Bałagan w Ministerstwie, punkty apteczne splajtują
Tygodnik Echo Powiatu
22/12/2009 12:14
W poprzednim tygodniu wszystkie media ogłosiły wiadomość o nowym wykazie leków w punktach aptecznych, który ma obowiązywać już od stycznia. Nie było by w tym nic złego, gdyby nie fakt, iż nowa, „lepsza” lista, zamiast długiego wykazu niezbędnych środków farmaceutycznych, zawiera długą listę absurdów. Przykładowo, w punktach aptecznych, w świetle nowych zmian, dostępny będzie Gripex Noc, natomiast nie będzie można kupić Gripex Control, bo niestety nie znalazł się on na liście dostępnych leków. Co śmieszniejsze, wspomniany wcześniej Gripex Noc będzie do kupna tylko i wyłącznie w opakowaniu zawierającym 12 tabletek, bo opakowanie zawierające 6 tabletek jest tu już zabronione. Na liście leków dopuszczonych do sprzedaży w punktach aptecznych brakuje też wielu innych medykamentów dostępnych do niedawna bez recepty oraz, co gorsza, nie znajdziemy tam tańszych zamienników. Ponadto w wykazie nie znalazło się wiele preparatów stosowanych w leczeniu astmy, maści przeciwzakrzepowych, które od wielu lat były przedmiotem obrotu w punktach aptecznych. W tym momencie nasuwa się pytanie. Po co te zmiany? Czy dotychczasowa sytuacja była zła? No cóż, odpowiedź jest jasna. Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. W powiecie sochaczewskim punktów aptecznych jest pięć. W Młodzieszynie, Brochowie, Nowej Suchej, Paprotni i Brzozowie. Każdy znajduje się w małej wsi z tego względu, iż prowadzenie dużej apteki w miejscowości o niewielkim zaludnieniu byłoby nieopłacalne. Zdaniem techników farmacji prowadzących punkty we wsiach, konstrukcja wykazu już od podstaw była błędna, ponieważ umieszczono w nim nazwy handlowe preparatów, a nie nazwy substancji chemicznych, będących składnikami preparatów tak, jak było do tej pory. Niestety obecnie wprowadzane zmiany odbiją się na pacjentach i właścicielach punktów, ponieważ wiele z nich zostanie zamkniętych. Te zaś, które przetrwają, nie będą dysponowały niezbędnym asortymentem. Nawet po szampon Nizoral trzeba będzie jechać do miasta. Graniczy to z paranoją. Zanim jednak wykaz zostanie wprowadzony, wiadomo już, że wiceminister zdrowia Marek Twardowski pracuje nad nowelizacją rozporządzenia, która ma wyeliminować błędy, znajdujące się w wykazie. Pech chciał, że błędów w rozporządzeniu jest tak dużo, że należałoby je napisać od nowa. Czyżby pracownikom Ministerstwa nudziło się? Sylwia Korzybska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze