Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No i okazało się, że muzyka była równie dobra jak tekst Szymona ;)
Dziękuje organizatorom.
Łudzie kochani, chill out i idźta posłuchać muzy - dajta spokój z dyskusjami o d... Maryni...(przepraszam Marynię)...
a bez przenośni? pogoda też będzie kiepska - zapewne bardziej zniechęci! jak większość pseudo melomanów:)
Ta cała Wasza paplanina klawiaturą bardzo zniechęca do koncertu. Zastanówcie się poligloci, zapewne "pseudo"!
muzamar - "jeśli postarasz się zrozumieć" -to nie o poziomie muzyki, wypełnieniu Zbyszkowych Siódemek ( zawsze niech po brzegi pełne będą!) rzecz była. Jestem pełen podziwu dla naszego języka i uważam, że nawet najbardziej skomplikowane rzeczywistości można opisać w prosty sposób - i to dopiero jest wielka sztuka. Z drugiej strony może właśnie tych muzycznych analfabetów powinno się ściągnąć na taki koncert by Doda, Ich Troje i kapele weselne nie były wizytówką gustu naszych ziomów, i by nie stworzyć paczki melomanów, których wiąże tajemnica wspólnego nierozumienia muzyki, a do czego nikt nie ma odwagi sie przyznać. nawiasem - dla mnie taka muzyka jest za trudna - nie mam odpowiedniego przygotowania - a wrażenia artystyczne gorsze niż po Pendereckim. A na pytanie: "Czemu komuś przeszkadza kilka profesjonalnie napisanych zdań?(...)" - bo lubię podważać autorytety - jeśli nimi są - zapewne cieszą się z dyskusji - jeśli nie -nie były autorytetami.
Czemu komuś przeszkadza kilka profesjonalnie napisanych zdań? Czytasz i i już wiesz, jeśli postarasz się zrozumieć. Potem idziesz na koncert albo nie.Jeśli dla kogoś sama recenzja jest za trudna to czego szuka na koncercie jazzowym?! Tej niedzieli siódemki i tak będą pełne, więc muzycznych analfabetów nie potrzeba . W Sochaczewie znajdzie się grono ludzi którzy wiedzą o co chodzi. I proszę redaktorów E -sochaczew o zawyżanie poziomu w każdej dziedzinie, wolę w górę niż w dół...
Wyprzedzając Twoje potencjalne wątpliwości dodam, że z "prawdą" jest tak, że każdy ma własną, stąd moje niewielkie zaufanie do prawdy jako takiej.
Całkowicie źle mnie zrozumiałeś. Zupełnie nie chodziło o pobłażliwość, czy wielkoduszność. Ja po prostu naprawdę uważam, że nie powinno się naparzać przyjaciół, bo przyjaciele są ważniejsi niż prawda. Zdaję sobie sprawę, że to kontrowersyjny pogląd. A może po prostu niezręcznie się wyraziłem i chciałem złożyć samokrytykę, a potem jeszcze raz nieręcznie się wyraziłem. Sam już do końca nie wiem. :)
Jest pewna wartoś całej tej sprawy, bo wiem już, kto to jest Jazgor... Zastanawiało mnie, czy to od "jazgarza", "jazgotu", czy z jakiejś książki...
Z perłami jest coś na rzeczy, ale czasami warto działać po prostu z pozucia obowiązku, bez względu na skutki.
No, to tyle. Nie lubię tego internetowego "pozdrawiam", ale - nie oglądając się na to - pozdrawiam!
tak na marginesie Andrzeju, nie ma dla mnie gorszej obrazy niż pobłażliwość. Dokopałeś mi bardziej swoją wielkodusznością niż mógłbyś to zrobić piórem. No ale wśród przyjaciół, jak rozumiesz, takie rzeczy uchodzą. To co robicie jest naprawdę "zacne i wytworne" nie ulega wątpliwości. "pojechałem z liścia" Szymonowi za język, który odstrasza. A tak w ogóle to miałem rozprawić się z drugim akapitem Jego felietonu, bo tam dopiero kwiatów nasadzono. W Rzepie czy Gazecie byłoby ok, ale w Sochaczewie, gdzie "chłopakowie" chcą organizować przegląd kapel weselnych brzmi jak złowrogie synkopowanie. pozdrawiam Pana Szymona przede wszystkim:) P.S. A dla mnie to tak trochę jak z tymi perłami.....
Cóż, żebym wiedział, to bym nie pisał. Dla przyjaciół człowiek jest jednak bardziej wyrozumiały. Ale ogólnie pełen luz. Czasami człowiek pisze, żeby coś napisać. Jak widać taki motyw nie jest najlepszy! ;-)
co Ty Andrzeju wypisujesz za głupoty! Przecież o twórczości Szymona pisałem a nie o (zapewne niepospolitych) gustach sochaczewian. Zakładasz, że nie słuchałem, bo tylko niektórym było to dane? - jest zatem sprzeczne samo ze sobą to co piszesz. jak rozumiem wszystko dla plebsu albo wszyscy plebsem. lub inaczej wszyscy powitają króla tak samo. pozdrawiam Maciej Królak Może kolega niech sam się broni (?)
A używając Pana maniery - słyszałeś ich Pan, żeby się wypowiadać?
Sochaczew jest miastem pełnym sprzeczności - wszyscy domagają się tu rzeczy wielkich, ale przerastają ich rzeczy małe. Przyjeżdża król - domagamy się Dody, przyjeżdża Doda, chcemy Rolling Stonesów. I tak w nieskończoność.
"(...)Performance będzie emanacją realizowanego przez grupę projektu o nazwie SmoothAsy, który polega m.in. na częściowym odejściu od linearnie konstruowanej linii melodycznej. Na plan pierwszy wysuwa się więc kolorystyka dźwięku oraz jego przestrzeń. Kolejnym założeniem estetycznym jest postawienie znaku równości pomiędzy pauzą, a dźwiękiem. Niektóre kompozycje zawierają element improwizacji, co przybliża je do stylistyki jazzowej. Inne z kolei obfitują w szeregi powtarzalnych pochodów dźwiękowych tzw. repetycji, co wyraźnie nawiązuje do minimalizmu. (...)" Ciekawe kto to w Sochaczewie zrozumie i wytrzyma do końca? No chyba, że akurat nie będzie miał gdzie pójść, a wszedł, bo nie wiedział, że będą grali (tak długo!). Język krytyka poważnie brzmi, gdy jest zrozumiały:) Cytowany fragment jest "sztuką-bardziej" niż to, co prawdopodobnie usłyszymy. Opisywanie mającego nastąpić wydarzenia artystycznego za pomocą odebranych wrażeń estetycznych, osobistych dodajmy,(jak choćby kolor dźwięku, temperatury mi jeszcze brakuje, która tak bliska kolorowi), mam nadzieję, że kolega już ich słuchał, jest zabiegiem artystycznym przewyższającym niewątpliwie mające nastąpić wydarzenie. A porzucając Pana manierę, powracając do swojej napiszę: Pan lepiej piszesz niż Oni grają. I tylko to chciałem napisać, choc bez tego przydługiego wstępu nie było by to takie intrygujace. pozdrawiam
tak myślałem, to dobrze że nie byłem.
No i okazało się, że muzyka była równie dobra jak tekst Szymona ;)
Dziękuje organizatorom.
Ale wybierałeś się, Veroniquay?