Reklama

Bonifikata już ustalona

31/03/2005 13:22
Burzliwą dyskusję na przedświątecznej sesji, która odbyła się dokładnie tydzień temu, wywołała uchwała w sprawie wyrażenia zgody i zasad ustalania bonifikaty przy bezprzetargowej sprzedaży prawa własności nieruchomości na rzecz spółdzielni mieszkaniowych oraz właścicieli lokali.
Ożywienie obecnych na spotkaniu spółdzielców spowodował spór o ustalenie ostatecznej wysokości bonifikaty. Radny Zbigniew Lewandowski mówił, że w tej sprawie odbyło się już wiele konsultacji z władzami miasta, na których spółdzielcy proponowali 95 proc. bonifikaty. Rozmowy nie przyniosły jednak rezultatu. Radny Lewandowski dodał, że ostatecznie spółdzielcy zaproponowali 99 proc. bonifikaty, gdyż na ostatnim spotkaniu obecny był jedynie, oddelegowany przez wiceburmistrza Krzysztofa Brymorę, naczelnik Wydziału Gospodarki Gruntami UM Tomasz Jerzy Ćwiek.
Oburzenie spółdzielców wywołała zwłaszcza opinia przytoczona przez mecenasa Pawła Rojewskiego. Wyjaśniał on, że zgodnie z art. 25 a ustawy o samorządzie gminnym, radny lub członek zarządu nie może brać udziału w głosowaniu w radzie, ani w komisji, jeżeli dotyczy ono jego interesu prawnego. Część radnych jest członkami spółdzielni, a więc uchwała dotyczy także ich interesu prawnego. Mecenas Rojewski przytaczał w związku z tym opinię komentatorów ustawy o samorządzie gminnym, którzy zalecają w takich przypadkach przeprowadzenie głosowania z wyłączeniem tych radnych, których uchwała dotyczy.
Radny Józef Chocian mówił z kolei, że na dotychczasowych komisjach nikt nie zgłaszał sprzeciwu co do projektu uchwały, a dzisiaj jest ich bardzo dużo. Uznał, że sugerowanie pod adresem radnych, którzy żyją we wspólnocie mieszkaniowej, iż kierują się przy głosowaniu nad tą uchwałą swoim interesem jest nieporozumieniem, istotą sprawy są bowiem problemy ludzi, mieszkańców Sochaczewa.
Na absurdalność sytuacji wskazywał prezes Spółdzielni Mieszkaniowej, Grzegorz Muśko. Tłumaczył, że w związku z tym sochaczewscy radni nie powinni w ogóle głosować w sprawach dotyczących miasta, ponieważ każda uchwała opiera się na interesie prawnym któregoś z członków rady. Wniosek z tego taki, że wszyscy radni powinni pochodzić spoza Sochaczewa.
Swoje obawy przestawiła także radna Danuta Radzanowska. „W świetle tego, co usłyszałam, obawiam się, że wiele uchwał, które do tej pory przyjęliśmy, a które dotyczyły wysokości podatków, sprzedaży lokali komunalnych z bonifikatą 95 proc. itd., miały wadę prawną. Należę do osób, które złożyły wniosek o wykup lokalu i głosowałam za bonifikatą 95 proc., więc byłam w kolizji z prawem. Jeśli uznać opinię przytoczoną przez mec. Rojewskiego, w wielu przypadkach nie możemy pełnić mandatu radnego”- przekonywała D. Radzanowska. Radna złożyła jednocześnie wniosek formalny o zmianę wysokości bonifikaty z 99 na 95 proc. i zamknięcie dyskusji. Po kolejnej wymianie poglądów poszerzyła wniosek o wykluczenie z głosowania nad tym projektem radnych posiadających lokale spółdzielcze.
Ostatecznie, po długiej wymianie zdań, radni przyjęli uchwałę z wysokością bonifikaty zaproponowaną przez Danutę Radzanowską 14 głosami za, 2 przeciw, i 1 wstrzymującym.
Martyna Mikulska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama