Największe szanse miałby dziadek Castingi stały się w ostatnich latach w naszym kraju bardzo modne. Na castingi do filmów chodzą gwiazdy kina, ale są również castingi dla statystów czy modelek. Pojawiły się też firmy, które z tego żyją, poprzez castingi wyszukując osoby przydatne dla organizatorów pokazów mody albo ekip filmowych poszukujących statystów lub twarzy do reklam i ogłoszeń. Właśnie w ostatnią sobotę pojawiła się kolejna szansa dla odważnych sochaczewian. W salach MOK-u przy ul.Żeromskiego casting zorganizowała warszawska firma CAST-FILM. Roztoczyła ona przed nami na afiszach szeroki wachlarz możliwości zarobienia w bardzo modnych dzisiaj branżach. Pojawiło się więc tego dnia w holu MOK sporo osób, głównie jednak młodzieży, a także mamuś z małymi dziećmi marzącymi o karierze dla swych pociech. Nie było natomiast osób starszych, które zapewne uważają, że to już nie dla nich. Nic jednak bardziej mylnego, bo jak nam powiedziała kierująca castingiem Ewa Cwudzińska, jest właśnie spore zapotrzebowanie na takie osoby, które mogłyby „grać” role rodziców lub dziadków. Jak się więc okazuje, mieliby oni większe szanse od młodzieży. Castingi te, jak dowiedzieliśmy się od pani Ewy, kierują się specyficznymi założeniami. Organizatorzy nie szukają bowiem, jak by się wydawało, wyłącznie osób młodych, zgrabych i ładnych. Wybór następuje bowiem najczęściej pod konkretne zamówienie. Na przykład, poszukiwana jest osoba gruba i niska, dlatego efekt castingu wywołuje niekiedy protesty. Mamy bywają zawiedzione, że ich dzieci nie zostały zakwalifikowane lub, że wybrana została, ich zdaniem, córka brzydsza. Przeciętnie, jak twierdzi Ewa Cwudzińska, firma podpisuje umowy jedynie z 7 procentami spośród osób zjawiających się na castingu. Na więcej po prostu nie ma zapotrzebowania. Ale i ci zakwalifikowani nie mogą mieć całkowitej pewności, że firma znajdzie im zajęcie. Najwięcej osób trafia na wybiegi pokazów mody, a także do reklam prasowych. Tu jednak można zarobić najmniej, bo około 500-1000 zł. Najwięcej, do 15 tys. zł, płacą statystom w telewizyjnych reklamówkach, ale tu dostać się jest najtrudniej. Mimo to wielu uczestników sobotniego castingu, z tą właśnie nadzieją zjawiło się w MOK-u. Może niektórym się poszczęści. bus
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze