Reklama

Ach! Co to był za koncert!

Teresiński Ośrodek Kultury
21/02/2009 12:17
Niezwykłych wrażeń dostarczyli nam artyści prezentujący się w piątkowy wieczór w sali kameralnej Teresińskiego Ośrodka Kultury podczas ostatkowego koncertu karnawałowego. Zaczęło się bardzo spokojnie, niewinnie, nastrojowo. Królowała pełna niezwykłych walorów śpiewająca twórczość Wojciecha Młynarskiego. Młode artystki wzruszyły publiczność wykonaniem takich przebojów jak: „Nie ma jak u mamy”, „Tak bym chciała kochać już”, „Jesienny Pan” czy „Serce to jest muzyk”. We wspaniałych balowych kreacjach, swoje walory wokalne prezentowały: Anna Radomska, Agata Brzywczy, Małgorzata Szymańska, Anna Radkowska, Sylwia Brzywczy, Agnieszka Jankowska przy akompaniamencie Pawła Dałkiewicza. Następnie było już tylko głośniej, dostojniej i jednocześnie bardziej jazzowo! BIG – BAND Państwowej Szkoły Muzycznej I i II st. w Sochaczewie pod dyrekcją Bernarda Pacholskiego znany jest nie tylko społeczności sochaczewskiej. Laureat wielu nagród festiwali międzynarodowych i ogólnopolskich zaprezentował standardy muzyki jazzowej i rozrywkowej niemalże tańcząc ze swoimi instrumentami. Publiczność miała niespotykaną okazję posłuchać prawdziwej orkiestry dętej, w której kilka puzonów, trąbek, saksofonów gra jednocześnie w dość skomplikowanej harmonii, gdzie każdy instrument ma swoje miejsce i czas. Znamienne jest to, że orkiestra to bardzo młodzi ludzie, którzy zasługują na podziw. W dobie popu, punku, rocka, prostych, nie wymagających umiejętności melodyjek, zagrać prawdziwy jazz jest trudno. Zarazić tym młodzież jeszcze trudniej. Ale Bernard Pacholski to potrafi. I było widać, że dzieciaki robią to z wielką pasją. Umiejętność zarażania pasją to bardzo cenna cecha. Niestety rzadko spotykana. Dlatego uczmy się od tych, którzy ją posiadają. W piątkowy wieczór otrzymaliśmy niesamowity pokład pozytywnej energii. Tego dawno u nas nie było. Muzyka porywała do klaskania czy podrygiwania, a czasem wręcz do tańca. Nie można było obojętnie siedzieć słysząc znajome dźwięki „Do grającej szafy grosik wrzuć…”, „Volare” czy najbardziej oklaskiwaną „Różową Panterę”. Słuchaczom miło i cieplej robiło się na sercu w ten mroźny, lutniowy ostatkowy wieczór.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    redzinska@wp.pl 2009-02-23 12:31:29

    BIG – BAND jak zawsze pokazuję klasę :). Niesamowici ludzie i niezapomniane wrażenia z koncertów, Szkoła Muzyczna, oraz samo miasto powinni być dumni z posiadania tak rewelacyjne orkistry :).

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama