Ponad 1000 sochaczewian podpisało się pod obywatelskim projektem ustawy broniącej małe sądy rejonowe przed likwidacją, a społeczności ok. 80 powiatów przed społeczną i ekonomiczną degradacją. Jak zawsze w akcję zaangażował się Urząd Miejski, który na prośbę mec. Wojciecha Błaszyka i kierowanego przez niego stowarzyszenia AMICI CURIAE, zadbał o logistyczną część przedsięwzięcia - namioty, stoliki, druk list, transport itp.
W niedzielę, 15 lipca, przed wszystkimi sochaczewskimi kościołami ustawiono namioty i stoliki, a tam wyłożono listy i apel o poparcie społecznego projektu ustawy, który ma uniemożliwić ministrowi sprawiedliwości (obecnemu i kolejnym) wprowadzanie zmian na sądowej mapie Polski - bez wyraźnej zgody sejmu. Minister Sprawiedliwości Jarosław Gowin jest przekonany, że sam, w drodze rozporządzenia, każdy polski sąd rejonowy może zmienić w wydział zamiejscowy innego, większego sądu natomiast konstytucjonaliści i niemal całe środowisko prawnicze są innego zdania. To parlament powinien decydować, czy w danym powiecie będzie samodzielny sąd rejonowy, czy tylko wydział zamiejscowy. Na początku minister zapowiadał przekształcenie ponad 100 polskich sądów, gdzie liczba etatów sędziowskich nie przekracza 15. Po rozpoczęciu naszej akcji protestacyjnej, w której Sochaczew odegrał jedną z kluczowych ról, po kilku miesiącach zmienił zdanie i zaproponował, by reforma objęła jednostki zatrudniające do 9 sędziów. W ten sposób Sochaczew wypadł z jego listy.
Pozostało na niej blisko 80 powiatów przekonanych, że podporządkowanie mniejszych sądów rejonowych ich większym odpowiednikom, przeniesienie sprawy karnych, cywilnych czy ksiąg wieczystych do ośrodków odległych o 30-40 km oznacza degradację społeczną i ekonomiczną regionu. Ratunkiem dla małych ojczyzn ma być właśnie projekt ustawy o okręgach sądowych sądów powszechnych oraz o zmianie ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych przygotowany przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej.
- Ponad 1000 podpisów, w kilka godzin uznajemy za sukces. Widać, że choć nasz sąd został obroniony, to sochaczewianie solidaryzują się z mieszkańcami innych powiatów, które ma dotknąć ta reforma. Bardzo dziękuję wszystkim księżom proboszczom za pomoc w akcji zbierania podpisów. To nie koniec naszych działań. Nasz sąd został obroniony, ale tylko ustawa da nam pewność, że w przyszłości ten lub inny minister nie zmieni zdania i znów nie będzie chciał degradować naszego miasta mówi burmistrz Piotr Osiecki.
Komitet Inicjatywy Ustawodawczej przygotował projekt ustawy o okręgach sądowych sądów powszechnych oraz o zmianie ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych. Pierwszy z nich tworzy sądy powszechne i reguluje podział terytorialny państwa na okręgi sądowe - okręgi sądów apelacyjnych, okręgowych i rejonowych. W projekcie czytamy, że w obszarze właściwości Sądu Apelacyjnego w Łodzi znajdzie się m.in. Sąd Okręgowy w Płocku oraz podległe mu Sądy Rejonowe w Ciechanowie, Gostyninie, Mławie, Płocku, Płońsku, Sierpcu, Sochaczewie i Żyrardowie. Do właściwości sochaczewskiego sądu przypisano wszystkie gminy powiatu sochaczewskiego, w tym Iłów (dotychczas mieszkańcy tej gminy swoje sprawy załatwiali w sądzie w Płocku).
W projekcie jasno określono, że sądy, ośrodki zamiejscowe sądów i wydziały zamiejscowe sądów tworzy się i znosi w drodze ustawy. Podobnie w drodze ustawy (a nie rozporządzenia ministra) określa się właściwość miejscową sądów oraz ich ośrodków i wydziałów zamiejscowych. Ustawa ma wejść w życie z dniem 1 stycznia 2013 r.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Popieram. To zwykli ludzie ponoszą ciężar utrzymania urzędasów i co mają w zamian? Nic... Pozd. Daniel
Panie Maslowski do kina, na kregle czy nawet na tzw zakupy 3-4 razy w miesiacu jezdze ponad 50km bo w sochaczewie nic nie ma. a jak raz na 5 lat czy nawet rok przejade sie po ksiege wieczysta do plocka to mi sie nic nie stanie a tym darmozjadom siedzacym w tych prowincjonalnych sadach ukroca sie cieple posadki i leniuchowanie taka jest prawda. nie walczycie o dobro mieszkancow tylko o stolki. z pana artykulu i kazdej wypowiedzi na temat obrony sadu mozna wywnioskowac ze sprawy w tym urzedzie co dzien zalatwia co drugi mieszkacniec sochaczewa a to jest klamstwo. ja w "naszym" sadzie nie bylem od 10 lat - zapewne jak wiekszosc mieszkancow wiec o co na prawde ta walka? kazda powazniejsza sprawa do plocka. rozwod do plocka. chce pan powiedziec ze jest za utrzymywaniem rzeszy urzedasow tylko po to zeby raz na jakis czas kilka osob moglo dostac ksiege wieczysta?
moim zdaniem Masłośiu to ludzie zaczynają po mału mieć to wszystko w d......,i może dobrze bo pasibrzuchy się obstawiają stołkami, kasę trzepią a ludzie biedę coraz większą mają .
Niestety, ale ponad 700 podpisów (taka jeszcza rano była podana w powyższym teście liczba), a teraz ponad 1000 świadczy, że temat obrony sądów już nie jest tak istotny dla mieszkańców Sochaczewa. Przyznam, że byłem przekonany o tym, że przy tak zorganizowanej akcji we wszystkich parafiach to przynajmniej tych podpisów będzie w przedziale 3500-4000. Będąc w południe na mszy w parafii Trojanów tylko niewielka grupa podeszła składać podpisy, a reszta przeszła obojętnie. Najwyraźniej wielu sochaczewian uznało, że skoro nasz sąd zostaje, to dalsza walka nie ma sensu. Przyznam, że po tym co się wydarzyło w polityce w ostatnich 48 godzinach , to będzie cieżko koalicjantowi przekonać PO do poparcia społecznego projektu ustawy, który ma uniemożliwić ministrowi sprawiedliwości wprowadzanie zmian na sądowej mapie Polski. Tak czy inaczej Komitet Inicjatywy Ustawodawczej czeka jeszcze sporo cieżkiej pracy.
Popieram. To zwykli ludzie ponoszą ciężar utrzymania urzędasów i co mają w zamian? Nic... Pozd. Daniel
Panie Maslowski do kina, na kregle czy nawet na tzw zakupy 3-4 razy w miesiacu jezdze ponad 50km bo w sochaczewie nic nie ma. a jak raz na 5 lat czy nawet rok przejade sie po ksiege wieczysta do plocka to mi sie nic nie stanie a tym darmozjadom siedzacym w tych prowincjonalnych sadach ukroca sie cieple posadki i leniuchowanie taka jest prawda. nie walczycie o dobro mieszkancow tylko o stolki. z pana artykulu i kazdej wypowiedzi na temat obrony sadu mozna wywnioskowac ze sprawy w tym urzedzie co dzien zalatwia co drugi mieszkacniec sochaczewa a to jest klamstwo. ja w "naszym" sadzie nie bylem od 10 lat - zapewne jak wiekszosc mieszkancow wiec o co na prawde ta walka? kazda powazniejsza sprawa do plocka. rozwod do plocka. chce pan powiedziec ze jest za utrzymywaniem rzeszy urzedasow tylko po to zeby raz na jakis czas kilka osob moglo dostac ksiege wieczysta?
moim zdaniem Masłośiu to ludzie zaczynają po mału mieć to wszystko w d......,i może dobrze bo pasibrzuchy się obstawiają stołkami, kasę trzepią a ludzie biedę coraz większą mają .