuższy to jeszcze w miarę się trzyma pierwotnego tematu.
Kurde jeden dzień nic nie pisałem i teraz muszę nadrobić :)
Mnie sam Janusz Palikot wcale nie fascynuje. Jego jako człowieka lubię i szanuję za to co mówi a właściwie za to, że nie boi się mówić językiem, którym mówi zdecydowana większość ludzi w tym kraju. On nie boi się wypowiadać tego co myśli i nie walczy o elektorat katolicki, o który walczą wszyscy inni, bo bez niego wyborów się nie wygra. Myślę, że mniej mnie Janusz Palikot fascynuje niż Wy go nie znosicie :) Nie mówię tu rzecz jasna o karolu997, który jak widać po wypowiedziach nie sieje fermentu na samo słowo Palikot. Mimo, iż obaj tu mieliśmy nieraz "spięcie" na temat katolicyzmu, a zaczęło się właśnie od krzyży w szkole. Jako, że głosowałem na RP nie powinno być dziwne, że interesuje mnie ten klub. Jakby iść definicją słownikową to fascynacja to silne zainteresowanie się czymś lub kimś, więc jak widać mks Ciebie też Palikot fascynuje :) Odpowiadając na Twoje pytania: Może nie tyle zależy co bardzo popieram ściągnięcie krzyża z sali sejmowej jak i ze wszystkich urzędów, szkół a nawet z nad szatni naszej sochaczewskiej pływalni, który tam wisi nie wiadomo po jakiego grzyba. Co w tym dziwnego? Skoro jestem ateistą i nie podoba mi się, że się promuje w tym kraju jedną jedyną słuszną ideologię? O aborcji też już mówiłem. Tak, jestem za aborcją na życzenie, ale i zarazem za dużo lepszą edukacją seksualną. Nie prowadzoną przez katechetki uczące, że prezerwatywy i inne środki antykoncepcyjne to zło szatana, które prowadzi do chorób psychicznych i nie tylko. Tak, jestem za paleniem marihuany dla każdego kto tego chce. Oczywiście nie na przystanku i miejscach publicznych co może przeszkadzać innym, tak samo jak palenie tytoniu. Skoro jednak można legalnie kupić takie używki jak alkohol, papierosy to czemu nie marihuanę?. Już na pewno jestem za tym by za zapalenie skręta czy nawet posiadanie go nie dostawać wyroku 3 lat czy jakiegokolwiek innego. Tobie to lotto a mi nie, choć sam nie szykuje się do aborcji ani palenia marihuany. Też chcę zyc w karaju gdzie zapewnone mam godne warunki życia, emerytury, zdrowia, socjalu na starość etc. I żeby moje dziecko mie musiało tyrac tak jak ja tyram po 17 godzin dziennie, (mimo ze ukończylam 2 fakultety) żeby godnie mieszkać i zeby moje dziecko nie było gorsze od innych....
. Gwoli wyjaśnienia ja nie tyram po 17 godzin a 8 dziennie i nie ukończyłem dwu fakultetów tylko jeden. Jednak wszystko to co wyżej napisałem nie wyklucza drugiego. Pytasz co robi w tym kierunku Palikot? Hm… dopiero co zaczęli być posłami, więc może by tak poczekać trochę? Co w tym kierunku robi PiS, PSL, PO, SLD czy ostatni nowy klub SP? Mówimy oczywiście o tej kadencji. Ty mówisz Palikot czepia się Kościoła, ja mowie chce sprawiedliwości dla wszystkich. Kościół zarabia najlepiej w tym kraju nie wiadomo dlaczego i na jakiej podstawie. Ile razy można to wałkować? Czy RP odniesie sukces tego nie wie nawet Palikot i cały Ruch Palikota. Jak wiemy nie rządzi w tym kraju i może przeforsować sprawy jedynie te, które poprą inne kluby parlamentarne. O wielu złożonych projektach przez RP nawet się nie dowiemy. Chyba, że miast jedynie oglądać TV i czytać gazety poczytamy też trochę stronę RP, w której o tym na pewno napiszą. Tusk poznał się na Palikocie? :)))) ...i co? ...i jak się to skończyło? Przecież go nie wyrzucił z partii. Palikot sam odszedł co rzadko się zdarza wśród posłów. Nie przeszedł do innego ugrupowania tylko sam odszedł z partii, która rządziła i rządzi do tej pory i z sejmu. Nie uciekł z tonącego statku. Wyśmiewał się z wydarzeń w kraju? :) Gdzie, kiedy, w którym momencie? Oczywiście Palikot w sejmie już był, ale RP to nie jest tylko Palikot. Jak wynika ze statusu partii za dwie kadencje Palikot już nie będzie jej szefem. Proces na życzenie p. Nowickiej toczył się z wyłączeniem jawności (nie wolno cytować uzasadnienia wyroku).
że tak powiem nieładnie gówno prawda. Ani Nowicka ani Najfeldówna nie składały wniosku o ujawnienie wyroku co oznacza, że jest on utajniony. Dodam jeszcze, że uzasadnienie wyroku federacja ta opublikowała na swojej stronie niczego nie ukrywając jak sugerujesz i sugeruje się w tych bardziej prawicowych mediach. Prawda jest taka, ze firmy produkujące środki antykoncepcyjne i narzędzia do wykonywania aborcji płaciły Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, której Nowicka była przewodniczącą i współzałożycielką. Co jest w tym złego, że firmy takie dodajmy, że legalne firmy dają pieniądze na cele statutowe takiej federacji? Przecież od państwa pieniędzy taka federacja nie dostaje w przeciwieństwie do Kościoła, który promuje kalendarzyki i zakaz wszelkiej aborcji, zakaz badań na komórkach macierzystych i inne rzeczy wg swoje poglądu. Nowicka nie dostawała pensji od tychże firm dlatego stwierdzenie "jest pani na liście płac" jest moim zdaniem nieprawdziwe. Sąd to zinterpretował inaczej. Jako stwierdzenie publicystyczne. To możemy wyczytać w wyroku. Poza tym Najfeldówna sugerowała, że Nowicka tego co robi nie robi z pobudek ideowych tylko właśnie dlatego, że dostaje za to pieniądze. Co jest złego w tym, że ktoś ma taki pogląd a ktoś ma inny? No dawaj kolejnych "ze świty" co możesz o nich powiedzieć? Zapewne Kotliński, Grodzka, Biedroń, kto jeszcze? Penkalski? A może coś powiesz o Pawle Sajaku? Na niego właśnie głosowałem. Olaf nie bój się o mnie. Az takim fanem Janusza jak Ty Jarka nie jestem :)
Niestety nie fascynuje mnie w/w pan, porostu, przepraszam ze to napisze, jest on dla mnie poprstu takim samym karierowiczem jak pozostali i bez urazy "dorwał sie do żłobu", a na tym forum jawi sie jako WIELKI CUDOWNY REFORMATOR!!!! Napisze jescze tylko krótko, bo widzę Drogi Szczawiu ze mimo wielu opisów nie tylko moich, nadal jesteś "zauroczony" panem Palikotem i nie przyjujesz żadnego innego wytłumaczenia rzeczywistości. Czas zweryfikuje tak naprawde kto miał racje. I jeszcze jedno pytanie - byłes kiedyś w Holandii???????
I tylko taka mała dygresja, po raz kolejny piszesz ze jestes ateistą, a swoje dziecko zaniosłes do kościoła katolickiego i dokonałes sakramentu chrztu, twierdząc ze tylko nadałes mu imie. Imię to sie nadaje w urzędzie!! Chrzest to jest przyjecie człowieka do społeczności kościoła katolickiego!
mks, nie wiem czy Szczawiu był w Holandii ale ja byłem i co w związku z tym????
Pewnie chodzi o legalizację narkotyków...tak to bardzo dobry pomysł. Każdy kto jest uzależniony może mieć przy sobie działkę ale nie wiesz pewnie jednego, że taka osoba jest w rejestrze i jest świadoma konsekwencji, czyli w wyniku powstałych chorób płaci za leczenie z własnej kasy...to podpisują sami i płacą wyższe składki zdrowotne. U nas jest zakaz, a i tak narkomanów mamy pod dostatkie i kto ich leczy??? Wyjaśniłem trochę dlaczego palikot chce legalizacji narkotyków? A wiesz ile to daje oszczędności dla budżetu Państwa, za te pieniądze można leczyć innych chorych.
:)))) coraz częściej stwierdzam, że nie rozumiesz co czytasz. Nie zaniosłem mojego dziecka do żadnego kościoła. Nadałem mu imię właśnie w USC i to nazywam chrztem. Chrzest to nie tylko przyjęcie do wspólnoty religijnej. Zawsze mnie zastanawiało dlaczego katolicy albo kościół uzurpują sobie prawo do pewnych wyrazów. Spójrz w słownik jakie znaczenie jest wyrazu chrzest. Synek jak będzie się chciał ochrzcić i zapisać do jakiegokolwiek związku wyznaniowego to sam pójdzie i się zapisze.
Byłem w Holandii jeśli dobrze liczę to 5 lat temu.
Tak jestem zauroczony Januszem, kocham go i uwielbiam. Pozdejmowałem w domu rodziców i dziadków krzyże ze ścian i powiesiłem tam portery Janusza bo jest jedynym wielkim reformatorem :))))
Rzeczywistość? Rozumiem, że rzeczywistość jest tylko taka jaką Ty przedstawiasz? Co mam przyjmować? Żenujące slogany oczerniające ludzi bezpodstawnie? Przecież to co napisałaś o utajnieniu wyroku przez Nowicką to kłamstwo. To co napisałaś o poznaniu się Tuska na Palikocie to slogan. Co to za rzeczywistość?
Tak własnie o to mi chodzi. Bądzmy realistami Karolu!!!! Narkoman zapłaci za swoje lecznie??????? U nas w Polsce??????
Nie mierzi Cie widok pijaczkow w parku, obsikanych, obrzyganych, brudnych i smierdzących? Dołóżmy do tego jeszcze narkomanów. Byłes w Holandii jak twierdzisz, widziałes na ulicach? Oplute chodniki, prostutyki, ludzie jak w amoku, chcesz takiej Polski? BRAWO. Strach przejśc z torbą, bo niegdy nie wiedz kiedy gdzie i jak dostaniesz po głowie. Nic w zyciu tak mnie nie przeraziło jak ulice w Amsterdamie....Sorki, ale ja nie chce. Chce normale miasto z parkiem gdzie mogę usiąść na czystej ławce, chce placu zabaw dla dzicecka gdzie narkomani i pijaki nie oddają moczu i kału do piaskownicy.....
:)))) coraz częściej stwierdzam, że nie rozumiesz co czytasz. Nie zaniosłem mojego dziecka do żadnego kościoła. Nadałem mu imię właśnie w USC i to nazywam chrztem. Chrzest to nie tylko przyjęcie do wspólnoty religijnej. Zawsze mnie zastanawiało dlaczego katolicy albo kościół uzurpują sobie prawo do pewnych wyrazów. Spójrz w słownik jakie znaczenie jest wyrazu chrzest. Synek jak będzie się chciał ochrzcić i zapisać do jakiegokolwiek związku wyznaniowego to sam pójdzie i się zapisze.
Byłem w Holandii jeśli dobrze liczę to 5 lat temu.
Tak jestem zauroczony Januszem, kocham go i uwielbiam. Pozdejmowałem w domu rodziców i dziadków krzyże ze ścian i powiesiłem tam portery Janusza bo jest jedynym wielkim reformatorem :))))
Rzeczywistość? Rozumiem, że rzeczywistość jest tylko taka jaką Ty przedstawiasz? Co mam przyjmować? Żenujące slogany oczerniające ludzi bezpodstawnie? Przecież to co napisałaś o utajnieniu wyroku przez Nowicką to kłamstwo. To co napisałaś o poznaniu się Tuska na Palikocie to slogan. Co to za rzeczywistość?
CYTUJE- NIE KŁAMIĘ - przeczytaj początek i koniec.
"Wyrok, który zapadł 12 września 2011roku, został utajniony na prośbę Nowickiej, jednak dziś posłowie Stanisław Żelichowski z PSL i Jarosław Gowin z PO zażądali ujawnienia go.
Żelichowski i Gowin argumentowali, że opinia publiczna powinna mieć pewność, że nikt z parlamentarzystów nie jest uwikłany w działalność lobbystyczną na rzecz koncernów farmaceutycznych, szczególnie gdy jest wicemarszałkiem sejmu, jak Wanda Nowicka.
Wyrok dotyczy procesu o pomówienie, jaki Wanda Nowicka wytoczyła katolickiej publicystce Joannie Najfeld za słowa, że Nowicka "znajduje się na liście płac przemysłu aborcyjno-antykoncepcyjnego". Najfeld wypowiedziała te słowa 13 lutego 2009 roku w programie TVN24, podczas dyskusji z Joanną Senyszyn.
Ja nie domagałam się utajnienia (procesu), po prostu go nie ujawniłam. Nikt nie wystąpił o jego ujawnienie, a ja go nie utajniałamWanda Nowicka"
Publikacja w „Faktach i Mitach” na temat Moniki Olejnik jest pokazem siły partii Janusza Palikota. Pokazuje, że skandaliści nie cofną się przed niczym, by pokazać, że są gotowi na wszystko i użyją posiadanej przez siebie „amunicji” w odpowiednim czasie.
....Atak pisma na Monikę Olejnik pozornie wygląda na samotny wybryk posła Ruchu Palikota Romana Kotlińskiego, byłego duchownego katolickiego, redaktora naczelnego antyklerykalnego pisma „Fakty i Mity”. Jednak jego butne oświadczenie na stronie internetowej „FiM” jednoznacznie wskazuje, że nie było to samodzielne działanie, i pokazuje niezwykle mocną pozycję Kotlińskiego, którego autoryzuje Janusz Palikot. Można to było zaobserwować w ostatnich dniach, gdy po raz kolejny wróciła sprawa związków Grzegorza Piotrowskiego z „FiM”.
...Nikt w Ruchu Palikota nie mówi o usunięciu Kotlińskiego z partii – wręcz przeciwnie – szeregowi posłowie biorą go w obronę. W sejmowych kuluarach można usłyszeć, że Janusz Palikot poprzez Romana Kotlińskiego i jego pismo pokazuje, że stać go na wszystko, że ma wystarczająca ilość amunicji, by walczyć skutecznie z pozornie mocniejszym od siebie przeciwnikiem. Przykładem ma być właśnie awantura na linii Kotliński–Olejnik, która w rzeczywistości była demonstracją siły Palikota" - koniec cytatu
Chyba widzieliśmy inny Amsterdam i innych ludzi na innych ulicach. Nie widziałem parku gdzie narkonan sika czy oddaje kał, a tym bardziej placów zabw dla dzieci w takim stanie. Wręcz przeciwnie czyste zadbane skwery, parki i ulice. Przykro mi ale nawet prostytutki prezentują się ładnie w oknach wystawowych...:) są nawet kina gejowskie, puby gejowskie. Nikt mnie nie zaczepiał i nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogę dostać w głowę czy być okradziny!!! W Amsterdamie możesz zostawić otwarty samochód i nikt nic z niego nie ukradnie!!! O jakim kraju Ty piszesz??? Czy Ty napewno byłeś w Holandii i Amsterdamie??? Wątpię bo wszytko co opisujesz nie zgadza się z rzeczywistością.
Chyba widzieliśmy inny Amsterdam i innych ludzi na innych ulicach. Nie widziałem parku gdzie narkonan sika czy oddaje kał, a tym bardziej placów zabw dla dzieci w takim stanie. Wręcz przeciwnie czyste zadbane skwery, parki i ulice. Przykro mi ale nawet prostytutki prezentują się ładnie w oknach wystawowych...:) są nawet kina gejowskie, puby gejowskie. Nikt mnie nie zaczepiał i nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogę dostać w głowę czy być okradziny!!! W Amsterdamie możesz zostawić otwarty samochód i nikt nic z niego nie ukradnie!!! O jakim kraju Ty piszesz??? Czy Ty napewno byłeś w Holandii i Amsterdamie??? Wątpię bo wszytko co opisujesz nie zgadza się z rzeczywistością.
Karol
Moze wysłac Ci troszkę fotek z mojego pobytu w Amsterdamie???
Moze tam nie sikają do piaskownicy, ale u nas niestety tak. Niedwano na formum pojawił sie post o pijaczkach z malesina i o przystanku który okupują. Taka jest nasza Polska rzeczywistość. Niech sie do nich dosiądą jeszcze narkomani. Miałam kiedys przyjemnośc pracowac na dworcu centralmym w warszawie były to lata 1995-1997, wiesz ilu widziałam tam narkomanów, żywych, umarłych.... Nic tam się nie zmieniło, chcesz jedz zobacz... Chcesz tego wiecej??
to że u nas "pijaczki sikają do piaskownicy" to jest wina Palikota? To że pozwoli się na palenie marihuany tak jak szlugów to spowoduje że w piaskownicach tych będą też sikali narkomani? :))) Co maja narkomani wspólnego z ludźmi palącymi marihuanę? To teraz ja zapytam: mks - paliłaś kiedyś marihuanę?
to że u nas "pijaczki sikają do piaskownicy" to jest wina Palikota? To że pozwoli się na palenie marihuany tak jak szlugów to spowoduje że w piaskownicach tych będą też sikali narkomani? :))) Co maja narkomani wspólnego z ludźmi palącymi marihuanę? To teraz ja zapytam: mks - paliłaś kiedyś marihuanę?
Oczywiście - i po marihuanie napewno nasikałabym do piaskownicy, gdybym miała taką potrzebę. A papierosy tez paliłam i o dziwo po nich nie chciało mi sie sikac do piaskownicy....Nie porównujmy papierosa do skręta.Bo to jak porównanie piwa do spirytusu.
to że u nas "pijaczki sikają do piaskownicy" to jest wina Palikota? To że pozwoli się na palenie marihuany tak jak szlugów to spowoduje że w piaskownicach tych będą też sikali narkomani? :))) Co maja narkomani wspólnego z ludźmi palącymi marihuanę? To teraz ja zapytam: mks - paliłaś kiedyś marihuanę?
Oczywiście - i po marihuanie napewno nasikałabym do piaskownicy, gdybym miała taką potrzebę. A papierosy tez paliłam i o dziwo po nich nie chciało mi sie sikac do piaskownicy....Nie porównujmy papierosa do skręta.Bo to jak porównanie piwa do spirytusu.
nigdzie również nie napisałam ze sikanie do piaskownicy to wina Palikota. Sądze tylko ze jak zgodnie z propozycją Palikota zalegalizowania w naszym kraju marihuany, sikających zrobi sie poprostu WIECEJ.
A Ty na jakiej twierdzisz ze pani Nowicka nie kłamie???? Wyrok jest utajniony -to jest PRAWDA, kto go utajnił?????
Nie odpowiada sie pytaniem na pytanie :P) Nie twierdzę tak, ale wydaje mi się, że gdyby plotła bzdurę, że nie utajniała tylko nikt nie wystąpił o ujawnienie i to jest przyczyną utajnienia to by zaraz się znalazły osoby które by to obaliły. jak na razie nie słyszałem takich opinii prawników. Wydaje mi się, że Nowicka sroce spod ogona nie wypadła więc jako osoba która stara się a teraz już nią jest wicemarszałek sejmu nie bzdurzyłaby tylko po to by się bronić jeśli łatwo byłoby można jej teorie obalić. Portal można napisać wiele rzeczy w które lud uwierzy, ale mało kto przeczyta oświadczenie samej zainteresowanej, bo to nie pojawi się na pierwszej stronie w gazecie tylko gdzieś na końcu albo w ogóle tylko na stronie samego Ruchu Czego jesteś przykładem.
No widzisz Ty byś nasikała do piaskownicy ja nigdy nie miałem takich ciągotek. Nie każdy widać reaguje tak samo. Nie mierz wszystkich swoja miarką. Piwa do spirytusu? W sumie racja. By mieć jakikolwiek nazwijmy to "odlot" trzeba by dużo więcej papierosów wypalić niż marihuany tak jak wypić więcej piwa niż spirytusu. Zarówno po dużej ilości piwa jak i po dużej ilości papierosów można się nieźle zwymiotować po prostu. Ale jedno i drugie szkodliwe w takim samym stopniu. Tylko dlaczego niektóre metody leczenia pewnych schorzeń zwłaszcza u starszych osób opierają się na marihuanie a nie tytoniu?
Dziękuję mks za fotki chętnie pooglądam wstawiaj, jak czytam twoje wypowiedzi są w dużej mierze Twoją wyobraźnią a nie ralną znajomością tematu. Zapomniałaś o tych paniach lekkich obyczjów które własnie w Amsterdanie siedzą w wystawowych oknach a w Polsce stoją przy trasach. Czy widzisz różnicę w kulturze? Bardziej strach wyjść na ulicę wieczorem w naszym kraju, niż w Amsterdamie. A na koniec zapytam czy okradziono Cię w Holandii, czy to tylko Twoja wyobraźnia tak Ci podpowiada??? :)
A Ty na jakiej twierdzisz ze pani Nowicka nie kłamie???? Wyrok jest utajniony -to jest PRAWDA, kto go utajnił?????
Nie odpowiada sie pytaniem na pytanie :P) Nie twierdzę tak, ale wydaje mi się, że gdyby plotła bzdurę, że nie utajniała tylko nikt nie wystąpił o ujawnienie i to jest przyczyną utajnienia to by zaraz się znalazły osoby które by to obaliły. jak na razie nie słyszałem takich opinii prawników. Wydaje mi się, że Nowicka sroce spod ogona nie wypadła więc jako osoba która stara się a teraz już nią jest wicemarszałek sejmu nie bzdurzyłaby tylko po to by się bronić jeśli łatwo byłoby można jej teorie obalić. Portal można napisać wiele rzeczy w które lud uwierzy, ale mało kto przeczyta oświadczenie samej zainteresowanej, bo to nie pojawi się na pierwszej stronie w gazecie tylko gdzieś na końcu albo w ogóle tylko na stronie samego Ruchu Czego jesteś przykładem.
No widzisz Ty byś nasikała do piaskownicy ja nigdy nie miałem takich ciągotek. Nie każdy widać reaguje tak samo. Nie mierz wszystkich swoja miarką. Piwa do spirytusu? W sumie racja. By mieć jakikolwiek nazwijmy to "odlot" trzeba by dużo więcej papierosów wypalić niż marihuany tak jak wypić więcej piwa niż spirytusu. Zarówno po dużej ilości piwa jak i po dużej ilości papierosów można się nieźle zwymiotować po prostu. Ale jedno i drugie szkodliwe w takim samym stopniu. Tylko dlaczego niektóre metody leczenia pewnych schorzeń zwłaszcza u starszych osób opierają się na marihuanie a nie tytoniu?
Szczwiu kłania sie kodeks postępowania karnego art 360 , który mowi o utajnieniu postępowania , bo tylko w takich przypadkach moze być ujawnione również uzasadnienie wyroku. "Przyczyna ujawnienia to ze nik nie odtajnił" co to za bzdura. Sadze ze w tym procesie obowiązywały przepisy KPK a nie jakies cuda na kiju. Wiec dlatego uznaje ze ta pani cos kręci. Ptyanie kolejne - skoro wszystko jest tak git jak twierdzisz dlaczego i pytam sie po raz kolejny dlaczego to uzasadnienie nadal jest TAJNE????????????????????????
Kim według Ciebie jest osoba zaintereswana, bo jak widze Ty sugerujesz sie wypowiedziami tej Pani, a nie tym co orzekł sąd, oskarżyciej i prokurator. Dlaczego w mysleniu swoim jestes jednostronny????? Żeby w cos uwierzyc trzeba sprawdzic fakty, procedury i okolicznosci. Sąd oddalił oskarżenie tej Pani (SĄD -nie jakis pisarzyna, formunowicz i laik).
Jeśli dajmy na to w Niemczech czy innym kraju będą chcieli cię okraść czy nawet to im się uda, to swoje podejrzenie skieruj głownie na nielegalnie pracujących i przebywających tam Polaczków. Jeśli dzisiaj padają jakieś złe słowa pod adresem Jarosława to nie wypływają one z ust Donka ale z ust Janusza P, tak więc podtrzymuję swoje zdanie napisane powyżej., zwykła kalkulacja polityczna.
Dziękuję mks za fotki chętnie pooglądam wstawiaj, jak czytam twoje wypowiedzi są w dużej mierze Twoją wyobraźnią a nie ralną znajomością tematu. Zapomniałaś o tych paniach lekkich obyczjów które własnie w Amsterdanie siedzą w wystawowych oknach a w Polsce stoją przy trasach. Czy widzisz różnicę w kulturze? Bardziej strach wyjść na ulicę wieczorem w naszym kraju, niż w Amsterdamie. A na koniec zapytam czy okradziono Cię w Holandii, czy to tylko Twoja wyobraźnia tak Ci podpowiada??? :)
Karol
Karolu więc zadam Ci jedno pytanie, czy w kraju w którym wieczorem strach wyjśc na ulice, pozolił bys na legalizacje narkotyków????????
Szczwiu - to aporopo leczenia marihuaną, jeszcze gdzieś indziej przeczytałam ze jest coś takiego jak "medyczna marihuana" która pomaga w leczeniu stwardnienia rozsianego, ale ona nie ma nic wspolnego z klasyczmym paleniem trawy. Bo jest to THC czyli jeden ze składników marihuany, do badan takich doszli Brytyjscy naukowcy testując THC na myszach. Sądze ze podobnie to sie ma jak stosowanie w medycynie morfiny.
Oczywiście pod waruniem jaki od dawna stosowany jest w USA płacą za swoje leczenie wyższe stawki.
Widzisz mks, kraj taki jak Polska tylko traci na leczeniu narkomanów często nawet nieubezpieczonych, a przy legalizacji będzie ten problem uregulowany i zarazem rozwiązany. Na początku można się liczyć z problemami wynikającymi z wprowadzeniem odpowiednio przygotowanych przepisów regulujących ale z czasem sama się przekonasz, że stworzenie odpowiedniego prawa pozwoli na lepszą edukację w tym temacie. Mam kolegę pracującego z młodzieżą, która coś tam wiedziała o narkotykach ale gdy zabrał ich do Szpitala Odwykowego ich wiedza okazała się maleńka. Sądzę, że wielu ludzi gdy nie doświadczy czegoś na "własniej skórze" mówiąc kolokwialnie nie zrozumie i nie zna problemu.
bardzo chętnie postawię :)
Olaf czy Ty w ogóle słyszałeś komentarze Niesiołowskiego, Pitery czy Górskiego po tym rechocie? Po co komentujesz sprawy o których gówno wiesz? Tak jak po co używasz wyrazów których nie rozumiesz? Napawał?
Znam znaczenia wyrazów , no nie mniej przyznaję popełnienie błędu w u życiu tego wyrazu, sytuację mniej więcej znam, aczkolwiek nie wiem co mówił Niesiołowski czy Pitera, notabene posłowie Platformy Obywatelskiej.
Szczawiu są pewne kanony mentalnościowe w naszym społeczeństwie i część ludzi nie lubi przekraczania pewnych granic co niema nic wspólnego z homofobią, nietolerancją itd.. Bo widzisz np. kiedy dwie koleżanki całują się w policzek na przywitanie to nikt im nie zarzuci żę to lesby itd. A nawet mąż koleżanki pocałuje twoja żonę w rękę a potem w policzek to też zazwyczaj nie wzbudza uczucia zazdrości , wiesz że to przyjacielski pocałunek a kolega nie przekroczy pewnych granic..
Dajmy na to w podobnych sytuacjach zachowanie geji , czy ów nie wiem jak to się pisze będzie już na oczach starszych osób wracajacych z kościoła już nie do przyjęcia.Obnoszenie się ze swoją seksualnością na ulicach , gdzie pełno ludzi w różnym wieku często z dziećmi bez względu czy są to osoby homo czy hetero jest bynajmniej nie przyzwoite i nikt a nawet UE w sprawach Polskiej Obyczajowości mają G... do gadania. Sprawa jest prosta jeśli ktoś źle się czuje w naszym kraju z powodu koloru skóry, orientacji czy innego to przecież Europa stoi dla niego otworem i może się stąd wyprowadzić.
napawał? no sam nie wiem ale w GW używa się go tak:
Kaczyński w Tbilisi nie napawał mnie dumą Tomasz Wołek* 2008-09-27, ostatnia aktualizacja 2008-09-29 07:52
Więcej... http://wyborcza.pl/1,76842,5738970,Kaczynski_w_Tbilisi_nie_napawal_mnie_duma.html#ixzz1dVH7sS94
napawać to wywoływać w kimś pewne uczucia dlatego Kaczyński kogoś mógł nie napawać dumą
napawać się to odczuwać przyjemność pod wpływem czegoś :) obawiam się, że kto by nie był u władzy to widokiem dwu panów idących za rękę czy całujących się byś się nie napawał:) Zresztą ja też :)
Olaf podejście dwu babć wracających z Kościoła to nie sala sejmowa i to jest różnica. Ja nie mówię, że mamy zaraz kochać wszystkich gejów (tak bym raczej powiedział), ale szanujmy i nie traktujmy jak dziwolągów i nie dyskredytujmy tylko dlatego, że są takiej a nie innej orientacji seksualnej. Prywatnie możesz robić co chcesz, ale na sali sejmowej nie jesteś prywatnie tylko tam jesteś posłem i patrzenie na takiego Biedronia jako na przede wszystkim geja a nie człowieka jest po prostu żenujące i obrzydliwe. Niesioł i Pitera oczywiście z PO. Ja nigdzie nie pisałem, że tylko PiS tu zachował się jak hołota. Jedynie Kłopotek, którego nie lubię za wypowiedzi przeprosił za to, że się śmiał. Nawet Doniu rechotał jak głupek. Żenua i tyle.
Olaf rozpisujesz się tu namiętnie i bardzo szeroko, a tak naprawdę wszystko sprowadza się do jednego słusznego w/g ciebie argumentu...braku tolerancji do innych. Nie widziałem w naszym mieście osób o innej orientacji seksualnej obnoszącycych się z tym na ulicy. A babcie wracające z kościoła bardziej zdemoralizuje obecna młodzież niż gej czy lesba...(bo nie wiem czy o takich przypadkach coś wiedzą).
Podałeś skrajne przykłady i zapamiętaj nie mieszkasz na wyspie, a Polska należy do UE co musisz zrozumieć i zaakceptować nawet jeśli się to tobie nie podoba.
Karol
Nic nie muszę , podałem tylko pewne przykłady. Dla mnie to w zasadzie bez większego znaczenia, widząc takich gości staram się nie zwracać na nich uwagi. Mamy VII kadencję sejmu RP i było podczas tych wszystkich kadencji wiele przykładów zachowań niewłaściwych tudzież nietaktownych. Powiem ci szczerze że nie wiele to ma wspólnego z homofobią ale sytuacja jaka wyniknęła w tych wypowiedziach mnie tez by rozśmieszyła. Jeszcze trudniej było by mi powstrzymać śmiech gdyby Biedroń powiedział że wokalista grupy discopolowej Akcent śpiewa jak ciota bo faktycznie tak śpiewa i wiele osób które znam tak twierdzi .
Puentując to powiem tak że sytuacja jak sytuacja ale to jest nadużycie ze strony partii Palikota aby każdą wpadkę medialną wykorzystywać w ten sposób.
Odchodzi naród od przyzwoitości
Niema Krzyż Pański w Narodzie Świętości
Część ciała pedała po niżej krzyża
Kociarnia uwielbia, krzyżowi ubliża
Paligłup powszechnie fekalia wylewał
Prezydenta i światłych polaków wyśmiewał
Alkohol, hazard, narkotyki i pedała dupa
dobrobytu oazą
Upadek młodzieży powszechną zarazą
Brawa, Gloria I Wielka Posłom Tego Sejmu Chwała!!!
Na Światowej Arenie Polska Światłością Zajaśniała
Posłowie skutecznie ,,za…dowolili’’ pedała…….
Cud to bez wątpienia
Opatrzność nad tym Bidrakiem czuwała
Bez wazeliny i mydła, jego dupa nie ucierpiała
Toż to nowa ,,Sejmowa Seksafera Śmiechowa’’
Afera Leppera przy niej się chowa
,,Polak Potrafi’’ pedała śmiechem wyj…ć
Nie spuszczać mu spodni i w kakale nie grzebać
Słusznie Pi…a wyraz niesmaku i oburzenia wydała
Czy ważniejszą jest damska dupa?- Czy kloaka pedała?
„Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni”
Dołożył do pieca ,,Wielkiego Kota’’ kompan bratni
Sejmowa sala ze śmiechu ryczała i się pokładała
,,Ruda Małpa’’ w głos się również śmiała
Skąd się wzięła u eunucha tego
z ,,Ruchu byłego Błazna Platformianego’’
o jaja obawa?
Zabronić kotom sprzedaży waleriany w aptekach!
Kocimiętki w zoologicznych sklepach!
Może podobny incydent już się więcej nie wydarzy
Dać Kotom mleka może właściwie wtedy ich umysł zajarzy
Może się im dupa z dupą a nie z waginą skojarzy
Mszę Świętą zamówić! egzorcyzm odprawić
W imieniu Jezusa Chrystusa
Złego Ducha z ciała wybawić+++
Jansoch
Wróć
MASONI.
GŁOSY KATOLICKIE , ROCZNIK X. Nr. 112.
KRAKÓW
Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy
ul. Kopernika 26.
1910.
TREŚĆ.
Wstęp.
I. Skąd pochodzi nazwa mason.
II. Pierwsze związki masońskie.
III. Organizacya masonów.
IV. ilu jest masonów na świecie.
V. Do czego dążą masoni
VI. Masoni a wiara katolicka.
VII. Masoni a Francya.
VIII. Masoni a żydzi.
IX. Masoni a socyaliści.
X. Śmierć Ferrara.
Zakończenie.
WSTĘP.
Żydzi, socyaliści I masoni stanowią dziś głównie te znana trójkę, co prowadzi zażartą walke z Chrystusem I Kościołem.
Usta i pięści, zarówno żydowskie i socyalistyczne, jak i masońskie, zwracają się ku tej twierdzy Kościoła katolickiego, o której sam Chrystus powiedział, że bramy piekielne nie przemogą jej. O wrogiem usposobieniu socyalistów i żydów do naszej świętej wiary pisaliśmy już nieraz; najmniej może znane nam są sprawki masońskie, a przecież, jak to obaczymy zaraz, masoni, stanowią bodaj czy nie główny sztab bojowy przeciw całemu chrześcijaństwu.
Nieraz już spotykali się czytelnicy nasi z nazwą „masonów”. Po rozmaitych pismach czyta się także o istnieniu i działaniu masoneryi, mimo to mało kto zdaje sobie jasno sprawę, co to są właściwie ci masoni. Zaznajomienie naszego ludu polskiego i katolickiego z dążeniami i planami masońskimi uważamy w obecnych czasach za tem potrzebniejsze, ponieważ masoni, dawniej przeważnie skrycie pracujący, dziś wyszedłszy ze swych kryjówek agitują już jawnie, i otwarcie dążą do przeprowadzeniea swych masońskich planów.
I. Skąd pochodzi nazwa „mason”?
Jak słowo łacińskie „Deus” onzacza na polskie Bóg, albo słowo arabskie „alkohol” w języku polskim znaczy to samo, co trucizna, tak słowo francuskie „macon” w naszym języku polskim znaczy tyle co murarz, kamieniarz lub budowniczy. Ponieważ jednak masoni nie są takimi zwykłymi murarzami, co budują kamienice po miastach, dlatego tak w polskim jak i w innych językach zowią się masoni powszechnie wolnomularzami, a masonerya zowie się wolnomularstwem. Bądź co bądź nazwa „wolnomularz” albo „wolnomularstwo” jest poprostu przetłumaczeniem nazwy francuskiej na polskie. Dlaczego taką, a nie inną nazwę przybrali sobie ci ludzie, co oni właściwie chcą budować i stawiać na tym świecie, zobaczymy to w następnych rozdziałach.
II. P ierwsze związki masońskie.
Kto dał pierwszy początek związkom masońskim, o tem nic pewnego nie da się dotąd powiedzieć. Sami masoni czyli wolnomularze rozmaicie o tem piszą. I tak mason Bazot utrzymuje bluźnierstwo, że wolnomularstwo bierze swój początek od Boga samego, że „Bóg był pierwszych masonem”. Mason Enoch pisze, że masoni wywodzą swój początek od Aniołów, a w szczególności od Archanioła Michała. Mason Jerzy Oliver, rodem Anglik, napisał, że juz Mojżesz był wielkim mistrzem masonów, a Jozue jego pomocnikiem. Rytuał Krzyża różowego śmie znowu twierdzić, że „Jezus Nazareński, rodem żyd, nasz wielki mistrz, jest założycielem wolnego mularstwa szkockiego”. Są to oczywiste przechwałki przez masonów sfabrykowane. Inni znowu pisarze wyprowadzają początki masoneryi od zakonu Templaryuszów, który to zakon z powodu buntów jawnych przeciw Kościołowi Papieże z początkiem czternastego wieku rozwiązali. I to jednak twierdzenie nie ma zupełnej podstawy. Co się zdaje być rzeczą najprawdopodobniejszą, to wyprowadzanie początków masoneryi od średniowiecznych cechów murarzy i kamieniarzy. Przemawia za tem i sama nazwa wolnomularzy, oraz i sposób organizacyi, przypominający w wielu wypadkach organizacye z cechów dawnych. Cech kamieniarski i murarski należał w średnich wiekach do cechów najbardziej rozgałęzionych po całym świecie. Liczne budowy świątyń, katedr, pałaców biskupich i świeckich, dawały sposobność ówczesnym cechom budowlanym dobrego zarobku, poznawania ludzi i stosunków. Znaczenie to jednak wielkie owych cechów stało się po części i ich zgubą. Zamiast trudnić się budownictwem, zaczęli się ówcześni członkowie mieszać do sporów religijnych, poczęli brać w obronę kacerzy, skutkiem czego Kościół, najpierw w roku 1326 a później w roku 1731, cech kamieniarski i murarski zupełnie rozwiązał i zabronił zapisywania się doń. Zniesiona organizacya cechowa w krajach katolickich, w protestanckiej Anglii utrzymała się aż do wieku siedemnastego. Z tych cechów prawdopodobnie bierze początek organizacya dzisiejsza masońska.
Podobnie jak w Europie tak i w Anglii kwitnące tamże cechy murarsko-kamieniarskie, urósłszy w potęgę i znaczenie, zaczęły coraz więcej zatrudniać się polityką i dysputą religijną, aż w końcu doszło do tego, że członkowie cechowi, zawiesiwszy kielnię i fartuch na kołku, zmienili się całkiem w stowarzyszenie religijno-polityczne. Obecna zatem masonerya powstała właściwie dopiero w Anglii w osiemnastym wieku. Jej urodziny dokonały się w dniu 24 czerwca, w sam dzień św. Jana Chrzciciela, roku 1717.
W tym roku cztery loże czyli kółka wolnomularskie w Londynie połączyły sie w jedną „Wielką lożę”, i wybrały pierwszego wielkiego mistrza. Jak socyaliści 1 maj uważają za święty dzień robotniczy, tak masoni dzień 24 czerwca uznali za święty dzień masoński. Tak mniejwięcej przedstawiają się początki związków masońskich. Jeden z wybitnych uczonych katolickich, ks. Gruber, takie ciekawe i charakterystyczne daje wyjaśnienia o początkach masoneryi:
Masonerya, mówi tenże uczony, jako wcielenie złego, wywodzi swój początek od samego Lucypera, który pierwszy wydał walke dobrym Aniołom, na których czele stał św. Michał; będąc przedstawicielką nieposłuszeństwa i buntu rozumu i woli ludzkiej, wyprowadza swój początek z samego raju, gdzie pierwsi ludzie zbuntowali się przeciw Bogu. O ile zaś masonerya nie uznaje Boga i objawienia, to zaczyna się tam, gdzie się zaczyna i samo pogaństwo.
Masoni, jako nieprzejednani wrogowie Chrystusa i chrześcijaństwa, ujawnili się w pierwszych żydach, którzy Chrystusowi i chrześcijaństwu śmierć i zgubę zaprzysięgli, jako zaś tacy, którzy występują przeciw wszelkiej władzy i powadze i tylko własne „ja” ubóstwiają, to swój początek mają w głowach reformatorów 16 wieku i filozofów 18 wieku.
Mówiąc o masoneryi jako o stowarzyszeniu i związku, to początk tak pojętej masoneryi przypada na rok 1717 t.j. początek 18 wieku.
Temi słowami uczonego katolickiego kończymy rozdział o początkach masoneryi.
III. Organizacya masonów.
1. Różne stopnie czyli rangi masońskie.
Masoni posiadają najlepszą pod słońcem organizacyę. Główną siłą wewnętrzną organizacyi masońskiej jest tajemnica celów masońskich i bezwględne posłuszeństwo dla zarządu masońskiego. Sposób zaś, w który są zorganizowani masoni na zewnątrz, przypomina organizacyę dawnych cechów rzemieślniczych, a zwłaszcza cechu murarskiego. Z tego cechu zapożyczyli masoni różne nazwy, obrządki i ceremonie, a także główne swe odznaki.
Podobnie jak cechy średniowieczne dzieliły swych członków na różne stopnie, tak samo i masoni dzielą swych członków na rozmaite stopnie. Wszystkich stopni razem licza masoni 33. Po tych stopniach jakby po szczeblach drabiny wstępują członkowie masoneryi zwolna do nieba masońskiego, t.j. do najwyższego czyli 33 stopnia godności masońskiej. Mason w każdym stopniu ma też odpowiednią swą nazwę, tytuł zas brata masona jest im wszystkim wsólny. Masoni pierwszego stopnia nazywają się uczniami (chłopcami, terminatorami), drugiego stopnia nazywają się czeladnikami, w trzecim stopniu stają się majstrami czyli mistrzami masońskimi. Masoni w ostatnim stopniu zowią się wielkimi inspektorami generalnymi. Trzeba mieć wielkie szczęście i poparcie, aby zostać masonem ostatniego stopnia. Na 20.000 członków tylko około 80 dostępuje tego nielada zaszczytu.
Masoni pierwszych trzech stopni najniższych nazywają się masonami błękitnymi albo świętojańskimi. Nazwa masonów błękitnych pochodzi od fartuchów błękitnych i odznak tego koloru. Nazwa świętojańska pochodzi od imienia św. Jana Chrzciciela, którego święto było dniem zawiązania się pierwszej organizacyi czyli lozy masońskiej w dzisiejszym stanie. Wolnomularze wyższych stopni nazywają się czerwonymi z powodu odznak koloru czerwonego, jakie masoni wyższych stopni noszą.
2. Obrzędy i ceremonie masońskie.
Zarówno przy przyjęciu na członka masona, jakoteż w posuwaniu się z jednego stopnia na drugi, odbywają się liczne ceremonie i obrzędy.
I tak np. Kandydat na masona pierwszego stopnia w dzień przyjęcia musi się ogołocić ze wszystkiego co posiada, nawet z ubrania, następnie z zasłoniętymi oczyma, z przepaską i szurem zarzuconym na szyję, składa przysięgę, że całkowicie oddaje się pod zarząd i kierownictwo masoneryi.
To całkowite oddanie się w niewolę masońska jest pierwszym warunkim przyjęcia na członka czyli brata masona.
Ceremonia przy przyjęciu na drugi stopień jest tak bezwstydną, że nie można o niej pisać. Dosyć powiedzieć, że mason czeladnik przez odpowiednią ceremonią uznany zostaje za dojrzałego pod względem siły męskiej, dającej mu prawo do najbliższej przyjaźni z kobietami.
Ceremonie przy przyjęciu masona na 12 stopień t. j. na wielkiego architekta albo mistrza masona są najzwyklejszem przedrzeźnianiem sakramentów Spowiedzi i Komunii świętej. Kandydat na wielkiego mistrza masoneryi musi najpierw wyznać grzechy przeciw braciom, a następnie żłotą warzeszką czyli kielnią nabiera trochę ciasta, które spożywa.
Niepodobna w tak małej broszurce, jaką piszemy, wszystkie obrzędy z kolei przechodzić. To tylko ogólnie można o nich powiedzieć, że im bardziej bracia masoni zbliżają się do ostatniego stopnia, to tem więcej w nich przebija się wyszydzanie Boga, wiary, Chrystusa, i cnót chrześcijańskich, tem gwałtowniej zabijają w swej duszy sumienie, uczciwość, szlachetność.
Cóż dziwnego, że rytuał czyli przepis masoński w przyjęciu brata masona do trzydziestej rangi czyli stopnia masońskiego, każe wprost padać na kolana przed psoągiem Lucypera, całować jego szatańską chorągiew, i klęcząc wonne przed nim palić kadzidła!
Każdy inny człowiek zadrżałby, słysząc podobne żądanie, ale mason, którego masonerya przeprowadziła przez 29 stopni masońskich, miał juz dosyć czasu i sposobności przygotowania swej duszy do samego kultu czyli czci szatana. Owszem czczenie szatana jako przestawiciela wszelkieog zła, jako największego nieprzyjaciela Boga i tych, co Bogu służą, staje się potrzebą konieczną duszy masońskiej, zepsutej do szpiku kości, zaciekłą nienawiścią przepojonej do wszystkiego, co jakąkolwiek ma wspólność z Bogiem i porządkiem na Bogu opartym.
On tę zemstę Bogu, Kościołowi poprzysięgał juz nie raz jeden, kiedy np. W 10 stopniu pouczano go, że trzej są bezecni zabójcy świata: prawo, własność i religia i że z trzech tych bezecnych nieprzyjaciół najstraszniejszym jest religia, która powinna być celem ciągłych morderczych napadów; albo w 20 stopniu, gdzie mu kazano byc gwiazdą poranną, zwiastującą światło światu w imię święte Lucypera, przeciw obskurantyzmowi czyli katolicyzmowi; albo kiedy w 30 stopniu wręczono mu do rąk sztylet, aby sie nim dotknął serca zakneblowanego baranka, przedstawiającego symbolicznie Chrystusa i chrześcijaństwo. Tyle co do organizacyi masońskiej.
IV. Ilu jest masonów na świecie?
Głośne pismo masonów niemieckich „Herold” następująca liczbe masonów podaje:
Anglia lóż masońskich posiada 2.553, w tych sam Londyn liczy 577 lóż, razem wszystkich masonów w Anglii jest 300.000 czyli blizko pół miliona.
Irlandya liczy 450 lóż, a 22.000 członków.
Szkocya ma lóż 700, a braci masonów 75.000.
Francya posiada 386 lóż, a członków 24.000.
W Niderlandach suma lóż wynosi 51 z 4.500 braćmi.
Belgia ma 19 lóż, Włochy 143 lóż, Grecya 7, Hiszpania 64, Portugalia 70 lóż i 3.000 członków.
Niemcy mają 50 lóż i 780 braci masonów.
Na Węgrzech istnieje 56 lóż, a 4.000 członków.
Dania liczy 27 lóż i 43.000 masońskich braci.
Szwecya ma 12.000 masonów.
Norwegia posiada 12 lóż, a 3.000 członków.
Szwajcarya 23 lóż z 3.300 członkami.
W Turcyi znajdują się loże prawie wszystkich narodowości. Również w Australii, Afryce i Azyi znajdują się loże masońskie w koloniach europejski ch.
Ameryka jest główna siedzibą masonów. W samej północnej Ameryce mieści się 13.000 lóż, a masonów wszystkich 1.050.000.
Kanada posiada 383 lóż, a członków 33.000.
W Ameryce masoni posiadają nawet swe świątynie w głównych miastach jak w Czikago, Filadelfii i innych miejscach. Koszta pojedynczych świątyń obliczaja masoni na 15.000.000. Tak się przedstawia statystyka lóż z roku 1905.
Jeśli zliczymy razem wszystkie loże wyżej wymienione, to osiągniemy sumę wszystkich lóż wynoszącą 18.076 czyli blizko 20 tysięcy. Liczba zaś masonów wyniesie 1.576.080 czyli z górą póltora miliona.
V. Do czego dążą masoni?
Już same znaki symboliczne masonów, tj. kielnia, cyrkiel i fartuch robotniczy, świadczą o tem, że ci ludzie noszą się z planem jakiejś budowy nowego gmachu życia ludzkiego, nowego ustroju różnego od obecnie istniejącego. Jakże ma wyglądać ta nowa budowa w myśl planów masońskich pojęta? Nowy świat zbudowany przez masonów ma być światem, w którym Imię Boga, Jego wpływ na rządy i koleje życia ludzkiego będą całkowicie usunięte z serca ludzkiego. W życiu ludzkiem planowanem przez masonów ani jednostka ludzka, ani rodzina, ani szkoła, ani państwo nie mają się liczyć z Bogiem i z jakiemikolwiekbądź prawami Jego. W ludzkiści ukształconej na zasadach masońskich maja ustać wszelka modlitwa, wszelkie świątynie Bogu dotąd stawiane, wszelkie ołtarze dla ofiar Bogu poświęcane; ma ustać wszelkie kapłaństwo Boże, Bofa i ludzi nawzajem łączące! Każdy człowiek sam w sobie, i dla siebie wedle nauki masońskiej jest bogiem, kapłanem, królem. Masoni w życiu ludzkiem nie chcą znać żadnego Boga, ani pogańskiego, ani żydowskiego, ani chrześcijańskiego; ich kielnie, cyrkle i ręce robocze w pierwszym rzędzie skierowane są w stronę wykopania grobu i dołu wśród ludzi każdemu Bóstwu i każdej religii. Oto pierwszy plan, pierwszy cel wytknięty przez masonów, nad spełnieniem którego dziś juz blizko 2 miliony braci masonów pracuje.
Cóż dziwnego, że wszyscy Papieże katoliccy, począwszy od Klemensa XII, co głos w kwestyi sekry masońskiej zabierali, potępiali masońskie związki jako contra altare t. j. przeciw ołtarzowi czyli religii wszelkiej skierowane. Ale nietylko dla Boga, dla religii wszelkiej niema miejsca w świecie budowanym przez masonów, ale także niema miejsca dla jakiejkolwiek władzy i powagi ludzkiej.
Władza wszelka, powiadają masoni, czy to spoczywa w Bogu, czy królu, czy papieżu, czy ojcu, czy przełożonym jakimkolwiek, to czysty śmiech. Zaspokojenie osobistych żądz to jedyne prawo ludzkie. Przyszła zatem ludzkość, wedle pojęć masońskich, to ludzkość bez królów, bez namiestników, bez burmistrzów i wójtów, bez ojców i matek, mających prawo do rozkazywania i posłuszeństwa, to ludzkość zupełnie samowolna, zaspakajająca bez wszelkich przeszkód i odpowiedzialności wszystkie popędy i żądze osobiste. W budowie gmachu ludzkiego przez masonów projektowanej niema miejsca ani dla sędziów, ani sądów, ani kar, ani więzień, bo każdy czyn, który my dziś zowiemy zbrodniczym, w pojęciu masońskim jest dobrym, jako zaspakajający żądzw własne. Słusznie zatem w listach papieskich loże masońskie są nazwane organizacyą nietylko przeciw ołtarzowi, t. j. religii, ale i przeciw tronowi t. j. powadze i władzy zwróconą. „Contra altare et tronum”.
Tak wygląda druga myśl zasadnicza masońskiej roboty, jaką masoni w swym programie stawiają. Ludzkość zdaniem masonów ma żyć życiem zupełnej swobody, życiem nieskrępowanem żadną czy Boską czy ludzką władzą i powagą. Na grobie i cmentarzu dwóch potęg, tj. Boga i władzy, ma się wznieść gmach ludzki, który masoni w fartuch robotniczy ustrojeni, z kielnią i cyrklem w ręku wznieść usiłują.
Jeśli się w końcu zapytamy masonów, co wolno a czego nie wolno czynić w świecie masońskim, co jest cnotą a co zbrodnią, odpowiadają masoni: dobrem i dozwolonem jest wszystko, co człowiekowi może dogodzić i zaspokoić jego żądzę. A więc zbój w myśl masonów, co zaspakaja swą żądzę zbójecką, rozpustnik, co gwałci nieletnie dziecko celem zaspokojenia swej namiętności, złodziej co kradnie w celu dogodzenia swej chciwości, to nie zbój, to nie rozpustnik, to nie złodziej, ale uczciwy brat mason. Cnoty, jak sprawiedliwość, miłość, poszanowanie cudzego mienia, to nie cnoty, mówią masoni, ale głupstwa. Naszą cnotą jest pięść, sztylet i siła. My innych cnót nie uznajemy wcale.
Widzimy więc stąd, że etyka czyli moralność masońska, to moralność opryszków, i bandytów. Czyż nie słusznie Papież Leon XIII w encyklice Humanum Genus z 20 kwietnia 1884 taki o niej wydał wyrok, że „sekty tej całą podstawą i przyczyną jest występek i zbrodnia”. Aż strach pomyśleć, że blizko 2 miliony o zbójeckiej etyce z organizowało się do budowy nowego świata! Kiedy? Głównie w najnowszych czasach, a więc w 19 i 20 wieku!
Cały ten ustęp o duchu masoneryi, jej celach i dążnościach oparliśmy na własnoręcznym liście, pisanym przez wielkiego mistrza Angharra do brata masona Garibaldiego. Przytoczę tu jeszcze ostatnie słowa tego arcyciekawego listu.
„Bracie, oto jest koniec instrukcyi. A teraz powtórz z nami naszą najwyższą przysięgę:
Przysięgam, że nie będę miał innej ojczyzny, nad ojczyznę powszechną;
Przysięgam, że będę zwalczał z całą zaciętością zawsze i wszędzie granice narodów, granice pól, domów, granice rodzinne;
Przysięgam wywrócić z poświęceniem własnego życia granice, w których zabójcy ludzkości nakreślili krwią i błotem imię Boga;
Przysięgam całe życie poświęcić tryumfowi nieskończonego postępu i jedności, i oznajmiam, że przeczę istnieniu Boga i duszy.
A teraz Bracie, niechaj Naród, Religia i Rodzina znikną na zawsze dla ciebie wobec nieskończoności dzieła wolnomularstwa. Pójdz w nasze ramiona, potężny, sławny i drogi, i dziel odtąd z nami władzę bez granic i panowanie nad ludzkością – (Żydzi i masoni we wspólnej pracy. Warszawa 1908 r. str. 94).
Tyle o dążeniach masońskich w ogólności, teraz przypatrzmy się w szczególności ich stosunkowi zwłaszcza do Kościoła katolickiego. Samo przez się zrozumiałą jest rzeczą, że potężny Kościół katolicki, który buduje świat życia na fundamentach opartych na istnieniu Boga i Jego woli obowiązującej wszystkich, na walce z każdą namiętnością niezgodną z rozumem ludzkim i Boskim, stoi w pierwszej linii na zawadzie w przeprowadzeniu planów budowy masońskiej. Nic więc dziwnego, żewolnomularze wszystich krajów z największą zaciekłością rzucaja się na Kościół katolicki. Przypatrzmy się nieco bliżej tej walce.
VI. Masoni a wiara katolicka.
Kiedy żydzi zebrali się na dziedzińcu Piłata, wołali: Wypuść Barabasza, zbrodniarza, a Jezusa niewinnego zatrać na szubienicy. Podobnie czynią dziś masoni. Z historyą w ręku można wykazać, że począwszy od rewolucyi francuskiej nie było ani jednego zamachu na Kościół katolicki, w którymby masoni większego lub mniejszego nie brali udziału. Zniszczyć całkowicie Kościół katolicki, zabić zupełnie w ludach ducha chrześcijańskiego, to ich najbliższy cel. W okólniku wydanym przez wielką lożę francuską do wszystkich lóż masońskich czytamy te słowa: „Naszem ostatecznem zadaniem jest całkowite zniszczenie katolicyzmu i samej myśli chrześcijańskiej”.
Na zebraniu wolnomularskiem, odbytem w roku 1883, wołał wolnomularz Blatin: „Przyjdzie czas, że w tych samych kościłach, w których księża głoszą naukę Chrystusa, my nasze nauki będziemy głosili. Tam, gdzie dziś głosy psalmów śpiewanych rozbrzmiewają, będziemy słyszeć uderzenia młotów i wybuchy bateryi”. Inny mason na bankiecie masońskim tak wykrzykiwał: „Musimy pozbyć się tej największej hańby jaką jest chrześcijaństwo. Nie wolnomularstwo jest wstydem, ale Bóg głoszony przez chrześcijan”.
„Walka zacięta między katolicyzmem i masoneryą”, powiedział niedawno Desmons, „jest walką na śmierć bez wytchnienia i pardonu. Wszędzie, gdziekolwiek ukaże się człowiek czarny (kapłan), muszą znaleźć się masoni. Wszędzie, gdziekolwiek wzniosą krzyż na znak jego panowania, musi ukazać się sztandar masoneryi, jako znak wolności”.
Inny znów wolnomularz tak woła: „Gdy my masoni ostatecznie zwyciężymy, wtedy państwa myszą być socyalistyczne. Wolnomularstwo sprawi pogrzeb Bogu i niebo wypróżni. Czy Bóg rządzić ma światem, czy my masoni, to od nas zależy”.
Mason Delpech w roku 1903 na zgromadzeniu masońskiem tak przemawiał: „Dwadzieścia wieków tryumfował Galilejczyk z Nazaretu (Chrystus). Teraz wybiła już dla niego godzina śmierci... Oszukaństwo Galilejczyka juz dosyć sie napanowało. Kościół rzymski, zbudowany na baśniach Galilejczyka, szybkim krokiem kroczy ku ruinie, odkąd my bracia masoni pracować zaczęliśmy”.
Nie chcemy ucha czytelników naszych obrażać przytaczaniem większej jeszcze liczby bluźnierczych przemówień masońskich, gdyż podobne zdania mogą chyba nile brzmieć dla uch szatańskiego, lub takiego uch ludzkiego, które z szatańską mową już od dłuższego czasu się oswoiło. Przytoczę tylko jeszcze słowa jednego nawróconego masona Zola, który po swem nawróceniu w Rzymie r. 1896 takie w dziennikach ogłosił oświadczenie: „Ja, niżej podpisany, Zpla, były mistrz wielki... założyciel wolnomularstwa w Egipcie i przyległych prowincyach, oświadczam niniejszem, że byłem przez przeciąg 30 lat członkiem lóż wolnomularskich, a przez lat 12 rządziłem niemi, mając w ręku nieograniczoną władzę, a zatem miałem sposobność poznać dokładnie początek ich i cele, prawa i nauki.
„Wolnomularstwo udaje, że jest czysto filantropijnym związkiem... Udaje, że szanuje religijne przekonania drugich... Udaje, że jest świątynią sprawiedliwości, ludzkości, miłości i t. d.
„Zaręczam, że wolnomularstwo jest czemś zupełnie innem...
„Kłamstwo, obłuda, oszustwo, osłonięte pozorami prawdy, rządzą wszechwładnie wplnomularską rzeszą... Celem wolnomularstwa jest zniszczenie wszelkiej religii a przedewszystkim religii katolickiej, aby zająć jej miejsce, i zaprowadzić rodzaj ludzki do pierwotnego pogaństwa.
„Dziś przekonałem się jasno, wiem, żem błądził przez lat 30, przyznająć się do wolnomularskich zasad... Oświecony przez Boga, poznałem dotychczasowe zło, dlatego pożegnałem się z lożą, odstąpiłem ją raz na zawsze, i wyrzekam się w obec Kościoła wszystkich swoich błędów. Błagam Boga o przebaczenie za liczne zgorszenia, dane przezemnie w czasie, w którym należałem do sekty, i proszę również o przebaczenie Ojca św. Leona XIII, i wszystkich, których zgorszyłem. S. H. Zola”.
Cóż to za cenny dokument, odsłaniający całą ohydę i przewrotność masoneryi. Od mów i pism przejdźmy obecnie do czynów masonów.
Krajem, w którym w ostatnich czasach panowanie i rządy masoni w swe ręce ujęli, jest dziś Francya.
VII. Masoni a Francya.
Już w roku 1878 mieli masoni we Francyi 292 lóż, na których czele stanęła „wielka rada”, złożona z 50 najbardziej wtajemniczonych członków. Ta to właśnie „wielka rada” masońska obecnie rządzi Francyą. Oto co pisze jeden z dzienników francuskich o rządzie we Francyi.
„Francya dzisiajsza ma dwa rządy; jeden znają wszyscy, oznaczają go tytuły, galony, szpady, lampasy, pióropusze i pensye. Drugi rząd jest tajny, nie zna żadnych oznak, lecz w tej właśnie tajemnicy czerpie swoją siłe, on to właśnie ma znaczenie, reszta jest niczem. Ten drugi rząd to wolnomularstwo”. Jakie zaś sa owoce i skutki tego rządu masońskiego, o tem świadczą wymownie najświeższe wypadki, jakie miały miejsce we Francyi.
Pierwszem dziełem masońskich rządów było rozwiązanie zakonów zarówno męskich jak i żeńskich w całej Francyi. Liczba osób dotknięta tym ciosem wynosiła 160.000. Lecz nie sami tylko zakonnicy i zakonnice padły ofiarą wściekłości masońskiej. W rozmaitych zakładach zniesionych kongregacyi liczba starców, kalek i sierot przez kongregacye utrzymywana obejmowała 250.000 osób. Masoni, odebrawszy możność życia zakonom i zakonnikom, skazali ten samem na najokrepniejszą nędzę te całe tysiące najbiedniejszych ludzi.
Rządy masońskie dały się we znaki także tysiącom rodzin katolickich. W ochronkach, szkołach prywatnych różnych kongregacyi, trudniących się wychowaniem dzieci katolickich, naukę i wychowanie katolickie pobierało 1.600.000 dzieci. Z chwilą zniesienia zakonów, dzieci katolickie wbrew woli rodziców musiały pobierać swe kształcenie w zakładach państwowych, w których o Bogu i religii nawet wzmianki nie wolno było czynić!
Po zniesieniu zakonów wzięli się masoni do grabieży mienia kościelnego. – Sposób w jaki odbyło się to przymusowe wywłaszczenie wykazał najlepiej całą przewrotność masońskich rządów.
Dnia 11 grudnia 1906 roku, wydawszy prawo rozdziału Kościoła od państwa, zagrabili najprzód wszystkie majątki kościelne i klasztorne na rzecz państwa a raczej na rzecz własnych kieszeni. Wszystkie kościoły, domy klasztorne, budynki parafialne, nawet szkoły i szpitale katolickie wydarli z rąk katolików na własność państwa. Ograbiwszy w ten sposób żywych, nie dali spokoju i umarłym, przeznaczając cmętarze na swoją własność.
Ileż to świętokractw i zbezczeszczeń świątyń Bożych notuje historya tego kilkuletniego panowania bezecnej gospodarki masońskiej!
Były wypadki, że urzędnicy na rozkaz masonów pomimo sprzeciwy wirnych otwieraligwałtem dzwiczki do Tabernakulum, aby porachować puszki złote, mieszczące Pana Jezusa. W prześlicznym kościele Matki Boskiej, Notre Dame w Paryżu, żyd mason bezkarnie ustawił kinematograf, w którym publiczność masońska przypatrywała się najohydniejszym obrazom. W jednej z kaplic odebranej kongregacyi minister oświaty urządził wielką biesiadę masońską. Na miejscu głównego ołtarza ustawiono statuę Matki Boskiej Niepokalanego Poczęcia, aby następnie w mowach najbezecniejszych wydrwiwać i wyśmiewać Niepokalaność Matki Bożej.
W mieście Beaupreau, gdzie się znajdowało seminaryum duchowne, na razkaz żyda oficera, masona, tłucznono w kościele statuy świętych, szaty kościelne walano w prochu i deptano nogami, kradziono najdroższe naczynia kościelne, a krzyż rzucono na wychodki.
Po wioskach, gdzi lud katolicki zabraniał wstępu do kościołów urzędnikom z ramienia masońskiego wysłanym, żołnierze podkładali dynamit pod bramy kościelne; w ten sposób burzono i niszczono najstarsze zabytki sztuki, groszem i ofiara wiernych stawiane.
W Marylii żołdactwo przemocą, targając za włosy, wyrzuciło zakonnice z klasztoru, a w dodatku na bezbronnych dopuszczało się najbezwstydniejszych gwałtów.
Jedną z kaplic, zabraną OO. Dominikanom w Paryżu, przeminili masoni na dom rozpusty. Tam gdzie dawniej lud katolicki gromadził się na nabożeństwo, pod rządami masońskimi miał się schodzić na nocne orgie i bezwstydne uciechy.
Były nawet i takie wypadki, że kościoły klasztorne zamieniono na targowice końskie.
W wyrzucaniu kapłanów z własnych pomieszkań nie miano żadnego względu ni na godność, ni na wiek osób wypędzanych. I tak arcybiskup paryski Richard, pomimo sędziwego wieku, był to bowiem siedemdziesięcioletni starzec, i pomimo choroby, musiał opuszczać zaraz po wyjściu prawa swój arcybiskupi pałac.
W mieście Meaux biskupa Briey, liczącego 78 lat, pod groźbą użycia broni zmuszono do opuszczenia stolicy biskupiej.
Ci sami masoni uknuli także prawo usunięcia wszelkich figur i krzyżów z miejsc publicznych. Na sprzeciwiających się temu prawu nałożono karę pieniężną od 100 do 2000 franków. Ten sam los spotkał prawie wszystkie wizerunki męki Bożej, zawieszone po szkołach i szpitalach.
Oko masońskie nie mogło ścierpieć żadnego wizerunku świętego, zato chętnie przypatrywało się wizerunkom nagich niewiast ulicznych.
Czy duch masoński, tak na dobre rozpanoszony we Francyi, nie zaraża częściowo i naszych serc? Czy zalew niewiary masońskiej nie wciska sie także zwolna do naszych domów? Oto pytanie na które obecnie chcemy odpowiedzieć.
Pytanie tak postawione wyświeci najlepiej przypatrzenie się stosunkowi masonów do żydów i socyalistów, których jak wiemy nie brak w naszym kraju.
VIII. Żydzi a masoni.
„W szeregach burzycieli widzicie zawsze żydów”, tak przechwlał się pewien żyd w roku 1844. Święta prawda. Historya wszystkich wieków i czasów od Chrustusa wykazuje, że ilekroć chodziło o prześladowanie wiary katolickiej i Kościoła katolickiego, w tej walce nie zabrakło nigdy żydów. Czyż mogło więc ich zabraknąć i w szeregach masońskich, którzy walke z Kościołem na czele programu swego postawili?
Wszakże Chrustus i chrześcijaństwo to ich największy wróg, więc czyz mógł żydom nie przypaść do gustu program masoński, który także Chrystusa i chrześcijaństwo piętnuje jako swego wroga największego? Cóż dziwnego, że żydzi i masoni na polu walki z Kościołem prędko przy jednym zasiedli stole. Od pierwszej też chwili szerzących się związków masońskich żydzi juz to zawiązują swe własne loże, juz też wpisują się do innych lóż.
W roku 1784 powstaje pierwsza loża masońska czysto żydowska w Hamburgu, nazwana lożą „Melchizedecha”. Kilka lat później zakładają żydzi drugą lożę żydowską w
Berlinie, pod nazwą „Tolerancya”. Roku 1808 podobną lożę zakładają we Frankfurcie i zowią ją „Jutrzenką Wchodu”. Oprócz lóż czysto żydowskich garnęli się i garną po dziś dzień żydzi całemi masami do lóż angielskich, francuskich, włoskich i węgierskich, gdzie wspólnie z nieżydami pracują najgorliwiej nad dziełem zniszczenia i obalenia Krzyża chrześcijańskiego. Dziś napływ żydów do lóż masońskich jest tak znaczny, że stanowią oni większość w lożach całego świata.
W lożach dziś żydzi piastują najwyższe godności i urzędy, i główny wpływ w rządach masoneryi wywierają. Z kuźni masońsko-żydowskiej wyszły wszystkie prawa przeciw Kościołowi zwrócone, których ofiarą padła katolicka Francya, Włochy, Węgry, Prusy a także Austya.
Niechże więc ten fakt niezbity, że żydzi obecnie stanowią główną w masoneryi siłę zarówno moralną jak i materyalną, będzie dla nas katolików przestrogą, że jeśli się mówi o masonach, to ich nie należy szukać gdzieś za granicami kraju naszego; ducha masońskiego mają bowiem wszyscy ci, którzy wrogo są usposobieni dla wiary katolickiej, do których w pierwszym rzędzie żydów zaliczyć należy!
Ale nietylko żydów, których nigdy nie brak w szeregach burzycieli, wedle ich własnego zeznania, mamy w kraju naszym, ale mamy i socyalistów, których pragram i dążenia prawie całkowicie się schodzą z programem masońskim.
IX. Socyaliści a masoni.
Chociaż socyaliści mają swe własne partyjne związki, swój własny pragram i własną komendę, mimi to pomiędzy masonami a socyalistami istnieje najsilniejsza jedność, wspólność środków i broni, oraz celu, do którego dążą.
„My masoni i socyaliści, mówił brat mason, Dr. Hollaender, tylko pozornie się różnimy. W gruncie rzeczy nasz ostateczny cel i socyalistów jest jeden i ten sam (Słowa wyjęte z mowy, wygłoszonej w Peszcie 16 kwietnia 1909).
Inny mason wiedeński, Rajmund Mautner, twierdzi to samo. „Nasza misya ma na celu zwalczanie klerykalizmu (czytaj chrześcijaństwa) i szowinizmu narodowego; nie inny też cel walki przyświeca socyalistyom; socyalizm jest żywem urzeczywistnieniem wolnomularstwa. Dlatego winniśmy z socyalistami iść razem”. Jeszcze wyraźniej i dobitniej jedność masoneryi z socyalistami zaznaczył inny mason węgierski, Szekely. „Naszym obowiązkiem jest nietylko poglądy socyalistyczne przyjąć za swoje, ale także czynnie przyczynić się do ich całkowitego urzeczywistnienia.my masoni nie powinniśmy poprzestać na teoretycznem sprawdzianiu wspólności naszych i socyalistycznych dążeń, ale przedewszystkiem powinniśmy wspólnymi środkami i wspólną bronią razem działać ze socyalistami. Już najwyższy czas zawiązania braterstwa i wspólności broni ze socyalistami”.
Tak mówią sami masoni o braterstwie myśli, broni i celu z socyalistami! W czemże to właściwie ujawnia się ta jedność i wspólność socyalistów i masonów?
Najprzód we wspólnej nienawiści do wszelkiej wiary i religii, a zwłaszcza do religii katolickiej! Jedni i drudzy są najzacieklejszymi jej wrogami. Jejdni i drudzy zgoła w żadnego Boga nie wiarzą.
Dalej jedni i drudzy są nieprzejednanymi wrogami szkół katolickich. Wyrzucić księdza, religię, znak krzyża świętego ze szkół, zatrzeć wszelkie ślady wychowania chrześcijańskiego w sercach młodzieży, to cel zarówno socyalistycznej jak i masońskiej roboty.
Wspólny program socyalistycznych i masońskich dążeń rozciąga się nietylko na szkołę, ale i na rozinę.
Wyrzucić z kościoła śluby małżeńskie a przenieść je na ulicę, jak u żydów, lub do Sali magistrackiej przez zawiązywanie ślubów cywilnych, odrzeć je z godności Sakramentu świętego, a zrównać z kontraktami jarmarcznymi na pods
STALKING,CZYN ZABRONIONY
Jansoch naprawdę świetny wiersz. Powinieneś tomik wydać. Proponuję tytuł "Jezus Was kocha" :)
dzięki subara za link
naprawdę przydatny :)
Jakiś straszliwy burdel się zrobił w tym temacie.
Druga Brazylia, czyli pomysły Palikota
http://www.polityka.pl/kraj/analizy/1520912,1,druga-brazylia-czyli-pomysly-palikota.read
Dajcie spokój z tym człowiekiem..... Bardzo trafne porównie do Samoobrony - Palikot-LEPPER
(czekam z niecierpliwościa na jeden dzień dla Leppera to był 05-08-2011)
czy dobrze zrozumiałem że czekasz z niecierpliwością na dzień śmierci Janusza Palikota?
Szczwiu, bo odnosze wrazenie ze Palikot tak jak Lepper próbował zrobic " kariere-furorę" na kontrowersjach.
P.Palikot, wziął by sie pan za szkolnictwo, służbe zdrowia, system emerytalny, czyli te dziedziny gospodarki gdzie społeczeństwo naprawde odniesie kożyści, bo jak sądze to społeczeństwo po to Pana wybrało, a nie profanujesz Pan krzyż, a z Papieżem to juz przeszedłes samego siebie!!!!!! Autorytet, którego szanują mądrzy tego świata.
Szczawiu napisz mi prosze co Cie tak fascynuje w tym człowieku??????? Zależy Ci tak bardzo w życiu na sciągnięciu tego krzyża ze ściany, na totalnym przawie do aborcji, na paleniu marihuany na przystanku??????? Bo mi to lotto..... Ja poprosu chce zyc w karaju gdzie zapewnone mam godne warunki życia, emerytury, zdrowia, socjalu na starość etc. I żeby moje dziecko mie musiało tyrac tak jak ja tyram po 17 godzin dziennie,
(mimo ze ukończylam 2 fakultety) żeby godnie mieszkać i zeby moje dziecko nie było gorsze od innych....
CO ROBI W TYM KIERUNKU PAN PALIKOT???????????????????????????????? NARAZIE NIC. CZEPIA SIE KOŚCIOŁA. Bardzo podobnie jak LEPPER, tylko ten kościoła sie nie czepiał. Zrobił furofrę ale NIE KARIERĘ..
I absolutnie nie czekam na dzień smierci pana Plikota, ale z niecierpliwością oczekuje momentu kiedy ten pan osiądzie troche na du.......i przestanie sie wkońcu czepiać, tylko zajmie sie polityką i gospodarką w dosłownym tego słowa znaczeniu!!!!!!!!!!!!!!!!
I napsze Ci drogi Szczawiu tak - jezeli odniesie sukces w tej dziedzinie - obiecuje Tobie - wielkiemu fanowi tego człowieka - zagłosuje na PALIKOTA za 4 lata!!!
A moze nawet zawołam - PALIKOT NA PREZYDENTA.....
Nie róbcie se jaj , bo Szzczawiu gotów uwierzyć że to mąż stany i polityk wielkiego formatu.Dla mnie tzw. bulterier , lewa noga i ręka Donka , tudzież alternatywny ,niepisany koalicjant.
mks, nie oczekujesz zbyt wiele od nowo powstałego ugrupowania???? Ugrupowania które stawia przysłowiowe pierwsze kroki w parlamencie, a Palikot jeszcze pokaże na co go stać tylko Ty musisz uzbroić się w odrobinę cierpliwości. On nie szuka poklasku, kasy, stołka bo chyba wiesz, że jego biznes ma się dobrze. Życzę mu wytrwałości w tym bagnie obłudy i zakłamania. Porównujesz zupełnie inne i niepodobne do siebie osoby i nie chodzi tu o wygląd zewnętrzny lecz o obycie w kręgu osób z wyższe półki. Tego wszystkiego czego oczekujesz nawet wielebny Jarek nie zrobił a miał taką szansę, przypomnij sobie strajkujące pielęgniarki...
Karol
Nie Karolu, nie oczekuje zbyt wiele, oczekuje tego samego od wszystkich polityków w naszym kraju, nie tylko od pana Palikota. Kaczynski tez przegina i każdy o tym wie. Panowie nie tędy droga!!! Intrygą i komercją żaden z Was nie znajdzie miejsca w polityce. Chciałabym równiez przypomniec ze P. Plikot już "karierę" (nadmienię ze opartą na oczernianiu innych, naśmiewaniu sie w wydarzeń w kraju etc... etc..) w polityce robił w rządzie p. Tuska i jakie były tego efekty?????? (dobrze że Tusk poznał sie na tym panu). Sami wiemy i pamiętamy jak ta kariera sie skończyła. Dlatego tez Karolu mowienie coś w stylu "startu" p. Palikota w polityce jest troche przekłamane. Dlatego tez ujmę to w bardzo prosty sposób - nie ma sie co tak podniecać.... I jezeli ten Pan Plikot bedzie działał, tak jak działa do tej pory, czyli wbrew opini publicznej, to nie gwarantuje mu chyba dalszego pobytu w parlamecie...
Wracając również do elity tego pana. Wcześniej w postach została załączona wypowiedz p. Wandy Nowickiej po procesie przeciwko Joannie Najfeld. Proces ten wytoczyła p. Nowicka w zwiazku z pomówieniem, a dokładniej p. Najfeld w wywiadzie dla TVN24 powiedziała ze p. Nowicka czerpie kożyści majątkowe i jest na liście płac międzynarodowego koncernu, provideru aborcji. Za tą wypowiedz została pozwana.
Proces na życzenie p. Nowickiej toczył sie z wyłączeniem jawności (nie wolno cytować uzasadnienia wyroku). Pada pytanie po co?????????????????????? Otóż odpowiedz znajdziemy w wyroku!!!! P. Najfeld została uniewinnona, co oznacza ze jej wypowiedz była trafna. Jak twierdzą osoby, które słyszały uzasadnienie wyroku, był on druzgoczący dla oskarżyciela czyli p. Nowickiej. Prawda jest taka ze pani ta ma JEDNAK powiązania z tą instutucja i jest to faktem.
Dlaczego do tego wracam. Pojawią sie kolejna osoba w "świcie" p. Palikota, na obecną chwilę pani ta jest w naszm parlamencie....... Proces ten pokazał jedną ważną rzecz - kłamstwo i lawirowanie...... Rzeby tylko prawda nie wyszła na jaw???? Brawo p. Palikot, za to ze do Pańskiego ugrupowania weszli tak "szlachetni" ludzie.....
A może przyjżyjmy sie reszcie świty.....
Będzie jakaś nagroda dla forumowiczy za najdłuższy wątek w historii tego forum?
Nie dość że najdłuższy to jeszcze w miarę się trzyma pierwotnego tematu.
Kurde jeden dzień nic nie pisałem i teraz muszę nadrobić :)
Mnie sam Janusz Palikot wcale nie fascynuje. Jego jako człowieka lubię i szanuję za to co mówi a właściwie za to, że nie boi się mówić językiem, którym mówi zdecydowana większość ludzi w tym kraju. On nie boi się wypowiadać tego co myśli i nie walczy o elektorat katolicki, o który walczą wszyscy inni, bo bez niego wyborów się nie wygra. Myślę, że mniej mnie Janusz Palikot fascynuje niż Wy go nie znosicie :) Nie mówię tu rzecz jasna o karolu997, który jak widać po wypowiedziach nie sieje fermentu na samo słowo Palikot. Mimo, iż obaj tu mieliśmy nieraz "spięcie" na temat katolicyzmu, a zaczęło się właśnie od krzyży w szkole. Jako, że głosowałem na RP nie powinno być dziwne, że interesuje mnie ten klub. Jakby iść definicją słownikową to fascynacja to silne zainteresowanie się czymś lub kimś, więc jak widać mks Ciebie też Palikot fascynuje :)
Odpowiadając na Twoje pytania: Może nie tyle zależy co bardzo popieram ściągnięcie krzyża z sali sejmowej jak i ze wszystkich urzędów, szkół a nawet z nad szatni naszej sochaczewskiej pływalni, który tam wisi nie wiadomo po jakiego grzyba. Co w tym dziwnego? Skoro jestem ateistą i nie podoba mi się, że się promuje w tym kraju jedną jedyną słuszną ideologię? O aborcji też już mówiłem. Tak, jestem za aborcją na życzenie, ale i zarazem za dużo lepszą edukacją seksualną. Nie prowadzoną przez katechetki uczące, że prezerwatywy i inne środki antykoncepcyjne to zło szatana, które prowadzi do chorób psychicznych i nie tylko. Tak, jestem za paleniem marihuany dla każdego kto tego chce. Oczywiście nie na przystanku i miejscach publicznych co może przeszkadzać innym, tak samo jak palenie tytoniu. Skoro jednak można legalnie kupić takie używki jak alkohol, papierosy to czemu nie marihuanę?. Już na pewno jestem za tym by za zapalenie skręta czy nawet posiadanie go nie dostawać wyroku 3 lat czy jakiegokolwiek innego. Tobie to lotto a mi nie, choć sam nie szykuje się do aborcji ani palenia marihuany. Też chcę
zyc w karaju gdzie zapewnone mam godne warunki życia, emerytury, zdrowia, socjalu na starość etc. I żeby moje dziecko mie musiało tyrac tak jak ja tyram po 17 godzin dziennie, (mimo ze ukończylam 2 fakultety) żeby godnie mieszkać i zeby moje dziecko nie było gorsze od innych....
. Gwoli wyjaśnienia ja nie tyram po 17 godzin a 8 dziennie i nie ukończyłem dwu fakultetów tylko jeden. Jednak wszystko to co wyżej napisałem nie wyklucza drugiego.
Pytasz co robi w tym kierunku Palikot? Hm… dopiero co zaczęli być posłami, więc może by tak poczekać trochę? Co w tym kierunku robi PiS, PSL, PO, SLD czy ostatni nowy klub SP? Mówimy oczywiście o tej kadencji.
Ty mówisz Palikot czepia się Kościoła, ja mowie chce sprawiedliwości dla wszystkich. Kościół zarabia najlepiej w tym kraju nie wiadomo dlaczego i na jakiej podstawie. Ile razy można to wałkować?
Czy RP odniesie sukces tego nie wie nawet Palikot i cały Ruch Palikota. Jak wiemy nie rządzi w tym kraju i może przeforsować sprawy jedynie te, które poprą inne kluby parlamentarne. O wielu złożonych projektach przez RP nawet się nie dowiemy. Chyba, że miast jedynie oglądać TV i czytać gazety poczytamy też trochę stronę RP, w której o tym na pewno napiszą.
Tusk poznał się na Palikocie? :)))) ...i co? ...i jak się to skończyło? Przecież go nie wyrzucił z partii. Palikot sam odszedł co rzadko się zdarza wśród posłów. Nie przeszedł do innego ugrupowania tylko sam odszedł z partii, która rządziła i rządzi do tej pory i z sejmu. Nie uciekł z tonącego statku. Wyśmiewał się z wydarzeń w kraju? :) Gdzie, kiedy, w którym momencie? Oczywiście Palikot w sejmie już był, ale RP to nie jest tylko Palikot. Jak wynika ze statusu partii za dwie kadencje Palikot już nie będzie jej szefem.
Proces na życzenie p. Nowickiej toczył się z wyłączeniem jawności (nie wolno cytować uzasadnienia wyroku).
że tak powiem nieładnie gówno prawda. Ani Nowicka ani Najfeldówna nie składały wniosku o ujawnienie wyroku co oznacza, że jest on utajniony. Dodam jeszcze, że uzasadnienie wyroku federacja ta opublikowała na swojej stronie niczego nie ukrywając jak sugerujesz i sugeruje się w tych bardziej prawicowych mediach. Prawda jest taka, ze firmy produkujące środki antykoncepcyjne i narzędzia do wykonywania aborcji płaciły Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, której Nowicka była przewodniczącą i współzałożycielką. Co jest w tym złego, że firmy takie dodajmy, że legalne firmy dają pieniądze na cele statutowe takiej federacji? Przecież od państwa pieniędzy taka federacja nie dostaje w przeciwieństwie do Kościoła, który promuje kalendarzyki i zakaz wszelkiej aborcji, zakaz badań na komórkach macierzystych i inne rzeczy wg swoje poglądu. Nowicka nie dostawała pensji od tychże firm dlatego stwierdzenie "jest pani na liście płac" jest moim zdaniem nieprawdziwe. Sąd to zinterpretował inaczej. Jako stwierdzenie publicystyczne. To możemy wyczytać w wyroku. Poza tym Najfeldówna sugerowała, że Nowicka tego co robi nie robi z pobudek ideowych tylko właśnie dlatego, że dostaje za to pieniądze. Co jest złego w tym, że ktoś ma taki pogląd a ktoś ma inny?
No dawaj kolejnych "ze świty" co możesz o nich powiedzieć? Zapewne Kotliński, Grodzka, Biedroń, kto jeszcze? Penkalski? A może coś powiesz o Pawle Sajaku? Na niego właśnie głosowałem.
Olaf nie bój się o mnie. Az takim fanem Janusza jak Ty Jarka nie jestem :)
GRZECH ja cały czas liczę na jakąś nagrodę jako założyciel tegoż tematu ;) Myślę, że wątek może utrzymać się jeszcze cztery lata ;P
Cztery lata to mało. Za cztery lata przy kolejnych wyborach to złapie drugi oddech. :)
Niestety nie fascynuje mnie w/w pan, porostu, przepraszam ze to napisze, jest on dla mnie poprstu takim samym karierowiczem jak pozostali i bez urazy "dorwał sie do żłobu", a na tym forum jawi sie jako WIELKI CUDOWNY REFORMATOR!!!! Napisze jescze tylko krótko, bo widzę Drogi Szczawiu ze mimo wielu opisów nie tylko moich, nadal jesteś "zauroczony" panem Palikotem i nie przyjujesz żadnego innego wytłumaczenia rzeczywistości. Czas zweryfikuje tak naprawde kto miał racje. I jeszcze jedno pytanie - byłes kiedyś w Holandii???????
I tylko taka mała dygresja, po raz kolejny piszesz ze jestes ateistą, a swoje dziecko zaniosłes do kościoła katolickiego i dokonałes sakramentu chrztu, twierdząc ze tylko nadałes mu imie. Imię to sie nadaje w urzędzie!! Chrzest to jest przyjecie człowieka do społeczności kościoła katolickiego!
mks, nie wiem czy Szczawiu był w Holandii ale ja byłem i co w związku z tym????
Pewnie chodzi o legalizację narkotyków...tak to bardzo dobry pomysł. Każdy kto jest uzależniony może mieć przy sobie działkę ale nie wiesz pewnie jednego, że taka osoba jest w rejestrze i jest świadoma konsekwencji, czyli w wyniku powstałych chorób płaci za leczenie z własnej kasy...to podpisują sami i płacą wyższe składki zdrowotne. U nas jest zakaz, a i tak narkomanów mamy pod dostatkie i kto ich leczy??? Wyjaśniłem trochę dlaczego palikot chce legalizacji narkotyków? A wiesz ile to daje oszczędności dla budżetu Państwa, za te pieniądze można leczyć innych chorych.
Karol
:)))) coraz częściej stwierdzam, że nie rozumiesz co czytasz.
Nie zaniosłem mojego dziecka do żadnego kościoła. Nadałem mu imię właśnie w USC i to nazywam chrztem. Chrzest to nie tylko przyjęcie do wspólnoty religijnej. Zawsze mnie zastanawiało dlaczego katolicy albo kościół uzurpują sobie prawo do pewnych wyrazów. Spójrz w słownik jakie znaczenie jest wyrazu chrzest. Synek jak będzie się chciał ochrzcić i zapisać do jakiegokolwiek związku wyznaniowego to sam pójdzie i się zapisze.
Byłem w Holandii jeśli dobrze liczę to 5 lat temu.
Tak jestem zauroczony Januszem, kocham go i uwielbiam. Pozdejmowałem w domu rodziców i dziadków krzyże ze ścian i powiesiłem tam portery Janusza bo jest jedynym wielkim reformatorem :))))
Rzeczywistość? Rozumiem, że rzeczywistość jest tylko taka jaką Ty przedstawiasz? Co mam przyjmować? Żenujące slogany oczerniające ludzi bezpodstawnie? Przecież to co napisałaś o utajnieniu wyroku przez Nowicką to kłamstwo. To co napisałaś o poznaniu się Tuska na Palikocie to slogan. Co to za rzeczywistość?
Tak własnie o to mi chodzi. Bądzmy realistami Karolu!!!! Narkoman zapłaci za swoje lecznie??????? U nas w Polsce??????
Nie mierzi Cie widok pijaczkow w parku, obsikanych, obrzyganych, brudnych i smierdzących? Dołóżmy do tego jeszcze narkomanów. Byłes w Holandii jak twierdzisz, widziałes na ulicach? Oplute chodniki, prostutyki, ludzie jak w amoku, chcesz takiej Polski? BRAWO. Strach przejśc z torbą, bo niegdy nie wiedz kiedy gdzie i jak dostaniesz po głowie. Nic w zyciu tak mnie nie przeraziło jak ulice w Amsterdamie....Sorki, ale ja nie chce. Chce normale miasto z parkiem gdzie mogę usiąść na czystej ławce, chce placu zabaw dla dzicecka gdzie narkomani i pijaki nie oddają moczu i kału do piaskownicy.....
:)))) coraz częściej stwierdzam, że nie rozumiesz co czytasz.
Nie zaniosłem mojego dziecka do żadnego kościoła. Nadałem mu imię właśnie w USC i to nazywam chrztem. Chrzest to nie tylko przyjęcie do wspólnoty religijnej. Zawsze mnie zastanawiało dlaczego katolicy albo kościół uzurpują sobie prawo do pewnych wyrazów. Spójrz w słownik jakie znaczenie jest wyrazu chrzest. Synek jak będzie się chciał ochrzcić i zapisać do jakiegokolwiek związku wyznaniowego to sam pójdzie i się zapisze.
Byłem w Holandii jeśli dobrze liczę to 5 lat temu.
Tak jestem zauroczony Januszem, kocham go i uwielbiam. Pozdejmowałem w domu rodziców i dziadków krzyże ze ścian i powiesiłem tam portery Janusza bo jest jedynym wielkim reformatorem :))))
Rzeczywistość? Rozumiem, że rzeczywistość jest tylko taka jaką Ty przedstawiasz? Co mam przyjmować? Żenujące slogany oczerniające ludzi bezpodstawnie? Przecież to co napisałaś o utajnieniu wyroku przez Nowicką to kłamstwo. To co napisałaś o poznaniu się Tuska na Palikocie to slogan. Co to za rzeczywistość?
CYTUJE- NIE KŁAMIĘ - przeczytaj początek i koniec.
Ja nie domagałam się utajnienia (procesu), po prostu go nie ujawniłam. Nikt nie wystąpił o jego ujawnienie, a ja go nie utajniałamWanda Nowicka""Wyrok, który zapadł 12 września 2011roku, został utajniony na prośbę Nowickiej, jednak dziś posłowie Stanisław Żelichowski z PSL i Jarosław Gowin z PO zażądali ujawnienia go.
Żelichowski i Gowin argumentowali, że opinia publiczna powinna mieć pewność, że nikt z parlamentarzystów nie jest uwikłany w działalność lobbystyczną na rzecz koncernów farmaceutycznych, szczególnie gdy jest wicemarszałkiem sejmu, jak Wanda Nowicka.
Wyrok dotyczy procesu o pomówienie, jaki Wanda Nowicka wytoczyła katolickiej publicystce Joannie Najfeld za słowa, że Nowicka "znajduje się na liście płac przemysłu aborcyjno-antykoncepcyjnego". Najfeld wypowiedziała te słowa 13 lutego 2009 roku w programie TVN24, podczas dyskusji z Joanną Senyszyn.
możesz podać link do słów, które zacytowałaś? Gdzie je napisano? Kto je powiedział?
Kolejna ciekawa persona RP - Roman Kotliński
cytuje
Publikacja w „Faktach i Mitach” na temat Moniki Olejnik jest pokazem siły partii Janusza Palikota. Pokazuje, że skandaliści nie cofną się przed niczym, by pokazać, że są gotowi na wszystko i użyją posiadanej przez siebie „amunicji” w odpowiednim czasie.
....Atak pisma na Monikę Olejnik pozornie wygląda na samotny wybryk posła Ruchu Palikota Romana Kotlińskiego, byłego duchownego katolickiego, redaktora naczelnego antyklerykalnego pisma „Fakty i Mity”. Jednak jego butne oświadczenie na stronie internetowej „FiM” jednoznacznie wskazuje, że nie było to samodzielne działanie, i pokazuje niezwykle mocną pozycję Kotlińskiego, którego autoryzuje Janusz Palikot. Można to było zaobserwować w ostatnich dniach, gdy po raz kolejny wróciła sprawa związków Grzegorza Piotrowskiego z „FiM”.
...Nikt w Ruchu Palikota nie mówi o usunięciu Kotlińskiego z partii – wręcz przeciwnie – szeregowi posłowie biorą go w obronę. W sejmowych kuluarach można usłyszeć, że Janusz Palikot poprzez Romana Kotlińskiego i jego pismo pokazuje, że stać go na wszystko, że ma wystarczająca ilość amunicji, by walczyć skutecznie z pozornie mocniejszym od siebie przeciwnikiem. Przykładem ma być właśnie awantura na linii Kotliński–Olejnik, która w rzeczywistości była demonstracją siły Palikota" - koniec cytatu
POLITYKA PANA PALIKOTA
możesz podać link do słów, które zacytowałaś? Gdzie je napisano? Kto je powiedział?
oczywscie- nie jest to zadne katolickie pismo
http://wiadomosci.wp.pl/title,Sensacyjny-wyrok-ws-Nowickiej-wicemarszalek-broni-sie,wid,13975628,wiadomosc.html
wróć do strony 16 do filmu z "Kropki nad I" zobaczysz co Palikot na ten temat powiedział zainteresowanej. Trzeba słuchać dwu stron draga mks
Chyba widzieliśmy inny Amsterdam i innych ludzi na innych ulicach. Nie widziałem parku gdzie narkonan sika czy oddaje kał, a tym bardziej placów zabw dla dzieci w takim stanie. Wręcz przeciwnie czyste zadbane skwery, parki i ulice. Przykro mi ale nawet prostytutki prezentują się ładnie w oknach wystawowych...:) są nawet kina gejowskie, puby gejowskie. Nikt mnie nie zaczepiał i nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogę dostać w głowę czy być okradziny!!! W Amsterdamie możesz zostawić otwarty samochód i nikt nic z niego nie ukradnie!!! O jakim kraju Ty piszesz??? Czy Ty napewno byłeś w Holandii i Amsterdamie??? Wątpię bo wszytko co opisujesz nie zgadza się z rzeczywistością.
Karol
Szczawiu, ale tu nie chodzi o to co powiedział Palikot, sprawa dotyczy NOwickiej i tego co powiedziała ona. Normale jest ze Palikot bedzie jej bronił.
to że portal tak napisał to jest wg Ciebie prawda? Na jakiej podstawie twierdzisz, że słowa redaktora są prawdziwe a słowa Nowickiej nie?
Szczawiu, ale tu nie chodzi o to co powiedział Palikot, sprawa dotyczy NOwickiej i tego co powiedziała ona. Normale jest ze Palikot bedzie jej bronił.
ja mówiłem o tym co napisałaś o Kotlińskim
widziałem dokładnie taki sam Amsterdam jak karol997
Chyba widzieliśmy inny Amsterdam i innych ludzi na innych ulicach. Nie widziałem parku gdzie narkonan sika czy oddaje kał, a tym bardziej placów zabw dla dzieci w takim stanie. Wręcz przeciwnie czyste zadbane skwery, parki i ulice. Przykro mi ale nawet prostytutki prezentują się ładnie w oknach wystawowych...:) są nawet kina gejowskie, puby gejowskie. Nikt mnie nie zaczepiał i nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogę dostać w głowę czy być okradziny!!! W Amsterdamie możesz zostawić otwarty samochód i nikt nic z niego nie ukradnie!!! O jakim kraju Ty piszesz??? Czy Ty napewno byłeś w Holandii i Amsterdamie??? Wątpię bo wszytko co opisujesz nie zgadza się z rzeczywistością.
Karol
Moze wysłac Ci troszkę fotek z mojego pobytu w Amsterdamie???
Moze tam nie sikają do piaskownicy, ale u nas niestety tak. Niedwano na formum pojawił sie post o pijaczkach z malesina i o przystanku który okupują. Taka jest nasza Polska rzeczywistość. Niech sie do nich dosiądą jeszcze narkomani. Miałam kiedys przyjemnośc pracowac na dworcu centralmym w warszawie były to lata 1995-1997, wiesz ilu widziałam tam narkomanów, żywych, umarłych.... Nic tam się nie zmieniło, chcesz jedz zobacz... Chcesz tego wiecej??
to że u nas "pijaczki sikają do piaskownicy" to jest wina Palikota? To że pozwoli się na palenie marihuany tak jak szlugów to spowoduje że w piaskownicach tych będą też sikali narkomani? :))) Co maja narkomani wspólnego z ludźmi palącymi marihuanę? To teraz ja zapytam: mks - paliłaś kiedyś marihuanę?
to że portal tak napisał to jest wg Ciebie prawda? Na jakiej podstawie twierdzisz, że słowa redaktora są prawdziwe a słowa Nowickiej nie?
A Ty na jakiej twierdzisz ze pani Nowicka nie kłamie???? Wyrok jest utajniony -to jest PRAWDA, kto go utajnił?????
to że u nas "pijaczki sikają do piaskownicy" to jest wina Palikota? To że pozwoli się na palenie marihuany tak jak szlugów to spowoduje że w piaskownicach tych będą też sikali narkomani? :))) Co maja narkomani wspólnego z ludźmi palącymi marihuanę? To teraz ja zapytam: mks - paliłaś kiedyś marihuanę?
Oczywiście - i po marihuanie napewno nasikałabym do piaskownicy, gdybym miała taką potrzebę. A papierosy tez paliłam i o dziwo po nich nie chciało mi sie sikac do piaskownicy....Nie porównujmy papierosa do skręta.Bo to jak porównanie piwa do spirytusu.
to że u nas "pijaczki sikają do piaskownicy" to jest wina Palikota? To że pozwoli się na palenie marihuany tak jak szlugów to spowoduje że w piaskownicach tych będą też sikali narkomani? :))) Co maja narkomani wspólnego z ludźmi palącymi marihuanę? To teraz ja zapytam: mks - paliłaś kiedyś marihuanę?
Oczywiście - i po marihuanie napewno nasikałabym do piaskownicy, gdybym miała taką potrzebę. A papierosy tez paliłam i o dziwo po nich nie chciało mi sie sikac do piaskownicy....Nie porównujmy papierosa do skręta.Bo to jak porównanie piwa do spirytusu.
nigdzie również nie napisałam ze sikanie do piaskownicy to wina Palikota. Sądze tylko ze jak zgodnie z propozycją Palikota zalegalizowania w naszym kraju marihuany, sikających zrobi sie poprostu WIECEJ.
A Ty na jakiej twierdzisz ze pani Nowicka nie kłamie???? Wyrok jest utajniony -to jest PRAWDA, kto go utajnił?????
Nie odpowiada sie pytaniem na pytanie :P) Nie twierdzę tak, ale wydaje mi się, że gdyby plotła bzdurę, że nie utajniała tylko nikt nie wystąpił o ujawnienie i to jest przyczyną utajnienia to by zaraz się znalazły osoby które by to obaliły. jak na razie nie słyszałem takich opinii prawników. Wydaje mi się, że Nowicka sroce spod ogona nie wypadła więc jako osoba która stara się a teraz już nią jest wicemarszałek sejmu nie bzdurzyłaby tylko po to by się bronić jeśli łatwo byłoby można jej teorie obalić. Portal można napisać wiele rzeczy w które lud uwierzy, ale mało kto przeczyta oświadczenie samej zainteresowanej, bo to nie pojawi się na pierwszej stronie w gazecie tylko gdzieś na końcu albo w ogóle tylko na stronie samego Ruchu Czego jesteś przykładem.
No widzisz Ty byś nasikała do piaskownicy ja nigdy nie miałem takich ciągotek. Nie każdy widać reaguje tak samo. Nie mierz wszystkich swoja miarką.
Piwa do spirytusu? W sumie racja. By mieć jakikolwiek nazwijmy to "odlot" trzeba by dużo więcej papierosów wypalić niż marihuany tak jak wypić więcej piwa niż spirytusu. Zarówno po dużej ilości piwa jak i po dużej ilości papierosów można się nieźle zwymiotować po prostu. Ale jedno i drugie szkodliwe w takim samym stopniu. Tylko dlaczego niektóre metody leczenia pewnych schorzeń zwłaszcza u starszych osób opierają się na marihuanie a nie tytoniu?
Dziękuję mks za fotki chętnie pooglądam wstawiaj, jak czytam twoje wypowiedzi są w dużej mierze Twoją wyobraźnią a nie ralną znajomością tematu. Zapomniałaś o tych paniach lekkich obyczjów które własnie w Amsterdanie siedzą w wystawowych oknach a w Polsce stoją przy trasach. Czy widzisz różnicę w kulturze? Bardziej strach wyjść na ulicę wieczorem w naszym kraju, niż w Amsterdamie. A na koniec zapytam czy okradziono Cię w Holandii, czy to tylko Twoja wyobraźnia tak Ci podpowiada??? :)
Karol
A Ty na jakiej twierdzisz ze pani Nowicka nie kłamie???? Wyrok jest utajniony -to jest PRAWDA, kto go utajnił?????
Nie odpowiada sie pytaniem na pytanie :P) Nie twierdzę tak, ale wydaje mi się, że gdyby plotła bzdurę, że nie utajniała tylko nikt nie wystąpił o ujawnienie i to jest przyczyną utajnienia to by zaraz się znalazły osoby które by to obaliły. jak na razie nie słyszałem takich opinii prawników. Wydaje mi się, że Nowicka sroce spod ogona nie wypadła więc jako osoba która stara się a teraz już nią jest wicemarszałek sejmu nie bzdurzyłaby tylko po to by się bronić jeśli łatwo byłoby można jej teorie obalić. Portal można napisać wiele rzeczy w które lud uwierzy, ale mało kto przeczyta oświadczenie samej zainteresowanej, bo to nie pojawi się na pierwszej stronie w gazecie tylko gdzieś na końcu albo w ogóle tylko na stronie samego Ruchu Czego jesteś przykładem.
No widzisz Ty byś nasikała do piaskownicy ja nigdy nie miałem takich ciągotek. Nie każdy widać reaguje tak samo. Nie mierz wszystkich swoja miarką.
Piwa do spirytusu? W sumie racja. By mieć jakikolwiek nazwijmy to "odlot" trzeba by dużo więcej papierosów wypalić niż marihuany tak jak wypić więcej piwa niż spirytusu. Zarówno po dużej ilości piwa jak i po dużej ilości papierosów można się nieźle zwymiotować po prostu. Ale jedno i drugie szkodliwe w takim samym stopniu. Tylko dlaczego niektóre metody leczenia pewnych schorzeń zwłaszcza u starszych osób opierają się na marihuanie a nie tytoniu?
Szczwiu kłania sie kodeks postępowania karnego art 360 , który mowi o utajnieniu postępowania , bo tylko w takich przypadkach moze być ujawnione również uzasadnienie wyroku. "Przyczyna ujawnienia to ze nik nie odtajnił" co to za bzdura. Sadze ze w tym procesie obowiązywały przepisy KPK a nie jakies cuda na kiju. Wiec dlatego uznaje ze ta pani cos kręci. Ptyanie kolejne - skoro wszystko jest tak git jak twierdzisz dlaczego i pytam sie po raz kolejny dlaczego to uzasadnienie nadal jest TAJNE????????????????????????
Kim według Ciebie jest osoba zaintereswana, bo jak widze Ty sugerujesz sie wypowiedziami tej Pani, a nie tym co orzekł sąd, oskarżyciej i prokurator. Dlaczego w mysleniu swoim jestes jednostronny????? Żeby w cos uwierzyc trzeba sprawdzic fakty, procedury i okolicznosci. Sąd oddalił oskarżenie tej Pani (SĄD -nie jakis pisarzyna, formunowicz i laik).
Jeśli dajmy na to w Niemczech czy innym kraju będą chcieli cię okraść czy nawet to im się uda, to swoje podejrzenie skieruj głownie na nielegalnie pracujących i przebywających tam Polaczków.
Jeśli dzisiaj padają jakieś złe słowa pod adresem Jarosława to nie wypływają one z ust Donka ale z ust Janusza P, tak więc podtrzymuję swoje zdanie napisane powyżej., zwykła kalkulacja polityczna.
Dziękuję mks za fotki chętnie pooglądam wstawiaj, jak czytam twoje wypowiedzi są w dużej mierze Twoją wyobraźnią a nie ralną znajomością tematu. Zapomniałaś o tych paniach lekkich obyczjów które własnie w Amsterdanie siedzą w wystawowych oknach a w Polsce stoją przy trasach. Czy widzisz różnicę w kulturze? Bardziej strach wyjść na ulicę wieczorem w naszym kraju, niż w Amsterdamie. A na koniec zapytam czy okradziono Cię w Holandii, czy to tylko Twoja wyobraźnia tak Ci podpowiada??? :)
Karol
Karolu więc zadam Ci jedno pytanie, czy w kraju w którym wieczorem strach wyjśc na ulice, pozolił bys na legalizacje narkotyków????????
http://hyperreal.info/marihuana_w_oczach_specjalisty#axzz1dsO6KNau
Szczwiu - to aporopo leczenia marihuaną, jeszcze gdzieś indziej przeczytałam ze jest coś takiego jak "medyczna marihuana" która pomaga w leczeniu stwardnienia rozsianego, ale ona nie ma nic wspolnego z klasyczmym paleniem trawy. Bo jest to THC czyli jeden ze składników marihuany, do badan takich doszli Brytyjscy naukowcy testując THC na myszach. Sądze ze podobnie to sie ma jak stosowanie w medycynie morfiny.
Oczywiście pod waruniem jaki od dawna stosowany jest w USA płacą za swoje leczenie wyższe stawki.
Widzisz mks, kraj taki jak Polska tylko traci na leczeniu narkomanów często nawet nieubezpieczonych, a przy legalizacji będzie ten problem uregulowany i zarazem rozwiązany. Na początku można się liczyć z problemami wynikającymi z wprowadzeniem odpowiednio przygotowanych przepisów regulujących ale z czasem sama się przekonasz, że stworzenie odpowiedniego prawa pozwoli na lepszą edukację w tym temacie. Mam kolegę pracującego z młodzieżą, która coś tam wiedziała o narkotykach ale gdy zabrał ich do Szpitala Odwykowego ich wiedza okazała się maleńka. Sądzę, że wielu ludzi gdy nie doświadczy czegoś na "własniej skórze" mówiąc kolokwialnie nie zrozumie i nie zna problemu.
Ps. Czekam na fotki z Amsterdamu....
Karol