Ostatnio faktycznie wszyscy narzekamy, szukamy dziury w tym naszym Sochaczewie i "radośnie" wywlekamy ją na wierzch. W jednym z postów, bodajże o tramwaju w Sochaczewie, była wyjawiona ulga, że wreszcie pojawił się jakiś "konstruktywny" pomysł. Z tym tramwajem to może być ciężko, z tego co ja pamiętam, to nie była tam poruszona banalna kwestia przystanków. Ewentualne, byłyby chyba dla większości za daleko. Spacer po łąkach już coraz mnie osób bawi przecież.;-( No dobrze, bo znów się zaczyna się to czego nie możemy a możemy przecież tak wiele. Już w tytule mamy podaną na tacy alternatywę. Wykręcając numer zamiejscowy mamy wreszcie wybór. 1044 to usługa świadczona nam przez NOM, rozwinięciem to bodajże: Niezależny Operator Międzystrefowy. Z tego co wiem ceny są te same a na dodatek NOM należy do PKN Orlen i Polskich Sieci Energetycznych czyli... spadamy z deszczu pod rynnę, mogłoby się wydać. Chyba tak do końca nie jest, dwóch monopolistów to ciut mniejszy monopol.;-) (w Niemczech jest kilkudziesięciu operatorów (sic!), u nas będzie jeszcze dwóch Netia 1055 i Energis Polska 1066). Tak sobie marzę, że gdyby większość z nas nie wybrała "tepsy" dzwoniąc do Warszawy, to może, za jakiś czas, zmieniłoby to coś. Przecież tak niedawno okazało się, że gdy 30% abonentów pomyślało o rezygnacji z telefonu stacjonarnego (dane z sondaży), natychmiast pojawiły się zapowiedzi o nowych cenach od 1 września br. Możemy, oczywiście, że tak! A co z tym naszym kochanym miastem? Hm, pewien pomysł już od dawna krąży mi po głowie. Dni Sochaczewa są corocznym dowodem na to, że potrafimy i lubimy się gromadzić. Dodać do tego nasze ostatnie "problemy" z władzą, "doprawiamy" przetargiem na kotłownię olejową, a to wszystko "mieszamy" stanowczo za wysokim rachunkiem za połączenia z 0-202122 i co mamy? W tym miejscu trzeba jeszcze wspomnieć o gorących głowach pragnących zmian, których vide: Forum, nie brakuje i odpowiedź nasuwa się sama: happening! Słuchajcie, zamknijcie oczy, wyobraźcie sobie ten tłum, na czele maszerujący z transparentem www.e-sochaczew.pl, który podąża ulicami naszego miasta. Moglibyśmy "odwiedzić" Urząd Miasta, wykrzyczeć im nasze postulaty (napisałoby się ich kilka), zahaczyć o Policję, przypomnieć im o obowiązkach i zakończyć marsz pod "tepsą" (tu jest chyba oczywiste czego byśmy zażądali;-)). Potem ewentualnie ognisko w celu integracji, wymiany poglądów, dużo "chatu", trochę ściągania plików...;-) Myślę, że gdyby wcześniej uprzedzić WOT, to pewnie przyjechaliby z kamerą, coś by drgnęło, jakaś energia zostałaby wyzwolona. Gdyby to wszystko udało nam się zrobić bez agresji, z jakąś kapelą maszerującą z nami, radośnie i "rozkrzyczanie" to byłby to jakiś sygnał. Ktoś zacząłby z nami rozmawiać, bo zobaczyłby potencjalny interes. Jeśli "chciało nam się" wyjść na ulicę, to na pewno pójdziemy głosować. A jak jest to ważne, to chyba wszyscy wiemy? Przyznam się, że nie mam pojęcia kto musiałby wydać na to zgodę, jakie warunki musielibyśmy spełnić etc.? Piszcie swoje sugestie, rozwijajcie ten pomysł bądź nie, ale pamiętajcie, że w każdym momencie swojego życia mamy wybór. Można przemknąć niespostrzeżenie albo i nie, i "narobić" trochę hałasu. Co Wy na to?
Jarek jarek@e-sochaczew.pl
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze