Od kilku dni na sochaczewskim zamku znowu pracują archeolodzy. Badania są kontynuacją ubiegłorocznych wykopalisk i potrwają prawdopodobnie do początków sierpnia. - Zeszłoroczne wykopaliska objęły wschodnią część wzgórza zamkowego oraz wnętrze tzw. domu zamkowego, a dokładnie jego zachodnie skrzydło – przypomina Tomasz Olszanki, doktorant Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego, kierujący pracami w Sochaczewie. – W tym roku badamy część północno-wschodnią, w której dotychczas nie prowadzono żadnych prac. Tomasz Olszacki uważa, że badaczy skutecznie odstraszały rowy pochodzące z okresu ostatniej wojny i wcześniejsze ingerencje budowlane, które miały miejsce po I wojnie. Chodzi o lepianki usytuowane na i pod wzgórzem zamkowym, zamieszkałe przez biedną ludność Sochaczewa, której domostwa zostały zniszczone podczas działań I wojny. Ziemianki istniały do 1935 – 36 r., kiedy to ich mieszkańców przeniesiono w inny rejon miasta, a teren na podzamczu zniwelowano. Archeolodzy muszą więc przebić się przez warstwy XX-wieczne związane z II wojną i wcześniejszym osadnictwem. W minionym tygodniu wykonano dwumetrowej głębokości wykop, w którym rysują się już nawarstwienia związane z XVII wiecznym zamkiem Stanisława Radziejowskiego. – Właściwie jest to warstwa niwelacyjna, jaka się tu znajduje po częściowej rozbiórce zamku średniowiecznego. Żeby dotrzeć do interesujących nas warstw, wykop powinien mieć około 5 m głębokości – wyjaśnia Tomasz Olszacki. Łukasz Popowski, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Historycznej Odbudowy Zamku w Sochaczewie „Nasz Zamek” i inicjator działań archeologicznych ma nadzieję, że tegoroczne badania dadzą także odpowiedź na pytania związane z bramą zamkową. Łukasz Popowski jest autorem rysunku rekonstruującego wygląd dawnego zamku, ale jak mówi, pewność mamy co do jego trzech skrzydeł i wieży kaplicznej. Brama wyjazdowa, jako jedyna w całym zamku, wciąż budzi wątpliwości. Możliwe więc, że jej wygląd, dokładne usytuowanie poznamy na podstawie tegorocznych wykopalisk. Dla Łukasza Popowskiego jest to tym ważniejsze, że przygotowuje się on do obrony pracy magisterskiej na UŁ dotyczącej sochaczewskiego zamku, dlatego aktywnie uczestniczy w badaniach. Dodatkowo, wraz z członkami Stowarzyszenia „Nasz Zamek”, zbiera zabytkową cegłę z wykopu, aby później wykorzystać ją do ratowania nadwątlonych murów zamku. Wykopaliska potrwają około miesiąca, a więc do początków sierpnia. Nadzór naukowy nad nimi sprawuje prof. Leszek Kajzer, dyrektor Instytutu Archeologii Uniwersytetu w Łodzi i jeden z największych badaczy zamków w Polsce. Natomiast fundusze w wys. 12 tys. zł przeznaczył na wykopaliska Urząd Miejski. O wynikach prac będziemy czytelników na bieżąco informować. Jolanta Sosnowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze