Nela Bryłowska, sochaczewianka, zilustrowała Bajki Miejskie czyli Opowieści z PRL-u, Stanisławy Domagalskiej.
Stanisława Domagalska to reporterka i znana pisarka literatury dla dzieci (Żegnaj smutku, Jeszcze nie teraz, Trzy piętra zwyczajnych przygód). Dwa lata po jej śmierci wydane zostały w tym roku Bajki Miejskie, które napisała w czasie stanu wojennego. Nie znajdziemy w nich jednak bezpośrednich odniesień do tamtych lat. Te krótkie opowiadanka to raczej synteza nastrojów owych czasów, tworzona najczęściej przy pomocy personifikacji zwierząt i przedmiotów. Ale tak często w bajkach bywa.
Autorka ukazuje szarość i przypadkowość losów swych bohaterów, tkwiących w systemie, w którym mają w gruncie rzeczy niewielkie możliwości życiowego manewru. Charakterystyczna jest historia zgubionego buta, który, choć elegancki z dobrej skóry i zapewne drogi, po stracie pary okazał się zupełnie bezwartościowy. Na pocieszenie los dał mu na koniec rolę wizytówki zakładu szewskiego. Szykowny but w witrynie zwykłego szewca musiał zapewne przyciągać wzrok przechodniów.
Bajki Miejskie, napisane zupełnie nie dla dzieci, wciągają i czyta się je świetnie, tyle, że nie każdy przeżywał ów czas, podobnie jak autorka i zapewne nie dla każdego był on jedynie pasmem szarości i udręki.
Natomiast wielką zaletą tej niewielkiej książeczki są ilustracje Neli Bryłowskiej. Pokazała się w nich jako wrażliwa artystka, wrażliwa również na słowo, nie próbująca w sposób banalny komentować treści opowiadań. Łączące rysunek z elementami collagu prace nie narzucają się czytelnikowi, chociaż pozostają w pamięci, by podczas lektury pozwolić na więcej w swobodnej podróży po PRL-u Domagalskiej. Gratuluję Nela.
Sławomir Burzyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze